Urlop (Outro)
🎵 2398 characters
⏱️ 3:24 duration
🆔 ID: 10595520
📜 Lyrics
Like I said
It's to late
Mieli za wariata, gdy wszedłem do studio, lecz, lecz
Lecz cała ma praca nie poszła na próżno, nie, nie
Wszystko do mnie wraca dziś z mocą podwójną, więc
Nie idę na urlop, nie idę na urlop, nie (co?)
Mieli za wariata, gdy wszedłem do studio, lecz, lecz
Lecz cała ma praca nie poszła na próżno, nie, nie
Wszystko do mnie wraca dziś z mocą podwójną, więc, więc
Nie idę na urlop, nie idę na urlop, nie
Ludzie myślą ze mam ciągle wolne (wolne)
Ale ja ciągle myślę o rapie (ta)
Ciągle myślę o tym, jak nie skończyć na etacie (nigdy)
Jakaś szmula chce się wypowiadać o mnie (co?)
A na życie rodziców ma kasę (co?)
Ta sama szmula, chce wpadać do mnie
Zdejmuje spodnie, znalazłem jej prace
Znowu kładę się późno, południe to północ
Po koncercie jadę do studio, nie bawię się z kurwą
Żyje tylko tą muzą, nie obchodzi mnie co Ci ludzie myślą
Nie obchodzi mnie co mówią, nie obchodzi mnie to gówno
Chociaż popełniłem parę błędów, no to mówi się trudno
Nie nawinąłbyś za mnie tych wersów, bo to mówi się trudno
Nie liczy się wczoraj, liczy się jutro, liczy się to co masz w sercu
Liczy się, że mogę popatrzeć w lustro, liczy się zdanie moich ziomeczków
Ty wolisz Żabsona z NieKumam, tego co był biedny i zdychał na zejściu
Posłuchaj se tego smutnego rapera co umarł, ja jestem człowiekiem sukcesu
Mam 25 lat na karku, a na nim łeb do biznesu
Mam 25 lat na karku, a jestem już siwy ze stresu
Sam wybrałem sobie to życie, takie życie
Mordo cały ociekam w dripie, jak Jan Chrzciciel
Oni chodzą najebani VIP'em, ja jestem VIP'em
(Typie ja to polski Trill Way, polski Lil Wayne)
Zaraziłem se pół Polski stylem, teraz idę za granice (teraz)
Zmarnowałem czas gdy bylem szczylem, teraz mam ambicje
Nigdzie nie widziałem was gdy się męczyłem, to rap mi uratował życie
Już nie zamierzam wierzyć w miłość ludzi, zakochałem się w muzyce (wow, wow, wow)
Mieli za wariata, gdy wszedłem do studio, lecz, lecz
Lecz cała ma praca nie poszła na próżno, nie, nie
Wszystko do mnie wraca dziś z mocą podwójną, więc
Nie idę na urlop, nie idę na urlop, nie (co?)
Mieli za wariata, gdy wszedłem do studio, lecz, lecz
Lecz cała ma praca nie poszła na próżno, nie, nie
Wszystko do mnie wraca dziś z mocą podwójną, więc, więc
Nie idę na urlop, nie idę na urlop, nie
It's to late
Mieli za wariata, gdy wszedłem do studio, lecz, lecz
Lecz cała ma praca nie poszła na próżno, nie, nie
Wszystko do mnie wraca dziś z mocą podwójną, więc
Nie idę na urlop, nie idę na urlop, nie (co?)
Mieli za wariata, gdy wszedłem do studio, lecz, lecz
Lecz cała ma praca nie poszła na próżno, nie, nie
Wszystko do mnie wraca dziś z mocą podwójną, więc, więc
Nie idę na urlop, nie idę na urlop, nie
Ludzie myślą ze mam ciągle wolne (wolne)
Ale ja ciągle myślę o rapie (ta)
Ciągle myślę o tym, jak nie skończyć na etacie (nigdy)
Jakaś szmula chce się wypowiadać o mnie (co?)
A na życie rodziców ma kasę (co?)
Ta sama szmula, chce wpadać do mnie
Zdejmuje spodnie, znalazłem jej prace
Znowu kładę się późno, południe to północ
Po koncercie jadę do studio, nie bawię się z kurwą
Żyje tylko tą muzą, nie obchodzi mnie co Ci ludzie myślą
Nie obchodzi mnie co mówią, nie obchodzi mnie to gówno
Chociaż popełniłem parę błędów, no to mówi się trudno
Nie nawinąłbyś za mnie tych wersów, bo to mówi się trudno
Nie liczy się wczoraj, liczy się jutro, liczy się to co masz w sercu
Liczy się, że mogę popatrzeć w lustro, liczy się zdanie moich ziomeczków
Ty wolisz Żabsona z NieKumam, tego co był biedny i zdychał na zejściu
Posłuchaj se tego smutnego rapera co umarł, ja jestem człowiekiem sukcesu
Mam 25 lat na karku, a na nim łeb do biznesu
Mam 25 lat na karku, a jestem już siwy ze stresu
Sam wybrałem sobie to życie, takie życie
Mordo cały ociekam w dripie, jak Jan Chrzciciel
Oni chodzą najebani VIP'em, ja jestem VIP'em
(Typie ja to polski Trill Way, polski Lil Wayne)
Zaraziłem se pół Polski stylem, teraz idę za granice (teraz)
Zmarnowałem czas gdy bylem szczylem, teraz mam ambicje
Nigdzie nie widziałem was gdy się męczyłem, to rap mi uratował życie
Już nie zamierzam wierzyć w miłość ludzi, zakochałem się w muzyce (wow, wow, wow)
Mieli za wariata, gdy wszedłem do studio, lecz, lecz
Lecz cała ma praca nie poszła na próżno, nie, nie
Wszystko do mnie wraca dziś z mocą podwójną, więc
Nie idę na urlop, nie idę na urlop, nie (co?)
Mieli za wariata, gdy wszedłem do studio, lecz, lecz
Lecz cała ma praca nie poszła na próżno, nie, nie
Wszystko do mnie wraca dziś z mocą podwójną, więc, więc
Nie idę na urlop, nie idę na urlop, nie
⏱️ Synced Lyrics
[00:19.90] Like I said
[00:21.05] It's to late
[00:25.21] Mieli za wariata, gdy wszedłem do studio, lecz, lecz
[00:29.17] Lecz cała ma praca nie poszła na próżno, nie, nie
[00:32.92] Wszystko do mnie wraca dziś z mocą podwójną, więc
[00:37.06] Nie idę na urlop, nie idę na urlop, nie (co?)
[00:41.08] Mieli za wariata, gdy wszedłem do studio, lecz, lecz
[00:45.09] Lecz cała ma praca nie poszła na próżno, nie, nie
[00:49.07] Wszystko do mnie wraca dziś z mocą podwójną, więc, więc
[00:53.20] Nie idę na urlop, nie idę na urlop, nie
[00:56.33] Ludzie myślą ze mam ciągle wolne (wolne)
[00:58.31] Ale ja ciągle myślę o rapie (ta)
[01:00.81] Ciągle myślę o tym, jak nie skończyć na etacie (nigdy)
[01:04.18] Jakaś szmula chce się wypowiadać o mnie (co?)
[01:06.20] A na życie rodziców ma kasę (co?)
[01:08.25] Ta sama szmula, chce wpadać do mnie
[01:10.26] Zdejmuje spodnie, znalazłem jej prace
[01:11.65] Znowu kładę się późno, południe to północ
[01:15.25] Po koncercie jadę do studio, nie bawię się z kurwą
[01:19.28] Żyje tylko tą muzą, nie obchodzi mnie co Ci ludzie myślą
[01:23.22] Nie obchodzi mnie co mówią, nie obchodzi mnie to gówno
[01:28.22] Chociaż popełniłem parę błędów, no to mówi się trudno
[01:32.53] Nie nawinąłbyś za mnie tych wersów, bo to mówi się trudno
[01:35.98] Nie liczy się wczoraj, liczy się jutro, liczy się to co masz w sercu
[01:39.93] Liczy się, że mogę popatrzeć w lustro, liczy się zdanie moich ziomeczków
[01:43.50] Ty wolisz Żabsona z NieKumam, tego co był biedny i zdychał na zejściu
[01:47.12] Posłuchaj se tego smutnego rapera co umarł, ja jestem człowiekiem sukcesu
[01:51.23] Mam 25 lat na karku, a na nim łeb do biznesu
[01:55.28] Mam 25 lat na karku, a jestem już siwy ze stresu
[01:59.37] Sam wybrałem sobie to życie, takie życie
[02:03.25] Mordo cały ociekam w dripie, jak Jan Chrzciciel
[02:07.29] Oni chodzą najebani VIP'em, ja jestem VIP'em
[02:11.23] (Typie ja to polski Trill Way, polski Lil Wayne)
[02:15.27] Zaraziłem se pół Polski stylem, teraz idę za granice (teraz)
[02:19.27] Zmarnowałem czas gdy bylem szczylem, teraz mam ambicje
[02:23.15] Nigdzie nie widziałem was gdy się męczyłem, to rap mi uratował życie
[02:27.23] Już nie zamierzam wierzyć w miłość ludzi, zakochałem się w muzyce (wow, wow, wow)
[02:33.25] Mieli za wariata, gdy wszedłem do studio, lecz, lecz
[02:37.24] Lecz cała ma praca nie poszła na próżno, nie, nie
[02:41.11] Wszystko do mnie wraca dziś z mocą podwójną, więc
[02:45.26] Nie idę na urlop, nie idę na urlop, nie (co?)
[02:49.07] Mieli za wariata, gdy wszedłem do studio, lecz, lecz
[02:53.21] Lecz cała ma praca nie poszła na próżno, nie, nie
[02:56.98] Wszystko do mnie wraca dziś z mocą podwójną, więc, więc
[03:01.05] Nie idę na urlop, nie idę na urlop, nie
[03:04.21]
[00:21.05] It's to late
[00:25.21] Mieli za wariata, gdy wszedłem do studio, lecz, lecz
[00:29.17] Lecz cała ma praca nie poszła na próżno, nie, nie
[00:32.92] Wszystko do mnie wraca dziś z mocą podwójną, więc
[00:37.06] Nie idę na urlop, nie idę na urlop, nie (co?)
[00:41.08] Mieli za wariata, gdy wszedłem do studio, lecz, lecz
[00:45.09] Lecz cała ma praca nie poszła na próżno, nie, nie
[00:49.07] Wszystko do mnie wraca dziś z mocą podwójną, więc, więc
[00:53.20] Nie idę na urlop, nie idę na urlop, nie
[00:56.33] Ludzie myślą ze mam ciągle wolne (wolne)
[00:58.31] Ale ja ciągle myślę o rapie (ta)
[01:00.81] Ciągle myślę o tym, jak nie skończyć na etacie (nigdy)
[01:04.18] Jakaś szmula chce się wypowiadać o mnie (co?)
[01:06.20] A na życie rodziców ma kasę (co?)
[01:08.25] Ta sama szmula, chce wpadać do mnie
[01:10.26] Zdejmuje spodnie, znalazłem jej prace
[01:11.65] Znowu kładę się późno, południe to północ
[01:15.25] Po koncercie jadę do studio, nie bawię się z kurwą
[01:19.28] Żyje tylko tą muzą, nie obchodzi mnie co Ci ludzie myślą
[01:23.22] Nie obchodzi mnie co mówią, nie obchodzi mnie to gówno
[01:28.22] Chociaż popełniłem parę błędów, no to mówi się trudno
[01:32.53] Nie nawinąłbyś za mnie tych wersów, bo to mówi się trudno
[01:35.98] Nie liczy się wczoraj, liczy się jutro, liczy się to co masz w sercu
[01:39.93] Liczy się, że mogę popatrzeć w lustro, liczy się zdanie moich ziomeczków
[01:43.50] Ty wolisz Żabsona z NieKumam, tego co był biedny i zdychał na zejściu
[01:47.12] Posłuchaj se tego smutnego rapera co umarł, ja jestem człowiekiem sukcesu
[01:51.23] Mam 25 lat na karku, a na nim łeb do biznesu
[01:55.28] Mam 25 lat na karku, a jestem już siwy ze stresu
[01:59.37] Sam wybrałem sobie to życie, takie życie
[02:03.25] Mordo cały ociekam w dripie, jak Jan Chrzciciel
[02:07.29] Oni chodzą najebani VIP'em, ja jestem VIP'em
[02:11.23] (Typie ja to polski Trill Way, polski Lil Wayne)
[02:15.27] Zaraziłem se pół Polski stylem, teraz idę za granice (teraz)
[02:19.27] Zmarnowałem czas gdy bylem szczylem, teraz mam ambicje
[02:23.15] Nigdzie nie widziałem was gdy się męczyłem, to rap mi uratował życie
[02:27.23] Już nie zamierzam wierzyć w miłość ludzi, zakochałem się w muzyce (wow, wow, wow)
[02:33.25] Mieli za wariata, gdy wszedłem do studio, lecz, lecz
[02:37.24] Lecz cała ma praca nie poszła na próżno, nie, nie
[02:41.11] Wszystko do mnie wraca dziś z mocą podwójną, więc
[02:45.26] Nie idę na urlop, nie idę na urlop, nie (co?)
[02:49.07] Mieli za wariata, gdy wszedłem do studio, lecz, lecz
[02:53.21] Lecz cała ma praca nie poszła na próżno, nie, nie
[02:56.98] Wszystko do mnie wraca dziś z mocą podwójną, więc, więc
[03:01.05] Nie idę na urlop, nie idę na urlop, nie
[03:04.21]