Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

wspominam lato

👤 Hodak/Miroff feat. CatchUp, Deemz 🎼 zapach zimy i papierosów ⏱️ 3:07
🎵 2214 characters
⏱️ 3:07 duration
🆔 ID: 10584029

📜 Lyrics

Nie ma dzisiaj już nikogo nad Wisłą
Nie widzę ludzi, dla nich chyba za zimno jest
Pora obudzić ich, bo robi się przykro
To, co było niedawno wydaje się fikcją
Nie ma dzisiaj już nikogo nad Wisłą
Nie widzę ludzi, dla nich chyba za zimno jest
Pora obudzić ich, bo robi się przykro
To, co było niedawno wydaje się fikcją

Chodziłem wtedy po bulwarach
Wiara niepoliczalna, w tłumie jak na bazarach
Słońce, o piątej szama i litry wódy do rana
Liczne rozróby w barach i panny co chciały zaraz numer tel
Albo wpadać na after, bo w planach miały seks, ale nic na poważnie
Ja wsiadam w furę gdzieś, mijam Przedmoście Praskie
Zza szyby widzę zmierzch, nieba kolorów gradient
Przypomina mi sen o Warszawie i akcje
Osiedlowe na full z głośników o dwunastej
Panie władzo nie, to nie u nas melanże
Nim wstanie znowu dzień, ktoś poleci po flaszkę

Nie ma dzisiaj już nikogo nad Wisłą
Nie widzę ludzi, dla nich chyba za zimno jest
Pora obudzić ich, bo robi się przykro
To, co było niedawno wydaje się fikcją
Nie ma dzisiaj już nikogo nad Wisłą
Nie widzę ludzi, dla nich chyba za zimno jest
Pora obudzić ich, bo robi się przykro
To, co było niedawno wydaje się fikcją

Mógłbym rzec, że chcę wrócić, lecz wystarczy poczekać
Z biegiem czasu coraz krócej, ten rok w chwilę mi zleciał
Dobrze byłoby wziąć bilet, w garść walizę czy plecak
Gdzieś na drugą stronę globu na pół roku wyjechać
Byleby się zaszyć na zimie gdzieś w Afryce albo Chile
Zaraz styczeń, a my w kinie, zamiast gdzieś na plaży z winem
Parę miechów temu żyłem w innym tempie
Dziś wspominam to pod kinem z papierosem w gębie
Może cię odprowadzę na chatę? A może wejdę?
Dziś mam siłę na kanapie spędzić wieczór laid back
Z tobą zginą wszelkie niepotrzebne retrospekcje
Puść mi Małpę albo Perfect, skarbie
Zaparzę miętę

Nie ma dzisiaj już nikogo nad Wisłą
Nie widzę ludzi, dla nich chyba za zimno jest
Pora obudzić ich, bo robi się przykro
To, co było niedawno wydaje się fikcją
Nie ma dzisiaj już nikogo nad Wisłą
Nie widzę ludzi, dla nich chyba za zimno jest
Pora obudzić ich, bo robi się przykro
To, co było niedawno wydaje się fikcją

⏱️ Synced Lyrics

[00:12.92] Nie ma dzisiaj już nikogo nad Wisłą
[00:15.74] Nie widzę ludzi, dla nich chyba za zimno jest
[00:18.84] Pora obudzić ich, bo robi się przykro
[00:21.51] To, co było niedawno wydaje się fikcją
[00:25.06] Nie ma dzisiaj już nikogo nad Wisłą
[00:27.89] Nie widzę ludzi, dla nich chyba za zimno jest
[00:31.14] Pora obudzić ich, bo robi się przykro
[00:34.06] To, co było niedawno wydaje się fikcją
[00:37.55] Chodziłem wtedy po bulwarach
[00:40.19] Wiara niepoliczalna, w tłumie jak na bazarach
[00:43.23] Słońce, o piątej szama i litry wódy do rana
[00:46.26] Liczne rozróby w barach i panny co chciały zaraz numer tel
[00:50.27] Albo wpadać na after, bo w planach miały seks, ale nic na poważnie
[00:54.76] Ja wsiadam w furę gdzieś, mijam Przedmoście Praskie
[00:57.97] Zza szyby widzę zmierzch, nieba kolorów gradient
[01:01.10] Przypomina mi sen o Warszawie i akcje
[01:04.27] Osiedlowe na full z głośników o dwunastej
[01:07.03] Panie władzo nie, to nie u nas melanże
[01:10.31] Nim wstanie znowu dzień, ktoś poleci po flaszkę
[01:14.67] Nie ma dzisiaj już nikogo nad Wisłą
[01:17.75] Nie widzę ludzi, dla nich chyba za zimno jest
[01:20.92] Pora obudzić ich, bo robi się przykro
[01:24.01] To, co było niedawno wydaje się fikcją
[01:27.26] Nie ma dzisiaj już nikogo nad Wisłą
[01:30.02] Nie widzę ludzi, dla nich chyba za zimno jest
[01:33.57] Pora obudzić ich, bo robi się przykro
[01:36.21] To, co było niedawno wydaje się fikcją
[01:39.76] Mógłbym rzec, że chcę wrócić, lecz wystarczy poczekać
[01:42.08] Z biegiem czasu coraz krócej, ten rok w chwilę mi zleciał
[01:45.19] Dobrze byłoby wziąć bilet, w garść walizę czy plecak
[01:48.27] Gdzieś na drugą stronę globu na pół roku wyjechać
[01:51.40] Byleby się zaszyć na zimie gdzieś w Afryce albo Chile
[01:54.83] Zaraz styczeń, a my w kinie, zamiast gdzieś na plaży z winem
[01:57.92] Parę miechów temu żyłem w innym tempie
[02:00.52] Dziś wspominam to pod kinem z papierosem w gębie
[02:04.18] Może cię odprowadzę na chatę? A może wejdę?
[02:07.00] Dziś mam siłę na kanapie spędzić wieczór laid back
[02:10.16] Z tobą zginą wszelkie niepotrzebne retrospekcje
[02:13.36] Puść mi Małpę albo Perfect, skarbie
[02:15.55] Zaparzę miętę
[02:17.56] Nie ma dzisiaj już nikogo nad Wisłą
[02:20.28] Nie widzę ludzi, dla nich chyba za zimno jest
[02:23.42] Pora obudzić ich, bo robi się przykro
[02:26.42] To, co było niedawno wydaje się fikcją
[02:29.73] Nie ma dzisiaj już nikogo nad Wisłą
[02:32.79] Nie widzę ludzi, dla nich chyba za zimno jest
[02:35.84] Pora obudzić ich, bo robi się przykro
[02:38.70] To, co było niedawno wydaje się fikcją
[02:42.12]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings