Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

specyficzny zapach

👤 Kukon 🎼 Ogrody Mixtape 3 ⏱️ 2:51
🎵 2565 characters
⏱️ 2:51 duration
🆔 ID: 11393780

📜 Lyrics

To specyficzny zapach, zagraniczna sprawa
Nielegalne (oh), zaczarowana trawa
Produkowana w Stanach, dzieliła to Tatiana
Przywiózł mi to (oh), w słoiku, nie w samarach
To specyficzny zapach, zagraniczna sprawa
Nielegalne (oh), zaczarowana trawa
Produkowana w Stanach, dzieliła to Tatiana
Przywiózł mi to (oh), w słoiku, nie w samarach
Nie jest rozczarowana, długo na to czekałaś
Chciałaś to zajarać i dzisiaj to zajarasz
Gumkami wiąże pliki (ja), w łapie trzymam zapalar (oh)
Ona się nie obrazi kiedy będziesz ją podpalać (nie, nie, nie)
W szklance polany Jimmy (ah), masz egzotyczny make-up (ja)
Masz zagraniczne imię, ale tutaj nikt cię nie zna
Chociaż jakbyś chciała no to znaliby cię wszyscy
Po takiej gorącej trawie przyda nam się zimny prysznic, wiesz?
Gorący seks, to działa jak euforyk (ej)
Ty jesteś napalona, ja jestem upalony (ej, ej)
Późna noc, ale to najlepsza pora na zabawę (tak, tak, tak)
A ty uwielbiasz patrzeć jak się bawię (jak ja)
Mała lubi art, poznałem ją na wystawie
Jak załatwiałеm sprawy w Bratysławie
Jak załatwiałem sprawy w Petеrsburgu
Braciak lubi weed, poznałem go na podwórku
To specyficzny zapach, zagraniczna sprawa
Nielegalne (oh), zaczarowana trawa
Produkowana w Stanach, dzieliła to Tatiana
Przywiózł mi to (oh), w słoiku, nie w samarach
To specyficzny zapach, zagraniczna sprawa
Nielegalne (oh), zaczarowana trawa
Produkowana w Stanach, dzieliła to Tatiana
Przywiózł mi to (oh), w słoiku, nie w samarach
Kałuże krwi, obok ona, męczę gibona
Mam déja vu znowu ziomal, otwieram wora
Nie zero-trzy tylko piona, dobrze zważona
Na jawie sny, faza chora, wołaj doktora
Bo będzie po nas, zamknij drzwi, to hasz komora
Nie męcz mnie dziś, to nie pora, pora na joya
Ona chce spełnić moje sny i wpada ochrona
Które to dzisiaj déja vu, czy to już bipolar?
Ile mam tego spalić, żeby było okej?
Jęczy mi nad uchem, to nie karaoke (jejej)
Od tego dymu jestem duchem, puszczam joya w obieg
Małolat leci, pyta czy dostanie coś na drogę
Może, może, uważaj na to, mocno kopie
Nawet nie dojdziesz do drzwi i wyjebiesz już na sofę
Nie pytaj nawet o wi-fi, nie poradzi sobie
To nowy towar, jeszcze nie widzieli go w Europie
To specyficzny zapach, zagraniczna sprawa
Nielegalne (oh), zaczarowana trawa
Produkowana w Stanach, dzieliła to Tatiana
Przywiózł mi to (oh), w słoiku, nie w samarach
To specyficzny zapach, zagraniczna sprawa
Nielegalne (oh), zaczarowana trawa
Produkowana w Stanach, dzieliła to Tatiana
Przywiózł mi to (oh), w słoiku, nie w samarach

⏱️ Synced Lyrics

[00:02.06] To specyficzny zapach, zagraniczna sprawa
[00:04.94] Nielegalne (oh), zaczarowana trawa
[00:07.54] Produkowana w Stanach, dzieliła to Tatiana
[00:10.31] Przywiózł mi to (oh), w słoiku, nie w samarach
[00:13.00] To specyficzny zapach, zagraniczna sprawa
[00:15.51] Nielegalne (oh), zaczarowana trawa
[00:18.32] Produkowana w Stanach, dzieliła to Tatiana
[00:20.94] Przywiózł mi to (oh), w słoiku, nie w samarach
[00:23.59] Nie jest rozczarowana, długo na to czekałaś
[00:26.34] Chciałaś to zajarać i dzisiaj to zajarasz
[00:28.99] Gumkami wiąże pliki (ja), w łapie trzymam zapalar (oh)
[00:31.77] Ona się nie obrazi kiedy będziesz ją podpalać (nie, nie, nie)
[00:34.32] W szklance polany Jimmy (ah), masz egzotyczny make-up (ja)
[00:36.85] Masz zagraniczne imię, ale tutaj nikt cię nie zna
[00:39.84] Chociaż jakbyś chciała no to znaliby cię wszyscy
[00:42.03] Po takiej gorącej trawie przyda nam się zimny prysznic, wiesz?
[00:45.31] Gorący seks, to działa jak euforyk (ej)
[00:47.56] Ty jesteś napalona, ja jestem upalony (ej, ej)
[00:50.72] Późna noc, ale to najlepsza pora na zabawę (tak, tak, tak)
[00:54.07] A ty uwielbiasz patrzeć jak się bawię (jak ja)
[00:56.43] Mała lubi art, poznałem ją na wystawie
[00:59.32] Jak załatwiałеm sprawy w Bratysławie
[01:02.06] Jak załatwiałem sprawy w Petеrsburgu
[01:04.58] Braciak lubi weed, poznałem go na podwórku
[01:07.51] To specyficzny zapach, zagraniczna sprawa
[01:10.55] Nielegalne (oh), zaczarowana trawa
[01:13.03] Produkowana w Stanach, dzieliła to Tatiana
[01:15.63] Przywiózł mi to (oh), w słoiku, nie w samarach
[01:18.33] To specyficzny zapach, zagraniczna sprawa
[01:21.14] Nielegalne (oh), zaczarowana trawa
[01:23.74] Produkowana w Stanach, dzieliła to Tatiana
[01:26.41] Przywiózł mi to (oh), w słoiku, nie w samarach
[01:28.69] Kałuże krwi, obok ona, męczę gibona
[01:31.35] Mam déja vu znowu ziomal, otwieram wora
[01:33.90] Nie zero-trzy tylko piona, dobrze zważona
[01:36.71] Na jawie sny, faza chora, wołaj doktora
[01:39.13] Bo będzie po nas, zamknij drzwi, to hasz komora
[01:42.08] Nie męcz mnie dziś, to nie pora, pora na joya
[01:44.57] Ona chce spełnić moje sny i wpada ochrona
[01:47.40] Które to dzisiaj déja vu, czy to już bipolar?
[01:50.05] Ile mam tego spalić, żeby było okej?
[01:52.63] Jęczy mi nad uchem, to nie karaoke (jejej)
[01:55.21] Od tego dymu jestem duchem, puszczam joya w obieg
[01:58.19] Małolat leci, pyta czy dostanie coś na drogę
[02:00.79] Może, może, uważaj na to, mocno kopie
[02:03.29] Nawet nie dojdziesz do drzwi i wyjebiesz już na sofę
[02:06.14] Nie pytaj nawet o wi-fi, nie poradzi sobie
[02:08.59] To nowy towar, jeszcze nie widzieli go w Europie
[02:11.64] To specyficzny zapach, zagraniczna sprawa
[02:14.18] Nielegalne (oh), zaczarowana trawa
[02:16.82] Produkowana w Stanach, dzieliła to Tatiana
[02:19.76] Przywiózł mi to (oh), w słoiku, nie w samarach
[02:22.36] To specyficzny zapach, zagraniczna sprawa
[02:24.89] Nielegalne (oh), zaczarowana trawa
[02:27.54] Produkowana w Stanach, dzieliła to Tatiana
[02:30.29] Przywiózł mi to (oh), w słoiku, nie w samarach

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings