Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Ciernie

👤 Koneser 🎼 Ciernie ⏱️ 2:01
🎵 1343 characters
⏱️ 2:01 duration
🆔 ID: 11026124

📜 Lyrics

Nocą idę na robotę, żeby zapomnieć
A była piękna
Nie mogę życia mieć na potem, spalony topem, ona klęka
Zasadziłem drzewo na dzielnicy jak byłem
Dzieciakiem, a tam teraz pętla
W nowych butach ujebanych błotem idę
Późną nocą tam, gdzie nikt nie zerka
Nie mogę zasnąć w noce i we dnie
Nie tak dawno kimałem na glebie
Przepraszam matko, na głowie ciernie
Anioły, demony śmieją się ze mnie
Anioły, demony śmieją się ze mnie
Chcę diamentowy Cartier wysadzany jak Al-Ka'ida
W głowie papier, uderzamy z tym jak strzał
Matka ciągle płacze, bo w tym życiu nadal bida
Raz tylko jej coś wrzucili, odjechała stąd jak Arriva
Ciągle na haju, nie widzę na oczy
Więc mendę rozpoznam tu węchem
Nie potrzebuję zdjęcia jej dupska
Skoro w internet wypuszcza rentgen
Tyle w tym siedzę
Że nawet nie wiem
Wpada to kurwę męczę
Zgarniam bankroll i któryś serce
Nocą idę na robotę
Żeby zapomnieć, a była piękna
Nie mogę życia mieć na potem
Spalony topem, ona klęka
Zasadziłem drzewo na dzielnicy
Jak byłem dzieciakiem, a tam teraz pętla
W nowych butach ujebanych błotem
Idę późną nocą tam, gdzie nikt nie zerka
Nie mogę zasnąć w noce i we dnie
Nie tak dawno kimałem na glebie
Przepraszam matko, na głowie ciernie
Anioły, demony śmieją się ze mnie
Anioły, demony śmieją się ze mnie

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings