3 dni w Paryżu
🎵 1908 characters
⏱️ 2:25 duration
🆔 ID: 10999040
📜 Lyrics
(Hya) możesz mnie mieć tu i teraz, a nie tylko mieć w planie
Mocno zgnieść, wyrwać serce mi i zjeść jak Jeff Dahmer (woah)
Łykam ślinę, pali w gardło w stresie mnie jak Jack Daniel's
Mogę siedzieć, oddać każdy kęs, a mogę biec dalej
Pić trzeba umieć albo wstyd potem unieść
Jak nic nie poczujesz, to wyjdź, weź koszulę
Jak striptiz to czule, wolę stripsy niż mule
Bo pić trzeba umieć albo wyć potem w bluzę (aaa)
Ale bym dzisiaj płakał, jakbyś wyszła (ah)
Wiem, że twój typ chłopaka to żaden ministrant (yeah)
Szukam adwokata do oskarżeń w myślach
Szukasz mnie w miejscach, w których dawno nie powinnaś
Chodź, lecimy na trzy dni do Paryża
Możesz mnie tam bić mocno i ubliżać
Możemy stąd wyjść, bo ktoś się oblizał
Może chcesz tu być, a może nie dzisiaj
Lecimy na trzy dni do Paryża
Możesz mnie tam bić mocno i ubliżać
Możemy stąd wyjść, bo ktoś się oblizał
Ale bym dziś wył, kurwa, jakbyś wyszła
Mówi mi, że przy nikim nie była tak głośna (oh)
Nie wiem czy mówi prawdę i może tak zostać (hya)
Bo jestem jej bielizna, czyli niewygodna (wo)
Zaciska pasek się na szyi, a powinien w spodniach
Nie piszę wiele o kobietach
Trochę nie słuchasz mojej muzy i mnie to podnieca
Mało czuję się jako raper, bardziej jak poeta
Bywałem nie raz blisko piekła, szczerze nie polecam
Byłem pozerem, który chciał zabić wrażliwość
I kreowałem postać, która miałem za prawdziwą
Ponad połowę życia muszę oblewać benzyną
Ponad połowy picia żałuję jakbym był Grzywą
Chodź, chodź, chodź, lecimy na trzy dni do Paryża
Możesz mnie tam bić mocno i ubliżać
Możemy stąd wyjść, bo ktoś się oblizał
Może chcesz tu być, a może nie dzisiaj
Lecimy na trzy dni do Paryża
Możesz mnie tam bić mocno i ubliżać
Możemy stąd wyjść, bo ktoś się oblizał
Ale bym dziś wył, kurwa, jakbyś wyszła
Mocno zgnieść, wyrwać serce mi i zjeść jak Jeff Dahmer (woah)
Łykam ślinę, pali w gardło w stresie mnie jak Jack Daniel's
Mogę siedzieć, oddać każdy kęs, a mogę biec dalej
Pić trzeba umieć albo wstyd potem unieść
Jak nic nie poczujesz, to wyjdź, weź koszulę
Jak striptiz to czule, wolę stripsy niż mule
Bo pić trzeba umieć albo wyć potem w bluzę (aaa)
Ale bym dzisiaj płakał, jakbyś wyszła (ah)
Wiem, że twój typ chłopaka to żaden ministrant (yeah)
Szukam adwokata do oskarżeń w myślach
Szukasz mnie w miejscach, w których dawno nie powinnaś
Chodź, lecimy na trzy dni do Paryża
Możesz mnie tam bić mocno i ubliżać
Możemy stąd wyjść, bo ktoś się oblizał
Może chcesz tu być, a może nie dzisiaj
Lecimy na trzy dni do Paryża
Możesz mnie tam bić mocno i ubliżać
Możemy stąd wyjść, bo ktoś się oblizał
Ale bym dziś wył, kurwa, jakbyś wyszła
Mówi mi, że przy nikim nie była tak głośna (oh)
Nie wiem czy mówi prawdę i może tak zostać (hya)
Bo jestem jej bielizna, czyli niewygodna (wo)
Zaciska pasek się na szyi, a powinien w spodniach
Nie piszę wiele o kobietach
Trochę nie słuchasz mojej muzy i mnie to podnieca
Mało czuję się jako raper, bardziej jak poeta
Bywałem nie raz blisko piekła, szczerze nie polecam
Byłem pozerem, który chciał zabić wrażliwość
I kreowałem postać, która miałem za prawdziwą
Ponad połowę życia muszę oblewać benzyną
Ponad połowy picia żałuję jakbym był Grzywą
Chodź, chodź, chodź, lecimy na trzy dni do Paryża
Możesz mnie tam bić mocno i ubliżać
Możemy stąd wyjść, bo ktoś się oblizał
Może chcesz tu być, a może nie dzisiaj
Lecimy na trzy dni do Paryża
Możesz mnie tam bić mocno i ubliżać
Możemy stąd wyjść, bo ktoś się oblizał
Ale bym dziś wył, kurwa, jakbyś wyszła
⏱️ Synced Lyrics
[00:10.14] (Hya) możesz mnie mieć tu i teraz, a nie tylko mieć w planie
[00:14.20] Mocno zgnieść, wyrwać serce mi i zjeść jak Jeff Dahmer (woah)
[00:17.08] Łykam ślinę, pali w gardło w stresie mnie jak Jack Daniel's
[00:19.88] Mogę siedzieć, oddać każdy kęs, a mogę biec dalej
[00:23.12] Pić trzeba umieć albo wstyd potem unieść
[00:25.93] Jak nic nie poczujesz, to wyjdź, weź koszulę
[00:28.92] Jak striptiz to czule, wolę stripsy niż mule
[00:31.81] Bo pić trzeba umieć albo wyć potem w bluzę (aaa)
[00:35.79] Ale bym dzisiaj płakał, jakbyś wyszła (ah)
[00:38.51] Wiem, że twój typ chłopaka to żaden ministrant (yeah)
[00:41.33] Szukam adwokata do oskarżeń w myślach
[00:43.97] Szukasz mnie w miejscach, w których dawno nie powinnaś
[00:46.85] Chodź, lecimy na trzy dni do Paryża
[00:50.52] Możesz mnie tam bić mocno i ubliżać
[00:53.42] Możemy stąd wyjść, bo ktoś się oblizał
[00:56.08] Może chcesz tu być, a może nie dzisiaj
[00:59.29] Lecimy na trzy dni do Paryża
[01:02.20] Możesz mnie tam bić mocno i ubliżać
[01:05.04] Możemy stąd wyjść, bo ktoś się oblizał
[01:07.76] Ale bym dziś wył, kurwa, jakbyś wyszła
[01:10.66] Mówi mi, że przy nikim nie była tak głośna (oh)
[01:13.29] Nie wiem czy mówi prawdę i może tak zostać (hya)
[01:16.12] Bo jestem jej bielizna, czyli niewygodna (wo)
[01:19.18] Zaciska pasek się na szyi, a powinien w spodniach
[01:22.08] Nie piszę wiele o kobietach
[01:23.96] Trochę nie słuchasz mojej muzy i mnie to podnieca
[01:26.83] Mało czuję się jako raper, bardziej jak poeta
[01:29.73] Bywałem nie raz blisko piekła, szczerze nie polecam
[01:32.84] Byłem pozerem, który chciał zabić wrażliwość
[01:35.57] I kreowałem postać, która miałem za prawdziwą
[01:38.45] Ponad połowę życia muszę oblewać benzyną
[01:41.39] Ponad połowy picia żałuję jakbym był Grzywą
[01:44.58] Chodź, chodź, chodź, lecimy na trzy dni do Paryża
[01:48.73] Możesz mnie tam bić mocno i ubliżać
[01:51.76] Możemy stąd wyjść, bo ktoś się oblizał
[01:54.30] Może chcesz tu być, a może nie dzisiaj
[01:57.57] Lecimy na trzy dni do Paryża
[02:00.68] Możesz mnie tam bić mocno i ubliżać
[02:03.61] Możemy stąd wyjść, bo ktoś się oblizał
[02:06.27] Ale bym dziś wył, kurwa, jakbyś wyszła
[02:09.10]
[00:14.20] Mocno zgnieść, wyrwać serce mi i zjeść jak Jeff Dahmer (woah)
[00:17.08] Łykam ślinę, pali w gardło w stresie mnie jak Jack Daniel's
[00:19.88] Mogę siedzieć, oddać każdy kęs, a mogę biec dalej
[00:23.12] Pić trzeba umieć albo wstyd potem unieść
[00:25.93] Jak nic nie poczujesz, to wyjdź, weź koszulę
[00:28.92] Jak striptiz to czule, wolę stripsy niż mule
[00:31.81] Bo pić trzeba umieć albo wyć potem w bluzę (aaa)
[00:35.79] Ale bym dzisiaj płakał, jakbyś wyszła (ah)
[00:38.51] Wiem, że twój typ chłopaka to żaden ministrant (yeah)
[00:41.33] Szukam adwokata do oskarżeń w myślach
[00:43.97] Szukasz mnie w miejscach, w których dawno nie powinnaś
[00:46.85] Chodź, lecimy na trzy dni do Paryża
[00:50.52] Możesz mnie tam bić mocno i ubliżać
[00:53.42] Możemy stąd wyjść, bo ktoś się oblizał
[00:56.08] Może chcesz tu być, a może nie dzisiaj
[00:59.29] Lecimy na trzy dni do Paryża
[01:02.20] Możesz mnie tam bić mocno i ubliżać
[01:05.04] Możemy stąd wyjść, bo ktoś się oblizał
[01:07.76] Ale bym dziś wył, kurwa, jakbyś wyszła
[01:10.66] Mówi mi, że przy nikim nie była tak głośna (oh)
[01:13.29] Nie wiem czy mówi prawdę i może tak zostać (hya)
[01:16.12] Bo jestem jej bielizna, czyli niewygodna (wo)
[01:19.18] Zaciska pasek się na szyi, a powinien w spodniach
[01:22.08] Nie piszę wiele o kobietach
[01:23.96] Trochę nie słuchasz mojej muzy i mnie to podnieca
[01:26.83] Mało czuję się jako raper, bardziej jak poeta
[01:29.73] Bywałem nie raz blisko piekła, szczerze nie polecam
[01:32.84] Byłem pozerem, który chciał zabić wrażliwość
[01:35.57] I kreowałem postać, która miałem za prawdziwą
[01:38.45] Ponad połowę życia muszę oblewać benzyną
[01:41.39] Ponad połowy picia żałuję jakbym był Grzywą
[01:44.58] Chodź, chodź, chodź, lecimy na trzy dni do Paryża
[01:48.73] Możesz mnie tam bić mocno i ubliżać
[01:51.76] Możemy stąd wyjść, bo ktoś się oblizał
[01:54.30] Może chcesz tu być, a może nie dzisiaj
[01:57.57] Lecimy na trzy dni do Paryża
[02:00.68] Możesz mnie tam bić mocno i ubliżać
[02:03.61] Możemy stąd wyjść, bo ktoś się oblizał
[02:06.27] Ale bym dziś wył, kurwa, jakbyś wyszła
[02:09.10]