NIE POTRAFIĘ PORADZIĆ SOBIE PO STRACIE
🎵 1808 characters
⏱️ 2:18 duration
🆔 ID: 10854809
📜 Lyrics
Ha, ej
Wjeżdżam znów na miasto
Przyszedłem tu po to tylko, by wyjść z twoją laską
Trochę masz za grubo i nie radzisz sobie z fazką
Ja wcinam żeberka, jak jebany Marilyn Manson
Nie potrafię poradzić sobie po stracie, ale nie jest źle (o, o, o)
Nie potrafię poradzić sobie po stracie
Tylko matka natura, może teraz mnie powstrzymać (tylko)
Jestem w tym od początku, suko siedem lat już mija
Jak mam umieć zaufać, jak każda morda fałszywa? (Każda)
Ze starych baletów to najbardziej szkoda szkliwa
Nie dźwigają sukcesów, którego w sumie nie było
Nakupili parę dresów, bo singiel's wrócił, aż miło
Na ustach smak azbestu, bo znów się z myślami biją
To label ich wyręczył, jak stygmaty Ojca Pio
Ha, ej
Wjeżdżam znów na miasto
Przyszedłem tu po to tylko, by wyjść z twoją laską (biorę ją)
Trochę masz za grubo i nie radzisz sobie z fazką
Ja wcinam żeberka, jak jebany Marilyn Manson
Nie potrafię poradzić sobie po stracie, ale nie jest źle (o, o, o)
Nie potrafię poradzić sobie po stracie
Po głowie wciąż chodzą mi straty, ale również możliwości
Wiem, że każdy piesek patrzy kiedy wyrzucamy kości, żeby grać
Zostawiłem presje, tam gdzie diabeł zęby ostrzy
Bez opcji, że okażemy wam trochę litości, weź possij
Robią kurwa z mordy dupę, jesteś Butty face
Wiem, że miałem już nauczkę
A zło i dobro wciąż kłoci się
We mnie bez przerwy
Praca na trofea, a nie komplementy
Ile czasu mogę przy tym spędzić?
Ha, ej
Wjeżdżam znów na miasto
Przyszedłem tu po to tylko, by wyjść z twoją laską (biorę ją)
Trochę masz za grubo i nie radzisz sobie z fazką
Ja wcinam żeberka, jak jebany Marilyn Manson
Nie potrafię poradzić sobie po stracie, ale nie jest źle (o, o, o)
Nie potrafię poradzić sobie po stracie
Wjeżdżam znów na miasto
Przyszedłem tu po to tylko, by wyjść z twoją laską
Trochę masz za grubo i nie radzisz sobie z fazką
Ja wcinam żeberka, jak jebany Marilyn Manson
Nie potrafię poradzić sobie po stracie, ale nie jest źle (o, o, o)
Nie potrafię poradzić sobie po stracie
Tylko matka natura, może teraz mnie powstrzymać (tylko)
Jestem w tym od początku, suko siedem lat już mija
Jak mam umieć zaufać, jak każda morda fałszywa? (Każda)
Ze starych baletów to najbardziej szkoda szkliwa
Nie dźwigają sukcesów, którego w sumie nie było
Nakupili parę dresów, bo singiel's wrócił, aż miło
Na ustach smak azbestu, bo znów się z myślami biją
To label ich wyręczył, jak stygmaty Ojca Pio
Ha, ej
Wjeżdżam znów na miasto
Przyszedłem tu po to tylko, by wyjść z twoją laską (biorę ją)
Trochę masz za grubo i nie radzisz sobie z fazką
Ja wcinam żeberka, jak jebany Marilyn Manson
Nie potrafię poradzić sobie po stracie, ale nie jest źle (o, o, o)
Nie potrafię poradzić sobie po stracie
Po głowie wciąż chodzą mi straty, ale również możliwości
Wiem, że każdy piesek patrzy kiedy wyrzucamy kości, żeby grać
Zostawiłem presje, tam gdzie diabeł zęby ostrzy
Bez opcji, że okażemy wam trochę litości, weź possij
Robią kurwa z mordy dupę, jesteś Butty face
Wiem, że miałem już nauczkę
A zło i dobro wciąż kłoci się
We mnie bez przerwy
Praca na trofea, a nie komplementy
Ile czasu mogę przy tym spędzić?
Ha, ej
Wjeżdżam znów na miasto
Przyszedłem tu po to tylko, by wyjść z twoją laską (biorę ją)
Trochę masz za grubo i nie radzisz sobie z fazką
Ja wcinam żeberka, jak jebany Marilyn Manson
Nie potrafię poradzić sobie po stracie, ale nie jest źle (o, o, o)
Nie potrafię poradzić sobie po stracie
⏱️ Synced Lyrics
[00:12.01] Ha, ej
[00:14.17] Wjeżdżam znów na miasto
[00:16.23] Przyszedłem tu po to tylko, by wyjść z twoją laską
[00:19.18] Trochę masz za grubo i nie radzisz sobie z fazką
[00:22.11] Ja wcinam żeberka, jak jebany Marilyn Manson
[00:26.94] Nie potrafię poradzić sobie po stracie, ale nie jest źle (o, o, o)
[00:33.03] Nie potrafię poradzić sobie po stracie
[00:36.12] Tylko matka natura, może teraz mnie powstrzymać (tylko)
[00:39.56] Jestem w tym od początku, suko siedem lat już mija
[00:42.76] Jak mam umieć zaufać, jak każda morda fałszywa? (Każda)
[00:45.95] Ze starych baletów to najbardziej szkoda szkliwa
[00:48.71] Nie dźwigają sukcesów, którego w sumie nie było
[00:51.67] Nakupili parę dresów, bo singiel's wrócił, aż miło
[00:54.72] Na ustach smak azbestu, bo znów się z myślami biją
[00:57.99] To label ich wyręczył, jak stygmaty Ojca Pio
[01:01.03] Ha, ej
[01:03.02] Wjeżdżam znów na miasto
[01:05.07] Przyszedłem tu po to tylko, by wyjść z twoją laską (biorę ją)
[01:07.99] Trochę masz za grubo i nie radzisz sobie z fazką
[01:11.00] Ja wcinam żeberka, jak jebany Marilyn Manson
[01:15.91] Nie potrafię poradzić sobie po stracie, ale nie jest źle (o, o, o)
[01:22.12] Nie potrafię poradzić sobie po stracie
[01:24.92] Po głowie wciąż chodzą mi straty, ale również możliwości
[01:28.20] Wiem, że każdy piesek patrzy kiedy wyrzucamy kości, żeby grać
[01:31.89] Zostawiłem presje, tam gdzie diabeł zęby ostrzy
[01:34.46] Bez opcji, że okażemy wam trochę litości, weź possij
[01:37.96] Robią kurwa z mordy dupę, jesteś Butty face
[01:40.64] Wiem, że miałem już nauczkę
[01:42.11] A zło i dobro wciąż kłoci się
[01:44.47] We mnie bez przerwy
[01:46.11] Praca na trofea, a nie komplementy
[01:48.72] Ile czasu mogę przy tym spędzić?
[01:50.14] Ha, ej
[01:52.14] Wjeżdżam znów na miasto
[01:53.91] Przyszedłem tu po to tylko, by wyjść z twoją laską (biorę ją)
[01:56.85] Trochę masz za grubo i nie radzisz sobie z fazką
[01:59.98] Ja wcinam żeberka, jak jebany Marilyn Manson
[02:04.53] Nie potrafię poradzić sobie po stracie, ale nie jest źle (o, o, o)
[02:10.86] Nie potrafię poradzić sobie po stracie
[02:15.25]
[00:14.17] Wjeżdżam znów na miasto
[00:16.23] Przyszedłem tu po to tylko, by wyjść z twoją laską
[00:19.18] Trochę masz za grubo i nie radzisz sobie z fazką
[00:22.11] Ja wcinam żeberka, jak jebany Marilyn Manson
[00:26.94] Nie potrafię poradzić sobie po stracie, ale nie jest źle (o, o, o)
[00:33.03] Nie potrafię poradzić sobie po stracie
[00:36.12] Tylko matka natura, może teraz mnie powstrzymać (tylko)
[00:39.56] Jestem w tym od początku, suko siedem lat już mija
[00:42.76] Jak mam umieć zaufać, jak każda morda fałszywa? (Każda)
[00:45.95] Ze starych baletów to najbardziej szkoda szkliwa
[00:48.71] Nie dźwigają sukcesów, którego w sumie nie było
[00:51.67] Nakupili parę dresów, bo singiel's wrócił, aż miło
[00:54.72] Na ustach smak azbestu, bo znów się z myślami biją
[00:57.99] To label ich wyręczył, jak stygmaty Ojca Pio
[01:01.03] Ha, ej
[01:03.02] Wjeżdżam znów na miasto
[01:05.07] Przyszedłem tu po to tylko, by wyjść z twoją laską (biorę ją)
[01:07.99] Trochę masz za grubo i nie radzisz sobie z fazką
[01:11.00] Ja wcinam żeberka, jak jebany Marilyn Manson
[01:15.91] Nie potrafię poradzić sobie po stracie, ale nie jest źle (o, o, o)
[01:22.12] Nie potrafię poradzić sobie po stracie
[01:24.92] Po głowie wciąż chodzą mi straty, ale również możliwości
[01:28.20] Wiem, że każdy piesek patrzy kiedy wyrzucamy kości, żeby grać
[01:31.89] Zostawiłem presje, tam gdzie diabeł zęby ostrzy
[01:34.46] Bez opcji, że okażemy wam trochę litości, weź possij
[01:37.96] Robią kurwa z mordy dupę, jesteś Butty face
[01:40.64] Wiem, że miałem już nauczkę
[01:42.11] A zło i dobro wciąż kłoci się
[01:44.47] We mnie bez przerwy
[01:46.11] Praca na trofea, a nie komplementy
[01:48.72] Ile czasu mogę przy tym spędzić?
[01:50.14] Ha, ej
[01:52.14] Wjeżdżam znów na miasto
[01:53.91] Przyszedłem tu po to tylko, by wyjść z twoją laską (biorę ją)
[01:56.85] Trochę masz za grubo i nie radzisz sobie z fazką
[01:59.98] Ja wcinam żeberka, jak jebany Marilyn Manson
[02:04.53] Nie potrafię poradzić sobie po stracie, ale nie jest źle (o, o, o)
[02:10.86] Nie potrafię poradzić sobie po stracie
[02:15.25]