Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Nie Ma Mnie Dla Nikogo

👤 Paktofonika 🎼 Kinematografia ⏱️ 6:01
🎵 4252 characters
⏱️ 6:01 duration
🆔 ID: 10114167

📜 Lyrics

Nie ma mnie dla nikogo
Nie ma mnie dla nikogo

Znasz to, nie?
Ogólnie dostępne na bieżąco
Istne życie na gorąco
Załatwiam sprawę pieklącą
Jak zwykle nowe się wtrącą
Mą głowę zmącą
Często z równowagi wytrącą

Z czasem
Wpływa to na mnie męcząco
Niepokojąco
Z natłokiem spraw stresująco
Wiesz, w ciągłym pędzie, biegu
Szarych ludzi szeregu
Czasem w błędzie. Szczegół!
Pośród twardych reguł

I na śniegu ślady
Ludzkiej defilady
ściemniane obiady
Zajob do przesady
Praca, laska, dom, wykłady
Kumple i skład ponad składy
Super podkłady, wywiady, kolejne estrady

Całe miriady tych kwestii
Nie dałbym rady bez autosugestii
Załatwić tych z tych leżących w mej gestii
Wtłoczony w szablon monotonii
Jak w Diablo
Wyrwany z agonii
W matni problemowej toni
W nieustannej pogoni za spokojem

Czasem spędzanym we dwoje
Gdy nastroje tworzą sentymentalne przeboje
Kiedy wiem na czym stoję
Swoje
Smutki na partnerki ramieniu koję
Całe roje spraw zostawiam poza pokojem

Poję energię na kolejne boje
Gnoję wewnętrzną paranoję
I w kierat wkraczam
Wpierw się dwoję
Cele wyznaczam
Potem troję

Z drogi nie zbaczam
Poza terytorium działań nie wykraczam
Przytaczam sens mej nieobecności
Z konieczności odcięcia od rzeczywistości
Bo smak wolności szkicuje
Szkielet życia abstrahującego od skłonności

Do zawiłości
Do duchowej starości
Ogłaszam wszem i wobec
Nie ma mnie dla ludzkości
Chcę mieć spokój
W stresowych sytuacji

Natłoku
Jestem jak statek zadokowany
W doku
Od półtora roku
Nikogo na widoku
Tylko dźwięki hip hopu
Na dziewiątym piętrze w bloku

Tak między nami
Sam na sam z płytami
Nikt mi nie da tego
Co to właśnie da mi
Badam grunt pod stopami
Gdzie mi kurwa z butami

To jak końca szepty
Słyszane za uszami
Wciąż sami jak palec
Co dobrze nie wróży
Obcy jak ósmy pasażer podróży
Milionami
Na przestrzeni Ziemi rozsiani
Obcują tu obcy wyobcowani

Ludzie
Co to ma być?
Pytam
Co to ma znaczyć?
Tego wrogom nie można wybaczyć
Niestety
Wszystko ma swe priorytety
Vis a vis z drzwiami
Od pokoju do planety

Panie i panowie
Są tacy co stają na głowie
Tak, jakby wszyscy byli w zmowie
Do czasu aż sobie jeden z drugim uzmysłowi
Jacy oni wszyscy są małostkowi
Aż rzygać się chce
Ten kto to wie, kurwa

Życie upstrzone jak gołębim gównem
Bulwar
Zrobi tak jak ja
Pójdzie własną drogą
Prócz cienia
Nie ma ze mną nikogo

W powietrzu czuć Heinekenem
Gdy żegnam się z problemem
Pokój dla tych co w pokoju są
Sam na sam z tym sound systemem
Wiem, że czasem trudno być Supermanem
Gdy wtłaczany pod ciśnieniem
Stres jest działań terenem
Znam jak Ty te noce nieprzespane
By nad ranem

Zawikłane kwestie podjąć z nowym
Planem jak z taranem
Dokładnie znam to
Mam te same
Myśli skołatane
Znam to, to jest mi znane uczucie z tym związane
Co jest grane?
Marzenia niewypowiadane

Zapominane bo nie doczekałem się na zmianę
Przekonanie
Że po którymś ciosie się nie wstanie
Co jest grane?
Czasem głupie pytanie, nie?
Bakanie, popadanie w manię
Życie diametralnie inne niż to na ekranie
Walka o przetrwanie
I kombinowanie
Wprowadza mnie w stan gdzie zdecydowanie

Za dużo sytuacji które szybko nużą
Za dużo ruchów które niczemu nie służą
Dużo za dużo akcji które wszystko burzą
Które źle wróżą
Tak jak cisza przed burzą
I łżą jak psy
Pierdoląc trzy po trzy
Ej, ej, ej Ty
Trzeba było myśleć gdy

Po fakcie łzy zalały ci oczy
I tak przez siedem dni
Dzień w dzień ten sen się śni
Witam Cię dniu z poziomu fotela
Z wnętrzy M3
Witam cię, dniu niewdzięczny
Tu po tej drugiej złej stronie tęczy
Witam bez kwiatów naręczy
Bez zastrzeżeń
Dzień, który przede mną piętrzy
Jeszcze większy

Cień nad światem wewnętrznym
Witam, choć z dnia na dzień coraz bardziej niezręczny
Jestem tenże gest nikt mnie nie wyręczy
Wiesz jak męczy
Myślenie o stanie rzeczy
Wiesz jak jest, gdy czyjś czyn czyimś słowom przeczy
Wiesz jak to leczyć
Lecz to kaleczy
Race THC
Jak dwa ostrza mieczy

Na razie walczę
I na jaranie warczę
Chcesz też uwierz ja
Dostarczę Ci tarczę
Może nie wystarczę
Ale będę tuż obok
Prócz ciebie nie ma mnie dla nikogo
Mnie dla nikogo
Mnie dla nikogo
Mnie dla nikogo

⏱️ Synced Lyrics

[00:11.74] Nie ma mnie dla nikogo
[00:17.01] Nie ma mnie dla nikogo
[00:19.99] Znasz to, nie?
[00:22.95] Ogólnie dostępne na bieżąco
[00:25.32] Istne życie na gorąco
[00:27.02] Załatwiam sprawę pieklącą
[00:29.04] Jak zwykle nowe się wtrącą
[00:31.08] Mą głowę zmącą
[00:32.64] Często z równowagi wytrącą
[00:34.68] Z czasem
[00:35.84] Wpływa to na mnie męcząco
[00:37.44] Niepokojąco
[00:38.90] Z natłokiem spraw stresująco
[00:40.39] Wiesz, w ciągłym pędzie, biegu
[00:42.25] Szarych ludzi szeregu
[00:43.64] Czasem w błędzie. Szczegół!
[00:45.01] Pośród twardych reguł
[00:46.43] I na śniegu ślady
[00:47.96] Ludzkiej defilady
[00:49.25] ściemniane obiady
[00:50.65] Zajob do przesady
[00:52.10] Praca, laska, dom, wykłady
[00:54.86] Kumple i skład ponad składy
[00:57.70] Super podkłady, wywiady, kolejne estrady
[01:01.09] Całe miriady tych kwestii
[01:03.76] Nie dałbym rady bez autosugestii
[01:06.38] Załatwić tych z tych leżących w mej gestii
[01:09.27] Wtłoczony w szablon monotonii
[01:11.52] Jak w Diablo
[01:12.42] Wyrwany z agonii
[01:13.58] W matni problemowej toni
[01:15.16] W nieustannej pogoni za spokojem
[01:18.04] Czasem spędzanym we dwoje
[01:20.26] Gdy nastroje tworzą sentymentalne przeboje
[01:23.51] Kiedy wiem na czym stoję
[01:26.06] Swoje
[01:26.78] Smutki na partnerki ramieniu koję
[01:29.46] Całe roje spraw zostawiam poza pokojem
[01:32.15] Poję energię na kolejne boje
[01:35.13] Gnoję wewnętrzną paranoję
[01:37.44] I w kierat wkraczam
[01:39.10] Wpierw się dwoję
[01:40.58] Cele wyznaczam
[01:41.84] Potem troję
[01:43.19] Z drogi nie zbaczam
[01:44.73] Poza terytorium działań nie wykraczam
[01:49.68] Przytaczam sens mej nieobecności
[01:52.21] Z konieczności odcięcia od rzeczywistości
[01:55.46] Bo smak wolności szkicuje
[01:57.85] Szkielet życia abstrahującego od skłonności
[02:00.76] Do zawiłości
[02:02.52] Do duchowej starości
[02:04.35] Ogłaszam wszem i wobec
[02:05.63] Nie ma mnie dla ludzkości
[02:07.22] Chcę mieć spokój
[02:08.25] W stresowych sytuacji
[02:09.60] Natłoku
[02:10.40] Jestem jak statek zadokowany
[02:12.01] W doku
[02:13.02] Od półtora roku
[02:14.14] Nikogo na widoku
[02:15.59] Tylko dźwięki hip hopu
[02:16.99] Na dziewiątym piętrze w bloku
[02:18.77] Tak między nami
[02:20.05] Sam na sam z płytami
[02:21.41] Nikt mi nie da tego
[02:22.73] Co to właśnie da mi
[02:24.24] Badam grunt pod stopami
[02:25.46] Gdzie mi kurwa z butami
[02:26.90] To jak końca szepty
[02:28.58] Słyszane za uszami
[02:29.90] Wciąż sami jak palec
[02:31.69] Co dobrze nie wróży
[02:33.06] Obcy jak ósmy pasażer podróży
[02:35.74] Milionami
[02:36.89] Na przestrzeni Ziemi rozsiani
[02:38.90] Obcują tu obcy wyobcowani
[02:41.53] Ludzie
[02:42.20] Co to ma być?
[02:43.16] Pytam
[02:43.99] Co to ma znaczyć?
[02:44.97] Tego wrogom nie można wybaczyć
[02:47.39] Niestety
[02:48.14] Wszystko ma swe priorytety
[02:50.30] Vis a vis z drzwiami
[02:51.71] Od pokoju do planety
[02:52.99] Panie i panowie
[02:54.21] Są tacy co stają na głowie
[02:56.12] Tak, jakby wszyscy byli w zmowie
[02:59.00] Do czasu aż sobie jeden z drugim uzmysłowi
[03:01.93] Jacy oni wszyscy są małostkowi
[03:04.85] Aż rzygać się chce
[03:07.90] Ten kto to wie, kurwa
[03:09.42] Życie upstrzone jak gołębim gównem
[03:11.62] Bulwar
[03:12.45] Zrobi tak jak ja
[03:13.52] Pójdzie własną drogą
[03:14.96] Prócz cienia
[03:16.30] Nie ma ze mną nikogo
[03:17.79] W powietrzu czuć Heinekenem
[03:19.05] Gdy żegnam się z problemem
[03:20.38] Pokój dla tych co w pokoju są
[03:21.99] Sam na sam z tym sound systemem
[03:23.35] Wiem, że czasem trudno być Supermanem
[03:26.04] Gdy wtłaczany pod ciśnieniem
[03:27.74] Stres jest działań terenem
[03:29.34] Znam jak Ty te noce nieprzespane
[03:31.04] By nad ranem
[03:32.18] Zawikłane kwestie podjąć z nowym
[03:33.94] Planem jak z taranem
[03:35.21] Dokładnie znam to
[03:36.27] Mam te same
[03:37.22] Myśli skołatane
[03:38.02] Znam to, to jest mi znane uczucie z tym związane
[03:40.84] Co jest grane?
[03:42.06] Marzenia niewypowiadane
[03:43.57] Zapominane bo nie doczekałem się na zmianę
[03:46.49] Przekonanie
[03:47.88] Że po którymś ciosie się nie wstanie
[03:49.52] Co jest grane?
[03:50.82] Czasem głupie pytanie, nie?
[03:52.68] Bakanie, popadanie w manię
[03:55.38] Życie diametralnie inne niż to na ekranie
[03:57.90] Walka o przetrwanie
[03:59.70] I kombinowanie
[04:01.16] Wprowadza mnie w stan gdzie zdecydowanie
[04:03.83] Za dużo sytuacji które szybko nużą
[04:06.96] Za dużo ruchów które niczemu nie służą
[04:09.72] Dużo za dużo akcji które wszystko burzą
[04:12.55] Które źle wróżą
[04:14.25] Tak jak cisza przed burzą
[04:15.78] I łżą jak psy
[04:17.17] Pierdoląc trzy po trzy
[04:18.46] Ej, ej, ej Ty
[04:19.77] Trzeba było myśleć gdy
[04:21.56] Po fakcie łzy zalały ci oczy
[04:24.02] I tak przez siedem dni
[04:25.41] Dzień w dzień ten sen się śni
[04:27.15] Witam Cię dniu z poziomu fotela
[04:29.34] Z wnętrzy M3
[04:30.89] Witam cię, dniu niewdzięczny
[04:32.85] Tu po tej drugiej złej stronie tęczy
[04:35.60] Witam bez kwiatów naręczy
[04:38.62] Bez zastrzeżeń
[04:39.79] Dzień, który przede mną piętrzy
[04:41.43] Jeszcze większy
[04:42.88] Cień nad światem wewnętrznym
[04:44.56] Witam, choć z dnia na dzień coraz bardziej niezręczny
[04:47.33] Jestem tenże gest nikt mnie nie wyręczy
[04:50.07] Wiesz jak męczy
[04:51.57] Myślenie o stanie rzeczy
[04:53.05] Wiesz jak jest, gdy czyjś czyn czyimś słowom przeczy
[04:55.86] Wiesz jak to leczyć
[04:57.46] Lecz to kaleczy
[04:58.85] Race THC
[05:00.36] Jak dwa ostrza mieczy
[05:03.52] Na razie walczę
[05:05.09] I na jaranie warczę
[05:06.43] Chcesz też uwierz ja
[05:08.05] Dostarczę Ci tarczę
[05:09.14] Może nie wystarczę
[05:10.38] Ale będę tuż obok
[05:12.03] Prócz ciebie nie ma mnie dla nikogo
[05:14.82] Mnie dla nikogo
[05:20.94] Mnie dla nikogo
[05:26.60] Mnie dla nikogo
[05:32.68]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings