Witam 2k19
🎵 3049 characters
⏱️ 3:40 duration
🆔 ID: 11353312
📜 Lyrics
Małolaci rapują, że chcą robić hajs
A ja się nie dziwie bo to chory kraj
Stare baby dalej krzyczą Polizei
Stara zasada kombinuj, bo nie będziesz miał
Nigdy nie byłem fanem męczenia etatu
Życia frajera w garniaku w systemie bycia tylko śrubką
Chcesz coś, nie wyskakuj
Weź zamknij mordę i pracuj
Co drugi dzieciak jest głupi nadal
Myśli, że za pare tysi będą suki błagać
Liczy się Gucci
Prada, psycha znów Ci siada
Bo Twój idol się pogubił w dragach
Od niego się uczysz mała
Gdyby nie on to nie wpadłabyś na pomysł
Żeby kupić xanax
Patrzę na to wszystko
Nie wierzę, że tym pizdom się opłaca
Robić z siebie takich durni dla was
Kiedyś raperzy byli nazbyt głośni
A ich gadka to nieco obcesowa, w szufladzie
Że chamscy, prości, widzisz tamtych gości?
Na ławce im polej browar
Dziś kontrakt ma każdy noskill, chyba
Tak z litości, albo wydawca ciągnie towar
Ja zostanę dla nich obcy
Bo rap to ładni chłopcy i losowe mądre słowa
Jak już się jebie to zawsze wszystko
Nie umiem być tak jakby tego chcieli
Walczyć o każdy centymetr ziemi
Tu nie szata czyni rapera?
Tu byle szmata się ślini na melanż z kolesiem
Którego nie zna, ale jara ją jego dziara i byle kariera
Negatywnie podchodzę do tych realiów
Ale dla mnie to burdel synku
Ty chcesz być królową
Ej młoda nie wariuj latasz w koronie
Ale w Burger Kingu
Niedawno pierwszy raz koncert
Kochanie przewiń nam zwrotkę
Za tydzień pierwszy raz noskiem
Życie jest po to tu żeby się bawić
Dzisiaj masz pierwszą aborcję
Zero na koncie, mama pomoże
A potem se znajdziesz takiego, co serio ma forsę
Pijesz bo ciężko zapomnieć
Kurwa dziewczyny wiedzą jak dojrzeć
Chciałbym radośnie zaśpiewać
Że sztos przytulić was i se marzyć o kwiatach
Zamiast tego ze mnie wylewa się
Złość i ogólna kurwa nienawiść do świata
I to nie frustracja
Osobiście wszystko co zrobiłem to mi wyszło
Ale jak ja mam się jarać sukcesem
Jak widzę, że powoli nas gubi przyszłość?
Jak już się jebie to zawsze wszystko
Nie umiem być tak jakby tego chcieli
Walczyć o każdy centymetr ziemi
Wjadę sobie trochę nietypowo, siema
Kto tu rozpierdala? Nie ty, powodzenia
W życiu bym Ci nie życzył i taka prawda
Raperzy to super goście, ale w kawałkach
Sam jestem cięty na nich
Żeby się rozerwać znów usta do lufy
Jak wczoraj popiłem do odcięcia
To dzisiaj muszę pozbierać się kurwa do kupy
Nie uważam się za króla, to głupie
Nadal nie uważam na to co mówię
Nerwy puszczają się zapominam zabezpieczyć
Ale to przyczyna rodzi skutek
Sobie ludzi powyzywam od kurew
Twojego idola i całą jego grupę
Te groupies co piszczą, gdy wjeżdża kawałek
Suko, nie będziesz nikim i narzekaj dalej
Takie emocje, że już trochę mi tu zaschło w gardle
Ta scena to chyba najgorsze co w życiu zjadłem
Śmieję się w twarze wszystkim tym co mieli mnie w chuju
Najlepsi w Stanach powtarzają R.I.P. Guru
Jak już się jebie to zawsze wszystko
Nie umiem być tak jakby tego chcieli
Walczyć o każdy centymetr ziemi
A ja się nie dziwie bo to chory kraj
Stare baby dalej krzyczą Polizei
Stara zasada kombinuj, bo nie będziesz miał
Nigdy nie byłem fanem męczenia etatu
Życia frajera w garniaku w systemie bycia tylko śrubką
Chcesz coś, nie wyskakuj
Weź zamknij mordę i pracuj
Co drugi dzieciak jest głupi nadal
Myśli, że za pare tysi będą suki błagać
Liczy się Gucci
Prada, psycha znów Ci siada
Bo Twój idol się pogubił w dragach
Od niego się uczysz mała
Gdyby nie on to nie wpadłabyś na pomysł
Żeby kupić xanax
Patrzę na to wszystko
Nie wierzę, że tym pizdom się opłaca
Robić z siebie takich durni dla was
Kiedyś raperzy byli nazbyt głośni
A ich gadka to nieco obcesowa, w szufladzie
Że chamscy, prości, widzisz tamtych gości?
Na ławce im polej browar
Dziś kontrakt ma każdy noskill, chyba
Tak z litości, albo wydawca ciągnie towar
Ja zostanę dla nich obcy
Bo rap to ładni chłopcy i losowe mądre słowa
Jak już się jebie to zawsze wszystko
Nie umiem być tak jakby tego chcieli
Walczyć o każdy centymetr ziemi
Tu nie szata czyni rapera?
Tu byle szmata się ślini na melanż z kolesiem
Którego nie zna, ale jara ją jego dziara i byle kariera
Negatywnie podchodzę do tych realiów
Ale dla mnie to burdel synku
Ty chcesz być królową
Ej młoda nie wariuj latasz w koronie
Ale w Burger Kingu
Niedawno pierwszy raz koncert
Kochanie przewiń nam zwrotkę
Za tydzień pierwszy raz noskiem
Życie jest po to tu żeby się bawić
Dzisiaj masz pierwszą aborcję
Zero na koncie, mama pomoże
A potem se znajdziesz takiego, co serio ma forsę
Pijesz bo ciężko zapomnieć
Kurwa dziewczyny wiedzą jak dojrzeć
Chciałbym radośnie zaśpiewać
Że sztos przytulić was i se marzyć o kwiatach
Zamiast tego ze mnie wylewa się
Złość i ogólna kurwa nienawiść do świata
I to nie frustracja
Osobiście wszystko co zrobiłem to mi wyszło
Ale jak ja mam się jarać sukcesem
Jak widzę, że powoli nas gubi przyszłość?
Jak już się jebie to zawsze wszystko
Nie umiem być tak jakby tego chcieli
Walczyć o każdy centymetr ziemi
Wjadę sobie trochę nietypowo, siema
Kto tu rozpierdala? Nie ty, powodzenia
W życiu bym Ci nie życzył i taka prawda
Raperzy to super goście, ale w kawałkach
Sam jestem cięty na nich
Żeby się rozerwać znów usta do lufy
Jak wczoraj popiłem do odcięcia
To dzisiaj muszę pozbierać się kurwa do kupy
Nie uważam się za króla, to głupie
Nadal nie uważam na to co mówię
Nerwy puszczają się zapominam zabezpieczyć
Ale to przyczyna rodzi skutek
Sobie ludzi powyzywam od kurew
Twojego idola i całą jego grupę
Te groupies co piszczą, gdy wjeżdża kawałek
Suko, nie będziesz nikim i narzekaj dalej
Takie emocje, że już trochę mi tu zaschło w gardle
Ta scena to chyba najgorsze co w życiu zjadłem
Śmieję się w twarze wszystkim tym co mieli mnie w chuju
Najlepsi w Stanach powtarzają R.I.P. Guru
Jak już się jebie to zawsze wszystko
Nie umiem być tak jakby tego chcieli
Walczyć o każdy centymetr ziemi
⏱️ Synced Lyrics
[00:16.17] Małolaci rapują, że chcą robić hajs
[00:17.65] A ja się nie dziwie bo to chory kraj
[00:19.76] Stare baby dalej krzyczą Polizei
[00:21.56] Stara zasada kombinuj, bo nie będziesz miał
[00:23.65] Nigdy nie byłem fanem męczenia etatu
[00:25.76] Życia frajera w garniaku w systemie bycia tylko śrubką
[00:28.72] Chcesz coś, nie wyskakuj
[00:30.39] Weź zamknij mordę i pracuj
[00:31.83] Co drugi dzieciak jest głupi nadal
[00:33.75] Myśli, że za pare tysi będą suki błagać
[00:35.75] Liczy się Gucci
[00:36.58] Prada, psycha znów Ci siada
[00:37.63] Bo Twój idol się pogubił w dragach
[00:39.23] Od niego się uczysz mała
[00:40.94] Gdyby nie on to nie wpadłabyś na pomysł
[00:42.20] Żeby kupić xanax
[00:43.58] Patrzę na to wszystko
[00:44.37] Nie wierzę, że tym pizdom się opłaca
[00:45.82] Robić z siebie takich durni dla was
[00:47.43] Kiedyś raperzy byli nazbyt głośni
[00:48.72] A ich gadka to nieco obcesowa, w szufladzie
[00:50.81] Że chamscy, prości, widzisz tamtych gości?
[00:53.49] Na ławce im polej browar
[00:54.41] Dziś kontrakt ma każdy noskill, chyba
[00:56.23] Tak z litości, albo wydawca ciągnie towar
[00:58.27] Ja zostanę dla nich obcy
[00:59.55] Bo rap to ładni chłopcy i losowe mądre słowa
[01:07.23] Jak już się jebie to zawsze wszystko
[01:10.72] Nie umiem być tak jakby tego chcieli
[01:16.38] Walczyć o każdy centymetr ziemi
[01:19.10] Tu nie szata czyni rapera?
[01:20.30] Tu byle szmata się ślini na melanż z kolesiem
[01:22.73] Którego nie zna, ale jara ją jego dziara i byle kariera
[01:26.36] Negatywnie podchodzę do tych realiów
[01:28.46] Ale dla mnie to burdel synku
[01:30.29] Ty chcesz być królową
[01:31.02] Ej młoda nie wariuj latasz w koronie
[01:33.08] Ale w Burger Kingu
[01:34.08] Niedawno pierwszy raz koncert
[01:35.76] Kochanie przewiń nam zwrotkę
[01:37.03] Za tydzień pierwszy raz noskiem
[01:38.63] Życie jest po to tu żeby się bawić
[01:40.24] Dzisiaj masz pierwszą aborcję
[01:42.07] Zero na koncie, mama pomoże
[01:43.85] A potem se znajdziesz takiego, co serio ma forsę
[01:46.49] Pijesz bo ciężko zapomnieć
[01:47.78] Kurwa dziewczyny wiedzą jak dojrzeć
[01:49.83] Chciałbym radośnie zaśpiewać
[01:51.96] Że sztos przytulić was i se marzyć o kwiatach
[01:53.70] Zamiast tego ze mnie wylewa się
[01:55.77] Złość i ogólna kurwa nienawiść do świata
[01:57.88] I to nie frustracja
[01:59.41] Osobiście wszystko co zrobiłem to mi wyszło
[02:01.27] Ale jak ja mam się jarać sukcesem
[02:03.30] Jak widzę, że powoli nas gubi przyszłość?
[02:09.95] Jak już się jebie to zawsze wszystko
[02:13.54] Nie umiem być tak jakby tego chcieli
[02:19.46] Walczyć o każdy centymetr ziemi
[02:21.37] Wjadę sobie trochę nietypowo, siema
[02:23.17] Kto tu rozpierdala? Nie ty, powodzenia
[02:25.24] W życiu bym Ci nie życzył i taka prawda
[02:27.17] Raperzy to super goście, ale w kawałkach
[02:29.27] Sam jestem cięty na nich
[02:31.08] Żeby się rozerwać znów usta do lufy
[02:32.83] Jak wczoraj popiłem do odcięcia
[02:34.63] To dzisiaj muszę pozbierać się kurwa do kupy
[02:36.58] Nie uważam się za króla, to głupie
[02:38.86] Nadal nie uważam na to co mówię
[02:40.92] Nerwy puszczają się zapominam zabezpieczyć
[02:42.77] Ale to przyczyna rodzi skutek
[02:45.02] Sobie ludzi powyzywam od kurew
[02:46.66] Twojego idola i całą jego grupę
[02:48.70] Te groupies co piszczą, gdy wjeżdża kawałek
[02:50.77] Suko, nie będziesz nikim i narzekaj dalej
[02:52.63] Takie emocje, że już trochę mi tu zaschło w gardle
[02:56.76] Ta scena to chyba najgorsze co w życiu zjadłem
[03:00.66] Śmieję się w twarze wszystkim tym co mieli mnie w chuju
[03:04.91] Najlepsi w Stanach powtarzają R.I.P. Guru
[03:12.69] Jak już się jebie to zawsze wszystko
[03:16.83] Nie umiem być tak jakby tego chcieli
[03:22.33] Walczyć o każdy centymetr ziemi
[03:24.77]
[00:17.65] A ja się nie dziwie bo to chory kraj
[00:19.76] Stare baby dalej krzyczą Polizei
[00:21.56] Stara zasada kombinuj, bo nie będziesz miał
[00:23.65] Nigdy nie byłem fanem męczenia etatu
[00:25.76] Życia frajera w garniaku w systemie bycia tylko śrubką
[00:28.72] Chcesz coś, nie wyskakuj
[00:30.39] Weź zamknij mordę i pracuj
[00:31.83] Co drugi dzieciak jest głupi nadal
[00:33.75] Myśli, że za pare tysi będą suki błagać
[00:35.75] Liczy się Gucci
[00:36.58] Prada, psycha znów Ci siada
[00:37.63] Bo Twój idol się pogubił w dragach
[00:39.23] Od niego się uczysz mała
[00:40.94] Gdyby nie on to nie wpadłabyś na pomysł
[00:42.20] Żeby kupić xanax
[00:43.58] Patrzę na to wszystko
[00:44.37] Nie wierzę, że tym pizdom się opłaca
[00:45.82] Robić z siebie takich durni dla was
[00:47.43] Kiedyś raperzy byli nazbyt głośni
[00:48.72] A ich gadka to nieco obcesowa, w szufladzie
[00:50.81] Że chamscy, prości, widzisz tamtych gości?
[00:53.49] Na ławce im polej browar
[00:54.41] Dziś kontrakt ma każdy noskill, chyba
[00:56.23] Tak z litości, albo wydawca ciągnie towar
[00:58.27] Ja zostanę dla nich obcy
[00:59.55] Bo rap to ładni chłopcy i losowe mądre słowa
[01:07.23] Jak już się jebie to zawsze wszystko
[01:10.72] Nie umiem być tak jakby tego chcieli
[01:16.38] Walczyć o każdy centymetr ziemi
[01:19.10] Tu nie szata czyni rapera?
[01:20.30] Tu byle szmata się ślini na melanż z kolesiem
[01:22.73] Którego nie zna, ale jara ją jego dziara i byle kariera
[01:26.36] Negatywnie podchodzę do tych realiów
[01:28.46] Ale dla mnie to burdel synku
[01:30.29] Ty chcesz być królową
[01:31.02] Ej młoda nie wariuj latasz w koronie
[01:33.08] Ale w Burger Kingu
[01:34.08] Niedawno pierwszy raz koncert
[01:35.76] Kochanie przewiń nam zwrotkę
[01:37.03] Za tydzień pierwszy raz noskiem
[01:38.63] Życie jest po to tu żeby się bawić
[01:40.24] Dzisiaj masz pierwszą aborcję
[01:42.07] Zero na koncie, mama pomoże
[01:43.85] A potem se znajdziesz takiego, co serio ma forsę
[01:46.49] Pijesz bo ciężko zapomnieć
[01:47.78] Kurwa dziewczyny wiedzą jak dojrzeć
[01:49.83] Chciałbym radośnie zaśpiewać
[01:51.96] Że sztos przytulić was i se marzyć o kwiatach
[01:53.70] Zamiast tego ze mnie wylewa się
[01:55.77] Złość i ogólna kurwa nienawiść do świata
[01:57.88] I to nie frustracja
[01:59.41] Osobiście wszystko co zrobiłem to mi wyszło
[02:01.27] Ale jak ja mam się jarać sukcesem
[02:03.30] Jak widzę, że powoli nas gubi przyszłość?
[02:09.95] Jak już się jebie to zawsze wszystko
[02:13.54] Nie umiem być tak jakby tego chcieli
[02:19.46] Walczyć o każdy centymetr ziemi
[02:21.37] Wjadę sobie trochę nietypowo, siema
[02:23.17] Kto tu rozpierdala? Nie ty, powodzenia
[02:25.24] W życiu bym Ci nie życzył i taka prawda
[02:27.17] Raperzy to super goście, ale w kawałkach
[02:29.27] Sam jestem cięty na nich
[02:31.08] Żeby się rozerwać znów usta do lufy
[02:32.83] Jak wczoraj popiłem do odcięcia
[02:34.63] To dzisiaj muszę pozbierać się kurwa do kupy
[02:36.58] Nie uważam się za króla, to głupie
[02:38.86] Nadal nie uważam na to co mówię
[02:40.92] Nerwy puszczają się zapominam zabezpieczyć
[02:42.77] Ale to przyczyna rodzi skutek
[02:45.02] Sobie ludzi powyzywam od kurew
[02:46.66] Twojego idola i całą jego grupę
[02:48.70] Te groupies co piszczą, gdy wjeżdża kawałek
[02:50.77] Suko, nie będziesz nikim i narzekaj dalej
[02:52.63] Takie emocje, że już trochę mi tu zaschło w gardle
[02:56.76] Ta scena to chyba najgorsze co w życiu zjadłem
[03:00.66] Śmieję się w twarze wszystkim tym co mieli mnie w chuju
[03:04.91] Najlepsi w Stanach powtarzają R.I.P. Guru
[03:12.69] Jak już się jebie to zawsze wszystko
[03:16.83] Nie umiem być tak jakby tego chcieli
[03:22.33] Walczyć o każdy centymetr ziemi
[03:24.77]