Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Posejdon

👤 Kizo 🎼 Posejdon (Deluxe) ⏱️ 3:33
🎵 2468 characters
⏱️ 3:33 duration
🆔 ID: 10496796

📜 Lyrics

0-58 kierunkowy
Moje miasto, narkotyk
Cztery koła napęd, koty
Śledzą nas po śladach kłopoty
Jak złapią bądź honorowy
Wiedzą wydzierane głowy
Do orientu powody
Towar z komody
Sumy większe niż kod pocztowy
Fury potrzebują pas startowy
Hormon wzrostu, każdy zdrowy
Ulica to nie miejsce odnowy

Życia swego pan, jointa gaszę o dywan
Dzwonią zapytać czy wszystko w porządku
Siedzę przy proszku I nie odbieram
Tak zmęczony
Tyle pytań próbują mi zadać
Dziwki chcą się zabawiać
Nawet jak śpię, to zarabiam
Więc nie będzie okazji pogadać
Piszą, że chcą się poprzytulać
Są miejsca gdzie lepiej się nie przytulać
Podajesz chuja, biznes buja
Dżungla, dzika natura
Album dla wielu za ciążki
Wyjdę, mam na żywo Netflix
Złoty artysta (złoty artysta), gdy złoto skacze przez Brexit
Nie bije piąteczki
Chuj kładę co jakiś dziennikarz twierdzi (ey)
My jesteśmy najlepsi

Jeszcze bardziej czegoś pragnę
Kiedy nóż mam przy gardle
Żadne z błędów nie poszły na marne
Gadaj na mnie, a i tak nie wpadnę
Strzelaj do mnie, a i tak nie padnę
Ukryj hajsy, a i tak je zgarnę
Do tego szanuj moją bandę
Świat, tylko ulice znam
Gdzie liczy się każdy gram
Tego nie wrzuca się na Instagram
Gadaj na mnie, a i tak nie wpadnę
Strzelaj do mnie, a i tak nie padnę
Ukryj hajsy, a i tak je zgarnę
I do tego szanuj moją bandę

Żarty u mnie skończyły się prędzej niż wszystkim
Trzy lata temu jeszcze nie mogłem mieć popularnej ksywki
Byłem już w takich miejscach
Widziałem wrak Titanica
Chuj z nim
Oni chcą wyłowić brudy z twojego życia i tak
Coś do odkrycia
Mam na to środki – cannabis, anabolic
Myśl samodzielnie
Pierdol że ktoś ci mówi, że coś nie przystoi
Posejdon bez zbroi, z dna odbity
Prawie nieśmiertelny
100% jest staminy
Wiec się mordy tym podzielmy
Gdańsk to wieczny sezon
Gdańsk się spodoba tobie
Pięknie w nim jak psy nic nie wiedza
Miło jak jest zdrowie
Kizo 94 rok
Posejdon wywoła tsunami
Ej, do zobaczenia miedzy platynami

Jeszcze bardziej czegoś pragnę
Kiedy nóż mam przy gardle
Żadne z błędów nie poszły na marne
Gadaj na mnie, a i tak nie wpadnę
Strzelaj do mnie, a i tak nie padnę
Ukryj hajsy, a i ta je zgarnę
Do tego szanuj moją bandę
Świat, tylko ulice znam
Gdzie liczy się każdy gram
Tego nie wrzuca się na Instagram
Gadaj na mnie, a i tak nie wpadnę
Strzelaj do mnie, a i tak nie padnę
Ukryj hajsy, a i tak je zgarnę
I do tego szanuj moja bandę (ey)

⏱️ Synced Lyrics

[00:27.11] 0-58 kierunkowy
[00:28.87] Moje miasto, narkotyk
[00:30.53] Cztery koła napęd, koty
[00:32.29] Śledzą nas po śladach kłopoty
[00:34.21] Jak złapią bądź honorowy
[00:35.84] Wiedzą wydzierane głowy
[00:37.32] Do orientu powody
[00:39.62] Towar z komody
[00:41.16] Sumy większe niż kod pocztowy
[00:42.56] Fury potrzebują pas startowy
[00:44.15] Hormon wzrostu, każdy zdrowy
[00:45.91] Ulica to nie miejsce odnowy
[00:47.67] Życia swego pan, jointa gaszę o dywan
[00:50.02] Dzwonią zapytać czy wszystko w porządku
[00:51.99] Siedzę przy proszku I nie odbieram
[00:53.63] Tak zmęczony
[00:54.82] Tyle pytań próbują mi zadać
[00:56.37] Dziwki chcą się zabawiać
[00:58.19] Nawet jak śpię, to zarabiam
[00:59.90] Więc nie będzie okazji pogadać
[01:01.71] Piszą, że chcą się poprzytulać
[01:03.42] Są miejsca gdzie lepiej się nie przytulać
[01:05.32] Podajesz chuja, biznes buja
[01:07.20] Dżungla, dzika natura
[01:08.69] Album dla wielu za ciążki
[01:10.37] Wyjdę, mam na żywo Netflix
[01:11.97] Złoty artysta (złoty artysta), gdy złoto skacze przez Brexit
[01:15.54] Nie bije piąteczki
[01:16.71] Chuj kładę co jakiś dziennikarz twierdzi (ey)
[01:20.38] My jesteśmy najlepsi
[01:22.31] Jeszcze bardziej czegoś pragnę
[01:24.52] Kiedy nóż mam przy gardle
[01:27.14] Żadne z błędów nie poszły na marne
[01:29.24] Gadaj na mnie, a i tak nie wpadnę
[01:30.71] Strzelaj do mnie, a i tak nie padnę
[01:32.35] Ukryj hajsy, a i tak je zgarnę
[01:34.08] Do tego szanuj moją bandę
[01:35.83] Świat, tylko ulice znam
[01:38.16] Gdzie liczy się każdy gram
[01:40.85] Tego nie wrzuca się na Instagram
[01:42.99] Gadaj na mnie, a i tak nie wpadnę
[01:44.32] Strzelaj do mnie, a i tak nie padnę
[01:45.96] Ukryj hajsy, a i tak je zgarnę
[01:47.67] I do tego szanuj moją bandę
[01:49.75] Żarty u mnie skończyły się prędzej niż wszystkim
[01:53.16] Trzy lata temu jeszcze nie mogłem mieć popularnej ksywki
[01:56.50] Byłem już w takich miejscach
[01:58.27] Widziałem wrak Titanica
[01:59.93] Chuj z nim
[02:00.40] Oni chcą wyłowić brudy z twojego życia i tak
[02:03.47] Coś do odkrycia
[02:04.55] Mam na to środki – cannabis, anabolic
[02:06.82] Myśl samodzielnie
[02:07.80] Pierdol że ktoś ci mówi, że coś nie przystoi
[02:10.25] Posejdon bez zbroi, z dna odbity
[02:12.21] Prawie nieśmiertelny
[02:13.77] 100% jest staminy
[02:15.11] Wiec się mordy tym podzielmy
[02:16.96] Gdańsk to wieczny sezon
[02:18.88] Gdańsk się spodoba tobie
[02:20.69] Pięknie w nim jak psy nic nie wiedza
[02:22.27] Miło jak jest zdrowie
[02:23.90] Kizo 94 rok
[02:25.73] Posejdon wywoła tsunami
[02:27.22] Ej, do zobaczenia miedzy platynami
[02:30.81] Jeszcze bardziej czegoś pragnę
[02:32.98] Kiedy nóż mam przy gardle
[02:35.70] Żadne z błędów nie poszły na marne
[02:37.46] Gadaj na mnie, a i tak nie wpadnę
[02:39.05] Strzelaj do mnie, a i tak nie padnę
[02:40.75] Ukryj hajsy, a i ta je zgarnę
[02:42.45] Do tego szanuj moją bandę
[02:44.28] Świat, tylko ulice znam
[02:46.32] Gdzie liczy się każdy gram
[02:49.32] Tego nie wrzuca się na Instagram
[02:51.33] Gadaj na mnie, a i tak nie wpadnę
[02:52.98] Strzelaj do mnie, a i tak nie padnę
[02:54.43] Ukryj hajsy, a i tak je zgarnę
[02:56.00] I do tego szanuj moja bandę (ey)
[02:58.22]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings