Slasher
🎵 2917 characters
⏱️ 3:10 duration
🆔 ID: 10396709
📜 Lyrics
Mam dziwne wrażenie, że zrobiłem to znów
Sześć ciał bez głów, melioracyjny rów
To nas dwóch ponownie popełnia zbrodnie
W górę rogi podnieś i bas podkręć, niech słuch Ci potnie
Płoną pochodnie, siedzimy na tronach z czaszek
Zakryte twarze, mów mi Azazel, przynoszę Slasher
Przynoszę świst maczet, rozpoczynam krwawe harce
Rzeźnicki nóż, ostrze szerokie na cztery palce
Łaki to żywe tarcze i nadal gardzimy nimi
Siedzę w Twojej szafie, na głowie mam maskę świni
Kminisz? Lepiej uciekaj zamiast stać jak słup soli
Wytnę Ci na twarzy uśmiech, a to pewnie w chuj boli
To król trupiogłowy, po ścianach tryska krew
Niczym Jason, jak patroszył ciała w Crystal Lake
Leci piana z pyska, gniew, toczymy walkę stale
Jestem jak Michael Myers, kiedy za mic'kiem stanę
Mamy chorą bajkę, łapiesz? Puszczamy ją w Polskę
Płynę tak po bicie, że dostaniesz choroby morskiej
To jest proste, Slasher w Twojej szkolnej szatni
Lubię Cię tak bardzo, że zginiesz jako ostatni
To jest slasher, radzę Ci skurwysynu biegnij
Slasher, wszyscy Twoi znajomi polegli
Slasher, nie spodziewaj się po nas łaski
Mikrofony, rany kłute, na twarzach maski
To jest slasher! Horror, hip hop, chory rap
Slasher, ożywię zmory, które widzisz w snach
Jeśli pokory Ci brak, to kara Cię nie ominie
Stań przed lustrem i pięciokrotnie powtórz moje imię
Ból i męka Manhunt, krzepnie krew na obcęgach
Lśnienie, siekiera w drzwiach, klasyczna scenka
Przysięgam wysoki sądzie, że jestem niewinny
W moich snach hektolitry krwi wypływają z windy
Morderczy Dream Team, klucz do dziewiątych wrót
Zbieram propsy, Ty zbierasz w słoik paznokcie od nóg
To kruk kazał mi namalować pentagram na ścianie
Jesteśmy jak Damien, trzy szóstki to nasze znamię, łapiesz?
Pisz testament, wycieram w dresy klingę
Pistolet na gwoździe, lekko pociągam za cyngiel
Teraz wyglądasz jak Pinhead w wersji dla ubogich
Stosujemy tylko naturalny nawóz w postaci mogił
W górę rogi, bo jedziemy pod zakaz
Ludzkie mięso na hakach, koszmar minionego lata
Nie jara mnie Waka Flocka na głośnikach Twiztid
Więc giń skurwysynu giń, styl pełnokrwisty
Cieknie krew z walizki, w kurtce białą broń mam
Patroszę maturzystów w ich pierdolony Prom Night
Anatomia, chcemy Cię pociąć i zmielić
Mam dziwny pociąg do rzezi robimy konfetti z jelit
Wprowadzam brutalny reżim, uśmiechamy się jak Smiley
Mikser Wam łamie karki jak Rob the Viking
Pozszywamy Ci wargi, tak więc gęba na kłódkę
Nie nawijam makaronu na uszy, ja Ci je utnę
To jest slasher, radzę Ci skurwysynu biegnij
Slasher, wszyscy Twoi znajomi polegli
Slasher, nie spodziewaj się po nas łaski
Mikrofony, rany kłute, na twarzach maski
To jest slasher! Horror, hip hop, chory rap
Slasher, ożywię zmory, które widzisz w snach
Jeśli pokory Ci brak, to kara Cię nie ominie
Stań przed lustrem i pięciokrotnie powtórz moje imię
Sześć ciał bez głów, melioracyjny rów
To nas dwóch ponownie popełnia zbrodnie
W górę rogi podnieś i bas podkręć, niech słuch Ci potnie
Płoną pochodnie, siedzimy na tronach z czaszek
Zakryte twarze, mów mi Azazel, przynoszę Slasher
Przynoszę świst maczet, rozpoczynam krwawe harce
Rzeźnicki nóż, ostrze szerokie na cztery palce
Łaki to żywe tarcze i nadal gardzimy nimi
Siedzę w Twojej szafie, na głowie mam maskę świni
Kminisz? Lepiej uciekaj zamiast stać jak słup soli
Wytnę Ci na twarzy uśmiech, a to pewnie w chuj boli
To król trupiogłowy, po ścianach tryska krew
Niczym Jason, jak patroszył ciała w Crystal Lake
Leci piana z pyska, gniew, toczymy walkę stale
Jestem jak Michael Myers, kiedy za mic'kiem stanę
Mamy chorą bajkę, łapiesz? Puszczamy ją w Polskę
Płynę tak po bicie, że dostaniesz choroby morskiej
To jest proste, Slasher w Twojej szkolnej szatni
Lubię Cię tak bardzo, że zginiesz jako ostatni
To jest slasher, radzę Ci skurwysynu biegnij
Slasher, wszyscy Twoi znajomi polegli
Slasher, nie spodziewaj się po nas łaski
Mikrofony, rany kłute, na twarzach maski
To jest slasher! Horror, hip hop, chory rap
Slasher, ożywię zmory, które widzisz w snach
Jeśli pokory Ci brak, to kara Cię nie ominie
Stań przed lustrem i pięciokrotnie powtórz moje imię
Ból i męka Manhunt, krzepnie krew na obcęgach
Lśnienie, siekiera w drzwiach, klasyczna scenka
Przysięgam wysoki sądzie, że jestem niewinny
W moich snach hektolitry krwi wypływają z windy
Morderczy Dream Team, klucz do dziewiątych wrót
Zbieram propsy, Ty zbierasz w słoik paznokcie od nóg
To kruk kazał mi namalować pentagram na ścianie
Jesteśmy jak Damien, trzy szóstki to nasze znamię, łapiesz?
Pisz testament, wycieram w dresy klingę
Pistolet na gwoździe, lekko pociągam za cyngiel
Teraz wyglądasz jak Pinhead w wersji dla ubogich
Stosujemy tylko naturalny nawóz w postaci mogił
W górę rogi, bo jedziemy pod zakaz
Ludzkie mięso na hakach, koszmar minionego lata
Nie jara mnie Waka Flocka na głośnikach Twiztid
Więc giń skurwysynu giń, styl pełnokrwisty
Cieknie krew z walizki, w kurtce białą broń mam
Patroszę maturzystów w ich pierdolony Prom Night
Anatomia, chcemy Cię pociąć i zmielić
Mam dziwny pociąg do rzezi robimy konfetti z jelit
Wprowadzam brutalny reżim, uśmiechamy się jak Smiley
Mikser Wam łamie karki jak Rob the Viking
Pozszywamy Ci wargi, tak więc gęba na kłódkę
Nie nawijam makaronu na uszy, ja Ci je utnę
To jest slasher, radzę Ci skurwysynu biegnij
Slasher, wszyscy Twoi znajomi polegli
Slasher, nie spodziewaj się po nas łaski
Mikrofony, rany kłute, na twarzach maski
To jest slasher! Horror, hip hop, chory rap
Slasher, ożywię zmory, które widzisz w snach
Jeśli pokory Ci brak, to kara Cię nie ominie
Stań przed lustrem i pięciokrotnie powtórz moje imię
⏱️ Synced Lyrics
[00:10.23] Mam dziwne wrażenie, że zrobiłem to znów
[00:12.98] Sześć ciał bez głów, melioracyjny rów
[00:15.65] To nas dwóch ponownie popełnia zbrodnie
[00:18.49] W górę rogi podnieś i bas podkręć, niech słuch Ci potnie
[00:22.04] Płoną pochodnie, siedzimy na tronach z czaszek
[00:24.79] Zakryte twarze, mów mi Azazel, przynoszę Slasher
[00:27.47] Przynoszę świst maczet, rozpoczynam krwawe harce
[00:30.18] Rzeźnicki nóż, ostrze szerokie na cztery palce
[00:32.88] Łaki to żywe tarcze i nadal gardzimy nimi
[00:35.70] Siedzę w Twojej szafie, na głowie mam maskę świni
[00:38.33] Kminisz? Lepiej uciekaj zamiast stać jak słup soli
[00:41.07] Wytnę Ci na twarzy uśmiech, a to pewnie w chuj boli
[00:43.86] To król trupiogłowy, po ścianach tryska krew
[00:46.66] Niczym Jason, jak patroszył ciała w Crystal Lake
[00:49.21] Leci piana z pyska, gniew, toczymy walkę stale
[00:51.94] Jestem jak Michael Myers, kiedy za mic'kiem stanę
[00:54.92] Mamy chorą bajkę, łapiesz? Puszczamy ją w Polskę
[00:57.67] Płynę tak po bicie, że dostaniesz choroby morskiej
[01:00.11] To jest proste, Slasher w Twojej szkolnej szatni
[01:02.95] Lubię Cię tak bardzo, że zginiesz jako ostatni
[01:05.88] To jest slasher, radzę Ci skurwysynu biegnij
[01:09.34] Slasher, wszyscy Twoi znajomi polegli
[01:12.09] Slasher, nie spodziewaj się po nas łaski
[01:14.86] Mikrofony, rany kłute, na twarzach maski
[01:17.56] To jest slasher! Horror, hip hop, chory rap
[01:20.21] Slasher, ożywię zmory, które widzisz w snach
[01:23.08] Jeśli pokory Ci brak, to kara Cię nie ominie
[01:25.77] Stań przed lustrem i pięciokrotnie powtórz moje imię
[01:28.49] Ból i męka Manhunt, krzepnie krew na obcęgach
[01:31.11] Lśnienie, siekiera w drzwiach, klasyczna scenka
[01:33.90] Przysięgam wysoki sądzie, że jestem niewinny
[01:36.62] W moich snach hektolitry krwi wypływają z windy
[01:39.49] Morderczy Dream Team, klucz do dziewiątych wrót
[01:42.26] Zbieram propsy, Ty zbierasz w słoik paznokcie od nóg
[01:44.82] To kruk kazał mi namalować pentagram na ścianie
[01:48.43] Jesteśmy jak Damien, trzy szóstki to nasze znamię, łapiesz?
[01:51.15] Pisz testament, wycieram w dresy klingę
[01:53.90] Pistolet na gwoździe, lekko pociągam za cyngiel
[01:56.61] Teraz wyglądasz jak Pinhead w wersji dla ubogich
[01:59.24] Stosujemy tylko naturalny nawóz w postaci mogił
[02:02.20] W górę rogi, bo jedziemy pod zakaz
[02:04.74] Ludzkie mięso na hakach, koszmar minionego lata
[02:07.52] Nie jara mnie Waka Flocka na głośnikach Twiztid
[02:10.47] Więc giń skurwysynu giń, styl pełnokrwisty
[02:13.01] Cieknie krew z walizki, w kurtce białą broń mam
[02:15.83] Patroszę maturzystów w ich pierdolony Prom Night
[02:18.42] Anatomia, chcemy Cię pociąć i zmielić
[02:21.23] Mam dziwny pociąg do rzezi robimy konfetti z jelit
[02:23.91] Wprowadzam brutalny reżim, uśmiechamy się jak Smiley
[02:26.64] Mikser Wam łamie karki jak Rob the Viking
[02:30.38] Pozszywamy Ci wargi, tak więc gęba na kłódkę
[02:32.10] Nie nawijam makaronu na uszy, ja Ci je utnę
[02:35.68] To jest slasher, radzę Ci skurwysynu biegnij
[02:38.58] Slasher, wszyscy Twoi znajomi polegli
[02:41.16] Slasher, nie spodziewaj się po nas łaski
[02:43.84] Mikrofony, rany kłute, na twarzach maski
[02:46.69] To jest slasher! Horror, hip hop, chory rap
[02:49.34] Slasher, ożywię zmory, które widzisz w snach
[02:52.01] Jeśli pokory Ci brak, to kara Cię nie ominie
[02:54.79] Stań przed lustrem i pięciokrotnie powtórz moje imię
[02:58.55]
[00:12.98] Sześć ciał bez głów, melioracyjny rów
[00:15.65] To nas dwóch ponownie popełnia zbrodnie
[00:18.49] W górę rogi podnieś i bas podkręć, niech słuch Ci potnie
[00:22.04] Płoną pochodnie, siedzimy na tronach z czaszek
[00:24.79] Zakryte twarze, mów mi Azazel, przynoszę Slasher
[00:27.47] Przynoszę świst maczet, rozpoczynam krwawe harce
[00:30.18] Rzeźnicki nóż, ostrze szerokie na cztery palce
[00:32.88] Łaki to żywe tarcze i nadal gardzimy nimi
[00:35.70] Siedzę w Twojej szafie, na głowie mam maskę świni
[00:38.33] Kminisz? Lepiej uciekaj zamiast stać jak słup soli
[00:41.07] Wytnę Ci na twarzy uśmiech, a to pewnie w chuj boli
[00:43.86] To król trupiogłowy, po ścianach tryska krew
[00:46.66] Niczym Jason, jak patroszył ciała w Crystal Lake
[00:49.21] Leci piana z pyska, gniew, toczymy walkę stale
[00:51.94] Jestem jak Michael Myers, kiedy za mic'kiem stanę
[00:54.92] Mamy chorą bajkę, łapiesz? Puszczamy ją w Polskę
[00:57.67] Płynę tak po bicie, że dostaniesz choroby morskiej
[01:00.11] To jest proste, Slasher w Twojej szkolnej szatni
[01:02.95] Lubię Cię tak bardzo, że zginiesz jako ostatni
[01:05.88] To jest slasher, radzę Ci skurwysynu biegnij
[01:09.34] Slasher, wszyscy Twoi znajomi polegli
[01:12.09] Slasher, nie spodziewaj się po nas łaski
[01:14.86] Mikrofony, rany kłute, na twarzach maski
[01:17.56] To jest slasher! Horror, hip hop, chory rap
[01:20.21] Slasher, ożywię zmory, które widzisz w snach
[01:23.08] Jeśli pokory Ci brak, to kara Cię nie ominie
[01:25.77] Stań przed lustrem i pięciokrotnie powtórz moje imię
[01:28.49] Ból i męka Manhunt, krzepnie krew na obcęgach
[01:31.11] Lśnienie, siekiera w drzwiach, klasyczna scenka
[01:33.90] Przysięgam wysoki sądzie, że jestem niewinny
[01:36.62] W moich snach hektolitry krwi wypływają z windy
[01:39.49] Morderczy Dream Team, klucz do dziewiątych wrót
[01:42.26] Zbieram propsy, Ty zbierasz w słoik paznokcie od nóg
[01:44.82] To kruk kazał mi namalować pentagram na ścianie
[01:48.43] Jesteśmy jak Damien, trzy szóstki to nasze znamię, łapiesz?
[01:51.15] Pisz testament, wycieram w dresy klingę
[01:53.90] Pistolet na gwoździe, lekko pociągam za cyngiel
[01:56.61] Teraz wyglądasz jak Pinhead w wersji dla ubogich
[01:59.24] Stosujemy tylko naturalny nawóz w postaci mogił
[02:02.20] W górę rogi, bo jedziemy pod zakaz
[02:04.74] Ludzkie mięso na hakach, koszmar minionego lata
[02:07.52] Nie jara mnie Waka Flocka na głośnikach Twiztid
[02:10.47] Więc giń skurwysynu giń, styl pełnokrwisty
[02:13.01] Cieknie krew z walizki, w kurtce białą broń mam
[02:15.83] Patroszę maturzystów w ich pierdolony Prom Night
[02:18.42] Anatomia, chcemy Cię pociąć i zmielić
[02:21.23] Mam dziwny pociąg do rzezi robimy konfetti z jelit
[02:23.91] Wprowadzam brutalny reżim, uśmiechamy się jak Smiley
[02:26.64] Mikser Wam łamie karki jak Rob the Viking
[02:30.38] Pozszywamy Ci wargi, tak więc gęba na kłódkę
[02:32.10] Nie nawijam makaronu na uszy, ja Ci je utnę
[02:35.68] To jest slasher, radzę Ci skurwysynu biegnij
[02:38.58] Slasher, wszyscy Twoi znajomi polegli
[02:41.16] Slasher, nie spodziewaj się po nas łaski
[02:43.84] Mikrofony, rany kłute, na twarzach maski
[02:46.69] To jest slasher! Horror, hip hop, chory rap
[02:49.34] Slasher, ożywię zmory, które widzisz w snach
[02:52.01] Jeśli pokory Ci brak, to kara Cię nie ominie
[02:54.79] Stań przed lustrem i pięciokrotnie powtórz moje imię
[02:58.55]