Latawica
🎵 2973 characters
⏱️ 3:47 duration
🆔 ID: 10256129
📜 Lyrics
Puka do drzwi ktoś pytam ki chuj? A to ona
Wypiżdżona gwiazda osiedlowa Mariola
Wtacza do środka opięte jeansami sranie
Za nią perfumy tanie, kupiłaś banie?
Chce mi dać całusa, ale skalane ma usta
Zna je cała dzielnia, dozorca pchał tam fallusa
Zawsze bezczelna, wyszczekana, tępa, pusta
Ale jebać to ziomuś dosłownie trafia w me gusta
Pyta co u mnie, mówię, że nudno jak w trumnie
Macham białym pakunkiem, czy przycupnie kreskę fuknie
Na dwie nogi wciąga sztukę i już sadzi na mnie pukiel
Ej weź pyrgnij się przez kuchnię umyj szklanki tam są brudne
Kroczy zgrabnie jak ewangelista
Szczuje ciałem, fakt - jest zajebista
Mokre dłonie i mokra jej...
Dobra dam jej po co przyszła
Kto wypije całą Twoją kirę, To Latawica
Kto się wije za koks i maryję, To Latawica
Kto pianę ubije na dwa kije, To Latawica
Poznaj piękną żmiję, która w środku gnije - Latawica
Oblizuje się jak kotka po szklance mleka
Pyta znów gdzie ta koka, bo czas ucieka
Mam gest, sypię pokarm, kolejna teka
Ta klaszcze jak foka, ej, ej to nie dyskoteka!
Porobiona się przeciąga nago, kocie grzbiety
Czeka na główne danie, kiełbasa i kotlety
Daleko do mety więc sięgam do szuflady
Viagrę popijam łychą dla pewności, że dam rady
Nim przejdziemy do meritum w gardziel leję kilka głębszych
Ona sięga po Jagełłę jak pies gończy węszy
Ty to masz chyba dziołcha w nosie uchodźcę z Kolumbii
A ta mówi, że to lubi, wystrzelony teletubiś
Sięgam do szpady, płonie konar, a nie suchy badyl
Nagie zapasy bardziej pikantne od enchilady
Diabeł nie nosi prady tylko tylko skórę po solarium
Trzy paski i airmaxy - osiedlowe stadium
Kto wypije całą Twoją kirę To Latawica
Kto się wije za koks i maryję To Latawica
Kto pianę ubije na dwa kije To Latawica
Poznaj piękną żmiję, która w środku gnije - Latawica
Zawsze głodna, najlepsza śląska parzona
Pewnie płodna, ale ta putana nigdy żona
Szuka suka, ciągle się puka na pohybel
Przegrana sztuka, wnętrze brudne jak kibel
Łączy nas nie tylko marna nokia
Brak perspektyw, kokę łychą zapija
Ten sam jad w nas, kąsamy jak żmija
Toksyczny skład, złość płynie w żyłach
Po maratonie oboje patrzymy tępo w sufit
Leżymy w odległości wypalamy mocne szlugi
Nie szukamy miłości, nie wierzymy w nią jak w duchy
Dzwoni Wajcha, zaraz będzie, weź ubieraj ciuchy
Masz tu coś na ruchy i zawijaj się czym prędzej
Wsadź se do żopy palec szloro, równo trzymajcie lejce
Więcej Cię nie będzie? Skończ, nie będę wzdychał
Jak zgłodniejesz to zadzwoń u mnie zawsze pełna micha
Kto wypije całą Twoją kirę, To Latawica
Kto się wije za koks i maryję, To Latawica
Kto pianę ubije na dwa kije, To Latawica
Poznaj piękną żmiję, która w środku gnije - Latawica
Kto wypije całą Twoją kirę, To Latawica
Kto się wije za koks i maryję, To Latawica
Kto pianę ubije na dwa kije, To Latawica
Poznaj piękną żmiję, która w środku gnije - Latawica
Wypiżdżona gwiazda osiedlowa Mariola
Wtacza do środka opięte jeansami sranie
Za nią perfumy tanie, kupiłaś banie?
Chce mi dać całusa, ale skalane ma usta
Zna je cała dzielnia, dozorca pchał tam fallusa
Zawsze bezczelna, wyszczekana, tępa, pusta
Ale jebać to ziomuś dosłownie trafia w me gusta
Pyta co u mnie, mówię, że nudno jak w trumnie
Macham białym pakunkiem, czy przycupnie kreskę fuknie
Na dwie nogi wciąga sztukę i już sadzi na mnie pukiel
Ej weź pyrgnij się przez kuchnię umyj szklanki tam są brudne
Kroczy zgrabnie jak ewangelista
Szczuje ciałem, fakt - jest zajebista
Mokre dłonie i mokra jej...
Dobra dam jej po co przyszła
Kto wypije całą Twoją kirę, To Latawica
Kto się wije za koks i maryję, To Latawica
Kto pianę ubije na dwa kije, To Latawica
Poznaj piękną żmiję, która w środku gnije - Latawica
Oblizuje się jak kotka po szklance mleka
Pyta znów gdzie ta koka, bo czas ucieka
Mam gest, sypię pokarm, kolejna teka
Ta klaszcze jak foka, ej, ej to nie dyskoteka!
Porobiona się przeciąga nago, kocie grzbiety
Czeka na główne danie, kiełbasa i kotlety
Daleko do mety więc sięgam do szuflady
Viagrę popijam łychą dla pewności, że dam rady
Nim przejdziemy do meritum w gardziel leję kilka głębszych
Ona sięga po Jagełłę jak pies gończy węszy
Ty to masz chyba dziołcha w nosie uchodźcę z Kolumbii
A ta mówi, że to lubi, wystrzelony teletubiś
Sięgam do szpady, płonie konar, a nie suchy badyl
Nagie zapasy bardziej pikantne od enchilady
Diabeł nie nosi prady tylko tylko skórę po solarium
Trzy paski i airmaxy - osiedlowe stadium
Kto wypije całą Twoją kirę To Latawica
Kto się wije za koks i maryję To Latawica
Kto pianę ubije na dwa kije To Latawica
Poznaj piękną żmiję, która w środku gnije - Latawica
Zawsze głodna, najlepsza śląska parzona
Pewnie płodna, ale ta putana nigdy żona
Szuka suka, ciągle się puka na pohybel
Przegrana sztuka, wnętrze brudne jak kibel
Łączy nas nie tylko marna nokia
Brak perspektyw, kokę łychą zapija
Ten sam jad w nas, kąsamy jak żmija
Toksyczny skład, złość płynie w żyłach
Po maratonie oboje patrzymy tępo w sufit
Leżymy w odległości wypalamy mocne szlugi
Nie szukamy miłości, nie wierzymy w nią jak w duchy
Dzwoni Wajcha, zaraz będzie, weź ubieraj ciuchy
Masz tu coś na ruchy i zawijaj się czym prędzej
Wsadź se do żopy palec szloro, równo trzymajcie lejce
Więcej Cię nie będzie? Skończ, nie będę wzdychał
Jak zgłodniejesz to zadzwoń u mnie zawsze pełna micha
Kto wypije całą Twoją kirę, To Latawica
Kto się wije za koks i maryję, To Latawica
Kto pianę ubije na dwa kije, To Latawica
Poznaj piękną żmiję, która w środku gnije - Latawica
Kto wypije całą Twoją kirę, To Latawica
Kto się wije za koks i maryję, To Latawica
Kto pianę ubije na dwa kije, To Latawica
Poznaj piękną żmiję, która w środku gnije - Latawica
⏱️ Synced Lyrics
[00:11.84] Puka do drzwi ktoś pytam ki chuj? A to ona
[00:15.29] Wypiżdżona gwiazda osiedlowa Mariola
[00:18.39] Wtacza do środka opięte jeansami sranie
[00:21.03] Za nią perfumy tanie, kupiłaś banie?
[00:24.40] Chce mi dać całusa, ale skalane ma usta
[00:27.56] Zna je cała dzielnia, dozorca pchał tam fallusa
[00:30.59] Zawsze bezczelna, wyszczekana, tępa, pusta
[00:33.37] Ale jebać to ziomuś dosłownie trafia w me gusta
[00:36.59] Pyta co u mnie, mówię, że nudno jak w trumnie
[00:39.55] Macham białym pakunkiem, czy przycupnie kreskę fuknie
[00:42.50] Na dwie nogi wciąga sztukę i już sadzi na mnie pukiel
[00:45.21] Ej weź pyrgnij się przez kuchnię umyj szklanki tam są brudne
[00:49.49] Kroczy zgrabnie jak ewangelista
[00:52.21] Szczuje ciałem, fakt - jest zajebista
[00:55.32] Mokre dłonie i mokra jej...
[00:58.70] Dobra dam jej po co przyszła
[01:01.33] Kto wypije całą Twoją kirę, To Latawica
[01:04.45] Kto się wije za koks i maryję, To Latawica
[01:07.70] Kto pianę ubije na dwa kije, To Latawica
[01:10.42] Poznaj piękną żmiję, która w środku gnije - Latawica
[01:13.62] Oblizuje się jak kotka po szklance mleka
[01:16.95] Pyta znów gdzie ta koka, bo czas ucieka
[01:19.62] Mam gest, sypię pokarm, kolejna teka
[01:22.76] Ta klaszcze jak foka, ej, ej to nie dyskoteka!
[01:26.10] Porobiona się przeciąga nago, kocie grzbiety
[01:29.19] Czeka na główne danie, kiełbasa i kotlety
[01:32.25] Daleko do mety więc sięgam do szuflady
[01:34.78] Viagrę popijam łychą dla pewności, że dam rady
[01:38.09] Nim przejdziemy do meritum w gardziel leję kilka głębszych
[01:40.65] Ona sięga po Jagełłę jak pies gończy węszy
[01:44.34] Ty to masz chyba dziołcha w nosie uchodźcę z Kolumbii
[01:47.04] A ta mówi, że to lubi, wystrzelony teletubiś
[01:50.74] Sięgam do szpady, płonie konar, a nie suchy badyl
[01:53.54] Nagie zapasy bardziej pikantne od enchilady
[01:56.78] Diabeł nie nosi prady tylko tylko skórę po solarium
[01:59.74] Trzy paski i airmaxy - osiedlowe stadium
[02:02.91] Kto wypije całą Twoją kirę To Latawica
[02:06.17] Kto się wije za koks i maryję To Latawica
[02:09.02] Kto pianę ubije na dwa kije To Latawica
[02:11.72] Poznaj piękną żmiję, która w środku gnije - Latawica
[02:15.44] Zawsze głodna, najlepsza śląska parzona
[02:18.36] Pewnie płodna, ale ta putana nigdy żona
[02:21.57] Szuka suka, ciągle się puka na pohybel
[02:24.50] Przegrana sztuka, wnętrze brudne jak kibel
[02:27.38] Łączy nas nie tylko marna nokia
[02:30.62] Brak perspektyw, kokę łychą zapija
[02:33.82] Ten sam jad w nas, kąsamy jak żmija
[02:36.48] Toksyczny skład, złość płynie w żyłach
[02:39.19] Po maratonie oboje patrzymy tępo w sufit
[02:42.50] Leżymy w odległości wypalamy mocne szlugi
[02:45.60] Nie szukamy miłości, nie wierzymy w nią jak w duchy
[02:48.56] Dzwoni Wajcha, zaraz będzie, weź ubieraj ciuchy
[02:52.03] Masz tu coś na ruchy i zawijaj się czym prędzej
[02:54.76] Wsadź se do żopy palec szloro, równo trzymajcie lejce
[02:57.92] Więcej Cię nie będzie? Skończ, nie będę wzdychał
[03:00.85] Jak zgłodniejesz to zadzwoń u mnie zawsze pełna micha
[03:04.65] Kto wypije całą Twoją kirę, To Latawica
[03:07.78] Kto się wije za koks i maryję, To Latawica
[03:11.07] Kto pianę ubije na dwa kije, To Latawica
[03:14.06] Poznaj piękną żmiję, która w środku gnije - Latawica
[03:16.97] Kto wypije całą Twoją kirę, To Latawica
[03:20.06] Kto się wije za koks i maryję, To Latawica
[03:22.92] Kto pianę ubije na dwa kije, To Latawica
[03:26.21] Poznaj piękną żmiję, która w środku gnije - Latawica
[03:29.55]
[00:15.29] Wypiżdżona gwiazda osiedlowa Mariola
[00:18.39] Wtacza do środka opięte jeansami sranie
[00:21.03] Za nią perfumy tanie, kupiłaś banie?
[00:24.40] Chce mi dać całusa, ale skalane ma usta
[00:27.56] Zna je cała dzielnia, dozorca pchał tam fallusa
[00:30.59] Zawsze bezczelna, wyszczekana, tępa, pusta
[00:33.37] Ale jebać to ziomuś dosłownie trafia w me gusta
[00:36.59] Pyta co u mnie, mówię, że nudno jak w trumnie
[00:39.55] Macham białym pakunkiem, czy przycupnie kreskę fuknie
[00:42.50] Na dwie nogi wciąga sztukę i już sadzi na mnie pukiel
[00:45.21] Ej weź pyrgnij się przez kuchnię umyj szklanki tam są brudne
[00:49.49] Kroczy zgrabnie jak ewangelista
[00:52.21] Szczuje ciałem, fakt - jest zajebista
[00:55.32] Mokre dłonie i mokra jej...
[00:58.70] Dobra dam jej po co przyszła
[01:01.33] Kto wypije całą Twoją kirę, To Latawica
[01:04.45] Kto się wije za koks i maryję, To Latawica
[01:07.70] Kto pianę ubije na dwa kije, To Latawica
[01:10.42] Poznaj piękną żmiję, która w środku gnije - Latawica
[01:13.62] Oblizuje się jak kotka po szklance mleka
[01:16.95] Pyta znów gdzie ta koka, bo czas ucieka
[01:19.62] Mam gest, sypię pokarm, kolejna teka
[01:22.76] Ta klaszcze jak foka, ej, ej to nie dyskoteka!
[01:26.10] Porobiona się przeciąga nago, kocie grzbiety
[01:29.19] Czeka na główne danie, kiełbasa i kotlety
[01:32.25] Daleko do mety więc sięgam do szuflady
[01:34.78] Viagrę popijam łychą dla pewności, że dam rady
[01:38.09] Nim przejdziemy do meritum w gardziel leję kilka głębszych
[01:40.65] Ona sięga po Jagełłę jak pies gończy węszy
[01:44.34] Ty to masz chyba dziołcha w nosie uchodźcę z Kolumbii
[01:47.04] A ta mówi, że to lubi, wystrzelony teletubiś
[01:50.74] Sięgam do szpady, płonie konar, a nie suchy badyl
[01:53.54] Nagie zapasy bardziej pikantne od enchilady
[01:56.78] Diabeł nie nosi prady tylko tylko skórę po solarium
[01:59.74] Trzy paski i airmaxy - osiedlowe stadium
[02:02.91] Kto wypije całą Twoją kirę To Latawica
[02:06.17] Kto się wije za koks i maryję To Latawica
[02:09.02] Kto pianę ubije na dwa kije To Latawica
[02:11.72] Poznaj piękną żmiję, która w środku gnije - Latawica
[02:15.44] Zawsze głodna, najlepsza śląska parzona
[02:18.36] Pewnie płodna, ale ta putana nigdy żona
[02:21.57] Szuka suka, ciągle się puka na pohybel
[02:24.50] Przegrana sztuka, wnętrze brudne jak kibel
[02:27.38] Łączy nas nie tylko marna nokia
[02:30.62] Brak perspektyw, kokę łychą zapija
[02:33.82] Ten sam jad w nas, kąsamy jak żmija
[02:36.48] Toksyczny skład, złość płynie w żyłach
[02:39.19] Po maratonie oboje patrzymy tępo w sufit
[02:42.50] Leżymy w odległości wypalamy mocne szlugi
[02:45.60] Nie szukamy miłości, nie wierzymy w nią jak w duchy
[02:48.56] Dzwoni Wajcha, zaraz będzie, weź ubieraj ciuchy
[02:52.03] Masz tu coś na ruchy i zawijaj się czym prędzej
[02:54.76] Wsadź se do żopy palec szloro, równo trzymajcie lejce
[02:57.92] Więcej Cię nie będzie? Skończ, nie będę wzdychał
[03:00.85] Jak zgłodniejesz to zadzwoń u mnie zawsze pełna micha
[03:04.65] Kto wypije całą Twoją kirę, To Latawica
[03:07.78] Kto się wije za koks i maryję, To Latawica
[03:11.07] Kto pianę ubije na dwa kije, To Latawica
[03:14.06] Poznaj piękną żmiję, która w środku gnije - Latawica
[03:16.97] Kto wypije całą Twoją kirę, To Latawica
[03:20.06] Kto się wije za koks i maryję, To Latawica
[03:22.92] Kto pianę ubije na dwa kije, To Latawica
[03:26.21] Poznaj piękną żmiję, która w środku gnije - Latawica
[03:29.55]