Jesteśmy sektą
🎵 1361 characters
⏱️ 3:56 duration
🆔 ID: 11166977
📜 Lyrics
Jesteśmy sektą ludzi normalnych
Nasze istnienie jest nieoficjalne
Nie chcemy wierzyć w ich obietnice
Że chcą poprawić nasze złe życie
Jesteśmy armią, która nie walczy
Grupą odmieńców co się nie skarży
W świecie szaleństwa i sztucznych bodźców
Mentalną skazą, sektą uchodźców
W kraju gdzie normą jest nienormalność
Gdzie hipokryzja znaczy moralność,
Gdzie głos rozsądku jest zagłuszany
Jesteśmy sektą ludzi normalnych
Przy błysku fleszy, przodem do kamer
Toczy się akcja milionów aren
Trwa polowanie na resztki ze stołu
Upadłych elit strąconych z cokołu
Wypluty sztandar powiewa na wietrze
W kurzu którego nie da się zetrzeć
Złote zegarki świecą po oczach
Blaskiem, który spać nie daje po nocach
W kraju gdzie normą jest nienormalność
Gdzie hipokryzja znaczy moralność,
Gdzie głos rozsądku jest zagłuszany
Jesteśmy sektą ludzi normalnych
Gdy woda święcona skropiła mogiłę
A ksiądz przeczytał swoją modlitwę
Generał wygłosił mowę spokojnie
Nie było protestu przeciwko wojnie
Nie słychać też innych głosów niezgody
Bo szum pieniądza i ciąg od wygody
I nie ma czasu na jakieś głupoty
Póki nie nam władza sprawia kłopoty
W kraju gdzie normą jest nienormalność
Gdzie hipokryzja znaczy moralność,
Gdzie głos rozsądku jest zagłuszany
Jesteśmy sektą ludzi normalnych
Nasze istnienie jest nieoficjalne
Nie chcemy wierzyć w ich obietnice
Że chcą poprawić nasze złe życie
Jesteśmy armią, która nie walczy
Grupą odmieńców co się nie skarży
W świecie szaleństwa i sztucznych bodźców
Mentalną skazą, sektą uchodźców
W kraju gdzie normą jest nienormalność
Gdzie hipokryzja znaczy moralność,
Gdzie głos rozsądku jest zagłuszany
Jesteśmy sektą ludzi normalnych
Przy błysku fleszy, przodem do kamer
Toczy się akcja milionów aren
Trwa polowanie na resztki ze stołu
Upadłych elit strąconych z cokołu
Wypluty sztandar powiewa na wietrze
W kurzu którego nie da się zetrzeć
Złote zegarki świecą po oczach
Blaskiem, który spać nie daje po nocach
W kraju gdzie normą jest nienormalność
Gdzie hipokryzja znaczy moralność,
Gdzie głos rozsądku jest zagłuszany
Jesteśmy sektą ludzi normalnych
Gdy woda święcona skropiła mogiłę
A ksiądz przeczytał swoją modlitwę
Generał wygłosił mowę spokojnie
Nie było protestu przeciwko wojnie
Nie słychać też innych głosów niezgody
Bo szum pieniądza i ciąg od wygody
I nie ma czasu na jakieś głupoty
Póki nie nam władza sprawia kłopoty
W kraju gdzie normą jest nienormalność
Gdzie hipokryzja znaczy moralność,
Gdzie głos rozsądku jest zagłuszany
Jesteśmy sektą ludzi normalnych
⏱️ Synced Lyrics
[00:36.14] Jesteśmy sektą ludzi normalnych
[00:38.59] Nasze istnienie jest nieoficjalne
[00:41.23] Nie chcemy wierzyć w ich obietnice
[00:43.98] Że chcą poprawić nasze złe życie
[00:47.11] Jesteśmy armią, która nie walczy
[00:50.06] Grupą odmieńców co się nie skarży
[00:52.85] W świecie szaleństwa i sztucznych bodźców
[00:55.66] Mentalną skazą, sektą uchodźców
[01:10.72] W kraju gdzie normą jest nienormalność
[01:13.25] Gdzie hipokryzja znaczy moralność,
[01:16.03] Gdzie głos rozsądku jest zagłuszany
[01:19.12] Jesteśmy sektą ludzi normalnych
[01:45.74] Przy błysku fleszy, przodem do kamer
[01:48.50] Toczy się akcja milionów aren
[01:51.10] Trwa polowanie na resztki ze stołu
[01:54.21] Upadłych elit strąconych z cokołu
[01:57.22] Wypluty sztandar powiewa na wietrze
[02:00.23] W kurzu którego nie da się zetrzeć
[02:02.99] Złote zegarki świecą po oczach
[02:05.98] Blaskiem, który spać nie daje po nocach
[02:20.87] W kraju gdzie normą jest nienormalność
[02:23.55] Gdzie hipokryzja znaczy moralność,
[02:26.30] Gdzie głos rozsądku jest zagłuszany
[02:28.93] Jesteśmy sektą ludzi normalnych
[02:55.74] Gdy woda święcona skropiła mogiłę
[02:58.36] A ksiądz przeczytał swoją modlitwę
[03:01.39] Generał wygłosił mowę spokojnie
[03:03.98] Nie było protestu przeciwko wojnie
[03:07.20] Nie słychać też innych głosów niezgody
[03:10.09] Bo szum pieniądza i ciąg od wygody
[03:12.86] I nie ma czasu na jakieś głupoty
[03:15.64] Póki nie nam władza sprawia kłopoty
[03:30.59] W kraju gdzie normą jest nienormalność
[03:33.19] Gdzie hipokryzja znaczy moralność,
[03:36.43] Gdzie głos rozsądku jest zagłuszany
[03:39.10] Jesteśmy sektą ludzi normalnych
[03:42.16]
[00:38.59] Nasze istnienie jest nieoficjalne
[00:41.23] Nie chcemy wierzyć w ich obietnice
[00:43.98] Że chcą poprawić nasze złe życie
[00:47.11] Jesteśmy armią, która nie walczy
[00:50.06] Grupą odmieńców co się nie skarży
[00:52.85] W świecie szaleństwa i sztucznych bodźców
[00:55.66] Mentalną skazą, sektą uchodźców
[01:10.72] W kraju gdzie normą jest nienormalność
[01:13.25] Gdzie hipokryzja znaczy moralność,
[01:16.03] Gdzie głos rozsądku jest zagłuszany
[01:19.12] Jesteśmy sektą ludzi normalnych
[01:45.74] Przy błysku fleszy, przodem do kamer
[01:48.50] Toczy się akcja milionów aren
[01:51.10] Trwa polowanie na resztki ze stołu
[01:54.21] Upadłych elit strąconych z cokołu
[01:57.22] Wypluty sztandar powiewa na wietrze
[02:00.23] W kurzu którego nie da się zetrzeć
[02:02.99] Złote zegarki świecą po oczach
[02:05.98] Blaskiem, który spać nie daje po nocach
[02:20.87] W kraju gdzie normą jest nienormalność
[02:23.55] Gdzie hipokryzja znaczy moralność,
[02:26.30] Gdzie głos rozsądku jest zagłuszany
[02:28.93] Jesteśmy sektą ludzi normalnych
[02:55.74] Gdy woda święcona skropiła mogiłę
[02:58.36] A ksiądz przeczytał swoją modlitwę
[03:01.39] Generał wygłosił mowę spokojnie
[03:03.98] Nie było protestu przeciwko wojnie
[03:07.20] Nie słychać też innych głosów niezgody
[03:10.09] Bo szum pieniądza i ciąg od wygody
[03:12.86] I nie ma czasu na jakieś głupoty
[03:15.64] Póki nie nam władza sprawia kłopoty
[03:30.59] W kraju gdzie normą jest nienormalność
[03:33.19] Gdzie hipokryzja znaczy moralność,
[03:36.43] Gdzie głos rozsądku jest zagłuszany
[03:39.10] Jesteśmy sektą ludzi normalnych
[03:42.16]