Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

18 Miejsc

👤 Golin 🎼 Miasta Krzywych Wież ⏱️ 3:17
🎵 2221 characters
⏱️ 3:17 duration
🆔 ID: 10569478

📜 Lyrics

Odwiedzisz razem ze mną kraje frankofońskie
Hotel Frontenac rozciąga się na horyzoncie
Kraina skuta lodem, wokół lodowe rzeźby
Jedyna taka prowincja bez angielskiej flegmy
Cicha rewolucja, to nie skończy się rzezią
Plemiona z Wielkich Jezior nie ufają Irokezom
Kraj zza Wielkich Wód pełen srebrnych brzóz
Aby zgłębić go, trzeba najpierw przełamać pierwszy lód
Wskazówki odnajdziesz na złotym zegarku
Czas tutaj to pieniądz, to pewne masz jak w banku
Wita kraina mlekiem i miodem płynąca
Rzeczywistość słodka, tworzył ją Willy Wonka
Chcesz zatrzymać czas? To odwiedź muzeum
Od dwóch wieków robi to już rodzina Beyerów
Od tylu lat to kraina neutralna
Jej kredyt zaufania zaciąga się we frankach

Nie zapomnij o Kresach i zapiskach ich dziejów
Przenieśli je na zachód, a z nimi Ossolineum
Legendarne miasto naszej przedwojennej Polski
Zawsze kładę znicz, gdy jestem na Łyczakowskim
Operacja Burza w czerwonych kałużach
Inteligencka krew zaschła na Wuleckich Wzgórzach
Aleja Wolności, tu z każdym da się wygrać
Właśnie tam Orlęta rozwijały swoje skrzydła
Skandynawia bierze ich za naród odszczepieńców
Niech nam zagra na organach sam wielki Sibelius
Możesz mnie odszukać na Senackim Placu
Car Aleksander II patrzy na byłych rodaków
Niepotrzebny wcale jest mi kompas przyjacielu
Zawsze trafiam do celu jak po kościach reniferów
Deszcze niespokojne, lepiej szykuj się na wojnę
Śmierć po ciebie przyjdzie i to w białym uniformie

Jak na mój nos to królestwo cudownych zapachów
Jakby genialny Grenouille uczył mnie tego fachu
To jaśmin, róża, kwiat pomarańczy, który
Się opiera z natury jak go obierasz ze skóry
Rola Kościoła w ramionach pastora
Aromat anioła, Sodoma, Gomora
To, co masz pod skórą wykaże taksydermia
Dosłownie i w przenośni zagram ci na nerwach
Stoję przed katedrą Naszej Pani, Bóg z Wami
Nucą mi melodię dzwonów maszkarony nad głowami
Zetnij mnie na gilotynie w stylu królobójców
I tak trafię do Luwru jako jeden z wielu twórców
Mam koronę w wersach i nie mam na to wpływu
Dziś zamieszkuję Wersal, jutro Kościół Inwalidów
Na Pola Elizejskie powraca Bonaparte
Me rozcięte łuki stały się Triumfalne

⏱️ Synced Lyrics

[00:10.02] Odwiedzisz razem ze mną kraje frankofońskie
[00:12.79] Hotel Frontenac rozciąga się na horyzoncie
[00:15.14] Kraina skuta lodem, wokół lodowe rzeźby
[00:17.63] Jedyna taka prowincja bez angielskiej flegmy
[00:20.28] Cicha rewolucja, to nie skończy się rzezią
[00:22.92] Plemiona z Wielkich Jezior nie ufają Irokezom
[00:25.53] Kraj zza Wielkich Wód pełen srebrnych brzóz
[00:27.45] Aby zgłębić go, trzeba najpierw przełamać pierwszy lód
[00:30.53] Wskazówki odnajdziesz na złotym zegarku
[00:32.99] Czas tutaj to pieniądz, to pewne masz jak w banku
[00:35.70] Wita kraina mlekiem i miodem płynąca
[00:38.39] Rzeczywistość słodka, tworzył ją Willy Wonka
[00:40.66] Chcesz zatrzymać czas? To odwiedź muzeum
[00:43.16] Od dwóch wieków robi to już rodzina Beyerów
[00:45.73] Od tylu lat to kraina neutralna
[00:48.14] Jej kredyt zaufania zaciąga się we frankach
[01:11.34] Nie zapomnij o Kresach i zapiskach ich dziejów
[01:13.72] Przenieśli je na zachód, a z nimi Ossolineum
[01:16.37] Legendarne miasto naszej przedwojennej Polski
[01:19.09] Zawsze kładę znicz, gdy jestem na Łyczakowskim
[01:21.70] Operacja Burza w czerwonych kałużach
[01:24.04] Inteligencka krew zaschła na Wuleckich Wzgórzach
[01:26.70] Aleja Wolności, tu z każdym da się wygrać
[01:29.18] Właśnie tam Orlęta rozwijały swoje skrzydła
[01:31.77] Skandynawia bierze ich za naród odszczepieńców
[01:34.47] Niech nam zagra na organach sam wielki Sibelius
[01:37.07] Możesz mnie odszukać na Senackim Placu
[01:39.44] Car Aleksander II patrzy na byłych rodaków
[01:42.10] Niepotrzebny wcale jest mi kompas przyjacielu
[01:44.53] Zawsze trafiam do celu jak po kościach reniferów
[01:47.10] Deszcze niespokojne, lepiej szykuj się na wojnę
[01:49.62] Śmierć po ciebie przyjdzie i to w białym uniformie
[02:12.53] Jak na mój nos to królestwo cudownych zapachów
[02:15.15] Jakby genialny Grenouille uczył mnie tego fachu
[02:17.85] To jaśmin, róża, kwiat pomarańczy, który
[02:19.91] Się opiera z natury jak go obierasz ze skóry
[02:22.86] Rola Kościoła w ramionach pastora
[02:25.38] Aromat anioła, Sodoma, Gomora
[02:28.07] To, co masz pod skórą wykaże taksydermia
[02:30.50] Dosłownie i w przenośni zagram ci na nerwach
[02:33.07] Stoję przed katedrą Naszej Pani, Bóg z Wami
[02:35.25] Nucą mi melodię dzwonów maszkarony nad głowami
[02:38.28] Zetnij mnie na gilotynie w stylu królobójców
[02:40.65] I tak trafię do Luwru jako jeden z wielu twórców
[02:43.33] Mam koronę w wersach i nie mam na to wpływu
[02:45.63] Dziś zamieszkuję Wersal, jutro Kościół Inwalidów
[02:48.38] Na Pola Elizejskie powraca Bonaparte
[02:50.98] Me rozcięte łuki stały się Triumfalne
[02:53.64]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings