Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

FAŁSZYWI PROROCY

👤 2115 🎼 RODZINNY BIZNES ⏱️ 2:50
🎵 3412 characters
⏱️ 2:50 duration
🆔 ID: 10070956

📜 Lyrics

Słuchaj, ja byłem jak ty, ja byłem jak wy i ja byłem jak oni
Ja byłem tym typem, co wytrącił z leków na kaszel kilka łyków kody
Bo tak mi wpoili fałszywi prorocy
Żeby się naćpać czekałem do nocy
A w szkole nad ranem się czułem jak zombie, (eh, pff)
Nie chciałem tam chodzić
Byłem elitarny słuchając rapera z podziemia, co miał wtedy kurwa ze trzy wyświetlenia
A w momencie, kiedy wyjebał od razu zacząłem go jebać tak jak chorągiewa
A gdybym zobaczył dzisiaj znowu tamtego Macieja, to bym go skroił z tematu, potem powiedział, że
Ten Rolex nie jest z ulicy (nie)
Tam jest tylko mrok i zero ambicji (nie)
Nie jesteś bossem jeśli masz kosę, widzę w tych oczach, że jesteś cipą (cipą)
Typy chcą gadać o zasadach (cipą), potem nagrania i zeznania (cipą)
Fałszywi prorocy, też kiedyś dałem się nabrać
Ten Rolex nie jest z ulicy (nie)
Tam jest tylko mrok i zero ambicji (nie)
Nie jesteś bossem jeśli masz kosę, widzę w tych oczach, że jesteś cipą (cipą)
Typy chcą gadać o zasadach (cipą), potem nagrania i zeznania (cipą)
Fałszywi prorocy, też kiedyś dałem się nabrać
Kiedy byłem młodszy w głowie tylko ławka i bloki
Głośnik, piwo i papieros po trzy z ziomkiem (ej)
Brakowało forsy, brakowało alko to się ukradło i znikał problem (haha)
Ale nie chcę tam wracać i nie chcę tak żyć
Czuć się jak szmata i ciągle mieć kaca, pierdolę ten syf
Żeby tu być, wylałem pot, wylałem łzy, wylałem krew, teraz się czuję jak jebany lew
Świat jest twój, sam wybierasz - Fiat czy Benz
Twoi przyjaciele są prawdziwi do kości, fake
Sam zobaczysz jak zarobisz
Ten Rolex nie jest z ulicy (nie)
Tam jest tylko mrok i zero ambicji (nie)
Nie jesteś bossem jeśli masz kosę, widzę w tych oczach, że jesteś cipą (cipą)
Typy chcą gadać o zasadach (cipą), potem nagrania i zeznania (cipą)
Fałszywi prorocy, też kiedyś dałem się nabrać
Ten Rolex nie jest z ulicy (nie)
Tam jest tylko mrok i zero ambicji (nie)
Nie jesteś bossem jeśli masz kosę, widzę w tych oczach, że jesteś cipą (cipą)
Typy chcą gadać o zasadach (cipą), potem nagrania i zeznania (cipą)
Fałszywi prorocy, też kiedyś dałem się nabrać
Znam cały ten syf, wychowałem się w nim i rozumiem do dziś, o co biega (po)
Byłem taki jak ty, bardzo młody i zły, wtedy zacząłem pić i uciekać (po)
Miałem tyle co nic, żeby chciało się żyć, dobra za pięć dych, bo to mefa (po)
Żeby cofnąć dni, w domu więcej niż kiedykolwiek byś się spodziewał (let's go)
I chuj, co pierdoli tobie tam jeden z drugim (cicho)
Byłem głupi, miałem pojebane długi
Ostrzegali, ale wtedy byłem głuchy
Odleciałem tak, że nie dało się wrócić (po, po)
Nie zobaczysz mnie z kurwą, ani brudną, osmoloną lufką
I nie mówię, by się nie bawić, tylko żeby zmienić podwórko
Ten Rolex nie jest z ulicy (nie)
Tam jest tylko mrok i zero ambicji (nie)
Nie jesteś bossem jeśli masz kosę, widzę w tych oczach, że jesteś cipą (cipą)
Typy chcą gadać o zasadach (cipą), potem nagrania i zeznania (cipą)
Fałszywi prorocy, też kiedyś dałem się nabrać
Ten Rolex nie jest z ulicy (nie)
Tam jest tylko mrok i zero ambicji (nie)
Nie jesteś bossem jeśli masz kosę, widzę w tych oczach, że jesteś cipą (cipą)
Typy chcą gadać o zasadach (cipą), potem nagrania i zeznania (cipą)
Fałszywi prorocy, też kiedyś dałem się nabrać

⏱️ Synced Lyrics

[00:11.83] Słuchaj, ja byłem jak ty, ja byłem jak wy i ja byłem jak oni
[00:14.59] Ja byłem tym typem, co wytrącił z leków na kaszel kilka łyków kody
[00:17.22] Bo tak mi wpoili fałszywi prorocy
[00:18.92] Żeby się naćpać czekałem do nocy
[00:20.12] A w szkole nad ranem się czułem jak zombie, (eh, pff)
[00:22.51] Nie chciałem tam chodzić
[00:23.11] Byłem elitarny słuchając rapera z podziemia, co miał wtedy kurwa ze trzy wyświetlenia
[00:26.50] A w momencie, kiedy wyjebał od razu zacząłem go jebać tak jak chorągiewa
[00:29.66] A gdybym zobaczył dzisiaj znowu tamtego Macieja, to bym go skroił z tematu, potem powiedział, że
[00:35.35] Ten Rolex nie jest z ulicy (nie)
[00:36.27] Tam jest tylko mrok i zero ambicji (nie)
[00:38.22] Nie jesteś bossem jeśli masz kosę, widzę w tych oczach, że jesteś cipą (cipą)
[00:41.02] Typy chcą gadać o zasadach (cipą), potem nagrania i zeznania (cipą)
[00:44.40] Fałszywi prorocy, też kiedyś dałem się nabrać
[00:47.17] Ten Rolex nie jest z ulicy (nie)
[00:48.31] Tam jest tylko mrok i zero ambicji (nie)
[00:50.06] Nie jesteś bossem jeśli masz kosę, widzę w tych oczach, że jesteś cipą (cipą)
[00:53.08] Typy chcą gadać o zasadach (cipą), potem nagrania i zeznania (cipą)
[00:56.19] Fałszywi prorocy, też kiedyś dałem się nabrać
[00:59.00] Kiedy byłem młodszy w głowie tylko ławka i bloki
[01:00.74] Głośnik, piwo i papieros po trzy z ziomkiem (ej)
[01:02.59] Brakowało forsy, brakowało alko to się ukradło i znikał problem (haha)
[01:05.90] Ale nie chcę tam wracać i nie chcę tak żyć
[01:07.63] Czuć się jak szmata i ciągle mieć kaca, pierdolę ten syf
[01:10.02] Żeby tu być, wylałem pot, wylałem łzy, wylałem krew, teraz się czuję jak jebany lew
[01:14.40] Świat jest twój, sam wybierasz - Fiat czy Benz
[01:17.24] Twoi przyjaciele są prawdziwi do kości, fake
[01:20.83] Sam zobaczysz jak zarobisz
[01:22.74] Ten Rolex nie jest z ulicy (nie)
[01:23.87] Tam jest tylko mrok i zero ambicji (nie)
[01:25.46] Nie jesteś bossem jeśli masz kosę, widzę w tych oczach, że jesteś cipą (cipą)
[01:28.41] Typy chcą gadać o zasadach (cipą), potem nagrania i zeznania (cipą)
[01:31.87] Fałszywi prorocy, też kiedyś dałem się nabrać
[01:34.51] Ten Rolex nie jest z ulicy (nie)
[01:35.69] Tam jest tylko mrok i zero ambicji (nie)
[01:37.29] Nie jesteś bossem jeśli masz kosę, widzę w tych oczach, że jesteś cipą (cipą)
[01:40.32] Typy chcą gadać o zasadach (cipą), potem nagrania i zeznania (cipą)
[01:43.78] Fałszywi prorocy, też kiedyś dałem się nabrać
[01:46.29] Znam cały ten syf, wychowałem się w nim i rozumiem do dziś, o co biega (po)
[01:49.17] Byłem taki jak ty, bardzo młody i zły, wtedy zacząłem pić i uciekać (po)
[01:52.26] Miałem tyle co nic, żeby chciało się żyć, dobra za pięć dych, bo to mefa (po)
[01:55.17] Żeby cofnąć dni, w domu więcej niż kiedykolwiek byś się spodziewał (let's go)
[01:58.25] I chuj, co pierdoli tobie tam jeden z drugim (cicho)
[02:00.16] Byłem głupi, miałem pojebane długi
[02:01.59] Ostrzegali, ale wtedy byłem głuchy
[02:02.78] Odleciałem tak, że nie dało się wrócić (po, po)
[02:04.28] Nie zobaczysz mnie z kurwą, ani brudną, osmoloną lufką
[02:07.03] I nie mówię, by się nie bawić, tylko żeby zmienić podwórko
[02:10.15] Ten Rolex nie jest z ulicy (nie)
[02:11.40] Tam jest tylko mrok i zero ambicji (nie)
[02:12.66] Nie jesteś bossem jeśli masz kosę, widzę w tych oczach, że jesteś cipą (cipą)
[02:15.64] Typy chcą gadać o zasadach (cipą), potem nagrania i zeznania (cipą)
[02:19.23] Fałszywi prorocy, też kiedyś dałem się nabrać
[02:21.93] Ten Rolex nie jest z ulicy (nie)
[02:23.16] Tam jest tylko mrok i zero ambicji (nie)
[02:24.65] Nie jesteś bossem jeśli masz kosę, widzę w tych oczach, że jesteś cipą (cipą)
[02:27.78] Typy chcą gadać o zasadach (cipą), potem nagrania i zeznania (cipą)
[02:30.92] Fałszywi prorocy, też kiedyś dałem się nabrać

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings