Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Jestem bogiem - Remastered Version

👤 Paktofonika 🎼 Kinematografia (Remaster) ⏱️ 3:22
🎵 2378 characters
⏱️ 3:22 duration
🆔 ID: 10141877

📜 Lyrics

Raz, dwa
Raz, dwa

Mam jedną pierdolną schizofrenię
Zaburzenia emocjonalne
Proszę puść to na antenie
Powiem Ci że to fakt, powiesz mi, że to obciach?
Pierdolę Cię, i tak rozejdziesz się po łokciach
Bo ja jestem Bogiem, uświadom to sobie (sobie)
Słyszysz słowa, od których włos jeży się na głowie
O rany, rany, jestem niepokonany
H-I-P H-O-P bez reszty oddany
Przejebany, potencjał niewyczerpany
Chyba w DNA on był mi dany
Czekaj Fokus, Rah, jeszcze oszaleją wszystkie pizdy
Gdy poznają mój urok osobisty
Duszę artysty, to jaki jestem skromny i bystry
Szczery do bólu, że aż przezroczysty
I wiesz co mnie boli? Że w głowach się pierdoli
Zakłócony pokój ludziom dobrej woli

Jestem Bogiem
Uświadom to sobie, sobie
Ty też jesteś Bogiem
Tylko wyobraź to sobie, sobie

W pełni poczytalny, za czyny swe odpowiedzialny
Jak ty nieprzemakalny, pędzi tu jak halny
Wyprzedza świat realny, nawiedza w wirtualny
System binarny, materiał łatwopalny
Da przepływ momentalny energii cios werbalny
Kandydat potencjalny na występ teatralny
Doznaje szoku w 2000 roku, za to spalmy
Pora na elaborat eksperymentalny
W sposób niekonwencjonalny głoszę treści
Słuchaj proszę
Trafiam Cię w punkt centralny
Wiedz, że niepewności spłoszę
Nastroszę się, gniew boski jest nieobliczalny
Unoszę Cię, z góry widok kapitalny
I idealny obraz, jak krajobraz tropikalny
Monstrualny krach!
Rah nieprzewidywalny

Jestem Bogiem
Uświadom to sobie, sobie
Ty też jesteś Bogiem
Tylko wyobraź to sobie, sobie

Widzę, widzę, widzę więcej
Wiem więcej, tak to jest mniej więcej
Uczę się sztuki życia, hip hop to mój sensei
I rzu-cam tym, a to jak kauczuk
Czysta technika, żadnego fałszu
Niuanse, sensacyjne seanse
W bezsensie sens jest jedynym awansem
Balansem w naturze, równowagi korekta
Unoszę się ponadto na specjalnych efektach
Cel - S-M-O-K-A na kartki biel
A-N-B-L-O-K-E-J-B-E-L
L-l-lekko jak hel napełniam trwogą
I zapewniam, jak wrogom kontakt z podłogą
Twą dozgonną chęć dorównania swym bogom
Ogrom PFK podąża swą drogą
Przysięgam na ogon, uwierzysz w co zechcę
A poczujesz jeszcze od tych lepsze dreszcze

Jestem Bogiem
Uświadom to sobie, sobie
Ty też jesteś Bogiem
Tylko wyobraź to sobie, sobie

O... Widzę, że pan się ładnie przedstawił przed...
Nam tutaj w tej chwili słuchaczom, przed milionami słuchaczy

⏱️ Synced Lyrics

[00:04.59] Raz, dwa
[00:07.47] Raz, dwa
[00:09.90] Mam jedną pierdolną schizofrenię
[00:12.53] Zaburzenia emocjonalne
[00:14.01] Proszę puść to na antenie
[00:15.21] Powiem Ci że to fakt, powiesz mi, że to obciach?
[00:18.58] Pierdolę Cię, i tak rozejdziesz się po łokciach
[00:20.10] Bo ja jestem Bogiem, uświadom to sobie (sobie)
[00:23.75] Słyszysz słowa, od których włos jeży się na głowie
[00:26.15] O rany, rany, jestem niepokonany
[00:28.85] H-I-P H-O-P bez reszty oddany
[00:31.05] Przejebany, potencjał niewyczerpany
[00:34.28] Chyba w DNA on był mi dany
[00:36.82] Czekaj Fokus, Rah, jeszcze oszaleją wszystkie pizdy
[00:39.72] Gdy poznają mój urok osobisty
[00:41.93] Duszę artysty, to jaki jestem skromny i bystry
[00:45.38] Szczery do bólu, że aż przezroczysty
[00:47.13] I wiesz co mnie boli? Że w głowach się pierdoli
[00:50.40] Zakłócony pokój ludziom dobrej woli
[00:54.12] Jestem Bogiem
[00:56.83] Uświadom to sobie, sobie
[00:59.38] Ty też jesteś Bogiem
[01:01.47] Tylko wyobraź to sobie, sobie
[01:03.15] W pełni poczytalny, za czyny swe odpowiedzialny
[01:06.19] Jak ty nieprzemakalny, pędzi tu jak halny
[01:08.83] Wyprzedza świat realny, nawiedza w wirtualny
[01:11.28] System binarny, materiał łatwopalny
[01:14.06] Da przepływ momentalny energii cios werbalny
[01:16.76] Kandydat potencjalny na występ teatralny
[01:19.43] Doznaje szoku w 2000 roku, za to spalmy
[01:21.95] Pora na elaborat eksperymentalny
[01:24.64] W sposób niekonwencjonalny głoszę treści
[01:26.40] Słuchaj proszę
[01:27.36] Trafiam Cię w punkt centralny
[01:28.57] Wiedz, że niepewności spłoszę
[01:30.11] Nastroszę się, gniew boski jest nieobliczalny
[01:32.88] Unoszę Cię, z góry widok kapitalny
[01:35.45] I idealny obraz, jak krajobraz tropikalny
[01:38.31] Monstrualny krach!
[01:39.43] Rah nieprzewidywalny
[01:42.21] Jestem Bogiem
[01:44.47] Uświadom to sobie, sobie
[01:47.29] Ty też jesteś Bogiem
[01:49.49] Tylko wyobraź to sobie, sobie
[01:53.66]
[02:12.29] Widzę, widzę, widzę więcej
[02:13.63] Wiem więcej, tak to jest mniej więcej
[02:15.73] Uczę się sztuki życia, hip hop to mój sensei
[02:18.28] I rzu-cam tym, a to jak kauczuk
[02:20.96] Czysta technika, żadnego fałszu
[02:23.34] Niuanse, sensacyjne seanse
[02:26.00] W bezsensie sens jest jedynym awansem
[02:28.70] Balansem w naturze, równowagi korekta
[02:31.42] Unoszę się ponadto na specjalnych efektach
[02:33.88] Cel - S-M-O-K-A na kartki biel
[02:36.65] A-N-B-L-O-K-E-J-B-E-L
[02:39.12] L-l-lekko jak hel napełniam trwogą
[02:42.11] I zapewniam, jak wrogom kontakt z podłogą
[02:44.62] Twą dozgonną chęć dorównania swym bogom
[02:47.59] Ogrom PFK podąża swą drogą
[02:49.87] Przysięgam na ogon, uwierzysz w co zechcę
[02:52.45] A poczujesz jeszcze od tych lepsze dreszcze
[02:56.74] Jestem Bogiem
[02:59.01] Uświadom to sobie, sobie
[03:01.95] Ty też jesteś Bogiem
[03:04.00] Tylko wyobraź to sobie, sobie
[03:07.04]
[03:15.38] O... Widzę, że pan się ładnie przedstawił przed...
[03:18.26] Nam tutaj w tej chwili słuchaczom, przed milionami słuchaczy
[03:21.28]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings