Happy Ending
🎵 2188 characters
⏱️ 2:21 duration
🆔 ID: 10609877
📜 Lyrics
Kuba miał 15 lat, porwały go oxy
Nie starczy jeden blister, potrzebuje boxy
Dzień zaczyna wiadrem, zakłada czarne oksy
Wychodzi na klatkę, rzuca tematem głośnym
Kuba nieaktywny drugi dzień, bo się zaćpał
Nie poczujesz bólu, co poczuła jego matka
Kuba żyje, budzi się w szpitalu, każdy klaskał
Spuścili go z oka, znów oxami siebie zapchał
Ale jazda, nie wiesz ile takich już spotkałem
Świat jest lodowaty, Boga nigdy nie spotkałem
Nie wierzę w happy ending, bo go nie doznałem
Chyba, że na filmach albo kiedy grałem (się nabrałem)
Suko teraz wierzę tylko w pracę
Inwestuję biznes, pozdrawiam swoją klasę
Tyle dróg, se wybrałem dziwną trasę
Lecz to nie ma znaczenia, póki zarabiam kasę
Kuba miał 15 lat, porwały go oxy
Nie starczy jeden blister, potrzebuje boxy
Dzień zaczyna wiadrem, zakłada czarne oksy
Wychodzi na klatkę, rzuca tematem głośnym
Kuba nieaktywny drugi dzień, bo się zaćpał
Nie poczujesz bólu, co poczuła jego matka
Kuba żyje, budzi się w szpitalu, każdy klaskał
Spuścili go z oka, znów oxami siebie zapchał
W moim telefonie, więcej pokemonów, niż jest w pokedexsie
Żeby nie zwariować inhaluję się codziennie
Płakałem jak dziecko, jak z okna skoczył mój ziomek
Historie bez happy endu, każdy z nas tobie opowie
Jeden blister, drugi blister, trzeci lepiej wejdzie
Suko, nie mogę na ciebie patrzeć, niech już cię ktoś weźmie
Sypiesz się tu z każdym, jak ksiądz na kolędzie
Proszę nawet nie kończ tego zdania, uwierz, że tak lepiej będzie
Suko patrz się na to, będę w murcielago jechał z składem na sam szczyt
Potem Aventador, OG Cali za to, żeby każdy długo żył (Cali)
Tak jak zechcę, niczego nie brakowało, wtedy to już nazwę happy endem
Każdy z moich stanie, zawsze za mną każdy
W twoich to jest fils de pute
Kuba miał 15 lat, porwały go oxy
Nie starczy jeden blister, potrzebuje boxy
Dzień zaczyna wiadrem, zakłada czarne oksy
Wychodzi na klatkę, rzuca tematem głośnym
Kuba nieaktywny drugi dzień, bo się zaćpał
Nie poczujesz bólu, co poczuła jego matka
Kuba żyje, budzi się w szpitalu, każdy klaskał
Spuścili go z oka, znów oxami siebie zapchał
Nie starczy jeden blister, potrzebuje boxy
Dzień zaczyna wiadrem, zakłada czarne oksy
Wychodzi na klatkę, rzuca tematem głośnym
Kuba nieaktywny drugi dzień, bo się zaćpał
Nie poczujesz bólu, co poczuła jego matka
Kuba żyje, budzi się w szpitalu, każdy klaskał
Spuścili go z oka, znów oxami siebie zapchał
Ale jazda, nie wiesz ile takich już spotkałem
Świat jest lodowaty, Boga nigdy nie spotkałem
Nie wierzę w happy ending, bo go nie doznałem
Chyba, że na filmach albo kiedy grałem (się nabrałem)
Suko teraz wierzę tylko w pracę
Inwestuję biznes, pozdrawiam swoją klasę
Tyle dróg, se wybrałem dziwną trasę
Lecz to nie ma znaczenia, póki zarabiam kasę
Kuba miał 15 lat, porwały go oxy
Nie starczy jeden blister, potrzebuje boxy
Dzień zaczyna wiadrem, zakłada czarne oksy
Wychodzi na klatkę, rzuca tematem głośnym
Kuba nieaktywny drugi dzień, bo się zaćpał
Nie poczujesz bólu, co poczuła jego matka
Kuba żyje, budzi się w szpitalu, każdy klaskał
Spuścili go z oka, znów oxami siebie zapchał
W moim telefonie, więcej pokemonów, niż jest w pokedexsie
Żeby nie zwariować inhaluję się codziennie
Płakałem jak dziecko, jak z okna skoczył mój ziomek
Historie bez happy endu, każdy z nas tobie opowie
Jeden blister, drugi blister, trzeci lepiej wejdzie
Suko, nie mogę na ciebie patrzeć, niech już cię ktoś weźmie
Sypiesz się tu z każdym, jak ksiądz na kolędzie
Proszę nawet nie kończ tego zdania, uwierz, że tak lepiej będzie
Suko patrz się na to, będę w murcielago jechał z składem na sam szczyt
Potem Aventador, OG Cali za to, żeby każdy długo żył (Cali)
Tak jak zechcę, niczego nie brakowało, wtedy to już nazwę happy endem
Każdy z moich stanie, zawsze za mną każdy
W twoich to jest fils de pute
Kuba miał 15 lat, porwały go oxy
Nie starczy jeden blister, potrzebuje boxy
Dzień zaczyna wiadrem, zakłada czarne oksy
Wychodzi na klatkę, rzuca tematem głośnym
Kuba nieaktywny drugi dzień, bo się zaćpał
Nie poczujesz bólu, co poczuła jego matka
Kuba żyje, budzi się w szpitalu, każdy klaskał
Spuścili go z oka, znów oxami siebie zapchał
⏱️ Synced Lyrics
[00:09.93] Kuba miał 15 lat, porwały go oxy
[00:12.44] Nie starczy jeden blister, potrzebuje boxy
[00:14.94] Dzień zaczyna wiadrem, zakłada czarne oksy
[00:17.53] Wychodzi na klatkę, rzuca tematem głośnym
[00:20.07] Kuba nieaktywny drugi dzień, bo się zaćpał
[00:22.58] Nie poczujesz bólu, co poczuła jego matka
[00:25.70] Kuba żyje, budzi się w szpitalu, każdy klaskał
[00:27.64] Spuścili go z oka, znów oxami siebie zapchał
[00:30.10] Ale jazda, nie wiesz ile takich już spotkałem
[00:32.68] Świat jest lodowaty, Boga nigdy nie spotkałem
[00:35.17] Nie wierzę w happy ending, bo go nie doznałem
[00:37.97] Chyba, że na filmach albo kiedy grałem (się nabrałem)
[00:40.78] Suko teraz wierzę tylko w pracę
[00:42.93] Inwestuję biznes, pozdrawiam swoją klasę
[00:45.70] Tyle dróg, se wybrałem dziwną trasę
[00:47.73] Lecz to nie ma znaczenia, póki zarabiam kasę
[00:50.50] Kuba miał 15 lat, porwały go oxy
[00:52.72] Nie starczy jeden blister, potrzebuje boxy
[00:55.23] Dzień zaczyna wiadrem, zakłada czarne oksy
[00:58.04] Wychodzi na klatkę, rzuca tematem głośnym
[01:00.64] Kuba nieaktywny drugi dzień, bo się zaćpał
[01:02.81] Nie poczujesz bólu, co poczuła jego matka
[01:05.47] Kuba żyje, budzi się w szpitalu, każdy klaskał
[01:07.98] Spuścili go z oka, znów oxami siebie zapchał
[01:10.46] W moim telefonie, więcej pokemonów, niż jest w pokedexsie
[01:13.69] Żeby nie zwariować inhaluję się codziennie
[01:15.78] Płakałem jak dziecko, jak z okna skoczył mój ziomek
[01:17.95] Historie bez happy endu, każdy z nas tobie opowie
[01:20.78] Jeden blister, drugi blister, trzeci lepiej wejdzie
[01:23.34] Suko, nie mogę na ciebie patrzeć, niech już cię ktoś weźmie
[01:26.12] Sypiesz się tu z każdym, jak ksiądz na kolędzie
[01:28.32] Proszę nawet nie kończ tego zdania, uwierz, że tak lepiej będzie
[01:31.48] Suko patrz się na to, będę w murcielago jechał z składem na sam szczyt
[01:36.27] Potem Aventador, OG Cali za to, żeby każdy długo żył (Cali)
[01:41.64] Tak jak zechcę, niczego nie brakowało, wtedy to już nazwę happy endem
[01:46.46] Każdy z moich stanie, zawsze za mną każdy
[01:49.25] W twoich to jest fils de pute
[01:50.94] Kuba miał 15 lat, porwały go oxy
[01:53.30] Nie starczy jeden blister, potrzebuje boxy
[01:55.96] Dzień zaczyna wiadrem, zakłada czarne oksy
[01:58.41] Wychodzi na klatkę, rzuca tematem głośnym
[02:00.97] Kuba nieaktywny drugi dzień, bo się zaćpał
[02:03.43] Nie poczujesz bólu, co poczuła jego matka
[02:06.08] Kuba żyje, budzi się w szpitalu, każdy klaskał
[02:08.51] Spuścili go z oka, znów oxami siebie zapchał
[02:11.34]
[00:12.44] Nie starczy jeden blister, potrzebuje boxy
[00:14.94] Dzień zaczyna wiadrem, zakłada czarne oksy
[00:17.53] Wychodzi na klatkę, rzuca tematem głośnym
[00:20.07] Kuba nieaktywny drugi dzień, bo się zaćpał
[00:22.58] Nie poczujesz bólu, co poczuła jego matka
[00:25.70] Kuba żyje, budzi się w szpitalu, każdy klaskał
[00:27.64] Spuścili go z oka, znów oxami siebie zapchał
[00:30.10] Ale jazda, nie wiesz ile takich już spotkałem
[00:32.68] Świat jest lodowaty, Boga nigdy nie spotkałem
[00:35.17] Nie wierzę w happy ending, bo go nie doznałem
[00:37.97] Chyba, że na filmach albo kiedy grałem (się nabrałem)
[00:40.78] Suko teraz wierzę tylko w pracę
[00:42.93] Inwestuję biznes, pozdrawiam swoją klasę
[00:45.70] Tyle dróg, se wybrałem dziwną trasę
[00:47.73] Lecz to nie ma znaczenia, póki zarabiam kasę
[00:50.50] Kuba miał 15 lat, porwały go oxy
[00:52.72] Nie starczy jeden blister, potrzebuje boxy
[00:55.23] Dzień zaczyna wiadrem, zakłada czarne oksy
[00:58.04] Wychodzi na klatkę, rzuca tematem głośnym
[01:00.64] Kuba nieaktywny drugi dzień, bo się zaćpał
[01:02.81] Nie poczujesz bólu, co poczuła jego matka
[01:05.47] Kuba żyje, budzi się w szpitalu, każdy klaskał
[01:07.98] Spuścili go z oka, znów oxami siebie zapchał
[01:10.46] W moim telefonie, więcej pokemonów, niż jest w pokedexsie
[01:13.69] Żeby nie zwariować inhaluję się codziennie
[01:15.78] Płakałem jak dziecko, jak z okna skoczył mój ziomek
[01:17.95] Historie bez happy endu, każdy z nas tobie opowie
[01:20.78] Jeden blister, drugi blister, trzeci lepiej wejdzie
[01:23.34] Suko, nie mogę na ciebie patrzeć, niech już cię ktoś weźmie
[01:26.12] Sypiesz się tu z każdym, jak ksiądz na kolędzie
[01:28.32] Proszę nawet nie kończ tego zdania, uwierz, że tak lepiej będzie
[01:31.48] Suko patrz się na to, będę w murcielago jechał z składem na sam szczyt
[01:36.27] Potem Aventador, OG Cali za to, żeby każdy długo żył (Cali)
[01:41.64] Tak jak zechcę, niczego nie brakowało, wtedy to już nazwę happy endem
[01:46.46] Każdy z moich stanie, zawsze za mną każdy
[01:49.25] W twoich to jest fils de pute
[01:50.94] Kuba miał 15 lat, porwały go oxy
[01:53.30] Nie starczy jeden blister, potrzebuje boxy
[01:55.96] Dzień zaczyna wiadrem, zakłada czarne oksy
[01:58.41] Wychodzi na klatkę, rzuca tematem głośnym
[02:00.97] Kuba nieaktywny drugi dzień, bo się zaćpał
[02:03.43] Nie poczujesz bólu, co poczuła jego matka
[02:06.08] Kuba żyje, budzi się w szpitalu, każdy klaskał
[02:08.51] Spuścili go z oka, znów oxami siebie zapchał
[02:11.34]