owady
🎵 826 characters
⏱️ 2:09 duration
🆔 ID: 10932136
📜 Lyrics
Okno zawsze otwarte, gadam z owadami
Wciąż nie rozumiem czemu wszyscy tacy sami
Dwa koła w butach, i ubrani tak jak klauny
Ubiorę się jak ja, nie muszę iść do prady
Zostań z mindsetem by ganiać się za sukami
Ja wolę zostać w domu, posiedzieć z dźwiękami
Wszechświat mnie woła, liczy że się znów spotkamy
Te same myśli, słowa maluje na twarzy
Głosy, nie dotyczą mnie
Myśli, zabijają sen
Głosy, nie dotyczą mnie
Myśli, zabijają sen
Zmęczone oczy o brzasku, kosa przy pasku
Nieznajomi ludzie sprawiają że nie mam czasu
Słowo za dużo, konwersacja zmieni się w źródło potasu
Braki kontaktu, ale kasa w banku
Wstaję o poranku
Ostre narzedzia
W ustach smak ołowiu
Proszę Święty Michale uratuj
Głosy, nie dotyczą mnie
Myśli, zabijają sen
Głosy, nie dotyczą mnie
Myśli, zabijają sen
Wciąż nie rozumiem czemu wszyscy tacy sami
Dwa koła w butach, i ubrani tak jak klauny
Ubiorę się jak ja, nie muszę iść do prady
Zostań z mindsetem by ganiać się za sukami
Ja wolę zostać w domu, posiedzieć z dźwiękami
Wszechświat mnie woła, liczy że się znów spotkamy
Te same myśli, słowa maluje na twarzy
Głosy, nie dotyczą mnie
Myśli, zabijają sen
Głosy, nie dotyczą mnie
Myśli, zabijają sen
Zmęczone oczy o brzasku, kosa przy pasku
Nieznajomi ludzie sprawiają że nie mam czasu
Słowo za dużo, konwersacja zmieni się w źródło potasu
Braki kontaktu, ale kasa w banku
Wstaję o poranku
Ostre narzedzia
W ustach smak ołowiu
Proszę Święty Michale uratuj
Głosy, nie dotyczą mnie
Myśli, zabijają sen
Głosy, nie dotyczą mnie
Myśli, zabijają sen
⏱️ Synced Lyrics
[00:15.63] Okno zawsze otwarte, gadam z owadami
[00:20.25] Wciąż nie rozumiem czemu wszyscy tacy sami
[00:24.15] Dwa koła w butach, i ubrani tak jak klauny
[00:28.32] Ubiorę się jak ja, nie muszę iść do prady
[00:32.36] Zostań z mindsetem by ganiać się za sukami
[00:36.28] Ja wolę zostać w domu, posiedzieć z dźwiękami
[00:40.27] Wszechświat mnie woła, liczy że się znów spotkamy
[00:44.19] Te same myśli, słowa maluje na twarzy
[00:47.88] Głosy, nie dotyczą mnie
[00:52.05] Myśli, zabijają sen
[00:55.98] Głosy, nie dotyczą mnie
[00:59.94] Myśli, zabijają sen
[01:04.02] Zmęczone oczy o brzasku, kosa przy pasku
[01:06.72] Nieznajomi ludzie sprawiają że nie mam czasu
[01:09.08] Słowo za dużo, konwersacja zmieni się w źródło potasu
[01:11.98] Braki kontaktu, ale kasa w banku
[01:13.85] Wstaję o poranku
[01:15.67] Ostre narzedzia
[01:16.66] W ustach smak ołowiu
[01:17.44] Proszę Święty Michale uratuj
[01:20.00] Głosy, nie dotyczą mnie
[01:23.96] Myśli, zabijają sen
[01:27.91] Głosy, nie dotyczą mnie
[01:32.18] Myśli, zabijają sen
[01:36.13]
[00:20.25] Wciąż nie rozumiem czemu wszyscy tacy sami
[00:24.15] Dwa koła w butach, i ubrani tak jak klauny
[00:28.32] Ubiorę się jak ja, nie muszę iść do prady
[00:32.36] Zostań z mindsetem by ganiać się za sukami
[00:36.28] Ja wolę zostać w domu, posiedzieć z dźwiękami
[00:40.27] Wszechświat mnie woła, liczy że się znów spotkamy
[00:44.19] Te same myśli, słowa maluje na twarzy
[00:47.88] Głosy, nie dotyczą mnie
[00:52.05] Myśli, zabijają sen
[00:55.98] Głosy, nie dotyczą mnie
[00:59.94] Myśli, zabijają sen
[01:04.02] Zmęczone oczy o brzasku, kosa przy pasku
[01:06.72] Nieznajomi ludzie sprawiają że nie mam czasu
[01:09.08] Słowo za dużo, konwersacja zmieni się w źródło potasu
[01:11.98] Braki kontaktu, ale kasa w banku
[01:13.85] Wstaję o poranku
[01:15.67] Ostre narzedzia
[01:16.66] W ustach smak ołowiu
[01:17.44] Proszę Święty Michale uratuj
[01:20.00] Głosy, nie dotyczą mnie
[01:23.96] Myśli, zabijają sen
[01:27.91] Głosy, nie dotyczą mnie
[01:32.18] Myśli, zabijają sen
[01:36.13]