Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Koyaanisqatsi

👤 Mikser 🎼 Demonologia II ⏱️ 4:34
🎵 4024 characters
⏱️ 4:34 duration
🆔 ID: 11072962

📜 Lyrics

Koyaanisqatsi, nisqatsi, nisqatsi
P.O.R, właśnie tak skurwysyny
P.O.R, lecimy z tym, B2, mikser small, play

Zielone łzy Czarnobyla płyną ulicami miasta
Na spalonym placu zabaw dzieci w gazowych maskach
Nowy czas nastał, nowa era, świat przybiera formę, niczym 1984 Orwell
Jesteś tylko uniformem, nie myśl za dużo i pracuj
Wszczepiony chip pod skórę kryje Twój społeczny status
Chorobotwórczy zaduch w labiryncie rur i kabli
Na wykarczowanych lasach dymią kominy fabryk
Wielkomiejskie łagry, kilometry kolczastych płotów
Wielki brat patrzy na nas milionami szklanych oczu

Pokolenie robotów, generacja żywego truchła
Niemy krzyk dzieci wyhodowanych w probówkach
Rzeczywistość okrutna zdeformowane gatunki
Teratologia podziemne laboratoryjne bunkry
Ludzie to bezmózgie kukły, rządowa żywa tarcza
Ślepo posłuszna armia, kody kreskowe na karkach
Matka ziemia jest martwa w imię nowego proroka
Modyfikowany genetycznie pokarm
Holokaust, to droga, którą kroczy dumnie stojący na czele
Deja Vu armagedonu, klon doktora Mengele

Nie ma jutra, jest tylko dym i zgliszcza, apokalipsa
Z dnia na dzień jest nam coraz bardziej bliska
Nie obwiniaj Antychrysta, tutaj zawinił człowiek
Nigdy nie zobaczysz prawdy spod zaszytych powiek
Nie ma jutra, jest tylko dym i zgliszcza, apokalipsa
Z dnia na dzień jest nam coraz bardziej bliska
Nie obwiniaj Antychrysta, tutaj zawinił człowiek
Nigdy nie zobaczysz prawdy spod zaszytych powiek

Nie mam pytań dziś, świat to gniazdo pojebańców
Ludzka wyobraźnia do hajsu przykuta na łańcuch
Nie wykonalne będzie zatrzymanie tego szajsu
To jak byś chciał na wodzie znaleźć odciski palców
Wyraźny znak czasu, ponad wszystko rozwój
Woda, ziemia, powietrze postępuje ziemi podbój
We wszystko masz ingerencje, natury wymuszony roztrój
Masz garba, to się prostuj, bycia idealnym skosztuj

Muszę być wizjonerem, by zobaczyć tego finał
Świat to czarna pustynia, walutą jest woda pitna
Dyktatorzy na marsie siedzą w państwowych siedzibach
Podwładni plują na ziemi, pożywieniem jest padlina, ta
Upadły religie, wyczerpały się złoża ropy
Roztopione lodowce, nie została kropla wody, ta
Obdarci z uczuć, nie pamiętamy czym jest godność (co?)
Tutaj nie ma ucieczki, tylko śmierć daje Ci wolność

Nie ma jutra, jest tylko dym i zgliszcza, apokalipsa
Z dnia na dzień jest nam coraz bardziej bliska
Nie obwiniaj Antychrysta, tutaj zawinił człowiek
Nigdy nie zobaczysz prawdy spod zaszytych powiek
Nie ma jutra, jest tylko dym i zgliszcza, apokalipsa
Z dnia na dzień jest nam coraz bardziej bliska
Nie obwiniaj Antychrysta, tutaj zawinił człowiek
Nigdy nie zobaczysz prawdy spod zaszytych powiek

Miałem sen, w którym mogłem wyzwolić każde getto, lecz
Nie przez ich Facebook, klikając "Lubię to!"
Mogłem wziąć w nim odwet za kolejny holokaust
Który w strefie gazy rozgrywa się na naszych oczach
Gdzie celem bombardowań, operacji płynny ołów, było...
Głównie dzieci wśród ofiar białego fosforu, jako
Gość nieokreślony pukam do każdego domu
Tak jakby inny byt przemawiał z tego mikrofonu

Moja wiara i mój Kościół odeszły wraz z Wojtyłą
Lecz księga praw Dewnleya nie będzie moją Biblią
To wszystko jest jak pierdolona gra w Monopoly, choć
Prawdziwą siłą są ludzie jak rapował Prodigy, którzy
Za nic nie chcą być mistrzami planszy
Bo rozkminili cel tej gry, efekt Koyaanisqatsi
Cały ten hajs i mieszkania w zamkniętych osiedlach
Nigdy nie będą Twoje, bo wszystko wraca do pudełka

Koyaanisqatsi, nisqatsi, nisqatsi

Nie ma jutra, jest tylko dym i zgliszcza, apokalipsa
Z dnia na dzień jest nam coraz bardziej bliska
Nie obwiniaj Antychrysta, tutaj zawinił człowiek
Nigdy nie zobaczysz prawdy spod zaszytych powiek
Nie ma jutra, jest tylko dym i zgliszcza, apokalipsa
Z dnia na dzień jest nam coraz bardziej bliska
Nie obwiniaj Antychrysta, tutaj zawinił człowiek
Nigdy nie zobaczysz prawdy spod zaszytych powiek

Koyaanisqatsi, nisqatsi, nisqatsi
Koyaanisqatsi, nisqatsi

⏱️ Synced Lyrics

[00:00.12] Koyaanisqatsi, nisqatsi, nisqatsi
[00:04.72] P.O.R, właśnie tak skurwysyny
[00:07.35] P.O.R, lecimy z tym, B2, mikser small, play
[00:11.72] Zielone łzy Czarnobyla płyną ulicami miasta
[00:15.16] Na spalonym placu zabaw dzieci w gazowych maskach
[00:18.30] Nowy czas nastał, nowa era, świat przybiera formę, niczym 1984 Orwell
[00:24.89] Jesteś tylko uniformem, nie myśl za dużo i pracuj
[00:27.75] Wszczepiony chip pod skórę kryje Twój społeczny status
[00:31.08] Chorobotwórczy zaduch w labiryncie rur i kabli
[00:34.09] Na wykarczowanych lasach dymią kominy fabryk
[00:37.15] Wielkomiejskie łagry, kilometry kolczastych płotów
[00:40.44] Wielki brat patrzy na nas milionami szklanych oczu
[00:43.44] Pokolenie robotów, generacja żywego truchła
[00:47.04] Niemy krzyk dzieci wyhodowanych w probówkach
[00:49.84] Rzeczywistość okrutna zdeformowane gatunki
[00:52.88] Teratologia podziemne laboratoryjne bunkry
[00:56.14] Ludzie to bezmózgie kukły, rządowa żywa tarcza
[00:59.41] Ślepo posłuszna armia, kody kreskowe na karkach
[01:02.47] Matka ziemia jest martwa w imię nowego proroka
[01:05.73] Modyfikowany genetycznie pokarm
[01:08.42] Holokaust, to droga, którą kroczy dumnie stojący na czele
[01:12.04] Deja Vu armagedonu, klon doktora Mengele
[01:15.06] Nie ma jutra, jest tylko dym i zgliszcza, apokalipsa
[01:18.97] Z dnia na dzień jest nam coraz bardziej bliska
[01:21.40] Nie obwiniaj Antychrysta, tutaj zawinił człowiek
[01:24.58] Nigdy nie zobaczysz prawdy spod zaszytych powiek
[01:27.72] Nie ma jutra, jest tylko dym i zgliszcza, apokalipsa
[01:31.52] Z dnia na dzień jest nam coraz bardziej bliska
[01:34.08] Nie obwiniaj Antychrysta, tutaj zawinił człowiek
[01:37.38] Nigdy nie zobaczysz prawdy spod zaszytych powiek
[01:40.40] Nie mam pytań dziś, świat to gniazdo pojebańców
[01:43.90] Ludzka wyobraźnia do hajsu przykuta na łańcuch
[01:46.96] Nie wykonalne będzie zatrzymanie tego szajsu
[01:50.03] To jak byś chciał na wodzie znaleźć odciski palców
[01:53.26] Wyraźny znak czasu, ponad wszystko rozwój
[01:56.12] Woda, ziemia, powietrze postępuje ziemi podbój
[01:59.25] We wszystko masz ingerencje, natury wymuszony roztrój
[02:02.85] Masz garba, to się prostuj, bycia idealnym skosztuj
[02:05.98] Muszę być wizjonerem, by zobaczyć tego finał
[02:08.97] Świat to czarna pustynia, walutą jest woda pitna
[02:11.97] Dyktatorzy na marsie siedzą w państwowych siedzibach
[02:15.07] Podwładni plują na ziemi, pożywieniem jest padlina, ta
[02:18.66] Upadły religie, wyczerpały się złoża ropy
[02:21.52] Roztopione lodowce, nie została kropla wody, ta
[02:24.92] Obdarci z uczuć, nie pamiętamy czym jest godność (co?)
[02:27.85] Tutaj nie ma ucieczki, tylko śmierć daje Ci wolność
[02:30.84] Nie ma jutra, jest tylko dym i zgliszcza, apokalipsa
[02:34.68] Z dnia na dzień jest nam coraz bardziej bliska
[02:37.15] Nie obwiniaj Antychrysta, tutaj zawinił człowiek
[02:40.39] Nigdy nie zobaczysz prawdy spod zaszytych powiek
[02:43.62] Nie ma jutra, jest tylko dym i zgliszcza, apokalipsa
[02:47.28] Z dnia na dzień jest nam coraz bardziej bliska
[02:49.83] Nie obwiniaj Antychrysta, tutaj zawinił człowiek
[02:53.08] Nigdy nie zobaczysz prawdy spod zaszytych powiek
[02:56.35] Miałem sen, w którym mogłem wyzwolić każde getto, lecz
[02:59.93] Nie przez ich Facebook, klikając "Lubię to!"
[03:02.67] Mogłem wziąć w nim odwet za kolejny holokaust
[03:05.57] Który w strefie gazy rozgrywa się na naszych oczach
[03:09.05] Gdzie celem bombardowań, operacji płynny ołów, było...
[03:12.46] Głównie dzieci wśród ofiar białego fosforu, jako
[03:15.66] Gość nieokreślony pukam do każdego domu
[03:18.35] Tak jakby inny byt przemawiał z tego mikrofonu
[03:21.66] Moja wiara i mój Kościół odeszły wraz z Wojtyłą
[03:24.82] Lecz księga praw Dewnleya nie będzie moją Biblią
[03:27.89] To wszystko jest jak pierdolona gra w Monopoly, choć
[03:31.13] Prawdziwą siłą są ludzie jak rapował Prodigy, którzy
[03:34.65] Za nic nie chcą być mistrzami planszy
[03:36.94] Bo rozkminili cel tej gry, efekt Koyaanisqatsi
[03:40.78] Cały ten hajs i mieszkania w zamkniętych osiedlach
[03:43.63] Nigdy nie będą Twoje, bo wszystko wraca do pudełka
[03:47.32] Koyaanisqatsi, nisqatsi, nisqatsi
[03:52.94] Nie ma jutra, jest tylko dym i zgliszcza, apokalipsa
[03:56.80] Z dnia na dzień jest nam coraz bardziej bliska
[03:59.28] Nie obwiniaj Antychrysta, tutaj zawinił człowiek
[04:02.57] Nigdy nie zobaczysz prawdy spod zaszytych powiek
[04:05.62] Nie ma jutra, jest tylko dym i zgliszcza, apokalipsa
[04:09.43] Z dnia na dzień jest nam coraz bardziej bliska
[04:12.12] Nie obwiniaj Antychrysta, tutaj zawinił człowiek
[04:15.21] Nigdy nie zobaczysz prawdy spod zaszytych powiek
[04:18.79] Koyaanisqatsi, nisqatsi, nisqatsi
[04:25.21] Koyaanisqatsi, nisqatsi
[04:29.93]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings