Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

narcyz w klubie

👤 Chivas 🎼 młody say10 ⏱️ 2:06
🎵 1472 characters
⏱️ 2:06 duration
🆔 ID: 10231078

📜 Lyrics

Czuję się w połowie niedobrze o
Dopiero zrobiłem jej dobrze
Wracam do domu, bo zarywam drugą nockę
I tak umieram, no to po co mi ten pośpiech wtedy
Po nowym roku będę kimś i
Zrobię głupie rzeczy, by zapomnieć o tym wszystkim
Nie wpadnę w płacz i nie będę więcej krzywdzić
Bla, bla, bla, bla ej
W oczy zajrzyj, weź, no i zobacz kto w nich jest
To dziewczyna z parasolem, bo poprzednio padał deszcz czemu nie płaczesz
W tych oczach nie ma łez, łezki i już tu nie będzie jej
To, co ujrzą, pierdolone, to zmieniają w pleśń
W dłoni masz kwiatki, w dłoni masz narcyz
Weź mnie ogarnij, bo dobrze mnie znasz i
Wyrosłem w Twoim ogródku wtеdy że narcyz
A tam chciałaś mnie zakopać kiedyś jеj narcyz
W dłoni masz kwiatki, to wchodzi jak narcyz w klubie
To boli jak karki, to boli jak zdarte struny
Bo nie umiem tańczyć, tym bardziej w tłumie
Prawie miałem je w garści, prawie zostałem jebanym durniem
Jestem w tym mistrzem, stary
Ciąg nieszczęśliwych zdarzeń
Dobrze, że nie znasz prawdy
Choć mam kontakty szklane
W oczy zajrzyj, weź, no i zobacz kto w nich jest
To dziewczyna z parasolem, bo poprzednio padał deszcz czemu nie płaczesz
W tych oczach nie ma łez, łezki i już tu nie będzie jej
To, co ujrzą, pierdolone, to zmieniają w pleśń
W dłoni masz kwiatki, w dłoni masz narcyz
Weź mnie ogarnij, bo dobrze mnie znasz i
Wyrosłem w Twoim ogródku wtedy że narcyz
A tam chciałaś mnie zakopać kiedyś jej narcyz

⏱️ Synced Lyrics

[00:03.82]Czuję się w połowie niedobrze o
[00:05.92]Dopiero zrobiłem jej dobrze
[00:07.66]Wracam do domu, bo zarywam drugą nockę
[00:09.95]I tak umieram, no to po co mi ten pośpiech wtedy
[00:12.68]Po nowym roku będę kimś i
[00:14.26]Zrobię głupie rzeczy, by zapomnieć o tym wszystkim
[00:16.64]Nie wpadnę w płacz i nie będę więcej krzywdzić
[00:19.67]Bla, bla, bla, bla ej
[00:21.75]W oczy zajrzyj, weź, no i zobacz kto w nich jest
[00:25.62]To dziewczyna z parasolem, bo poprzednio padał deszcz czemu nie płaczesz
[00:30.74]W tych oczach nie ma łez, łezki i już tu nie będzie jej
[00:34.68]To, co ujrzą, pierdolone, to zmieniają w pleśń
[00:40.59]W dłoni masz kwiatki, w dłoni masz narcyz
[00:44.49]Weź mnie ogarnij, bo dobrze mnie znasz i
[00:48.46]Wyrosłem w Twoim ogródku wtеdy że narcyz
[00:53.05]A tam chciałaś mnie zakopać kiedyś jеj narcyz
[00:58.94]W dłoni masz kwiatki, to wchodzi jak narcyz w klubie
[01:03.27]To boli jak karki, to boli jak zdarte struny
[01:08.05]Bo nie umiem tańczyć, tym bardziej w tłumie
[01:12.26]Prawie miałem je w garści, prawie zostałem jebanym durniem
[01:17.19]Jestem w tym mistrzem, stary
[01:19.02]Ciąg nieszczęśliwych zdarzeń
[01:21.45]Dobrze, że nie znasz prawdy
[01:23.69]Choć mam kontakty szklane
[01:25.65]W oczy zajrzyj, weź, no i zobacz kto w nich jest
[01:29.64]To dziewczyna z parasolem, bo poprzednio padał deszcz czemu nie płaczesz
[01:34.68]W tych oczach nie ma łez, łezki i już tu nie będzie jej
[01:38.83]To, co ujrzą, pierdolone, to zmieniają w pleśń
[01:44.56]W dłoni masz kwiatki, w dłoni masz narcyz
[01:48.43]Weź mnie ogarnij, bo dobrze mnie znasz i
[01:52.51]Wyrosłem w Twoim ogródku wtedy że narcyz
[01:57.10]A tam chciałaś mnie zakopać kiedyś jej narcyz

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings