LICEUM (SALA 27)
🎵 3016 characters
⏱️ 3:42 duration
🆔 ID: 11265191
📜 Lyrics
Ej, okej, uh, ej, ej
Ósma rano czekam znowu na zapchany autobus
To ósma rano a chciałbym już wrócić do mego domu
I palę szluga tuż przed wejściem do mojego liceum
I pewnie spóźnię się chwilę, ale to miałem na celu
Przepycham w holu się z ludźmi co mają różne historie
Ale nie słyszę ich nigdy, bo mam słuchawki na sobie
I tutaj plotki są z rana tak jak cieplutkie kajzerki
A mi się nie chce tam gadać, więc znów zasypiam na lekcji
I oczy mam ciężkie idę do żabki po blacka, nie wiem
Czy jestem tak śpiący, czy tak nienawidzę świata
Zaraz wracam znowu siadam i pewnie coś tam popisze
Ale to, co czuję w sercu, nie co mówi nauczyciel, oh
Siedzę w sali 27 coś tam bazgram i tak piszę czy to wszystko ma jakiś sens
Siedzę w sali 27 tu więcej ludzi ma depresję, niż ma lekcje i to męczy wiesz?
Siedzę w sali 27 nauczyło to mnie życia, a nie szkoła, i to prawdą jest
Moja sala 27 ucieknę z niej znów, ucieknę z niej znów
Siedzę w sali 27 coś tam bazgram i tak piszę czy to wszystko ma jakiś sens
Siedzę w sali 27 tu więcej ludzi ma depresję, niż ma lekcje i to męczy wiesz?
Siedzę w sali 27 nauczyło to mnie życia, a nie szkoła, i to prawdą jest
Moja sala 27 ucieknę z niej znów, ucieknę z niej znów
Wbijam na palarnię ludzie zachowują się jak bydła
Myślą, że to fajne i tak szukają miłości albo jakiś znajomości
I tak myślę japierdolę jaki ten świat jest żałosny
No i dostałem jedynkę znów, dla mnie szczerze jeden chuj
Pani mówi "cómo estás?" a ja nie wiem, co mam czuć
I angielski "how you feeling?" ja mówię, że nie mam sił i ktoś podbija ciągle do mnie raczej się nie
Nie mam czasu na te znajomości licealne
Wszystko i tak prędzej czy później się tam rozpadnie
Albo się rozsypie jak narkotyki w łazience, bo znam takich co zdali maturę, tylko że przez kreskę
Narysuj kreskę na swoim zeszycie
Oblicz czy opłaca się takie życie
Szkoła nauczy cię w niej być idiotą
Chyba że jesteś w niej po coś
Siedzę w sali 27 coś tam bazgram i tak piszę czy to wszystko ma jakiś sens
Siedzę w sali 27 tu więcej ludzi ma depresję, niż ma lekcje i to męczy wiesz?
Siedzę w sali 27 nauczyło to mnie życia, a nie szkoła, i to prawdą jest
Moja sala 27 ucieknę z niej znów, ucieknę z niej znów
Siedzę w sali 27 coś tam bazgram i tak piszę czy to wszystko ma jakiś sens
Siedzę w sali 27 tu więcej ludzi ma depresję, niż ma lekcje i to męczy wiesz?
Siedzę w sali 27 nauczyło to mnie życia, a nie szkoła, i to prawdą jest
Moja sala 27 ucieknę z niej znów, ucieknę z niej znów
Nauczycielka od muzyki mówiła, że będę nikim
Szkoła chcę, żebyś był przeciętnym i liczbą do polityki
Bądź kim chcesz, nie słuchaj innych, znaj tu swoje priorytety
Analizuj co masz w życiu, a nie bez sensu wykresy
Zadbaj o siebie i przyszłość, skumaj, o co chodzi w życiu
Lepiej teraz niż później obudzić się z ręką w nocniku
I pamiętaj ufać możesz tylko i wyłącznie sobie
Ósma rano czekam znowu na zapchany autobus
To ósma rano a chciałbym już wrócić do mego domu
I palę szluga tuż przed wejściem do mojego liceum
I pewnie spóźnię się chwilę, ale to miałem na celu
Przepycham w holu się z ludźmi co mają różne historie
Ale nie słyszę ich nigdy, bo mam słuchawki na sobie
I tutaj plotki są z rana tak jak cieplutkie kajzerki
A mi się nie chce tam gadać, więc znów zasypiam na lekcji
I oczy mam ciężkie idę do żabki po blacka, nie wiem
Czy jestem tak śpiący, czy tak nienawidzę świata
Zaraz wracam znowu siadam i pewnie coś tam popisze
Ale to, co czuję w sercu, nie co mówi nauczyciel, oh
Siedzę w sali 27 coś tam bazgram i tak piszę czy to wszystko ma jakiś sens
Siedzę w sali 27 tu więcej ludzi ma depresję, niż ma lekcje i to męczy wiesz?
Siedzę w sali 27 nauczyło to mnie życia, a nie szkoła, i to prawdą jest
Moja sala 27 ucieknę z niej znów, ucieknę z niej znów
Siedzę w sali 27 coś tam bazgram i tak piszę czy to wszystko ma jakiś sens
Siedzę w sali 27 tu więcej ludzi ma depresję, niż ma lekcje i to męczy wiesz?
Siedzę w sali 27 nauczyło to mnie życia, a nie szkoła, i to prawdą jest
Moja sala 27 ucieknę z niej znów, ucieknę z niej znów
Wbijam na palarnię ludzie zachowują się jak bydła
Myślą, że to fajne i tak szukają miłości albo jakiś znajomości
I tak myślę japierdolę jaki ten świat jest żałosny
No i dostałem jedynkę znów, dla mnie szczerze jeden chuj
Pani mówi "cómo estás?" a ja nie wiem, co mam czuć
I angielski "how you feeling?" ja mówię, że nie mam sił i ktoś podbija ciągle do mnie raczej się nie
Nie mam czasu na te znajomości licealne
Wszystko i tak prędzej czy później się tam rozpadnie
Albo się rozsypie jak narkotyki w łazience, bo znam takich co zdali maturę, tylko że przez kreskę
Narysuj kreskę na swoim zeszycie
Oblicz czy opłaca się takie życie
Szkoła nauczy cię w niej być idiotą
Chyba że jesteś w niej po coś
Siedzę w sali 27 coś tam bazgram i tak piszę czy to wszystko ma jakiś sens
Siedzę w sali 27 tu więcej ludzi ma depresję, niż ma lekcje i to męczy wiesz?
Siedzę w sali 27 nauczyło to mnie życia, a nie szkoła, i to prawdą jest
Moja sala 27 ucieknę z niej znów, ucieknę z niej znów
Siedzę w sali 27 coś tam bazgram i tak piszę czy to wszystko ma jakiś sens
Siedzę w sali 27 tu więcej ludzi ma depresję, niż ma lekcje i to męczy wiesz?
Siedzę w sali 27 nauczyło to mnie życia, a nie szkoła, i to prawdą jest
Moja sala 27 ucieknę z niej znów, ucieknę z niej znów
Nauczycielka od muzyki mówiła, że będę nikim
Szkoła chcę, żebyś był przeciętnym i liczbą do polityki
Bądź kim chcesz, nie słuchaj innych, znaj tu swoje priorytety
Analizuj co masz w życiu, a nie bez sensu wykresy
Zadbaj o siebie i przyszłość, skumaj, o co chodzi w życiu
Lepiej teraz niż później obudzić się z ręką w nocniku
I pamiętaj ufać możesz tylko i wyłącznie sobie