Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Nie Chcemy

👤 Kizo 🎼 Ortalion ⏱️ 3:45
🎵 3346 characters
⏱️ 3:45 duration
🆔 ID: 11119309

📜 Lyrics

Dzięki Ci Boże za to, co mam
Nie chcę już stawać tam u piekła bram
Nie myślę o sobie sam, tylko o bliskich
Szczęście ich dla mnie wszystkim (to przede wszystkim)
W kartotece zdjęcia, odciski
W pudle wspólnicy, co Ty wiesz o ulicy (co? Co?)
Być człowiekiem sztywnym
Zacisnąć tryby, gdy zakuty w dyby
Myślę co gdyby nie hip-hop (co?)
Nic mi nie przyszło szybko
(Nic, nic, nic, nic)
Wyszło na plus, inny Bonus
Jednak wciąż ten, który chce komuś pomóc
Bogaty ten, co się dzieli
Zapytaj tych, którzy ze mną siedzieli zamknięci w celi
Zapytaj tych, którzy siedzą
Git RPK Ci powiedzą (ta)
Życie nas uczy szanować
Bardziej doceniać, zważać na słowa (na słowa)
Jam losu kowal, charakter taki (taki)
Za swoje dzieci dam wypruć se flaki (proste)
Nie dam im zhańbić nazwiska
Honor ma dla nich być jak talizman (jak talizman)
Wartości przystań
W człowieku liczy się wewnętrzny design (wewnętrzny)

Bo nie chcemy czuć już więcej kajdanek na rękach, żyć w udrękach
Czuć jak serce pęka, nie widzieć siebie pod klatką, a widzieć w siódemkach
I dawać uśmiech u pewnych osób, ją jedyną przytulać w ten jedyny sposób
Jeżeli życie to raj - nigdy więcej chaosu

Nie chcemy już nigdy przeklinać losu (nie, nie, nie)
Nie potrzeba nam tu niechcianych osób (nie, nie, nie)
Już żadne łzy nie polecą z twych oczu (obiecuję)
Bo to czego potrzebuję jest zawsze najbliżej mnie
Bo ja sam najlepiej wiem
Co dla mnie dobre jest
Co dla nas dobre jest
Błędy dziś pogrzebię
Czego nie chcę to wiem
W dzień, jak ten, stoję stabilnie, choć wiatr wieje w plecy silnie
Zawsze przy sobie familię mam

Piękne dni zdarzają się częściej
Lepszego życia tester
Zawsze jest podany deser - Gessler
Teraz są to już inne wiersze
Czas nie okazał się naszym kumplem, dlatego każdy kontroluję nadgarstki
Myśli o wczoraj przygniatam butem
Każdy dzień traktować, jakby był ostatnim
Moi przyjaciele zakładają rodziny
Widać radość, nadmiar dopaminy
Choć sama twarz mówi, że nie jest bez winy
Każdy był fachowcem swojej dziedziny
Dziś dostaję szacunek za rymy, więcej już chyba nie wypada wymagać
Nie chcę się już nigdy z tą zajawą rozstawać
I bratać z kimś, co będzie w oczy mi kłamać
Nie chcę martwić się w koło o cash
Kto wziął cash? Kto pożyczył cash? Kto oddał cash?
Kto robi cash? Lecę zwiedzać Marrakesz
Nie ważne, czy słońce, czy deszcz
Awizo wciąż leży, wciąż nowe wyzwania
Czy to na sprawy, czy na zeznania
Błędy młodości, każdy odpowiada
Gdy będzie po wszystkim, otwieram szampana

Bo nie chcemy czuć już więcej kajdanek na rękach, żyć w udrękach
Czuć jak serce pęka, nie widzieć siebie pod klatką, a widzieć w siódemkach
I dawać uśmiech u pewnych osób, ją jedyną przytulać w ten jedyny sposób
Jeżeli życie to raj - nigdy więcej chaosu

Nie chcemy już nigdy przeklinać losu (nie, nie, nie)
Nie potrzeba nam tu niechcianych osób, (nie, nie, nie)
Już żadne łzy nie polecą z twych oczu (obiecuję)
Bo to czego potrzebuję jest zawsze najbliżej mnie
Bo ja sam najlepiej wiem
Co dla mnie dobre jest
Co dla nas dobre jest
Błędy dziś pogrzebię
Czego nie chcę to wiem
W dzień, jak ten, stoję stabilnie, choć wiatr wieje w plecy silnie
Zawsze przy sobie familię mam

AP always flexin'
(AP always flex you)

⏱️ Synced Lyrics

[00:08.02] Dzięki Ci Boże za to, co mam
[00:10.15] Nie chcę już stawać tam u piekła bram
[00:12.18] Nie myślę o sobie sam, tylko o bliskich
[00:14.24] Szczęście ich dla mnie wszystkim (to przede wszystkim)
[00:16.48] W kartotece zdjęcia, odciski
[00:17.74] W pudle wspólnicy, co Ty wiesz o ulicy (co? Co?)
[00:21.34] Być człowiekiem sztywnym
[00:22.39] Zacisnąć tryby, gdy zakuty w dyby
[00:24.19] Myślę co gdyby nie hip-hop (co?)
[00:25.95] Nic mi nie przyszło szybko
[00:27.64] (Nic, nic, nic, nic)
[00:28.61] Wyszło na plus, inny Bonus
[00:30.23] Jednak wciąż ten, który chce komuś pomóc
[00:31.96] Bogaty ten, co się dzieli
[00:33.75] Zapytaj tych, którzy ze mną siedzieli zamknięci w celi
[00:36.65] Zapytaj tych, którzy siedzą
[00:38.20] Git RPK Ci powiedzą (ta)
[00:40.76] Życie nas uczy szanować
[00:42.10] Bardziej doceniać, zważać na słowa (na słowa)
[00:44.49] Jam losu kowal, charakter taki (taki)
[00:46.36] Za swoje dzieci dam wypruć se flaki (proste)
[00:48.78] Nie dam im zhańbić nazwiska
[00:50.57] Honor ma dla nich być jak talizman (jak talizman)
[00:53.82] Wartości przystań
[00:54.62] W człowieku liczy się wewnętrzny design (wewnętrzny)
[00:57.47] Bo nie chcemy czuć już więcej kajdanek na rękach, żyć w udrękach
[01:01.86] Czuć jak serce pęka, nie widzieć siebie pod klatką, a widzieć w siódemkach
[01:06.14] I dawać uśmiech u pewnych osób, ją jedyną przytulać w ten jedyny sposób
[01:10.86] Jeżeli życie to raj - nigdy więcej chaosu
[01:14.21] Nie chcemy już nigdy przeklinać losu (nie, nie, nie)
[01:17.66] Nie potrzeba nam tu niechcianych osób (nie, nie, nie)
[01:21.78] Już żadne łzy nie polecą z twych oczu (obiecuję)
[01:25.96] Bo to czego potrzebuję jest zawsze najbliżej mnie
[01:29.35] Bo ja sam najlepiej wiem
[01:30.93] Co dla mnie dobre jest
[01:32.94] Co dla nas dobre jest
[01:35.00] Błędy dziś pogrzebię
[01:37.18] Czego nie chcę to wiem
[01:39.44] W dzień, jak ten, stoję stabilnie, choć wiatr wieje w plecy silnie
[01:43.39] Zawsze przy sobie familię mam
[01:46.80]
[01:53.93] Piękne dni zdarzają się częściej
[01:56.68] Lepszego życia tester
[01:57.91] Zawsze jest podany deser - Gessler
[02:00.06] Teraz są to już inne wiersze
[02:02.35] Czas nie okazał się naszym kumplem, dlatego każdy kontroluję nadgarstki
[02:06.06] Myśli o wczoraj przygniatam butem
[02:08.12] Każdy dzień traktować, jakby był ostatnim
[02:10.15] Moi przyjaciele zakładają rodziny
[02:12.03] Widać radość, nadmiar dopaminy
[02:14.13] Choć sama twarz mówi, że nie jest bez winy
[02:16.24] Każdy był fachowcem swojej dziedziny
[02:18.20] Dziś dostaję szacunek za rymy, więcej już chyba nie wypada wymagać
[02:22.20] Nie chcę się już nigdy z tą zajawą rozstawać
[02:24.31] I bratać z kimś, co będzie w oczy mi kłamać
[02:26.72] Nie chcę martwić się w koło o cash
[02:28.23] Kto wziął cash? Kto pożyczył cash? Kto oddał cash?
[02:30.39] Kto robi cash? Lecę zwiedzać Marrakesz
[02:32.98] Nie ważne, czy słońce, czy deszcz
[02:34.48] Awizo wciąż leży, wciąż nowe wyzwania
[02:36.35] Czy to na sprawy, czy na zeznania
[02:38.60] Błędy młodości, każdy odpowiada
[02:40.43] Gdy będzie po wszystkim, otwieram szampana
[02:43.64] Bo nie chcemy czuć już więcej kajdanek na rękach, żyć w udrękach
[02:47.56] Czuć jak serce pęka, nie widzieć siebie pod klatką, a widzieć w siódemkach
[02:52.09] I dawać uśmiech u pewnych osób, ją jedyną przytulać w ten jedyny sposób
[02:56.78] Jeżeli życie to raj - nigdy więcej chaosu
[02:59.90] Nie chcemy już nigdy przeklinać losu (nie, nie, nie)
[03:03.39] Nie potrzeba nam tu niechcianych osób, (nie, nie, nie)
[03:07.26] Już żadne łzy nie polecą z twych oczu (obiecuję)
[03:11.34] Bo to czego potrzebuję jest zawsze najbliżej mnie
[03:14.79] Bo ja sam najlepiej wiem
[03:16.59] Co dla mnie dobre jest
[03:18.93] Co dla nas dobre jest
[03:20.50] Błędy dziś pogrzebię
[03:22.86] Czego nie chcę to wiem
[03:24.79] W dzień, jak ten, stoję stabilnie, choć wiatr wieje w plecy silnie
[03:28.87] Zawsze przy sobie familię mam
[03:37.59] AP always flexin'
[03:39.94] (AP always flex you)
[03:43.50]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings