6 zer
🎵 3939 characters
⏱️ 3:57 duration
🆔 ID: 10051121
📜 Lyrics
No, a teraz porozmawiajmy o pieniądzach
Zauważyliście?
Wszyscy teraz rozmawiają o pieniądzach
Idę ulicami, gapiąc się na panny hoże
Czarne płaszcze, czarne rury no i czarne Roshe
Rozbity iPhone 6, choć zarabia marne grosze
Nie pytam skąd ma hajsy, jeśli chce tańczyć to bardzo proszę
Widzę jednak, że niechętna, dobry Panie Boże
Może tamta będzie chciała, jeśli ta nie może?
Plączę mi się język, same dziwne zdania tworzę
Będzie dwója z plusem, może trója minus, panie psorze?
Białe gówno ptaka ozdobiło czarne Porsche
Wewnętrzna kieszeń płaszcza zawsze w niej browary noszę
Jak początek miesiąca to Grolsche, koniec miesiąca to Łomżę
Mama pyta czy chcę jakiś przelew, mówię, "Bardzo proszę"
Sześć zer, chciałbym kiedyś zrobić sześć zer
Barman pyta mnie, czy polać jeszcze, "Bardzo proszę"
Ktoś mnie pyta z kim tu jestem
Ktoś inny mnie pyta, czy chcę w pysk, mówię, "Bardzo proszę"
Wyrastają guzy, niby Karkonosze
Jestem ateistą, ale niech mi dobry Pan pomoże
Zobaczyłem wszystko, chyba wrócę i się spać położę
Barman pyta, czy chcę jeszcze, "Bardzo proszę" (oh-kho-ho)
Bardzo proszę, wyrastają guzy, niby Karkonosze
Jestem ateistą, ale niech mi dobry Pan pomoże
W tym pokoleniu, na umowie-zleceniu
Nie gada się o przyszłości i ZUSie, ubezpieczeniu
Ci ludzie nie chcą gadać o wpłatach na lokatach premium
I polityce tych pozycji raczej nie mamy w menu
(Ale, ale) idę na balet i żyję wspaniale
Sobie zapalę i wypiję, żeby zalać te żale
Rano zamówię Domino's, choć miałem dietę mieć inną
Niż dietę piwną. Od lutego zacznę ćwiczyć na stałe
Na Facebooku same sześciopaki
Koledzy przechwalają się jak jakieś przedszkolaki
Same zdjęcia z siłki, jak pulsują typom wszelkie żyłki
Jutro da zdjęcie z teatru, tak dla niepoznaki
Ludzie raczej słabi są, ja to słabo znoszę
Czarne dziury się podają za polarne zorze
Kto Fifiemu poda rękę kiedy zaniemoże?
Barman pyta, czy polać kolejkę, mówię, "Bardzo proszę."
Sześć zer, chciałbym kiedyś zrobić sześć zer
Barman pyta mnie, czy polać jeszcze, "Bardzo proszę"
Ktoś mnie pyta z kim tu jestem
Ktoś inny mnie pyta, czy chcę w pysk, mówię, "Bardzo proszę"
Wyrastają guzy, niby Karkonosze
Jestem ateistą, ale niech mi dobry Pan pomoże
Zobaczyłem wszystko, chyba wrócę i się spać położę
Barman pyta czy chcę jeszcze, "Bardzo proszę" (oh-kho-ho)
Bardzo proszę, wyrastają guzy, niby Karkonosze
Jestem ateistą, ale niech mi dobry Pan pomoże
Wiosenny piątek, jadę nocą na tym Veturilo
Nie powinienem, bo wypiłem to czerwone wino
Chciałbym powiedzieć teraz, że uciekam przed policją
Ale zapamiętaj, życie to nie Ale Kino
Smak naszego życia to wygazowane piwo
Nasze romanse ustępują wszystkim Harlekinom
Zamiast czarnej limuzyny zbity pysk, duże czarne limo
Nie szukaj Scarlett, jak nie jesteś Rudolph Valentino
To jest Polska, tutaj stale zimno
Ten kabriolet chowaj, ziomki momentalnie gwizdną
Każdą tutaj gwiżdże, "do, re, mi, fa, sol, la, si, do"
To melodyjny kraj, muzykantów takich tutaj milion
Mam dwadzieścia parę lat, moje plany giną
Kręcę się po mieście z wiecznie zblazowaną miną
Mózg jak karabin, mógłbym zabić kogoś, zgładzić myślą
Ciągle w pogoni za tą straszną liczbą
Czyli sześć zer - chciałbym kiedyś zrobić sześć zer
Sześć zer, chciałbym kiedyś zrobić sześć zer
Sześć zer, chciałbym kiedyś zrobić sześć zer
Barman pyta mnie czy polać jeszcze, "Bardzo proszę"
Ktoś mnie pyta z kim tu jestem
Ktoś inny mnie pyta czy chcę w pysk, mówię, "Bardzo proszę"
Wyrastają guzy, niby Karkonosze
Jestem ateistą, ale niech mi dobry Pan pomoże
Zobaczyłem wszystko, chyba wrócę i się spać położę
Barman pyta czy chcę jeszcze, "Bardzo proszę"
Bardzo proszę, wyrastają guzy, niby Karkonosze
Jestem ateistą, ale niech mi dobry Pan pomoże
Bardzo proszę
Zauważyliście?
Wszyscy teraz rozmawiają o pieniądzach
Idę ulicami, gapiąc się na panny hoże
Czarne płaszcze, czarne rury no i czarne Roshe
Rozbity iPhone 6, choć zarabia marne grosze
Nie pytam skąd ma hajsy, jeśli chce tańczyć to bardzo proszę
Widzę jednak, że niechętna, dobry Panie Boże
Może tamta będzie chciała, jeśli ta nie może?
Plączę mi się język, same dziwne zdania tworzę
Będzie dwója z plusem, może trója minus, panie psorze?
Białe gówno ptaka ozdobiło czarne Porsche
Wewnętrzna kieszeń płaszcza zawsze w niej browary noszę
Jak początek miesiąca to Grolsche, koniec miesiąca to Łomżę
Mama pyta czy chcę jakiś przelew, mówię, "Bardzo proszę"
Sześć zer, chciałbym kiedyś zrobić sześć zer
Barman pyta mnie, czy polać jeszcze, "Bardzo proszę"
Ktoś mnie pyta z kim tu jestem
Ktoś inny mnie pyta, czy chcę w pysk, mówię, "Bardzo proszę"
Wyrastają guzy, niby Karkonosze
Jestem ateistą, ale niech mi dobry Pan pomoże
Zobaczyłem wszystko, chyba wrócę i się spać położę
Barman pyta, czy chcę jeszcze, "Bardzo proszę" (oh-kho-ho)
Bardzo proszę, wyrastają guzy, niby Karkonosze
Jestem ateistą, ale niech mi dobry Pan pomoże
W tym pokoleniu, na umowie-zleceniu
Nie gada się o przyszłości i ZUSie, ubezpieczeniu
Ci ludzie nie chcą gadać o wpłatach na lokatach premium
I polityce tych pozycji raczej nie mamy w menu
(Ale, ale) idę na balet i żyję wspaniale
Sobie zapalę i wypiję, żeby zalać te żale
Rano zamówię Domino's, choć miałem dietę mieć inną
Niż dietę piwną. Od lutego zacznę ćwiczyć na stałe
Na Facebooku same sześciopaki
Koledzy przechwalają się jak jakieś przedszkolaki
Same zdjęcia z siłki, jak pulsują typom wszelkie żyłki
Jutro da zdjęcie z teatru, tak dla niepoznaki
Ludzie raczej słabi są, ja to słabo znoszę
Czarne dziury się podają za polarne zorze
Kto Fifiemu poda rękę kiedy zaniemoże?
Barman pyta, czy polać kolejkę, mówię, "Bardzo proszę."
Sześć zer, chciałbym kiedyś zrobić sześć zer
Barman pyta mnie, czy polać jeszcze, "Bardzo proszę"
Ktoś mnie pyta z kim tu jestem
Ktoś inny mnie pyta, czy chcę w pysk, mówię, "Bardzo proszę"
Wyrastają guzy, niby Karkonosze
Jestem ateistą, ale niech mi dobry Pan pomoże
Zobaczyłem wszystko, chyba wrócę i się spać położę
Barman pyta czy chcę jeszcze, "Bardzo proszę" (oh-kho-ho)
Bardzo proszę, wyrastają guzy, niby Karkonosze
Jestem ateistą, ale niech mi dobry Pan pomoże
Wiosenny piątek, jadę nocą na tym Veturilo
Nie powinienem, bo wypiłem to czerwone wino
Chciałbym powiedzieć teraz, że uciekam przed policją
Ale zapamiętaj, życie to nie Ale Kino
Smak naszego życia to wygazowane piwo
Nasze romanse ustępują wszystkim Harlekinom
Zamiast czarnej limuzyny zbity pysk, duże czarne limo
Nie szukaj Scarlett, jak nie jesteś Rudolph Valentino
To jest Polska, tutaj stale zimno
Ten kabriolet chowaj, ziomki momentalnie gwizdną
Każdą tutaj gwiżdże, "do, re, mi, fa, sol, la, si, do"
To melodyjny kraj, muzykantów takich tutaj milion
Mam dwadzieścia parę lat, moje plany giną
Kręcę się po mieście z wiecznie zblazowaną miną
Mózg jak karabin, mógłbym zabić kogoś, zgładzić myślą
Ciągle w pogoni za tą straszną liczbą
Czyli sześć zer - chciałbym kiedyś zrobić sześć zer
Sześć zer, chciałbym kiedyś zrobić sześć zer
Sześć zer, chciałbym kiedyś zrobić sześć zer
Barman pyta mnie czy polać jeszcze, "Bardzo proszę"
Ktoś mnie pyta z kim tu jestem
Ktoś inny mnie pyta czy chcę w pysk, mówię, "Bardzo proszę"
Wyrastają guzy, niby Karkonosze
Jestem ateistą, ale niech mi dobry Pan pomoże
Zobaczyłem wszystko, chyba wrócę i się spać położę
Barman pyta czy chcę jeszcze, "Bardzo proszę"
Bardzo proszę, wyrastają guzy, niby Karkonosze
Jestem ateistą, ale niech mi dobry Pan pomoże
Bardzo proszę
⏱️ Synced Lyrics
[00:00.67] No, a teraz porozmawiajmy o pieniądzach
[00:03.14] Zauważyliście?
[00:04.16] Wszyscy teraz rozmawiają o pieniądzach
[00:06.95] Idę ulicami, gapiąc się na panny hoże
[00:10.54] Czarne płaszcze, czarne rury no i czarne Roshe
[00:12.80] Rozbity iPhone 6, choć zarabia marne grosze
[00:15.56] Nie pytam skąd ma hajsy, jeśli chce tańczyć to bardzo proszę
[00:18.32] Widzę jednak, że niechętna, dobry Panie Boże
[00:20.57] Może tamta będzie chciała, jeśli ta nie może?
[00:23.23] Plączę mi się język, same dziwne zdania tworzę
[00:25.58] Będzie dwója z plusem, może trója minus, panie psorze?
[00:28.61] Białe gówno ptaka ozdobiło czarne Porsche
[00:31.14] Wewnętrzna kieszeń płaszcza zawsze w niej browary noszę
[00:33.72] Jak początek miesiąca to Grolsche, koniec miesiąca to Łomżę
[00:36.61] Mama pyta czy chcę jakiś przelew, mówię, "Bardzo proszę"
[00:39.26] Sześć zer, chciałbym kiedyś zrobić sześć zer
[00:42.06] Barman pyta mnie, czy polać jeszcze, "Bardzo proszę"
[00:44.75] Ktoś mnie pyta z kim tu jestem
[00:47.21] Ktoś inny mnie pyta, czy chcę w pysk, mówię, "Bardzo proszę"
[00:50.07] Wyrastają guzy, niby Karkonosze
[00:52.32] Jestem ateistą, ale niech mi dobry Pan pomoże
[00:55.29] Zobaczyłem wszystko, chyba wrócę i się spać położę
[00:58.13] Barman pyta, czy chcę jeszcze, "Bardzo proszę" (oh-kho-ho)
[01:01.82] Bardzo proszę, wyrastają guzy, niby Karkonosze
[01:05.57] Jestem ateistą, ale niech mi dobry Pan pomoże
[01:11.19] W tym pokoleniu, na umowie-zleceniu
[01:13.00] Nie gada się o przyszłości i ZUSie, ubezpieczeniu
[01:15.51] Ci ludzie nie chcą gadać o wpłatach na lokatach premium
[01:18.42] I polityce tych pozycji raczej nie mamy w menu
[01:21.02] (Ale, ale) idę na balet i żyję wspaniale
[01:23.20] Sobie zapalę i wypiję, żeby zalać te żale
[01:26.09] Rano zamówię Domino's, choć miałem dietę mieć inną
[01:28.56] Niż dietę piwną. Od lutego zacznę ćwiczyć na stałe
[01:31.76] Na Facebooku same sześciopaki
[01:33.74] Koledzy przechwalają się jak jakieś przedszkolaki
[01:36.31] Same zdjęcia z siłki, jak pulsują typom wszelkie żyłki
[01:39.87] Jutro da zdjęcie z teatru, tak dla niepoznaki
[01:42.61] Ludzie raczej słabi są, ja to słabo znoszę
[01:44.92] Czarne dziury się podają za polarne zorze
[01:47.84] Kto Fifiemu poda rękę kiedy zaniemoże?
[01:50.14] Barman pyta, czy polać kolejkę, mówię, "Bardzo proszę."
[01:52.81] Sześć zer, chciałbym kiedyś zrobić sześć zer
[01:55.15] Barman pyta mnie, czy polać jeszcze, "Bardzo proszę"
[01:58.98] Ktoś mnie pyta z kim tu jestem
[02:00.33] Ktoś inny mnie pyta, czy chcę w pysk, mówię, "Bardzo proszę"
[02:03.46] Wyrastają guzy, niby Karkonosze
[02:05.55] Jestem ateistą, ale niech mi dobry Pan pomoże
[02:08.09] Zobaczyłem wszystko, chyba wrócę i się spać położę
[02:10.92] Barman pyta czy chcę jeszcze, "Bardzo proszę" (oh-kho-ho)
[02:14.97] Bardzo proszę, wyrastają guzy, niby Karkonosze
[02:18.67] Jestem ateistą, ale niech mi dobry Pan pomoże
[02:23.55] Wiosenny piątek, jadę nocą na tym Veturilo
[02:25.86] Nie powinienem, bo wypiłem to czerwone wino
[02:28.50] Chciałbym powiedzieć teraz, że uciekam przed policją
[02:31.07] Ale zapamiętaj, życie to nie Ale Kino
[02:33.94] Smak naszego życia to wygazowane piwo
[02:36.50] Nasze romanse ustępują wszystkim Harlekinom
[02:39.27] Zamiast czarnej limuzyny zbity pysk, duże czarne limo
[02:42.15] Nie szukaj Scarlett, jak nie jesteś Rudolph Valentino
[02:45.22] To jest Polska, tutaj stale zimno
[02:46.90] Ten kabriolet chowaj, ziomki momentalnie gwizdną
[02:49.65] Każdą tutaj gwiżdże, "do, re, mi, fa, sol, la, si, do"
[02:52.11] To melodyjny kraj, muzykantów takich tutaj milion
[02:55.77] Mam dwadzieścia parę lat, moje plany giną
[02:58.01] Kręcę się po mieście z wiecznie zblazowaną miną
[03:00.56] Mózg jak karabin, mógłbym zabić kogoś, zgładzić myślą
[03:03.08] Ciągle w pogoni za tą straszną liczbą
[03:05.19] Czyli sześć zer - chciałbym kiedyś zrobić sześć zer
[03:10.57] Sześć zer, chciałbym kiedyś zrobić sześć zer
[03:15.50] Sześć zer, chciałbym kiedyś zrobić sześć zer
[03:18.43] Barman pyta mnie czy polać jeszcze, "Bardzo proszę"
[03:21.31] Ktoś mnie pyta z kim tu jestem
[03:23.61] Ktoś inny mnie pyta czy chcę w pysk, mówię, "Bardzo proszę"
[03:26.48] Wyrastają guzy, niby Karkonosze
[03:28.80] Jestem ateistą, ale niech mi dobry Pan pomoże
[03:31.55] Zobaczyłem wszystko, chyba wrócę i się spać położę
[03:34.35] Barman pyta czy chcę jeszcze, "Bardzo proszę"
[03:38.55] Bardzo proszę, wyrastają guzy, niby Karkonosze
[03:41.95] Jestem ateistą, ale niech mi dobry Pan pomoże
[03:46.38] Bardzo proszę
[03:53.42]
[00:03.14] Zauważyliście?
[00:04.16] Wszyscy teraz rozmawiają o pieniądzach
[00:06.95] Idę ulicami, gapiąc się na panny hoże
[00:10.54] Czarne płaszcze, czarne rury no i czarne Roshe
[00:12.80] Rozbity iPhone 6, choć zarabia marne grosze
[00:15.56] Nie pytam skąd ma hajsy, jeśli chce tańczyć to bardzo proszę
[00:18.32] Widzę jednak, że niechętna, dobry Panie Boże
[00:20.57] Może tamta będzie chciała, jeśli ta nie może?
[00:23.23] Plączę mi się język, same dziwne zdania tworzę
[00:25.58] Będzie dwója z plusem, może trója minus, panie psorze?
[00:28.61] Białe gówno ptaka ozdobiło czarne Porsche
[00:31.14] Wewnętrzna kieszeń płaszcza zawsze w niej browary noszę
[00:33.72] Jak początek miesiąca to Grolsche, koniec miesiąca to Łomżę
[00:36.61] Mama pyta czy chcę jakiś przelew, mówię, "Bardzo proszę"
[00:39.26] Sześć zer, chciałbym kiedyś zrobić sześć zer
[00:42.06] Barman pyta mnie, czy polać jeszcze, "Bardzo proszę"
[00:44.75] Ktoś mnie pyta z kim tu jestem
[00:47.21] Ktoś inny mnie pyta, czy chcę w pysk, mówię, "Bardzo proszę"
[00:50.07] Wyrastają guzy, niby Karkonosze
[00:52.32] Jestem ateistą, ale niech mi dobry Pan pomoże
[00:55.29] Zobaczyłem wszystko, chyba wrócę i się spać położę
[00:58.13] Barman pyta, czy chcę jeszcze, "Bardzo proszę" (oh-kho-ho)
[01:01.82] Bardzo proszę, wyrastają guzy, niby Karkonosze
[01:05.57] Jestem ateistą, ale niech mi dobry Pan pomoże
[01:11.19] W tym pokoleniu, na umowie-zleceniu
[01:13.00] Nie gada się o przyszłości i ZUSie, ubezpieczeniu
[01:15.51] Ci ludzie nie chcą gadać o wpłatach na lokatach premium
[01:18.42] I polityce tych pozycji raczej nie mamy w menu
[01:21.02] (Ale, ale) idę na balet i żyję wspaniale
[01:23.20] Sobie zapalę i wypiję, żeby zalać te żale
[01:26.09] Rano zamówię Domino's, choć miałem dietę mieć inną
[01:28.56] Niż dietę piwną. Od lutego zacznę ćwiczyć na stałe
[01:31.76] Na Facebooku same sześciopaki
[01:33.74] Koledzy przechwalają się jak jakieś przedszkolaki
[01:36.31] Same zdjęcia z siłki, jak pulsują typom wszelkie żyłki
[01:39.87] Jutro da zdjęcie z teatru, tak dla niepoznaki
[01:42.61] Ludzie raczej słabi są, ja to słabo znoszę
[01:44.92] Czarne dziury się podają za polarne zorze
[01:47.84] Kto Fifiemu poda rękę kiedy zaniemoże?
[01:50.14] Barman pyta, czy polać kolejkę, mówię, "Bardzo proszę."
[01:52.81] Sześć zer, chciałbym kiedyś zrobić sześć zer
[01:55.15] Barman pyta mnie, czy polać jeszcze, "Bardzo proszę"
[01:58.98] Ktoś mnie pyta z kim tu jestem
[02:00.33] Ktoś inny mnie pyta, czy chcę w pysk, mówię, "Bardzo proszę"
[02:03.46] Wyrastają guzy, niby Karkonosze
[02:05.55] Jestem ateistą, ale niech mi dobry Pan pomoże
[02:08.09] Zobaczyłem wszystko, chyba wrócę i się spać położę
[02:10.92] Barman pyta czy chcę jeszcze, "Bardzo proszę" (oh-kho-ho)
[02:14.97] Bardzo proszę, wyrastają guzy, niby Karkonosze
[02:18.67] Jestem ateistą, ale niech mi dobry Pan pomoże
[02:23.55] Wiosenny piątek, jadę nocą na tym Veturilo
[02:25.86] Nie powinienem, bo wypiłem to czerwone wino
[02:28.50] Chciałbym powiedzieć teraz, że uciekam przed policją
[02:31.07] Ale zapamiętaj, życie to nie Ale Kino
[02:33.94] Smak naszego życia to wygazowane piwo
[02:36.50] Nasze romanse ustępują wszystkim Harlekinom
[02:39.27] Zamiast czarnej limuzyny zbity pysk, duże czarne limo
[02:42.15] Nie szukaj Scarlett, jak nie jesteś Rudolph Valentino
[02:45.22] To jest Polska, tutaj stale zimno
[02:46.90] Ten kabriolet chowaj, ziomki momentalnie gwizdną
[02:49.65] Każdą tutaj gwiżdże, "do, re, mi, fa, sol, la, si, do"
[02:52.11] To melodyjny kraj, muzykantów takich tutaj milion
[02:55.77] Mam dwadzieścia parę lat, moje plany giną
[02:58.01] Kręcę się po mieście z wiecznie zblazowaną miną
[03:00.56] Mózg jak karabin, mógłbym zabić kogoś, zgładzić myślą
[03:03.08] Ciągle w pogoni za tą straszną liczbą
[03:05.19] Czyli sześć zer - chciałbym kiedyś zrobić sześć zer
[03:10.57] Sześć zer, chciałbym kiedyś zrobić sześć zer
[03:15.50] Sześć zer, chciałbym kiedyś zrobić sześć zer
[03:18.43] Barman pyta mnie czy polać jeszcze, "Bardzo proszę"
[03:21.31] Ktoś mnie pyta z kim tu jestem
[03:23.61] Ktoś inny mnie pyta czy chcę w pysk, mówię, "Bardzo proszę"
[03:26.48] Wyrastają guzy, niby Karkonosze
[03:28.80] Jestem ateistą, ale niech mi dobry Pan pomoże
[03:31.55] Zobaczyłem wszystko, chyba wrócę i się spać położę
[03:34.35] Barman pyta czy chcę jeszcze, "Bardzo proszę"
[03:38.55] Bardzo proszę, wyrastają guzy, niby Karkonosze
[03:41.95] Jestem ateistą, ale niech mi dobry Pan pomoże
[03:46.38] Bardzo proszę
[03:53.42]