Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Open Bar

👤 Quebonafide feat. Białas, TomB 🎼 Eklektyka ⏱️ 4:33
🎵 4403 characters
⏱️ 4:33 duration
🆔 ID: 11352787

📜 Lyrics

Boga nie ma, prosta sprawa
Bo gdyby był, nie stworzyłby Tuska i Kac Wawa (Kac Wawa)
To nie przeszkadza, walę lufę na wejściu
Po absyncie wpadam w interakcję z Absolutem - Medium

Wracamy po nocy jak wampiry (wampiry)
Nirvana, Smells like cheap spiryt (cheap spiryt)
Robię Tequilę jak Justin Long
Chuj czy to plastik czy ciemne szkło

Najpierw wali rum, później Streep jak w Marvin Room
Robię sztosy, zbijam kokosy - Malibu
Przecieram oczy i spełniam życzenia na chwili
Gin się zmieszał, mam życie słodkie jak Martini

Moje życie to casting do
"Zostawić Las Vegas", pastisz, boy
Quebahombre, wpadam jako gwóźdź programu
Uwaga, spoiler, padam jako gwóźdź programu (haha!)

Mamy do flaszki ręce, do walki serce
Jakaś dziwka szepcze, "After party - ty wybierasz miejsce" (ha!)
No może i wybieram, ale ty się tam nie wybierasz

Jak Urban.rec lecę na one shotach
Napierdalam Grantsa na strzał jak Gołota
Whisky, flota, open mind, open bar
Swag sobie mam

Dziwko, wejdź mi na bar
Popłynę z tobą jak Kendrick Lamar
Wszystko wlej mi do szkła
Zamknij już mordę, bo jest open bar
Chciałbym zapomnieć imion parę, chciałbym tu ciągle płynąć dalej
I to jest jedyny wątek, który chcę z tobą rozwinąć, a więc

Dziwko, wejdź mi na bar
Popłynę z tobą jak Kendrick Lamar
Wszystko wlej mi do szkła
Zamknij już mordę, bo jest open bar
Chciałbym zapomnieć imion parę, chciałbym tu ciągle płynąć dalej
I to jest jedyny wątek, który chcę z tobą rozwinąć, a więc
(Dziwko)

Pani pyta skąd ten pan (co) - dlaczego ma open bar?
Będzie tutaj koncert grał? (Grał, może, może)
By mnie zabrał sam na sam jestem taka sama
A on pewnie taki sam jak ja, sra na zakaz ćpania (ta)

Ta, ja wiem, że rano będę ścierą, ale lej mnie kielon (ta)
Zaraz gram koncert zobacz formę naszą, kręć video (video, video)
Muszę kaca zniżyć, alkohol we krwi i powoli do was wraca Beezy

Jak jadę na nagrywkę - chlamy, potem wracam do domu - chlamy
Stoję w miejscu, a wokół zmiany, chcesz dowiedzieć się po co chlamy?
Na pewno nie odmówię lufy, prędzej sokista polubi wrzuty
Całą kolekcję SLG ode mnie odkupi, by zgłębić tajniki tej sztuki

Nocki lecą, oczka świecą się jak pierdolony neon
Pamiętam jak oglądałem na video klipy ODB'iego
Nie było jeszcze flow Beeziego, ziomki
Ale ja już wtedy chciałem żyć jak on i jego ziomki (ta)

Najebany cały dzień, w kółko klub i studio (studio)
Ale nie chcę się podobać tylko prostytutkom
Co ci oferują tyle co kula do kręgli
Wbijasz w trzy dziury, potem rzucasz, mówiąc - Nara, dzięki

Dziwko, wejdź mi na bar
Popłynę z tobą jak Kendrick Lamar
Wszystko wlej mi do szkła
Zamknij już mordę, bo jest open bar
Chciałbym zapomnieć imion parę, chciałbym tu ciągle płynąć dalej
I to jest jedyny wątek, który chcę z tobą rozwinąć, a więc

Dziwko, wejdź mi na bar
Popłynę z tobą jak Kendrick Lamar
Wszystko wlej mi do szkła
Zamknij już mordę, bo jest open bar
Chciałbym zapomnieć imion parę, chciałbym tu ciągle płynąć dalej
I to jest jedyny wątek, który chcę z tobą rozwinąć, a więc
(Dziwko)

Jak coś wypiłem, to nie oddam, to jest progress, to nie cofka (nie)
W razie czego twoja suka może mi drinka zrobić - orgazm
Żyć chce lub umrzeć, piję bo uschnę, wszystko aż usnę, tequille i wódkę
Jedyne dwa kc jakie mam rano to dwa napisy szminką na lustrze

Moje whisky leżakuje (co?) W beczkach z Hollywood
Wchodzi tequila i piję ją tak, że mi kaktus wyrośnie tu (tu)
Jak pijemy musisz być jak żubr - pod ochroną
Leje kolejki jak za PRLu ogłaszają klęskę powodziową

Kobiety jak wino, tyrają mi te banie, szkockiej tyle piję, że widzę w kratę
A o twoją bym się nie otarł nawet jakby zamieszkał w niej w gin i diament (oh)
Piję z gwinta bo morda nie szklanka, jak się porobię nie masz luzu
Jesteś dnem, jak piję z gwinta, no to podnoszę ciebie na duchu (oh)

Szampan, dziwki, whisky, ananas (ta)
Za nasze skillsy, przyszedł na nas czas (czas)
I oby nie przyszły psy, bo mam już tyle promili we krwi (we krwi)
Że nawet jak wszyscy byliby trzeźwi to zawinęli tu wszystkich by (oh)

Chcę się napierdolić, napierdolić (co?) Najgorzej, wierz mi
Coś jak Tyson na koksie z syndromem obcej ręki
I się dobić potem, bez coli z lodem, znasz kawał o Jasiu?
Jasiu spierdalaj
Ja to nazywam Johnny Walker (oh)

⏱️ Synced Lyrics

[00:13.35] Boga nie ma, prosta sprawa
[00:16.03] Bo gdyby był, nie stworzyłby Tuska i Kac Wawa (Kac Wawa)
[00:19.48] To nie przeszkadza, walę lufę na wejściu
[00:22.14] Po absyncie wpadam w interakcję z Absolutem - Medium
[00:25.89] Wracamy po nocy jak wampiry (wampiry)
[00:29.22] Nirvana, Smells like cheap spiryt (cheap spiryt)
[00:32.04] Robię Tequilę jak Justin Long
[00:34.98] Chuj czy to plastik czy ciemne szkło
[00:38.46] Najpierw wali rum, później Streep jak w Marvin Room
[00:41.83] Robię sztosy, zbijam kokosy - Malibu
[00:44.83] Przecieram oczy i spełniam życzenia na chwili
[00:48.08] Gin się zmieszał, mam życie słodkie jak Martini
[00:51.45] Moje życie to casting do
[00:54.25] "Zostawić Las Vegas", pastisz, boy
[00:57.77] Quebahombre, wpadam jako gwóźdź programu
[01:00.62] Uwaga, spoiler, padam jako gwóźdź programu (haha!)
[01:03.91] Mamy do flaszki ręce, do walki serce
[01:07.21] Jakaś dziwka szepcze, "After party - ty wybierasz miejsce" (ha!)
[01:12.04] No może i wybieram, ale ty się tam nie wybierasz
[01:17.06] Jak Urban.rec lecę na one shotach
[01:20.02] Napierdalam Grantsa na strzał jak Gołota
[01:23.72] Whisky, flota, open mind, open bar
[01:27.93] Swag sobie mam
[01:29.41] Dziwko, wejdź mi na bar
[01:30.87] Popłynę z tobą jak Kendrick Lamar
[01:32.52] Wszystko wlej mi do szkła
[01:34.13] Zamknij już mordę, bo jest open bar
[01:35.63] Chciałbym zapomnieć imion parę, chciałbym tu ciągle płynąć dalej
[01:38.88] I to jest jedyny wątek, który chcę z tobą rozwinąć, a więc
[01:42.05] Dziwko, wejdź mi na bar
[01:43.79] Popłynę z tobą jak Kendrick Lamar
[01:45.24] Wszystko wlej mi do szkła
[01:47.09] Zamknij już mordę, bo jest open bar
[01:48.37] Chciałbym zapomnieć imion parę, chciałbym tu ciągle płynąć dalej
[01:51.78] I to jest jedyny wątek, który chcę z tobą rozwinąć, a więc
[01:54.88] (Dziwko)
[01:55.20] Pani pyta skąd ten pan (co) - dlaczego ma open bar?
[01:58.03] Będzie tutaj koncert grał? (Grał, może, może)
[02:00.97] By mnie zabrał sam na sam jestem taka sama
[02:03.76] A on pewnie taki sam jak ja, sra na zakaz ćpania (ta)
[02:07.26] Ta, ja wiem, że rano będę ścierą, ale lej mnie kielon (ta)
[02:11.11] Zaraz gram koncert zobacz formę naszą, kręć video (video, video)
[02:15.94] Muszę kaca zniżyć, alkohol we krwi i powoli do was wraca Beezy
[02:20.52] Jak jadę na nagrywkę - chlamy, potem wracam do domu - chlamy
[02:23.57] Stoję w miejscu, a wokół zmiany, chcesz dowiedzieć się po co chlamy?
[02:27.11] Na pewno nie odmówię lufy, prędzej sokista polubi wrzuty
[02:30.35] Całą kolekcję SLG ode mnie odkupi, by zgłębić tajniki tej sztuki
[02:33.78] Nocki lecą, oczka świecą się jak pierdolony neon
[02:36.84] Pamiętam jak oglądałem na video klipy ODB'iego
[02:40.89] Nie było jeszcze flow Beeziego, ziomki
[02:43.15] Ale ja już wtedy chciałem żyć jak on i jego ziomki (ta)
[02:46.66] Najebany cały dzień, w kółko klub i studio (studio)
[02:49.71] Ale nie chcę się podobać tylko prostytutkom
[02:52.98] Co ci oferują tyle co kula do kręgli
[02:55.87] Wbijasz w trzy dziury, potem rzucasz, mówiąc - Nara, dzięki
[02:59.19] Dziwko, wejdź mi na bar
[03:00.31] Popłynę z tobą jak Kendrick Lamar
[03:01.90] Wszystko wlej mi do szkła
[03:03.82] Zamknij już mordę, bo jest open bar
[03:05.39] Chciałbym zapomnieć imion parę, chciałbym tu ciągle płynąć dalej
[03:08.46] I to jest jedyny wątek, który chcę z tobą rozwinąć, a więc
[03:11.52] Dziwko, wejdź mi na bar
[03:13.23] Popłynę z tobą jak Kendrick Lamar
[03:14.95] Wszystko wlej mi do szkła
[03:16.40] Zamknij już mordę, bo jest open bar
[03:18.01] Chciałbym zapomnieć imion parę, chciałbym tu ciągle płynąć dalej
[03:21.54] I to jest jedyny wątek, który chcę z tobą rozwinąć, a więc
[03:24.30] (Dziwko)
[03:24.54] Jak coś wypiłem, to nie oddam, to jest progress, to nie cofka (nie)
[03:27.82] W razie czego twoja suka może mi drinka zrobić - orgazm
[03:30.77] Żyć chce lub umrzeć, piję bo uschnę, wszystko aż usnę, tequille i wódkę
[03:34.11] Jedyne dwa kc jakie mam rano to dwa napisy szminką na lustrze
[03:37.03] Moje whisky leżakuje (co?) W beczkach z Hollywood
[03:40.32] Wchodzi tequila i piję ją tak, że mi kaktus wyrośnie tu (tu)
[03:43.43] Jak pijemy musisz być jak żubr - pod ochroną
[03:46.41] Leje kolejki jak za PRLu ogłaszają klęskę powodziową
[03:49.74] Kobiety jak wino, tyrają mi te banie, szkockiej tyle piję, że widzę w kratę
[03:53.28] A o twoją bym się nie otarł nawet jakby zamieszkał w niej w gin i diament (oh)
[03:56.50] Piję z gwinta bo morda nie szklanka, jak się porobię nie masz luzu
[03:59.78] Jesteś dnem, jak piję z gwinta, no to podnoszę ciebie na duchu (oh)
[04:03.68] Szampan, dziwki, whisky, ananas (ta)
[04:06.25] Za nasze skillsy, przyszedł na nas czas (czas)
[04:09.34] I oby nie przyszły psy, bo mam już tyle promili we krwi (we krwi)
[04:12.19] Że nawet jak wszyscy byliby trzeźwi to zawinęli tu wszystkich by (oh)
[04:15.24] Chcę się napierdolić, napierdolić (co?) Najgorzej, wierz mi
[04:19.31] Coś jak Tyson na koksie z syndromem obcej ręki
[04:22.29] I się dobić potem, bez coli z lodem, znasz kawał o Jasiu?
[04:25.65] Jasiu spierdalaj
[04:27.02] Ja to nazywam Johnny Walker (oh)
[04:28.32]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings