To Nic Nie Znaczy
🎵 2955 characters
⏱️ 3:19 duration
🆔 ID: 10249847
📜 Lyrics
Mój ziom ma dziecko; dziecko ma zabawki, a wśród zabawek
jest gąsienica, która recytuje alfabet. (Autentyk!)
Jak ją wcisnąć w brzuch, to gra piosenki,
w których słowa mają poprzestawiane akcenty.
Co to za idiota, czy idioci tak tępi,
że sprzedają coś co uczy dziecko, że niebo jest BŁĘkitne?!
BłęKItne! "Dobra" - myślę - "Skończ ten teatrzyk."
To nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy.
Innym razem znowu coś na pewno nie tak:
otóż od pół godziny wlecze się przede mną ten dziad
i nie mam jak go wziąć - zajął całą drogę.
Mogę tylko trąbić i szkaradnie kląć, że dziad jest głuchy jak Beethoven.
Myślę: "kurwa, co za baran!".
Ale z drugiej strony mam tu drugą płytę Tribe'ów, więc włączam ją zaraz
i chowam gniew. Nie ma go rozpościerać nad czym,
bo to nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy.
Później: zamawiam kawę i to czarną kawę,
i dodaję nawet, że bez mleka i śmietanki, i bez żadnych gadek.
Patrzę na typa - widzę, gar ma słaby,
ale upewniam się, że usłyszał, że czarna ma być.
Z tym, że typ stał pewnie tam, gdzie ZOMO,
bo niesie mi padakę wybieloną, myślę: "oh, zapłacisz za dyshonor!",
ale w końcu macham ręką, szkoda tłumaczyć.
Zresztą to o niczym nie świadczy, to nic nie znaczy,
Następnie słyszę taki strumień:
że w "dwutysięcznym jedenastym padł najbardziej przekonywujący argument,"
i że "zwłaszcza drugi maj dał asumpt".
i że "to wyłancza wszelkie dyskusje w tym okresie czasu",
i że "to w cudzysłowiu killer."
Słucham i czuję, że jeszcze jedno zdanie i będę miał wylew.
Rzuciłbym kamieniem, ale rzuca ten, kto rzucać ma czym,
więc to nic nie świadczy, to o niczym nie znaczy.
Potem: jadę tramwajem i ponownie rozpacz,
bo próbuję czytać, ale rzuca tym gruchotem jakby miał się rozpaść.
Przyszło mi w różnych absurdach grać,
ale nie kiedy literki zlewają się w wielki napis "KURWA MAĆ".
Szaleniec robi sobie rajd po tych torach krzywych.
A ja myślę: "trudno, znajdź jakieś pozytywy
i poczekaj na kawałek torów gładszych",
bo to nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy.
A to dziewczę w TV? Ja jej nie znam, ale zna ją naród.
Tak wdzięcznie opowiada o trudach pracy w serialu.
Jest śliczna, kiedy tak uroczo plecie
o poprzednim mężu i następnym filmie, i obecnej diecie,
i że w zasadzie jest szatynką, chociaż w sumie lekko blond.
Wyłączyłbym to, ale pilot tak daleko stąd,
więc posłucham jakich w kuchni używa naczyń.
To o niczym nie świadczy, to nic nie znaczy.
Bo to dziecko, nawet z chorym akcentem, może być zdrowe,
a ten dziad kierowca rzuci jazdę furą i wskoczy na rower.
Kelner da mi czarną kawę - tak zwyczajnie.
W każdym bądź razie taką mam nadzieję bynajmniej.
Tory będą gładkie, a proste
i wyjdzie, że ta celebrytka wolne chwile zaczytuje, nie wiem, Mrożkiem?
To wszystko przyjdzie mi zobaczyć,
a że jeszcze nie dziś, to jeszcze nic nie znaczy.
jest gąsienica, która recytuje alfabet. (Autentyk!)
Jak ją wcisnąć w brzuch, to gra piosenki,
w których słowa mają poprzestawiane akcenty.
Co to za idiota, czy idioci tak tępi,
że sprzedają coś co uczy dziecko, że niebo jest BŁĘkitne?!
BłęKItne! "Dobra" - myślę - "Skończ ten teatrzyk."
To nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy.
Innym razem znowu coś na pewno nie tak:
otóż od pół godziny wlecze się przede mną ten dziad
i nie mam jak go wziąć - zajął całą drogę.
Mogę tylko trąbić i szkaradnie kląć, że dziad jest głuchy jak Beethoven.
Myślę: "kurwa, co za baran!".
Ale z drugiej strony mam tu drugą płytę Tribe'ów, więc włączam ją zaraz
i chowam gniew. Nie ma go rozpościerać nad czym,
bo to nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy.
Później: zamawiam kawę i to czarną kawę,
i dodaję nawet, że bez mleka i śmietanki, i bez żadnych gadek.
Patrzę na typa - widzę, gar ma słaby,
ale upewniam się, że usłyszał, że czarna ma być.
Z tym, że typ stał pewnie tam, gdzie ZOMO,
bo niesie mi padakę wybieloną, myślę: "oh, zapłacisz za dyshonor!",
ale w końcu macham ręką, szkoda tłumaczyć.
Zresztą to o niczym nie świadczy, to nic nie znaczy,
Następnie słyszę taki strumień:
że w "dwutysięcznym jedenastym padł najbardziej przekonywujący argument,"
i że "zwłaszcza drugi maj dał asumpt".
i że "to wyłancza wszelkie dyskusje w tym okresie czasu",
i że "to w cudzysłowiu killer."
Słucham i czuję, że jeszcze jedno zdanie i będę miał wylew.
Rzuciłbym kamieniem, ale rzuca ten, kto rzucać ma czym,
więc to nic nie świadczy, to o niczym nie znaczy.
Potem: jadę tramwajem i ponownie rozpacz,
bo próbuję czytać, ale rzuca tym gruchotem jakby miał się rozpaść.
Przyszło mi w różnych absurdach grać,
ale nie kiedy literki zlewają się w wielki napis "KURWA MAĆ".
Szaleniec robi sobie rajd po tych torach krzywych.
A ja myślę: "trudno, znajdź jakieś pozytywy
i poczekaj na kawałek torów gładszych",
bo to nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy.
A to dziewczę w TV? Ja jej nie znam, ale zna ją naród.
Tak wdzięcznie opowiada o trudach pracy w serialu.
Jest śliczna, kiedy tak uroczo plecie
o poprzednim mężu i następnym filmie, i obecnej diecie,
i że w zasadzie jest szatynką, chociaż w sumie lekko blond.
Wyłączyłbym to, ale pilot tak daleko stąd,
więc posłucham jakich w kuchni używa naczyń.
To o niczym nie świadczy, to nic nie znaczy.
Bo to dziecko, nawet z chorym akcentem, może być zdrowe,
a ten dziad kierowca rzuci jazdę furą i wskoczy na rower.
Kelner da mi czarną kawę - tak zwyczajnie.
W każdym bądź razie taką mam nadzieję bynajmniej.
Tory będą gładkie, a proste
i wyjdzie, że ta celebrytka wolne chwile zaczytuje, nie wiem, Mrożkiem?
To wszystko przyjdzie mi zobaczyć,
a że jeszcze nie dziś, to jeszcze nic nie znaczy.
⏱️ Synced Lyrics
[00:21.76] Mój ziom ma dziecko; dziecko ma zabawki, a wśród zabawek
[00:24.51] Jest gąsienica, która recytuje alfabet. (Autentyk!)
[00:27.24] Jak ją wcisnąć w brzuch, to gra piosenki,
[00:29.22] W których słowa mają poprzestawiane akcenty.
[00:32.57] Co to za idiota, czy idioci tak tępi,
[00:34.51] że sprzedają coś co uczy dziecko, że niebo jest BŁĘkitne?!
[00:37.96] BłęKItne! "Dobra" - myślę - "Skończ ten teatrzyk."
[00:40.78] To nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy.
[00:43.23] Innym razem znowu coś na pewno nie tak:
[00:45.39] Otóż od pół godziny wlecze się przede mną ten dziad
[00:48.05] I nie mam jak go wziąć - zajął całą drogę.
[00:50.66] Mogę tylko trąbić i szkaradnie kląć, że dziad jest głuchy jak Beethoven.
[00:54.11] Myślę: "kurwa, co za baran!".
[00:55.98] Ale z drugiej strony mam tu drugą płytę Tribe'ów, więc włączam ją zaraz
[00:59.47] I chowam gniew. Nie ma go rozpościerać nad czym,
[01:02.19] Bo to nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy.
[01:04.31] Później: zamawiam kawę i to czarną kawę,
[01:06.71] I dodaję nawet, że bez mleka i śmietanki, i bez żadnych gadek.
[01:10.52] Patrzę na typa - widzę, gar ma słaby,
[01:12.39] Ale upewniam się, że usłyszał, że czarna ma być.
[01:15.16] Z tym, że typ stał pewnie tam, gdzie ZOMO,
[01:17.12] Bo niesie mi padakę wybieloną, myślę: "oh, zapłacisz za dyshonor!",
[01:20.83] Ale w końcu macham ręką, szkoda tłumaczyć.
[01:23.45] Zresztą to o niczym nie świadczy, to nic nie znaczy,
[01:26.60] Następnie słyszę taki strumień:
[01:27.91] że w "dwutysięcznym jedenastym padł najbardziej przekonywujący argument,"
[01:32.14] I że "zwłaszcza drugi maj dał asumpt".
[01:34.20] I że "to wyłancza wszelkie dyskusje w tym okresie czasu",
[01:37.04] I że "to w cudzysłowiu killer."
[01:38.92] Słucham i czuję, że jeszcze jedno zdanie i będę miał wylew.
[01:42.27] Rzuciłbym kamieniem, ale rzuca ten, kto rzucać ma czym,
[01:45.01] Więc to nic nie świadczy, to o niczym nie znaczy.
[01:47.73] Potem: jadę tramwajem i ponownie rozpacz,
[01:49.72] Bo próbuję czytać, ale rzuca tym gruchotem jakby miał się rozpaść.
[01:53.33] Przyszło mi w różnych absurdach grać,
[01:55.31] Ale nie kiedy literki zlewają się w wielki napis "KURWA MAĆ".
[01:58.84] Szaleniec robi sobie rajd po tych torach krzywych.
[02:01.48] A ja myślę: "trudno, znajdź jakieś pozytywy
[02:04.10] I poczekaj na kawałek torów gładszych",
[02:06.38] Bo to nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy.
[02:09.48] A to dziewczę w TV? Ja jej nie znam, ale zna ją naród.
[02:12.15] Tak wdzięcznie opowiada o trudach pracy w serialu.
[02:14.45] Jest śliczna, kiedy tak uroczo plecie
[02:16.99] O poprzednim mężu i następnym filmie, i obecnej diecie,
[02:20.14] I że w zasadzie jest szatynką, chociaż w sumie lekko blond.
[02:23.21] Wyłączyłbym to, ale pilot tak daleko stąd,
[02:26.09] Więc posłucham jakich w kuchni używa naczyń.
[02:28.55] To o niczym nie świadczy, to nic nie znaczy.
[02:31.02] Bo to dziecko, nawet z chorym akcentem, może być zdrowe,
[02:33.13] A ten dziad kierowca rzuci jazdę furą i wskoczy na rower.
[02:36.65] Kelner da mi czarną kawę - tak zwyczajnie.
[02:39.38] W każdym bądź razie taką mam nadzieję bynajmniej.
[02:41.54] Tory będą gładkie, a proste
[02:43.68] I wyjdzie, że ta celebrytka wolne chwile zaczytuje, nie wiem, Mrożkiem?
[02:47.64] To wszystko przyjdzie mi zobaczyć,
[02:50.14] A że jeszcze nie dziś, to jeszcze nic nie znaczy.
[02:53.59]
[00:24.51] Jest gąsienica, która recytuje alfabet. (Autentyk!)
[00:27.24] Jak ją wcisnąć w brzuch, to gra piosenki,
[00:29.22] W których słowa mają poprzestawiane akcenty.
[00:32.57] Co to za idiota, czy idioci tak tępi,
[00:34.51] że sprzedają coś co uczy dziecko, że niebo jest BŁĘkitne?!
[00:37.96] BłęKItne! "Dobra" - myślę - "Skończ ten teatrzyk."
[00:40.78] To nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy.
[00:43.23] Innym razem znowu coś na pewno nie tak:
[00:45.39] Otóż od pół godziny wlecze się przede mną ten dziad
[00:48.05] I nie mam jak go wziąć - zajął całą drogę.
[00:50.66] Mogę tylko trąbić i szkaradnie kląć, że dziad jest głuchy jak Beethoven.
[00:54.11] Myślę: "kurwa, co za baran!".
[00:55.98] Ale z drugiej strony mam tu drugą płytę Tribe'ów, więc włączam ją zaraz
[00:59.47] I chowam gniew. Nie ma go rozpościerać nad czym,
[01:02.19] Bo to nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy.
[01:04.31] Później: zamawiam kawę i to czarną kawę,
[01:06.71] I dodaję nawet, że bez mleka i śmietanki, i bez żadnych gadek.
[01:10.52] Patrzę na typa - widzę, gar ma słaby,
[01:12.39] Ale upewniam się, że usłyszał, że czarna ma być.
[01:15.16] Z tym, że typ stał pewnie tam, gdzie ZOMO,
[01:17.12] Bo niesie mi padakę wybieloną, myślę: "oh, zapłacisz za dyshonor!",
[01:20.83] Ale w końcu macham ręką, szkoda tłumaczyć.
[01:23.45] Zresztą to o niczym nie świadczy, to nic nie znaczy,
[01:26.60] Następnie słyszę taki strumień:
[01:27.91] że w "dwutysięcznym jedenastym padł najbardziej przekonywujący argument,"
[01:32.14] I że "zwłaszcza drugi maj dał asumpt".
[01:34.20] I że "to wyłancza wszelkie dyskusje w tym okresie czasu",
[01:37.04] I że "to w cudzysłowiu killer."
[01:38.92] Słucham i czuję, że jeszcze jedno zdanie i będę miał wylew.
[01:42.27] Rzuciłbym kamieniem, ale rzuca ten, kto rzucać ma czym,
[01:45.01] Więc to nic nie świadczy, to o niczym nie znaczy.
[01:47.73] Potem: jadę tramwajem i ponownie rozpacz,
[01:49.72] Bo próbuję czytać, ale rzuca tym gruchotem jakby miał się rozpaść.
[01:53.33] Przyszło mi w różnych absurdach grać,
[01:55.31] Ale nie kiedy literki zlewają się w wielki napis "KURWA MAĆ".
[01:58.84] Szaleniec robi sobie rajd po tych torach krzywych.
[02:01.48] A ja myślę: "trudno, znajdź jakieś pozytywy
[02:04.10] I poczekaj na kawałek torów gładszych",
[02:06.38] Bo to nic nie znaczy, to o niczym nie świadczy.
[02:09.48] A to dziewczę w TV? Ja jej nie znam, ale zna ją naród.
[02:12.15] Tak wdzięcznie opowiada o trudach pracy w serialu.
[02:14.45] Jest śliczna, kiedy tak uroczo plecie
[02:16.99] O poprzednim mężu i następnym filmie, i obecnej diecie,
[02:20.14] I że w zasadzie jest szatynką, chociaż w sumie lekko blond.
[02:23.21] Wyłączyłbym to, ale pilot tak daleko stąd,
[02:26.09] Więc posłucham jakich w kuchni używa naczyń.
[02:28.55] To o niczym nie świadczy, to nic nie znaczy.
[02:31.02] Bo to dziecko, nawet z chorym akcentem, może być zdrowe,
[02:33.13] A ten dziad kierowca rzuci jazdę furą i wskoczy na rower.
[02:36.65] Kelner da mi czarną kawę - tak zwyczajnie.
[02:39.38] W każdym bądź razie taką mam nadzieję bynajmniej.
[02:41.54] Tory będą gładkie, a proste
[02:43.68] I wyjdzie, że ta celebrytka wolne chwile zaczytuje, nie wiem, Mrożkiem?
[02:47.64] To wszystko przyjdzie mi zobaczyć,
[02:50.14] A że jeszcze nie dziś, to jeszcze nic nie znaczy.
[02:53.59]