Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Batoniki

👤 Sokół feat. Hodak 🎼 Nic ⏱️ 4:44
🎵 2287 characters
⏱️ 4:44 duration
🆔 ID: 10444510

📜 Lyrics

Raider nazywa się Twix, przeżyłem niejeden lift
Ulice zmieniają styl, ulice słuchają nic, wciąż
Nie pierdol o życiu mi dziś, skończ
Jak chcesz się utopić wypływasz
A toniesz jak próbujesz się na tej wodzie utrzymać i chuj, błąd
Ten świat jest jak piękna dziewczyna, co przez cały wieczór obcina
A kiedy w bieliźnie za torbę Cię trzyma, to za dużo wina i rzyga
A na koniec zwitkę zawija i nie masz na cierpa
A bolta nie wezwiesz, bo padła bateria
I finał i z buta na klawisz se dymaj, tam stąd
Stoisz se kurwa pod blokiem, a nagle to życie tu miesza Cię z błotem
Bo stałeś se kurwa nie z tymi, co stali się ważni tu potem
Niе szukaj w tym sprawiedliwości, ta pętla zaciska się nagle
Że trafi się kat pacyfista, to powiеm Ci szanse są marne
Nawinął turysta, że to dilowanie
Jak mieszkasz z rodziną to chuja jest warte
Na klatce to sprzedać se możesz mu liścia
Przez okno to zapiekankę, i co?
Mądry był kurwa, a teraz pod cele szykuje mu paczkę
I kurwa miał rację, głąb
Mój ziomo w jedwabnym krawacie harował i wstawał o świcie, o 4
Miał firmę i 100 pracowników na pełnym etacie
i raka w prostacie - zgon
Ty myślisz, że ludzie ulicy to jakieś szwadrony sztywności
Husaria jedności? To skąd 60tki? Zajeb łbem w płot

Ra-ta-ta-ta-ta
Ra-ta-ta-ta-ta
Ra-ta-ta-ta-ta
Ra-ta-ta-ta-ta
Ra-ta-ta-ta-ta
Ra-ta-ta-ta-ta
Ra-ta-ta-ta-ta
Ra-ta-ta-ta-ta

Ktoś pyta mnie skąd się wziąłem, nie wbiłem się hitem na lato
To klasyk w nowej odsłonie, trochę jak Snickers, Marathon
Młody, a widziałem swoje, codziennie spisuję raport
Chociaż niejawne i tajne jest życie, jak mówił kiedyś narrator
Biednemu w oczy wciąż wieje wiatr, nie kapie to nie przez parasol
Chciałeś tu gwiazdę wieczoru grać, a znowu trafił się support
Chcesz w górę nogami obrócić świat, potrafi niewinnie się zaciąć
Uważaj, bo możesz im w oko wpaść, coś jak w tym filmie Amator
Wrzucam to znów na dyktafon, sztuka ta wzrusza jak patos
Ziomale się śmieją do tego i płaczą, śmieją do tego i płaczą
Chcą mówić o życiu mi głowy zamknięte jak zakon
Za wszelką cenę, podzielić na lewo i prawo

Ra-ta-ta-ta-ta
Ra-ta-ta-ta-ta
Ra-ta-ta-ta-ta
Ra-ta-ta-ta-ta
Ra-ta-ta-ta-ta
Ra-ta-ta-ta-ta
Ra-ta-ta-ta-ta
Ra-ta-ta-ta-ta

⏱️ Synced Lyrics

[00:08.74] Raider nazywa się Twix, przeżyłem niejeden lift
[00:11.89] Ulice zmieniają styl, ulice słuchają nic, wciąż
[00:16.29] Nie pierdol o życiu mi dziś, skończ
[00:19.13] Jak chcesz się utopić wypływasz
[00:21.00] A toniesz jak próbujesz się na tej wodzie utrzymać i chuj, błąd
[00:24.77] Ten świat jest jak piękna dziewczyna, co przez cały wieczór obcina
[00:28.10] A kiedy w bieliźnie za torbę Cię trzyma, to za dużo wina i rzyga
[00:31.97] A na koniec zwitkę zawija i nie masz na cierpa
[00:35.10] A bolta nie wezwiesz, bo padła bateria
[00:36.84] I finał i z buta na klawisz se dymaj, tam stąd
[00:41.10] Stoisz se kurwa pod blokiem, a nagle to życie tu miesza Cię z błotem
[00:45.01] Bo stałeś se kurwa nie z tymi, co stali się ważni tu potem
[00:48.69] Niе szukaj w tym sprawiedliwości, ta pętla zaciska się nagle
[00:53.21] Że trafi się kat pacyfista, to powiеm Ci szanse są marne
[00:57.63] Nawinął turysta, że to dilowanie
[01:00.10] Jak mieszkasz z rodziną to chuja jest warte
[01:01.94] Na klatce to sprzedać se możesz mu liścia
[01:04.05] Przez okno to zapiekankę, i co?
[01:06.50] Mądry był kurwa, a teraz pod cele szykuje mu paczkę
[01:10.42] I kurwa miał rację, głąb
[01:14.03] Mój ziomo w jedwabnym krawacie harował i wstawał o świcie, o 4
[01:17.95] Miał firmę i 100 pracowników na pełnym etacie
[01:20.43] i raka w prostacie - zgon
[01:22.06] Ty myślisz, że ludzie ulicy to jakieś szwadrony sztywności
[01:26.11] Husaria jedności? To skąd 60tki? Zajeb łbem w płot
[01:29.99] Ra-ta-ta-ta-ta
[01:31.75] Ra-ta-ta-ta-ta
[01:33.89] Ra-ta-ta-ta-ta
[01:35.90] Ra-ta-ta-ta-ta
[01:37.95] Ra-ta-ta-ta-ta
[01:39.94] Ra-ta-ta-ta-ta
[01:42.05] Ra-ta-ta-ta-ta
[01:44.14] Ra-ta-ta-ta-ta
[02:03.65] Ktoś pyta mnie skąd się wziąłem, nie wbiłem się hitem na lato
[02:07.58] To klasyk w nowej odsłonie, trochę jak Snickers, Marathon
[02:11.44] Młody, a widziałem swoje, codziennie spisuję raport
[02:15.71] Chociaż niejawne i tajne jest życie, jak mówił kiedyś narrator
[02:19.88] Biednemu w oczy wciąż wieje wiatr, nie kapie to nie przez parasol
[02:23.72] Chciałeś tu gwiazdę wieczoru grać, a znowu trafił się support
[02:27.83] Chcesz w górę nogami obrócić świat, potrafi niewinnie się zaciąć
[02:32.25] Uważaj, bo możesz im w oko wpaść, coś jak w tym filmie Amator
[02:36.06] Wrzucam to znów na dyktafon, sztuka ta wzrusza jak patos
[02:40.28] Ziomale się śmieją do tego i płaczą, śmieją do tego i płaczą
[02:44.39] Chcą mówić o życiu mi głowy zamknięte jak zakon
[02:48.19] Za wszelką cenę, podzielić na lewo i prawo
[02:51.72] Ra-ta-ta-ta-ta
[02:53.83] Ra-ta-ta-ta-ta
[02:55.88] Ra-ta-ta-ta-ta
[02:57.98] Ra-ta-ta-ta-ta
[03:00.01] Ra-ta-ta-ta-ta
[03:02.01] Ra-ta-ta-ta-ta
[03:04.16] Ra-ta-ta-ta-ta
[03:06.24] Ra-ta-ta-ta-ta
[03:08.26]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings