Papier
🎵 1379 characters
⏱️ 2:06 duration
🆔 ID: 10108276
📜 Lyrics
Swizzy na bicie, ziomal
Wokół tyle gówna, aż potrzebny mi jest papier
Nie mierzę bicepsy, ja mam cztery blunty w łapie
Widział co brał, to nie była żadna grabież
Tu się dymi jakby co dzień wybierał sie papież
Wiesz o co chodzi, a jak nie to mnie nie pytaj
Fura trochę koni, ale nikt nie ma kopyta
Jak jestem zrobiony to zawodzi mnie optyka
Jak otwieram gębę to tym zjebom się zamyka
Każde ich zwątpienie to dla mnie spalona peca
Jak widzę przeszkodę to dopierdalam do pieca
Chciałbym zrobić milion nie będę tu czekał dekad
Chciała żebym został, a ja musiałem odjechać
Nieprzytomny znów na lekach
Po fiolecie chce się bekać
Ona na mnie jak plandeka
Tuż przed wejściem tłok mnie sieka
Znów zespiołowałem na pory
I napój z Nostrum ma kolor Napoli
Fioletowy dred, napój fioletowy
Zioło zamiast perfum - taki mój znak firmowy
Mmm
Czy ty to czujesz?
Puf, puf, paf
Robię w trzech buchach dwóję
Mój kolorowy haze jak pączki smakuje
4wB
Wokół tyle gówna, aż potrzebny mi jest papier
Nie mierzę bicepsy, ja mam cztery blunty w łapie
Widział co brał, to nie była żadna grabież
Tu się dymi jakby co dzień wybierał sie papież
Wiesz o co chodzi, a jak nie to mnie nie pytaj
Fura trochę koni, ale nikt nie ma kopyta
Jak jestem zrobiony to zawodzi mnie optyka
Jak otwieram gębę to tym zjebom się zamyka
Mm, mm, ah, uh
4wB
Wokół tyle gówna, aż potrzebny mi jest papier
Nie mierzę bicepsy, ja mam cztery blunty w łapie
Widział co brał, to nie była żadna grabież
Tu się dymi jakby co dzień wybierał sie papież
Wiesz o co chodzi, a jak nie to mnie nie pytaj
Fura trochę koni, ale nikt nie ma kopyta
Jak jestem zrobiony to zawodzi mnie optyka
Jak otwieram gębę to tym zjebom się zamyka
Każde ich zwątpienie to dla mnie spalona peca
Jak widzę przeszkodę to dopierdalam do pieca
Chciałbym zrobić milion nie będę tu czekał dekad
Chciała żebym został, a ja musiałem odjechać
Nieprzytomny znów na lekach
Po fiolecie chce się bekać
Ona na mnie jak plandeka
Tuż przed wejściem tłok mnie sieka
Znów zespiołowałem na pory
I napój z Nostrum ma kolor Napoli
Fioletowy dred, napój fioletowy
Zioło zamiast perfum - taki mój znak firmowy
Mmm
Czy ty to czujesz?
Puf, puf, paf
Robię w trzech buchach dwóję
Mój kolorowy haze jak pączki smakuje
4wB
Wokół tyle gówna, aż potrzebny mi jest papier
Nie mierzę bicepsy, ja mam cztery blunty w łapie
Widział co brał, to nie była żadna grabież
Tu się dymi jakby co dzień wybierał sie papież
Wiesz o co chodzi, a jak nie to mnie nie pytaj
Fura trochę koni, ale nikt nie ma kopyta
Jak jestem zrobiony to zawodzi mnie optyka
Jak otwieram gębę to tym zjebom się zamyka
Mm, mm, ah, uh
4wB
⏱️ Synced Lyrics
[00:06.28] Swizzy na bicie, ziomal
[00:18.07] Wokół tyle gówna, aż potrzebny mi jest papier
[00:20.98] Nie mierzę bicepsy, ja mam cztery blunty w łapie
[00:24.23] Widział co brał, to nie była żadna grabież
[00:27.04] Tu się dymi jakby co dzień wybierał sie papież
[00:30.18] Wiesz o co chodzi, a jak nie to mnie nie pytaj
[00:33.27] Fura trochę koni, ale nikt nie ma kopyta
[00:36.32] Jak jestem zrobiony to zawodzi mnie optyka
[00:39.37] Jak otwieram gębę to tym zjebom się zamyka
[00:41.83] Każde ich zwątpienie to dla mnie spalona peca
[00:44.86] Jak widzę przeszkodę to dopierdalam do pieca
[00:47.90] Chciałbym zrobić milion nie będę tu czekał dekad
[00:50.58] Chciała żebym został, a ja musiałem odjechać
[00:54.13] Nieprzytomny znów na lekach
[00:56.66] Po fiolecie chce się bekać
[01:00.46] Ona na mnie jak plandeka
[01:02.92] Tuż przed wejściem tłok mnie sieka
[01:06.09] Znów zespiołowałem na pory
[01:09.33] I napój z Nostrum ma kolor Napoli
[01:11.72] Fioletowy dred, napój fioletowy
[01:14.88] Zioło zamiast perfum - taki mój znak firmowy
[01:17.73] Mmm
[01:19.64] Czy ty to czujesz?
[01:21.25] Puf, puf, paf
[01:22.43] Robię w trzech buchach dwóję
[01:23.89] Mój kolorowy haze jak pączki smakuje
[01:27.30] 4wB
[01:29.99] Wokół tyle gówna, aż potrzebny mi jest papier
[01:32.97] Nie mierzę bicepsy, ja mam cztery blunty w łapie
[01:35.97] Widział co brał, to nie była żadna grabież
[01:39.13] Tu się dymi jakby co dzień wybierał sie papież
[01:41.94] Wiesz o co chodzi, a jak nie to mnie nie pytaj
[01:45.05] Fura trochę koni, ale nikt nie ma kopyta
[01:47.83] Jak jestem zrobiony to zawodzi mnie optyka
[01:50.68] Jak otwieram gębę to tym zjebom się zamyka
[01:53.78] Mm, mm, ah, uh
[01:55.30] 4wB
[01:57.04]
[00:18.07] Wokół tyle gówna, aż potrzebny mi jest papier
[00:20.98] Nie mierzę bicepsy, ja mam cztery blunty w łapie
[00:24.23] Widział co brał, to nie była żadna grabież
[00:27.04] Tu się dymi jakby co dzień wybierał sie papież
[00:30.18] Wiesz o co chodzi, a jak nie to mnie nie pytaj
[00:33.27] Fura trochę koni, ale nikt nie ma kopyta
[00:36.32] Jak jestem zrobiony to zawodzi mnie optyka
[00:39.37] Jak otwieram gębę to tym zjebom się zamyka
[00:41.83] Każde ich zwątpienie to dla mnie spalona peca
[00:44.86] Jak widzę przeszkodę to dopierdalam do pieca
[00:47.90] Chciałbym zrobić milion nie będę tu czekał dekad
[00:50.58] Chciała żebym został, a ja musiałem odjechać
[00:54.13] Nieprzytomny znów na lekach
[00:56.66] Po fiolecie chce się bekać
[01:00.46] Ona na mnie jak plandeka
[01:02.92] Tuż przed wejściem tłok mnie sieka
[01:06.09] Znów zespiołowałem na pory
[01:09.33] I napój z Nostrum ma kolor Napoli
[01:11.72] Fioletowy dred, napój fioletowy
[01:14.88] Zioło zamiast perfum - taki mój znak firmowy
[01:17.73] Mmm
[01:19.64] Czy ty to czujesz?
[01:21.25] Puf, puf, paf
[01:22.43] Robię w trzech buchach dwóję
[01:23.89] Mój kolorowy haze jak pączki smakuje
[01:27.30] 4wB
[01:29.99] Wokół tyle gówna, aż potrzebny mi jest papier
[01:32.97] Nie mierzę bicepsy, ja mam cztery blunty w łapie
[01:35.97] Widział co brał, to nie była żadna grabież
[01:39.13] Tu się dymi jakby co dzień wybierał sie papież
[01:41.94] Wiesz o co chodzi, a jak nie to mnie nie pytaj
[01:45.05] Fura trochę koni, ale nikt nie ma kopyta
[01:47.83] Jak jestem zrobiony to zawodzi mnie optyka
[01:50.68] Jak otwieram gębę to tym zjebom się zamyka
[01:53.78] Mm, mm, ah, uh
[01:55.30] 4wB
[01:57.04]