Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Nie wal z dychy

👤 Kaz Bałagane 🎼 Chleb i miód ⏱️ 3:25
🎵 2455 characters
⏱️ 3:25 duration
🆔 ID: 11021809

📜 Lyrics

Pili piwka na stole od pingla, z telefonu leciała jakaś rozkminka
Kamil mówi, że dyrka jest niezła
Kidy miała spięte włosy, jak był apel
Zna jej męża z widzenia, spodnie to nosi drzewa i się nosi jak frajer
Michał mówi, że to pewnie pies i na znak sztamy stukają razem banie
Mają razem 80 blaszek, dyszka zostanie na szpachel
Wzięli na dwóch sztuk magdaleny
Kiedyś mówili o tym, że to jest ematei
Nim zgięło kolegom blachę, gorzki kryształ nos im podrapał
Nie ma już piwka, w gardle koszmar, więc trzeba iść tu do spożywczaka
Przed nimi zaś kolejka mała
Typek, co się spruł do Kamila brata
Pech chciał, Kamil ma spływ właśnie i nie powstrzyma już tego schaba
Nowe TN'y i jeany bossa, typowi całe zaspawał
W odwecie buła, Kamil gubi tryby, było nie walić z dychy - pozdrawiam

Nie wal z dychy, bo będzie bida (bida, bida, bida, ey)
Nie wal z dychy, bo będzie bida (będzie bida, ey)
Nie wal z dychy, bo będzie bida (bida, bida)
Nie wal z dychy, bo będzie bida
Bo będzie bida, bo będzie bida
Nie wal z dychy, bo będzie bida (bida, bida, bida, ey)
Nie wal z dychy, bo będzie bida (będzie bida, ey)
Nie wal z dychy, bo będzie bida (bida, bida)
Nie wal z dychy, bo będzie bida
Bo będzie bida, bo będzie bida

Na wakacjach w Czarnogórze zrobiła laskę Rumunowi
Co, że niby gorszy? Ją to nie boli, ją to pierdoli
Rok później w mieszkaniu na Woli, jedzie kolega ją zadowolić
Szara jesień to jedna z tych dolin, poszła strefę intymną zgolić
Ledwie kończy, domofon dzwoni, ziomek z Jack'iem i czymś tam w folii
Z emdekiem, choć tego nie robi, ona też, więc kruszą sobie
Całość ciach na dwie liny srogie, jak to jeść, nikt tutaj nie powie
Karta jest, a ze zwitką gorzej, fart, jest dyszka przy monitorze

Nos cierpi, o mój Boże, oba stwory tu kierunek klozet
Nie ma cofki, wypili wodę, szybki ogar po szlugi i colę
Pech chciał, mega szok jest po drodze, on odklejka i ona także
Jego mózg jest w KFC, zaś ona przy kasie w Kauflandzie

Nie wal z dychy, bo będzie bida (bida, bida, bida, ey)
Nie wal z dychy, bo będzie bida (będzie bida, ey)
Nie wal z dychy, bo będzie bida (bida, bida)
Nie wal z dychy, bo będzie bida
Bo będzie bida, bo będzie bida
Nie wal z dychy, bo będzie bida (bida, bida, bida, ey)
Nie wal z dychy, bo będzie bida (będzie bida, ey)
Nie wal z dychy, bo będzie bida (bida, bida)
Nie wal z dychy, bo będzie bida
Bo będzie bida, bo będzie bida

⏱️ Synced Lyrics

[00:16.48] Pili piwka na stole od pingla, z telefonu leciała jakaś rozkminka
[00:20.41] Kamil mówi, że dyrka jest niezła
[00:22.18] Kidy miała spięte włosy, jak był apel
[00:24.16] Zna jej męża z widzenia, spodnie to nosi drzewa i się nosi jak frajer
[00:28.12] Michał mówi, że to pewnie pies i na znak sztamy stukają razem banie
[00:32.23] Mają razem 80 blaszek, dyszka zostanie na szpachel
[00:36.52] Wzięli na dwóch sztuk magdaleny
[00:37.97] Kiedyś mówili o tym, że to jest ematei
[00:39.89] Nim zgięło kolegom blachę, gorzki kryształ nos im podrapał
[00:43.90] Nie ma już piwka, w gardle koszmar, więc trzeba iść tu do spożywczaka
[00:48.19] Przed nimi zaś kolejka mała
[00:49.82] Typek, co się spruł do Kamila brata
[00:51.93] Pech chciał, Kamil ma spływ właśnie i nie powstrzyma już tego schaba
[00:56.08] Nowe TN'y i jeany bossa, typowi całe zaspawał
[00:59.85] W odwecie buła, Kamil gubi tryby, było nie walić z dychy - pozdrawiam
[01:04.15] Nie wal z dychy, bo będzie bida (bida, bida, bida, ey)
[01:07.90] Nie wal z dychy, bo będzie bida (będzie bida, ey)
[01:12.09] Nie wal z dychy, bo będzie bida (bida, bida)
[01:15.72] Nie wal z dychy, bo będzie bida
[01:17.89] Bo będzie bida, bo będzie bida
[01:20.26] Nie wal z dychy, bo będzie bida (bida, bida, bida, ey)
[01:24.12] Nie wal z dychy, bo będzie bida (będzie bida, ey)
[01:28.12] Nie wal z dychy, bo będzie bida (bida, bida)
[01:31.92] Nie wal z dychy, bo będzie bida
[01:33.99] Bo będzie bida, bo będzie bida
[01:36.27] Na wakacjach w Czarnogórze zrobiła laskę Rumunowi
[01:40.25] Co, że niby gorszy? Ją to nie boli, ją to pierdoli
[01:44.44] Rok później w mieszkaniu na Woli, jedzie kolega ją zadowolić
[01:47.81] Szara jesień to jedna z tych dolin, poszła strefę intymną zgolić
[01:52.16] Ledwie kończy, domofon dzwoni, ziomek z Jack'iem i czymś tam w folii
[01:56.10] Z emdekiem, choć tego nie robi, ona też, więc kruszą sobie
[02:00.28] Całość ciach na dwie liny srogie, jak to jeść, nikt tutaj nie powie
[02:04.46] Karta jest, a ze zwitką gorzej, fart, jest dyszka przy monitorze
[02:08.28] Nos cierpi, o mój Boże, oba stwory tu kierunek klozet
[02:12.15] Nie ma cofki, wypili wodę, szybki ogar po szlugi i colę
[02:16.19] Pech chciał, mega szok jest po drodze, on odklejka i ona także
[02:20.42] Jego mózg jest w KFC, zaś ona przy kasie w Kauflandzie
[02:24.16] Nie wal z dychy, bo będzie bida (bida, bida, bida, ey)
[02:28.26] Nie wal z dychy, bo będzie bida (będzie bida, ey)
[02:31.91] Nie wal z dychy, bo będzie bida (bida, bida)
[02:36.06] Nie wal z dychy, bo będzie bida
[02:37.95] Bo będzie bida, bo będzie bida
[02:39.94] Nie wal z dychy, bo będzie bida (bida, bida, bida, ey)
[02:43.98] Nie wal z dychy, bo będzie bida (będzie bida, ey)
[02:47.94] Nie wal z dychy, bo będzie bida (bida, bida)
[02:51.99] Nie wal z dychy, bo będzie bida
[02:53.72] Bo będzie bida, bo będzie bida
[02:56.25]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings