Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

wszyscy chorzy

👤 Hodak/Miroff feat. Miły Atz, Marceli Bober 🎼 zapach zimy i papierosów ⏱️ 2:44
🎵 2544 characters
⏱️ 2:44 duration
🆔 ID: 10584045

📜 Lyrics

Hodak, Miroff, Bober, ATZ ATZ, yo, yo

Chętnie bym trochę pożył
Desperacja się mnoży w mojej głowie, kiedy dookoła wszyscy chorzy
U mnie wszyscy zdrowi, każdy z nas się głowi
Czy to już czas by umierać, czy wszyscy gotowi

Nad głowami świst kul, w oczy zerka mi śmierć
Ale u mnie wszystko cool, kiedy wlewam w siebie ćwierć
Spode łba zerka parkingowy cieć, spojrzenie szorstkie jak sierść, lat około 75
To nie mój state of mind, wierzę że przetrwam to
Przed sobą życie mam i wierzę, że też masz ziom
Studio to mój dom, także mam home office
Okupuję schron, czekając na plon
Obraz czy opis, chciałbym polatać jak dron
Pozostaje gruz, boli mnie każdy nowy news
Nie puszczam pary z ust, bo za ścianą puszczy mróz
Futurologa wzrok dostrzega w osi czasu gdzieś potomka pierwszy krok

Nie mam przerwy od roboty
Z chęcią trochę bym pożył
Skoczył, kupił coś w nocnym, wyjebał trochę floty
Więc ślę zbereźne emotki do mojej lovely idiotki
Ona proponuje rozwiń, a dobrze wie, o co chodzi
Jak kwiat bez wody - muszę odżyć
Bez radości tnę gałązki
Jak kwiat bez pszczoły stał się oschły
Lepiej rozpyl feromony, a nie przynosisz choroby
Pół biedy jak tyczą głowy
Względnie na to odporny
Miałem relację toxic
Na książce kruszysz topy, to rozdział pulmonologii
Twój oddech jest moim, szeptamy "keep going", dlatego dalej będę to robił
Błahe są twoje wyroki, wy mentalne obiboki
Każdy chce być boski, tylko z nadejściem wiosny
Seksowny i rozkoszny, nie umie jej odmówić, sam zdejmuje spodnie

Chętnie bym trochę pożył
Desperacja się mnoży w mojej głowie, kiedy dookoła wszyscy chorzy
U mnie wszyscy zdrowi, każdy z nas się głowi
Czy to już czas by umierać czy wszyscy gotowi
Chętnie bym trochę pożył
Desperacja się mnoży w mojej głowie, kiedy dookoła wszyscy chorzy
U mnie wszyscy zdrowi, każdy z nas się głowi
Czy to już czas by umierać czy wszyscy gotowi

"To nie ten czas by umierać" śpiewa Billie Eilish
To na pewno nie teraz, nie ma co się martwić
Dzwonię do managera zwykle w poniedziałki
"Abonent znów nie odbiera" słyszę od sekretarki
Jest piątek to może melanż, wokół same parki
Dzwonią ziomale, "Wybijasz z nami na single party?
"Nie widzę siebie w tym" mówię po chwili do słuchawki
Ja tak jak Filip i Dawid dziś nie wychodzę z wanny
Nie chcę się bawić, pierdolę dragi
Chcę trochę pożyć, ale za nic nie wyjdę z chaty
Nie przez choroby ani stany lękowe w bani
Tak do soboty snuję plany i przeglądam loty

⏱️ Synced Lyrics

[00:05.48] Hodak, Miroff, Bober, ATZ ATZ, yo, yo
[00:11.17] Chętnie bym trochę pożył
[00:12.55] Desperacja się mnoży w mojej głowie, kiedy dookoła wszyscy chorzy
[00:16.89] U mnie wszyscy zdrowi, każdy z nas się głowi
[00:19.13] Czy to już czas by umierać, czy wszyscy gotowi
[00:22.77] Nad głowami świst kul, w oczy zerka mi śmierć
[00:25.36] Ale u mnie wszystko cool, kiedy wlewam w siebie ćwierć
[00:28.65] Spode łba zerka parkingowy cieć, spojrzenie szorstkie jak sierść, lat około 75
[00:34.03] To nie mój state of mind, wierzę że przetrwam to
[00:36.75] Przed sobą życie mam i wierzę, że też masz ziom
[00:39.84] Studio to mój dom, także mam home office
[00:42.30] Okupuję schron, czekając na plon
[00:44.36] Obraz czy opis, chciałbym polatać jak dron
[00:46.77] Pozostaje gruz, boli mnie każdy nowy news
[00:49.41] Nie puszczam pary z ust, bo za ścianą puszczy mróz
[00:52.58] Futurologa wzrok dostrzega w osi czasu gdzieś potomka pierwszy krok
[00:58.95] Nie mam przerwy od roboty
[01:00.61] Z chęcią trochę bym pożył
[01:01.83] Skoczył, kupił coś w nocnym, wyjebał trochę floty
[01:04.61] Więc ślę zbereźne emotki do mojej lovely idiotki
[01:07.47] Ona proponuje rozwiń, a dobrze wie, o co chodzi
[01:11.50] Jak kwiat bez wody - muszę odżyć
[01:14.00] Bez radości tnę gałązki
[01:17.29] Jak kwiat bez pszczoły stał się oschły
[01:19.52] Lepiej rozpyl feromony, a nie przynosisz choroby
[01:23.43] Pół biedy jak tyczą głowy
[01:24.58] Względnie na to odporny
[01:25.95] Miałem relację toxic
[01:27.34] Na książce kruszysz topy, to rozdział pulmonologii
[01:31.80] Twój oddech jest moim, szeptamy "keep going", dlatego dalej będę to robił
[01:35.09] Błahe są twoje wyroki, wy mentalne obiboki
[01:37.52] Każdy chce być boski, tylko z nadejściem wiosny
[01:40.48] Seksowny i rozkoszny, nie umie jej odmówić, sam zdejmuje spodnie
[01:45.05] Chętnie bym trochę pożył
[01:46.82] Desperacja się mnoży w mojej głowie, kiedy dookoła wszyscy chorzy
[01:50.91] U mnie wszyscy zdrowi, każdy z nas się głowi
[01:53.73] Czy to już czas by umierać czy wszyscy gotowi
[01:56.59] Chętnie bym trochę pożył
[01:58.07] Desperacja się mnoży w mojej głowie, kiedy dookoła wszyscy chorzy
[02:02.45] U mnie wszyscy zdrowi, każdy z nas się głowi
[02:05.24] Czy to już czas by umierać czy wszyscy gotowi
[02:07.71] "To nie ten czas by umierać" śpiewa Billie Eilish
[02:10.95] To na pewno nie teraz, nie ma co się martwić
[02:13.60] Dzwonię do managera zwykle w poniedziałki
[02:16.48] "Abonent znów nie odbiera" słyszę od sekretarki
[02:19.46] Jest piątek to może melanż, wokół same parki
[02:21.98] Dzwonią ziomale, "Wybijasz z nami na single party?
[02:24.95] "Nie widzę siebie w tym" mówię po chwili do słuchawki
[02:27.78] Ja tak jak Filip i Dawid dziś nie wychodzę z wanny
[02:30.83] Nie chcę się bawić, pierdolę dragi
[02:32.85] Chcę trochę pożyć, ale za nic nie wyjdę z chaty
[02:35.66] Nie przez choroby ani stany lękowe w bani
[02:38.61] Tak do soboty snuję plany i przeglądam loty
[02:41.55]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings