Mula
🎵 2417 characters
⏱️ 2:38 duration
🆔 ID: 10600032
📜 Lyrics
Syru baby, pow-pow
Let's get it, let's get it
Ozzy Baby, Adisz baby (ey, ey, ey)
Nie mam hobby typie, mnie interesuje mula
Jestem taki świeży, że aż typów łapie gula
Big Drill Soldier, Phonk Soldier, suko nie twój pułap
W głowie plan, w kubku lean, czuję się jak młody Guwop
W chuju mam śniadanie, rano myślę o tym gdzie jest buła
Zimne stilo kurwa ciągle, twój skład ciepły jest jak gulasz
Ozzy Baby, Yung Adisz, zna ich już twoja matula
Uniknąłem znów przypału tak jak Drakeotheruler
Im się wydaje, że mogą tu stać
Im się wydaje te drobne za stack
Jestem tak głodny, że nie mogę spać
Chcesz czegoś dobrego, to mogę ci dać
Wpadli, zamota, pogadali chwilę
Mnie gniecie na czaszy, oni gadki zawiłе
Jak już tego dotkniesz, to możesz to wziąć
High way jеdyna droga ucieczki stąd
Płuca to najcięższa część mojego ciała
Chciałbym żeby moja głowa w końcu wyzdrowiała
Chwiejny na nogach, ręce do modlitwy składam
O plecach nie pierdolę, idę z karkiem zrobić raban (squa)
Dope man, twój dope man, twój kontakcik od trawy
Zaspokaja twe potrzeby, ty opłacasz jego sprawy
Łatwa kasa na bok, zbieraj gówno w stacki
Na dzień gdy już będziesz za stary
Teraz biorę urlop, który zasłużyłem
Trip z Taastrup do Warszawy (let's go)
Dope man, ja dope man, bo jestem na dopie
Kreski jej na dupie sypię, potem jestem filozofem
Pazeroty mijam bokiem, problemy zalewam sokiem
Kap, kropelki spadają, nie zostawiam nic na potem
Check in suko palę gas, tak wysoko, że nie widzę was
Hieny ciągle obserwują nas, paranoja stuka cały czas
Check in suko palę gas, tak wysoko, że nie widzę was
Hieny ciągle obserwują nas, paranoja stuka cały czas
Dope man, twój dope man, twój kontakcik od trawy
Zaspokaja twe potrzeby, ty opłacasz jego sprawy
Łatwa kasa na bok, zbieraj gówno w stacki
Na dzień gdy już będziesz za stary
Teraz biorę urlop, który zasłużyłem
Trip z Taastrup do Warszawy
Płuca to najcięższa część mojego ciała
Chciałbym żeby moja głowa w końcu wyzdrowiała
Chwiejny na nogach, ręce do modlitwy składam
O plecach nie pierdolę, idę z karkiem zrobić raban
Dope man, twój dope man, twój kontakcik od trawy
Zaspokaja twe potrzeby, ty opłacasz jego sprawy
Łatwa kasa na bok, zbieraj gówno w stacki
Na dzień gdy już będziesz za stary
Teraz biorę urlop, który zasłużyłem
Trip z Taastrup do Warszawy
Let's get it, let's get it
Ozzy Baby, Adisz baby (ey, ey, ey)
Nie mam hobby typie, mnie interesuje mula
Jestem taki świeży, że aż typów łapie gula
Big Drill Soldier, Phonk Soldier, suko nie twój pułap
W głowie plan, w kubku lean, czuję się jak młody Guwop
W chuju mam śniadanie, rano myślę o tym gdzie jest buła
Zimne stilo kurwa ciągle, twój skład ciepły jest jak gulasz
Ozzy Baby, Yung Adisz, zna ich już twoja matula
Uniknąłem znów przypału tak jak Drakeotheruler
Im się wydaje, że mogą tu stać
Im się wydaje te drobne za stack
Jestem tak głodny, że nie mogę spać
Chcesz czegoś dobrego, to mogę ci dać
Wpadli, zamota, pogadali chwilę
Mnie gniecie na czaszy, oni gadki zawiłе
Jak już tego dotkniesz, to możesz to wziąć
High way jеdyna droga ucieczki stąd
Płuca to najcięższa część mojego ciała
Chciałbym żeby moja głowa w końcu wyzdrowiała
Chwiejny na nogach, ręce do modlitwy składam
O plecach nie pierdolę, idę z karkiem zrobić raban (squa)
Dope man, twój dope man, twój kontakcik od trawy
Zaspokaja twe potrzeby, ty opłacasz jego sprawy
Łatwa kasa na bok, zbieraj gówno w stacki
Na dzień gdy już będziesz za stary
Teraz biorę urlop, który zasłużyłem
Trip z Taastrup do Warszawy (let's go)
Dope man, ja dope man, bo jestem na dopie
Kreski jej na dupie sypię, potem jestem filozofem
Pazeroty mijam bokiem, problemy zalewam sokiem
Kap, kropelki spadają, nie zostawiam nic na potem
Check in suko palę gas, tak wysoko, że nie widzę was
Hieny ciągle obserwują nas, paranoja stuka cały czas
Check in suko palę gas, tak wysoko, że nie widzę was
Hieny ciągle obserwują nas, paranoja stuka cały czas
Dope man, twój dope man, twój kontakcik od trawy
Zaspokaja twe potrzeby, ty opłacasz jego sprawy
Łatwa kasa na bok, zbieraj gówno w stacki
Na dzień gdy już będziesz za stary
Teraz biorę urlop, który zasłużyłem
Trip z Taastrup do Warszawy
Płuca to najcięższa część mojego ciała
Chciałbym żeby moja głowa w końcu wyzdrowiała
Chwiejny na nogach, ręce do modlitwy składam
O plecach nie pierdolę, idę z karkiem zrobić raban
Dope man, twój dope man, twój kontakcik od trawy
Zaspokaja twe potrzeby, ty opłacasz jego sprawy
Łatwa kasa na bok, zbieraj gówno w stacki
Na dzień gdy już będziesz za stary
Teraz biorę urlop, który zasłużyłem
Trip z Taastrup do Warszawy
⏱️ Synced Lyrics
[00:01.85] Syru baby, pow-pow
[00:05.22] Let's get it, let's get it
[00:07.92] Ozzy Baby, Adisz baby (ey, ey, ey)
[00:14.34] Nie mam hobby typie, mnie interesuje mula
[00:17.78] Jestem taki świeży, że aż typów łapie gula
[00:21.24] Big Drill Soldier, Phonk Soldier, suko nie twój pułap
[00:24.98] W głowie plan, w kubku lean, czuję się jak młody Guwop
[00:28.64] W chuju mam śniadanie, rano myślę o tym gdzie jest buła
[00:32.14] Zimne stilo kurwa ciągle, twój skład ciepły jest jak gulasz
[00:35.89] Ozzy Baby, Yung Adisz, zna ich już twoja matula
[00:39.09] Uniknąłem znów przypału tak jak Drakeotheruler
[00:42.45] Im się wydaje, że mogą tu stać
[00:44.74] Im się wydaje te drobne za stack
[00:46.31] Jestem tak głodny, że nie mogę spać
[00:48.03] Chcesz czegoś dobrego, to mogę ci dać
[00:49.86] Wpadli, zamota, pogadali chwilę
[00:51.45] Mnie gniecie na czaszy, oni gadki zawiłе
[00:53.35] Jak już tego dotkniesz, to możesz to wziąć
[00:55.10] High way jеdyna droga ucieczki stąd
[00:57.06] Płuca to najcięższa część mojego ciała
[01:00.40] Chciałbym żeby moja głowa w końcu wyzdrowiała
[01:04.29] Chwiejny na nogach, ręce do modlitwy składam
[01:07.76] O plecach nie pierdolę, idę z karkiem zrobić raban (squa)
[01:11.48] Dope man, twój dope man, twój kontakcik od trawy
[01:14.37] Zaspokaja twe potrzeby, ty opłacasz jego sprawy
[01:18.03] Łatwa kasa na bok, zbieraj gówno w stacki
[01:20.22] Na dzień gdy już będziesz za stary
[01:21.57] Teraz biorę urlop, który zasłużyłem
[01:23.76] Trip z Taastrup do Warszawy (let's go)
[01:25.54] Dope man, ja dope man, bo jestem na dopie
[01:29.06] Kreski jej na dupie sypię, potem jestem filozofem
[01:32.71] Pazeroty mijam bokiem, problemy zalewam sokiem
[01:36.06] Kap, kropelki spadają, nie zostawiam nic na potem
[01:39.98] Check in suko palę gas, tak wysoko, że nie widzę was
[01:43.66] Hieny ciągle obserwują nas, paranoja stuka cały czas
[01:47.35] Check in suko palę gas, tak wysoko, że nie widzę was
[01:50.83] Hieny ciągle obserwują nas, paranoja stuka cały czas
[01:54.34] Dope man, twój dope man, twój kontakcik od trawy
[01:57.50] Zaspokaja twe potrzeby, ty opłacasz jego sprawy
[02:01.08] Łatwa kasa na bok, zbieraj gówno w stacki
[02:02.94] Na dzień gdy już będziesz za stary
[02:04.79] Teraz biorę urlop, który zasłużyłem
[02:06.63] Trip z Taastrup do Warszawy
[02:08.79] Płuca to najcięższa część mojego ciała
[02:12.21] Chciałbym żeby moja głowa w końcu wyzdrowiała
[02:15.96] Chwiejny na nogach, ręce do modlitwy składam
[02:19.15] O plecach nie pierdolę, idę z karkiem zrobić raban
[02:22.96] Dope man, twój dope man, twój kontakcik od trawy
[02:26.43] Zaspokaja twe potrzeby, ty opłacasz jego sprawy
[02:29.95] Łatwa kasa na bok, zbieraj gówno w stacki
[02:31.84] Na dzień gdy już będziesz za stary
[02:33.42] Teraz biorę urlop, który zasłużyłem
[02:35.54] Trip z Taastrup do Warszawy
[02:37.60]
[00:05.22] Let's get it, let's get it
[00:07.92] Ozzy Baby, Adisz baby (ey, ey, ey)
[00:14.34] Nie mam hobby typie, mnie interesuje mula
[00:17.78] Jestem taki świeży, że aż typów łapie gula
[00:21.24] Big Drill Soldier, Phonk Soldier, suko nie twój pułap
[00:24.98] W głowie plan, w kubku lean, czuję się jak młody Guwop
[00:28.64] W chuju mam śniadanie, rano myślę o tym gdzie jest buła
[00:32.14] Zimne stilo kurwa ciągle, twój skład ciepły jest jak gulasz
[00:35.89] Ozzy Baby, Yung Adisz, zna ich już twoja matula
[00:39.09] Uniknąłem znów przypału tak jak Drakeotheruler
[00:42.45] Im się wydaje, że mogą tu stać
[00:44.74] Im się wydaje te drobne za stack
[00:46.31] Jestem tak głodny, że nie mogę spać
[00:48.03] Chcesz czegoś dobrego, to mogę ci dać
[00:49.86] Wpadli, zamota, pogadali chwilę
[00:51.45] Mnie gniecie na czaszy, oni gadki zawiłе
[00:53.35] Jak już tego dotkniesz, to możesz to wziąć
[00:55.10] High way jеdyna droga ucieczki stąd
[00:57.06] Płuca to najcięższa część mojego ciała
[01:00.40] Chciałbym żeby moja głowa w końcu wyzdrowiała
[01:04.29] Chwiejny na nogach, ręce do modlitwy składam
[01:07.76] O plecach nie pierdolę, idę z karkiem zrobić raban (squa)
[01:11.48] Dope man, twój dope man, twój kontakcik od trawy
[01:14.37] Zaspokaja twe potrzeby, ty opłacasz jego sprawy
[01:18.03] Łatwa kasa na bok, zbieraj gówno w stacki
[01:20.22] Na dzień gdy już będziesz za stary
[01:21.57] Teraz biorę urlop, który zasłużyłem
[01:23.76] Trip z Taastrup do Warszawy (let's go)
[01:25.54] Dope man, ja dope man, bo jestem na dopie
[01:29.06] Kreski jej na dupie sypię, potem jestem filozofem
[01:32.71] Pazeroty mijam bokiem, problemy zalewam sokiem
[01:36.06] Kap, kropelki spadają, nie zostawiam nic na potem
[01:39.98] Check in suko palę gas, tak wysoko, że nie widzę was
[01:43.66] Hieny ciągle obserwują nas, paranoja stuka cały czas
[01:47.35] Check in suko palę gas, tak wysoko, że nie widzę was
[01:50.83] Hieny ciągle obserwują nas, paranoja stuka cały czas
[01:54.34] Dope man, twój dope man, twój kontakcik od trawy
[01:57.50] Zaspokaja twe potrzeby, ty opłacasz jego sprawy
[02:01.08] Łatwa kasa na bok, zbieraj gówno w stacki
[02:02.94] Na dzień gdy już będziesz za stary
[02:04.79] Teraz biorę urlop, który zasłużyłem
[02:06.63] Trip z Taastrup do Warszawy
[02:08.79] Płuca to najcięższa część mojego ciała
[02:12.21] Chciałbym żeby moja głowa w końcu wyzdrowiała
[02:15.96] Chwiejny na nogach, ręce do modlitwy składam
[02:19.15] O plecach nie pierdolę, idę z karkiem zrobić raban
[02:22.96] Dope man, twój dope man, twój kontakcik od trawy
[02:26.43] Zaspokaja twe potrzeby, ty opłacasz jego sprawy
[02:29.95] Łatwa kasa na bok, zbieraj gówno w stacki
[02:31.84] Na dzień gdy już będziesz za stary
[02:33.42] Teraz biorę urlop, który zasłużyłem
[02:35.54] Trip z Taastrup do Warszawy
[02:37.60]