Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Smog

👤 Słoń 🎼 Mutylator ⏱️ 3:23
🎵 3222 characters
⏱️ 3:23 duration
🆔 ID: 10659622

📜 Lyrics

Słoń to Ragnar, magnat, hrabia Orlok w skarpach
Wciąż nikt z nas nie sprawdza co tam pochwo nagrasz
I jest słodko, prawda? Świeci słonko, trawka
A ja nadal cuchnę siarką tak jak odwłok diabła

Wokół korpo armia, pierze łby młodych kadetów
Pani w szkole też mówiła, żebym nie myślał samemu
Jak Perun ciskam gromem prosto w jej radioodbiornik
Naprzeciw pędzących owiec kroczymy z bandą ośmiornic

Powiedz jak mam być spokojny? Jestem jedną z małych płotek
Trwają hybrydowe wojny, spory nuklearnych potęg
Chodzi o gaz i ropę, płyną strumienie krwi, dzień w dzień
Masowa hekatomba, jesteś numerem i mięsem (ej)

Życie jest piękne, ma różową kokardkę
Pamiętam typka z przedszkola - ojciec katował go kablem
Czuję pogardę, nie potrafię jego krzywd zapomnieć
A stary chuj do dziś na mszach nadziera ryj najgłośniej (jaa!)

Ziomek, szczerze jest czasem mi przykro
Wydaję mi się, że zdechniemy wszyscy lada dzień
Sam czasami błądzę między Gestasem i Dyzmą
I jak w ataku paniki wciąż próbuję złapać tlen

To ten smog (hej!), zabija nas śmiercionośny smog
To ten smog (hej!), zabija nas śmiercionośny smog
To ten smog (hej!), zabija nas śmiercionośny smog
To ten smog (hej!), zabija nas śmiercionośny smog

Jak czołg pomału bujam się po terytorium wroga
Wciąż nie jadę po narzuconych przez ogół drogach
Czarna kapoca, przybył kat, śmiechy cichną
Mutylator okalecza pełną kłamstw rzeczywistość
To ten smog

Oto dzieci miasta ziomuś, smród odpadów, a nie Kenzo
Kamienice, blokowiska, blacha, asfalt i wille
Płuca czarne od smogu, sztucznie pompowane mięso
Pewnie zdechnę jednocześnie na raka, zawał i wylew

Źreny jak winyle krzyształ walony na klatce
Klefedron, Xanax, emka plus drażetki na padaczkę
Mijam w centrum przyszłą matkę z twarzą szarą jak grób
Dziecko w brzuchu też ma frajdę gdy walą karton na pół

Mam mózg, oczy i serce, a fakty są w chuj potworne
Boję się że przyjdzie dzień gdy przestanę czuć cokolwiek
Kim Dzong, zrzuć już bombę, szkoda, że nam ziom nie wyszło
Globalny reset, apokalipsa, niech płonie wszystko

To nie hip-hop, masz tu hałdę pleśni, śmierć i wojnę
Rzeźnik Wojtek znów za majkiem pisze teksty greckim ogniem
Wierz mi ziombel, chcę dobrze, ale nie mogę wciąż przestać
Jestem jak pająk wchodzący do ust śpiącego dziecka

To ten smog (hej!), zabija nas śmiercionośny smog
To ten smog (hej!), zabija nas śmiercionośny smog
To ten smog (hej!), zabija nas śmiercionośny smog
To ten smog (hej!), zabija nas śmiercionośny smog

Jak czołg pomału bujam się po terytorium wroga
Wciąż nie jadę po narzuconych przez ogół drogach
Czarna kapoca, przybył kat, śmiechy cichną
Mutylator okalecza pełną kłamstw rzeczywistość

To ten smog (hej!), zabija nas śmiercionośny smog
To ten smog (hej!), zabija nas śmiercionośny smog
To ten smog (hej!), zabija nas śmiercionośny smog
To ten smog (hej!), zabija nas śmiercionośny smog

Jak czołg pomału bujam się po terytorium wroga
Wciąż nie jadę po narzuconych przez ogół drogach
Czarna kapoca, przybył kat, śmiechy cichną
Mutylator okalecza pełną kłamstw rzeczywistość
To ten smog

⏱️ Synced Lyrics

[00:11.26] Słoń to Ragnar, magnat, hrabia Orlok w skarpach
[00:14.36] Wciąż nikt z nas nie sprawdza co tam pochwo nagrasz
[00:17.01] I jest słodko, prawda? Świeci słonko, trawka
[00:20.00] A ja nadal cuchnę siarką tak jak odwłok diabła

[00:22.81] Wokół korpo armia, pierze łby młodych kadetów
[00:25.73] Pani w szkole też mówiła, żebym nie myślał samemu
[00:28.68] Jak Perun ciskam gromem prosto w jej radioodbiornik
[00:31.42] Naprzeciw pędzących owiec kroczymy z bandą ośmiornic

[00:34.42] Powiedz jak mam być spokojny? Jestem jedną z małych płotek
[00:37.02] Trwają hybrydowe wojny, spory nuklearnych potęg
[00:40.17] Chodzi o gaz i ropę, płyną strumienie krwi, dzień w dzień
[00:43.01] Masowa hekatomba, jesteś numerem i mięsem (ej)

[00:46.19] Życie jest piękne, ma różową kokardkę
[00:48.48] Pamiętam typka z przedszkola - ojciec katował go kablem
[00:51.23] Czuję pogardę, nie potrafię jego krzywd zapomnieć
[00:54.00] A stary chuj do dziś na mszach nadziera ryj najgłośniej (jaa!)

[00:57.82] Ziomek, szczerze jest czasem mi przykro
[01:00.07] Wydaję mi się, że zdechniemy wszyscy lada dzień
[01:03.07] Sam czasami błądzę między Gestasem i Dyzmą
[01:05.72] I jak w ataku paniki wciąż próbuję złapać tlen

[01:08.50] To ten smog (hej!), zabija nas śmiercionośny smog
[01:11.26] To ten smog (hej!), zabija nas śmiercionośny smog
[01:14.08] To ten smog (hej!), zabija nas śmiercionośny smog
[01:17.02] To ten smog (hej!), zabija nas śmiercionośny smog

[01:20.00] Jak czołg pomału bujam się po terytorium wroga
[01:22.98] Wciąż nie jadę po narzuconych przez ogół drogach
[01:25.93] Czarna kapoca, przybył kat, śmiechy cichną
[01:28.51] Mutylator okalecza pełną kłamstw rzeczywistość
[01:31.33] To ten smog

[01:42.68] Oto dzieci miasta ziomuś, smród odpadów, a nie Kenzo
[01:45.89] Kamienice, blokowiska, blacha, asfalt i wille
[01:48.70] Płuca czarne od smogu, sztucznie pompowane mięso
[01:51.55] Pewnie zdechnę jednocześnie na raka, zawał i wylew

[01:54.59] Źreny jak winyle krzyształ walony na klatce
[01:57.15] Klefedron, Xanax, emka plus drażetki na padaczkę
[01:59.86] Mijam w centrum przyszłą matkę z twarzą szarą jak grób
[02:02.67] Dziecko w brzuchu też ma frajdę gdy walą karton na pół

[02:05.59] Mam mózg, oczy i serce, a fakty są w chuj potworne
[02:08.42] Boję się że przyjdzie dzień gdy przestanę czuć cokolwiek
[02:11.38] Kim Dzong, zrzuć już bombę, szkoda, że nam ziom nie wyszło
[02:14.46] Globalny reset, apokalipsa, niech płonie wszystko

[02:17.27] To nie hip-hop, masz tu hałdę pleśni, śmierć i wojnę
[02:20.00] Rzeźnik Wojtek znów za majkiem pisze teksty greckim ogniem
[02:22.85] Wierz mi ziombel, chcę dobrze, ale nie mogę wciąż przestać
[02:25.52] Jestem jak pająk wchodzący do ust śpiącego dziecka

[02:28.44] To ten smog (hej!), zabija nas śmiercionośny smog
[02:31.29] To ten smog (hej!), zabija nas śmiercionośny smog
[02:34.25] To ten smog (hej!), zabija nas śmiercionośny smog
[02:37.13] To ten smog (hej!), zabija nas śmiercionośny smog

[02:39.92] Jak czołg pomału bujam się po terytorium wroga
[02:43.05] Wciąż nie jadę po narzuconych przez ogół drogach
[02:45.82] Czarna kapoca, przybył kat, śmiechy cichną
[02:48.60] Mutylator okalecza pełną kłamstw rzeczywistość

[02:51.42] To ten smog (hej!), zabija nas śmiercionośny smog
[02:54.13] To ten smog (hej!), zabija nas śmiercionośny smog
[02:56.99] To ten smog (hej!), zabija nas śmiercionośny smog
[02:59.92] To ten smog (hej!), zabija nas śmiercionośny smog

[03:02.77] Jak czołg pomału bujam się po terytorium wroga
[03:05.89] Wciąż nie jadę po narzuconych przez ogół drogach
[03:08.67] Czarna kapoca, przybył kat, śmiechy cichną
[03:11.48] Mutylator okalecza pełną kłamstw rzeczywistość
[03:14.20] To ten smog
[03:16.16]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings