Jointy i Najki
🎵 2090 characters
⏱️ 3:24 duration
🆔 ID: 11119304
📜 Lyrics
Ostatnio zapełniłem szafę białymi ciuchami
Tak sobie obiecałem, gdy będę miał czyste sumienie
Uda się wszystko naprawić
Lub gdybyś chciał mnie zranić
I miałbym krwawić
Zapamiętam, od zawsze gdzieś w środowisku drani
Wiec nigdy nie klękam
Świat to zoo
Ludzie zwierzęta w poszukiwaniu szczęścia
Lub kontrahenta
Największym, wrogiem bieda
Na osiedlach co drugi coś ci chętnie sprzeda
Zamiast pisania matur
Egzamin ze sprytu
I rekordy w biegach
Popatrz na mych ziomali
Nikt nie zmusza ich do uśmiechu
Każdy jest dzisiaj jokerem
Potrafi zarobić w kilka sekund
Mnie tam nie boli że ktoś ma to
Czego ja nie mam do dziś
Wole jechać powoli
Bym miał przynajmniej jeszcze o czym śnić
To są Jointy i Najki
Jointy i Najki
To są Jointy i Najki
Jointy i Najki
To są Jointy i Najki
Jak nie ogarniasz stylu
To chodź i zobacz
Lecz niech nigdy nie przedzie ci do głowy
By go kopiować
Nie!
Pytasz o zapach
Wiadomo – pierwsza klasa
Najpierw jadamy w lokalach potem
Się przenosimy na chatę ziomala
Bo to już nie te czasy by stać po klatkach
To styl kreowany życiem codziennym
Dzięki czemu przebieramy sobie w najlepszych markach
Nie chodzi o loga
Wiem co mam na nogach
Tn-ki w funciakach je brałem w Londynie
Bo jakoś nie leżą mi kurwa lakierki
I chce czuć poduszki gdy nocą uderzam ekipą
W plenerki
I jak chcesz się dowiedzieć skąd taki styl u nas
To po prostu zerknij
Nie chce mi się odpowiadać na pytania
Kiedy w końcu dorosnę
Odpalam Netflix, jaram jointy
Od szyszek w powietrzu czuć wiosnę
Zlewam też pytania od dupek kiedy nagram piosenki radosne
Bo ona z kumpelą lubi "Despacito"
A ja wciąż sławię ulice i forsę, proste!
To są Jointy i Najki
Jointy i Najki
To są Jointy i Najki
Jointy i Najki
To są Jointy i Najki
Jak nie ogarniasz stylu
To chodź i zobacz
Lecz niech nigdy nie przedzie ci do głowy
Bo go kopiować
Nie!
To są Jointy i Najki
Jointy i Najki
To są Jointy i Najki
Jointy i Najki
To są Jointy i Najki
Jak nie ogarniasz stylu
To chodź i zobacz
Lecz niech nigdy nie przedzie ci do głowy
Bo go kopiować
Nie!
Tak sobie obiecałem, gdy będę miał czyste sumienie
Uda się wszystko naprawić
Lub gdybyś chciał mnie zranić
I miałbym krwawić
Zapamiętam, od zawsze gdzieś w środowisku drani
Wiec nigdy nie klękam
Świat to zoo
Ludzie zwierzęta w poszukiwaniu szczęścia
Lub kontrahenta
Największym, wrogiem bieda
Na osiedlach co drugi coś ci chętnie sprzeda
Zamiast pisania matur
Egzamin ze sprytu
I rekordy w biegach
Popatrz na mych ziomali
Nikt nie zmusza ich do uśmiechu
Każdy jest dzisiaj jokerem
Potrafi zarobić w kilka sekund
Mnie tam nie boli że ktoś ma to
Czego ja nie mam do dziś
Wole jechać powoli
Bym miał przynajmniej jeszcze o czym śnić
To są Jointy i Najki
Jointy i Najki
To są Jointy i Najki
Jointy i Najki
To są Jointy i Najki
Jak nie ogarniasz stylu
To chodź i zobacz
Lecz niech nigdy nie przedzie ci do głowy
By go kopiować
Nie!
Pytasz o zapach
Wiadomo – pierwsza klasa
Najpierw jadamy w lokalach potem
Się przenosimy na chatę ziomala
Bo to już nie te czasy by stać po klatkach
To styl kreowany życiem codziennym
Dzięki czemu przebieramy sobie w najlepszych markach
Nie chodzi o loga
Wiem co mam na nogach
Tn-ki w funciakach je brałem w Londynie
Bo jakoś nie leżą mi kurwa lakierki
I chce czuć poduszki gdy nocą uderzam ekipą
W plenerki
I jak chcesz się dowiedzieć skąd taki styl u nas
To po prostu zerknij
Nie chce mi się odpowiadać na pytania
Kiedy w końcu dorosnę
Odpalam Netflix, jaram jointy
Od szyszek w powietrzu czuć wiosnę
Zlewam też pytania od dupek kiedy nagram piosenki radosne
Bo ona z kumpelą lubi "Despacito"
A ja wciąż sławię ulice i forsę, proste!
To są Jointy i Najki
Jointy i Najki
To są Jointy i Najki
Jointy i Najki
To są Jointy i Najki
Jak nie ogarniasz stylu
To chodź i zobacz
Lecz niech nigdy nie przedzie ci do głowy
Bo go kopiować
Nie!
To są Jointy i Najki
Jointy i Najki
To są Jointy i Najki
Jointy i Najki
To są Jointy i Najki
Jak nie ogarniasz stylu
To chodź i zobacz
Lecz niech nigdy nie przedzie ci do głowy
Bo go kopiować
Nie!
⏱️ Synced Lyrics
[00:15.95] Ostatnio zapełniłem szafę białymi ciuchami
[00:18.85] Tak sobie obiecałem, gdy będę miał czyste sumienie
[00:21.48] Uda się wszystko naprawić
[00:23.22] Lub gdybyś chciał mnie zranić
[00:24.82] I miałbym krwawić
[00:26.13] Zapamiętam, od zawsze gdzieś w środowisku drani
[00:29.58] Wiec nigdy nie klękam
[00:31.13] Świat to zoo
[00:32.90] Ludzie zwierzęta w poszukiwaniu szczęścia
[00:37.13] Lub kontrahenta
[00:38.63] Największym, wrogiem bieda
[00:40.28] Na osiedlach co drugi coś ci chętnie sprzeda
[00:42.37] Zamiast pisania matur
[00:43.95] Egzamin ze sprytu
[00:44.79] I rekordy w biegach
[00:46.73] Popatrz na mych ziomali
[00:47.87] Nikt nie zmusza ich do uśmiechu
[00:50.66] Każdy jest dzisiaj jokerem
[00:51.65] Potrafi zarobić w kilka sekund
[00:54.03] Mnie tam nie boli że ktoś ma to
[00:55.55] Czego ja nie mam do dziś
[00:57.44] Wole jechać powoli
[00:58.40] Bym miał przynajmniej jeszcze o czym śnić
[01:01.36] To są Jointy i Najki
[01:02.97] Jointy i Najki
[01:04.11] To są Jointy i Najki
[01:05.99] Jointy i Najki
[01:07.05] To są Jointy i Najki
[01:08.21] Jak nie ogarniasz stylu
[01:09.53] To chodź i zobacz
[01:11.41] Lecz niech nigdy nie przedzie ci do głowy
[01:13.27] By go kopiować
[01:15.39] Nie!
[01:16.69] Pytasz o zapach
[01:18.19] Wiadomo – pierwsza klasa
[01:19.72] Najpierw jadamy w lokalach potem
[01:21.33] Się przenosimy na chatę ziomala
[01:23.48] Bo to już nie te czasy by stać po klatkach
[01:26.55] To styl kreowany życiem codziennym
[01:27.84] Dzięki czemu przebieramy sobie w najlepszych markach
[01:30.90] Nie chodzi o loga
[01:32.59] Wiem co mam na nogach
[01:34.12] Tn-ki w funciakach je brałem w Londynie
[01:36.78] Bo jakoś nie leżą mi kurwa lakierki
[01:39.05] I chce czuć poduszki gdy nocą uderzam ekipą
[01:41.62] W plenerki
[01:42.71] I jak chcesz się dowiedzieć skąd taki styl u nas
[01:44.82] To po prostu zerknij
[01:46.69] Nie chce mi się odpowiadać na pytania
[01:48.77] Kiedy w końcu dorosnę
[01:50.55] Odpalam Netflix, jaram jointy
[01:52.34] Od szyszek w powietrzu czuć wiosnę
[01:54.21] Zlewam też pytania od dupek kiedy nagram piosenki radosne
[01:57.95] Bo ona z kumpelą lubi "Despacito"
[02:00.00] A ja wciąż sławię ulice i forsę, proste!
[02:02.68] To są Jointy i Najki
[02:03.96] Jointy i Najki
[02:05.28] To są Jointy i Najki
[02:06.64] Jointy i Najki
[02:08.08] To są Jointy i Najki
[02:09.13] Jak nie ogarniasz stylu
[02:10.45] To chodź i zobacz
[02:12.56] Lecz niech nigdy nie przedzie ci do głowy
[02:14.31] Bo go kopiować
[02:16.45] Nie!
[02:17.46] To są Jointy i Najki
[02:19.33] Jointy i Najki
[02:20.68] To są Jointy i Najki
[02:22.15] Jointy i Najki
[02:23.50] To są Jointy i Najki
[02:24.52] Jak nie ogarniasz stylu
[02:25.54] To chodź i zobacz
[02:27.18] Lecz niech nigdy nie przedzie ci do głowy
[02:29.55] Bo go kopiować
[02:31.63] Nie!
[02:32.63]
[00:18.85] Tak sobie obiecałem, gdy będę miał czyste sumienie
[00:21.48] Uda się wszystko naprawić
[00:23.22] Lub gdybyś chciał mnie zranić
[00:24.82] I miałbym krwawić
[00:26.13] Zapamiętam, od zawsze gdzieś w środowisku drani
[00:29.58] Wiec nigdy nie klękam
[00:31.13] Świat to zoo
[00:32.90] Ludzie zwierzęta w poszukiwaniu szczęścia
[00:37.13] Lub kontrahenta
[00:38.63] Największym, wrogiem bieda
[00:40.28] Na osiedlach co drugi coś ci chętnie sprzeda
[00:42.37] Zamiast pisania matur
[00:43.95] Egzamin ze sprytu
[00:44.79] I rekordy w biegach
[00:46.73] Popatrz na mych ziomali
[00:47.87] Nikt nie zmusza ich do uśmiechu
[00:50.66] Każdy jest dzisiaj jokerem
[00:51.65] Potrafi zarobić w kilka sekund
[00:54.03] Mnie tam nie boli że ktoś ma to
[00:55.55] Czego ja nie mam do dziś
[00:57.44] Wole jechać powoli
[00:58.40] Bym miał przynajmniej jeszcze o czym śnić
[01:01.36] To są Jointy i Najki
[01:02.97] Jointy i Najki
[01:04.11] To są Jointy i Najki
[01:05.99] Jointy i Najki
[01:07.05] To są Jointy i Najki
[01:08.21] Jak nie ogarniasz stylu
[01:09.53] To chodź i zobacz
[01:11.41] Lecz niech nigdy nie przedzie ci do głowy
[01:13.27] By go kopiować
[01:15.39] Nie!
[01:16.69] Pytasz o zapach
[01:18.19] Wiadomo – pierwsza klasa
[01:19.72] Najpierw jadamy w lokalach potem
[01:21.33] Się przenosimy na chatę ziomala
[01:23.48] Bo to już nie te czasy by stać po klatkach
[01:26.55] To styl kreowany życiem codziennym
[01:27.84] Dzięki czemu przebieramy sobie w najlepszych markach
[01:30.90] Nie chodzi o loga
[01:32.59] Wiem co mam na nogach
[01:34.12] Tn-ki w funciakach je brałem w Londynie
[01:36.78] Bo jakoś nie leżą mi kurwa lakierki
[01:39.05] I chce czuć poduszki gdy nocą uderzam ekipą
[01:41.62] W plenerki
[01:42.71] I jak chcesz się dowiedzieć skąd taki styl u nas
[01:44.82] To po prostu zerknij
[01:46.69] Nie chce mi się odpowiadać na pytania
[01:48.77] Kiedy w końcu dorosnę
[01:50.55] Odpalam Netflix, jaram jointy
[01:52.34] Od szyszek w powietrzu czuć wiosnę
[01:54.21] Zlewam też pytania od dupek kiedy nagram piosenki radosne
[01:57.95] Bo ona z kumpelą lubi "Despacito"
[02:00.00] A ja wciąż sławię ulice i forsę, proste!
[02:02.68] To są Jointy i Najki
[02:03.96] Jointy i Najki
[02:05.28] To są Jointy i Najki
[02:06.64] Jointy i Najki
[02:08.08] To są Jointy i Najki
[02:09.13] Jak nie ogarniasz stylu
[02:10.45] To chodź i zobacz
[02:12.56] Lecz niech nigdy nie przedzie ci do głowy
[02:14.31] Bo go kopiować
[02:16.45] Nie!
[02:17.46] To są Jointy i Najki
[02:19.33] Jointy i Najki
[02:20.68] To są Jointy i Najki
[02:22.15] Jointy i Najki
[02:23.50] To są Jointy i Najki
[02:24.52] Jak nie ogarniasz stylu
[02:25.54] To chodź i zobacz
[02:27.18] Lecz niech nigdy nie przedzie ci do głowy
[02:29.55] Bo go kopiować
[02:31.63] Nie!
[02:32.63]