Dziwne drzewa
🎵 934 characters
⏱️ 3:25 duration
🆔 ID: 11247637
📜 Lyrics
Rosną drzewa, rosną dziwne drzewa
Pokręcone ich konary
Wiodą z sobą dziwne swary
Słychać szum dziwnych drzew
Rosną drzewa, rosną proste drzewa
Obdarzone ponad miarę
Dumne swej urody darem
Śmieją się z dziwnych drzew
Kiedyś ranem, kiedyś letnim ranem
Niespodzianie przyjdą drwale
Wytną proste, ładne bale
Będzie z nich cudzy dom
Rosną drzewa, rosną dziwne drzewa
Odrzucone będą stały
Wciąż dziwniejsze wyrastały
Rzucą nam dobry cień
Rosną drzewa, rosną dziwne drzewa
Tak jak stoją będą stały
Stojąc będą umierały
Nie powali ich byle grom
Kiedyś ranem, kiedyś letnim ranem
Niespodzianie przyjdą drwale
Wytną proste, ładne bale
Będzie z nich cudzy dom
Kiedyś ranem, kiedyś letnim ranem
Niespodzianie przyjdą drwale
Wytną proste, ładne bale
Będzie z nich cudzy dom
Kiedyś ranem, kiedyś letnim ranem
Niespodzianie przyjdą drwale
Wytną proste, ładne bale
Będzie z nich cudzy dom
Pokręcone ich konary
Wiodą z sobą dziwne swary
Słychać szum dziwnych drzew
Rosną drzewa, rosną proste drzewa
Obdarzone ponad miarę
Dumne swej urody darem
Śmieją się z dziwnych drzew
Kiedyś ranem, kiedyś letnim ranem
Niespodzianie przyjdą drwale
Wytną proste, ładne bale
Będzie z nich cudzy dom
Rosną drzewa, rosną dziwne drzewa
Odrzucone będą stały
Wciąż dziwniejsze wyrastały
Rzucą nam dobry cień
Rosną drzewa, rosną dziwne drzewa
Tak jak stoją będą stały
Stojąc będą umierały
Nie powali ich byle grom
Kiedyś ranem, kiedyś letnim ranem
Niespodzianie przyjdą drwale
Wytną proste, ładne bale
Będzie z nich cudzy dom
Kiedyś ranem, kiedyś letnim ranem
Niespodzianie przyjdą drwale
Wytną proste, ładne bale
Będzie z nich cudzy dom
Kiedyś ranem, kiedyś letnim ranem
Niespodzianie przyjdą drwale
Wytną proste, ładne bale
Będzie z nich cudzy dom
⏱️ Synced Lyrics
[00:19.59] Rosną drzewa, rosną dziwne drzewa
[00:22.90] Pokręcone ich konary
[00:27.11] Wiodą z sobą dziwne swary
[00:30.82] Słychać szum dziwnych drzew
[00:34.62] Rosną drzewa, rosną proste drzewa
[00:39.20] Obdarzone ponad miarę
[00:42.99] Dumne swej urody darem
[00:47.26] Śmieją się z dziwnych drzew
[00:51.76] Kiedyś ranem, kiedyś letnim ranem
[00:55.44] Niespodzianie przyjdą drwale
[00:59.61] Wytną proste, ładne bale
[01:03.87] Będzie z nich cudzy dom
[01:08.07]
[01:25.01] Rosną drzewa, rosną dziwne drzewa
[01:28.72] Odrzucone będą stały
[01:32.94] Wciąż dziwniejsze wyrastały
[01:36.94] Rzucą nam dobry cień
[01:41.41] Rosną drzewa, rosną dziwne drzewa
[01:45.45] Tak jak stoją będą stały
[01:49.68] Stojąc będą umierały
[01:53.93] Nie powali ich byle grom
[01:57.66] Kiedyś ranem, kiedyś letnim ranem
[02:01.85] Niespodzianie przyjdą drwale
[02:05.89] Wytną proste, ładne bale
[02:10.02] Będzie z nich cudzy dom
[02:13.98]
[02:47.46] Kiedyś ranem, kiedyś letnim ranem
[02:51.47] Niespodzianie przyjdą drwale
[02:56.45] Wytną proste, ładne bale
[02:59.96] Będzie z nich cudzy dom
[03:04.10] Kiedyś ranem, kiedyś letnim ranem
[03:07.97] Niespodzianie przyjdą drwale
[03:12.33] Wytną proste, ładne bale
[03:16.30] Będzie z nich cudzy dom
[03:18.97]
[00:22.90] Pokręcone ich konary
[00:27.11] Wiodą z sobą dziwne swary
[00:30.82] Słychać szum dziwnych drzew
[00:34.62] Rosną drzewa, rosną proste drzewa
[00:39.20] Obdarzone ponad miarę
[00:42.99] Dumne swej urody darem
[00:47.26] Śmieją się z dziwnych drzew
[00:51.76] Kiedyś ranem, kiedyś letnim ranem
[00:55.44] Niespodzianie przyjdą drwale
[00:59.61] Wytną proste, ładne bale
[01:03.87] Będzie z nich cudzy dom
[01:08.07]
[01:25.01] Rosną drzewa, rosną dziwne drzewa
[01:28.72] Odrzucone będą stały
[01:32.94] Wciąż dziwniejsze wyrastały
[01:36.94] Rzucą nam dobry cień
[01:41.41] Rosną drzewa, rosną dziwne drzewa
[01:45.45] Tak jak stoją będą stały
[01:49.68] Stojąc będą umierały
[01:53.93] Nie powali ich byle grom
[01:57.66] Kiedyś ranem, kiedyś letnim ranem
[02:01.85] Niespodzianie przyjdą drwale
[02:05.89] Wytną proste, ładne bale
[02:10.02] Będzie z nich cudzy dom
[02:13.98]
[02:47.46] Kiedyś ranem, kiedyś letnim ranem
[02:51.47] Niespodzianie przyjdą drwale
[02:56.45] Wytną proste, ładne bale
[02:59.96] Będzie z nich cudzy dom
[03:04.10] Kiedyś ranem, kiedyś letnim ranem
[03:07.97] Niespodzianie przyjdą drwale
[03:12.33] Wytną proste, ładne bale
[03:16.30] Będzie z nich cudzy dom
[03:18.97]