Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

ohs 2022

👤 Kukon 🎼 Ogrody Mixtape 3 ⏱️ 2:37
🎵 2831 characters
⏱️ 2:37 duration
🆔 ID: 10715596

📜 Lyrics

Była dobrą dupą, a ja byłem dobrą opcją
Sporo produkowałem i czekałem, by to opchnąć
Lunatykowałem i marzyłem, by się ocknąć
Zrobiliśmy kariery i zaczęło się robić słodko

A potem gorzko, jakbym ją znowu związał i opluł
Byłem dziwnym dzieciakiem zapatrzonym w hip-hopowców
W gangsterów, milionerów i modelki z Playboya
Napisałem pierwszy numer, Tedego zdissował Onar

Zaraz po tym moja zbroja, pierwsza płyta i platyna
Pięćset koła w dwóch kasynach, drink, cola i kokaina
I dziewczyna, która mogłaby mnie nosić jakbym płacił
I dziewczyny, które dałyby się pociąć bym ją stracił

Mocne buty moich braci na ich głowach i rozkmina
Czy typ jeszcze się podniesie w razie w, który przeginał
Potem z dziewczyną do kina i rozmowy o jej piesku
Czemu jestem nieobecny, czemu niе rozumiesz tekstów

Czemu jеszcze nie umarłem, skoro ciągle ryzykuję?
Czemu teraz tak nie żyję, czemu się tak słabo czuję?
Czy myślałem by to rzucić, czy czasem nie przedawkuję mała
Ja już nie usunę tego wszystkiego, co mówię

Jak mogę z tym skończyć, skoro wciąż w tym żyję?
Nie mogę się poddać skoro tyle postawiłem
Wolno się rozpuszcza w drinku lód w kasynie
Mimo, że jest tak gorąco mimo, że dzisiaj płynę

Jak mogę z tym skończyć, skoro wciąż w tym żyję?
Nie mogę się poddać skoro tyle postawiłem
Wolno się rozpuszczam jak mój lód w kasynie
Mimo, że jest tak gorąco mimo, że dzisiaj płynę

Modelki źle odebrały moje wersy o kompleksach
I za dużo rozkminiają czyja cipka jest ładniejsza
Jestem na raz w kilku miejscach, liczę na raz kilka walut
Nie chcę uspokoić serca, doprowadzasz mnie do szału

Były czasy, kiedy znało mnie pięć osób na tej osi
Byłem nieźle wystrzelony no i raczej bez przyszłości
Bujaliśmy jak Migosi dużym składem w małym mieście
Tu gdzie każdy zna się dobrze i każdy chciałby mieć więcej

Skręcaliśmy na półpiętrze duże jointy z kalafiorów
I dwa cztery na oriencie, znam rejon, prokuratorów
Gdyby wtedy mnie zwinęli to bym dzisiaj nie nawijał
A mój prawnik by nie wiedział nawet jak ja się nazywam

Stałem nocą na ulicy i modliłem się o forsę
Mam ortalionową kurtkę, widzę jak spływają krople
Mocno smażę lufkę ogniem, by poczuć jakieś emocje
Nagle budzę się przy Ani w domu na Woli Justowskiej

O kurwa, chyba śniła mi się przeszłość...

Jak mogę z tym skończyć, skoro wciąż w tym żyję?
Nie mogę się poddać skoro tyle postawiłem
Wolno się rozpuszcza w drinku lód w kasynie
Mimo, że jest tak gorąco mimo, że dzisiaj płynę

Jak mogę z tym skończyć, skoro wciąż w tym żyję?
Nie mogę się poddać skoro tyle postawiłem
Wolno się rozpuszczam jak mój lód w kasynie
Mimo, że jest tak gorąco mimo, że dzisiaj płynę (płynę, płynę)

⏱️ Synced Lyrics

[00:09.73] Była dobrą dupą, a ja byłem dobrą opcją
[00:12.26] Sporo produkowałem i czekałem, by to opchnąć
[00:15.05] Lunatykowałem i marzyłem, by się ocknąć
[00:17.36] Zrobiliśmy kariery i zaczęło się robić słodko
[00:20.40] A potem gorzko, jakbym ją znowu związał i opluł
[00:23.36] Byłem dziwnym dzieciakiem zapatrzonym w hip-hopowców
[00:25.80] W gangsterów, milionerów i modelki z Playboya
[00:28.29] Napisałem pierwszy numer, Tedego zdissował Onar
[00:30.96] Zaraz po tym moja zbroja, pierwsza płyta i platyna
[00:33.58] Pięćset koła w dwóch kasynach, drink, cola i kokaina
[00:36.28] I dziewczyna, która mogłaby mnie nosić jakbym płacił
[00:38.92] I dziewczyny, które dałyby się pociąć bym ją stracił
[00:41.32] Mocne buty moich braci na ich głowach i rozkmina
[00:44.07] Czy typ jeszcze się podniesie w razie w, który przeginał
[00:46.76] Potem z dziewczyną do kina i rozmowy o jej piesku
[00:49.14] Czemu jestem nieobecny, czemu niе rozumiesz tekstów
[00:51.76] Czemu jеszcze nie umarłem, skoro ciągle ryzykuję?
[00:54.41] Czemu teraz tak nie żyję, czemu się tak słabo czuję?
[00:57.16] Czy myślałem by to rzucić, czy czasem nie przedawkuję mała
[00:59.88] Ja już nie usunę tego wszystkiego, co mówię
[01:02.06] Jak mogę z tym skończyć, skoro wciąż w tym żyję?
[01:04.65] Nie mogę się poddać skoro tyle postawiłem
[01:07.03] Wolno się rozpuszcza w drinku lód w kasynie
[01:09.54] Mimo, że jest tak gorąco mimo, że dzisiaj płynę
[01:12.20] Jak mogę z tym skończyć, skoro wciąż w tym żyję?
[01:15.08] Nie mogę się poddać skoro tyle postawiłem
[01:17.44] Wolno się rozpuszczam jak mój lód w kasynie
[01:19.99] Mimo, że jest tak gorąco mimo, że dzisiaj płynę
[01:23.13] Modelki źle odebrały moje wersy o kompleksach
[01:25.58] I za dużo rozkminiają czyja cipka jest ładniejsza
[01:28.41] Jestem na raz w kilku miejscach, liczę na raz kilka walut
[01:30.86] Nie chcę uspokoić serca, doprowadzasz mnie do szału
[01:33.55] Były czasy, kiedy znało mnie pięć osób na tej osi
[01:36.26] Byłem nieźle wystrzelony no i raczej bez przyszłości
[01:38.92] Bujaliśmy jak Migosi dużym składem w małym mieście
[01:41.35] Tu gdzie każdy zna się dobrze i każdy chciałby mieć więcej
[01:43.83] Skręcaliśmy na półpiętrze duże jointy z kalafiorów
[01:46.52] I dwa cztery na oriencie, znam rejon, prokuratorów
[01:49.24] Gdyby wtedy mnie zwinęli to bym dzisiaj nie nawijał
[01:51.80] A mój prawnik by nie wiedział nawet jak ja się nazywam
[01:54.30] Stałem nocą na ulicy i modliłem się o forsę
[01:57.01] Mam ortalionową kurtkę, widzę jak spływają krople
[01:59.72] Mocno smażę lufkę ogniem, by poczuć jakieś emocje
[02:02.33] Nagle budzę się przy Ani w domu na Woli Justowskiej
[02:05.69] O kurwa, chyba śniła mi się przeszłość...
[02:08.38] Jak mogę z tym skończyć, skoro wciąż w tym żyję?
[02:11.07] Nie mogę się poddać skoro tyle postawiłem
[02:13.55] Wolno się rozpuszcza w drinku lód w kasynie
[02:16.00] Mimo, że jest tak gorąco mimo, że dzisiaj płynę
[02:18.93] Jak mogę z tym skończyć, skoro wciąż w tym żyję?
[02:21.64] Nie mogę się poddać skoro tyle postawiłem
[02:24.06] Wolno się rozpuszczam jak mój lód w kasynie
[02:26.59] Mimo, że jest tak gorąco mimo, że dzisiaj płynę (płynę, płynę)
[02:30.78]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings