Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Jacuzzi Na 42

👤 Kizo & Bonus RPK 🎼 Pegaz ⏱️ 3:04
🎵 2533 characters
⏱️ 3:04 duration
🆔 ID: 11477971

📜 Lyrics

Za oknem wczoraj na nim tylko smugi
Ja leżę w jacuzzi na czterdziestym drugim
Myślę gdzie wydam pieniądze, klikam booking
Kiedyś miałem długi
Za oknem wczoraj, na nim tylko smugi
Ja leżę w jacuzzi na czterdziestym drugim
Paru koleżków co zawsze prawdę mówi
Kiedyś kłamały suki

Życie jak jebany rollercoaster
Jestem świetnym przykładem tego, jak wygląda postęp
Kiedyś miałem tylko parę ciuchów, łóżko, stary toster
Dziś z koleżką lecę pokatować sobie nowe Porsche (ouu)
Tamto życie było gorsze
Ale zanim postawisz podobny wniosek, to coś doceń
Ja coś wnoszę, ty za to jak zwykle nic
Moje płyty są, by pokazać, że mordo można żyć
Bestia a nie beksa, Akademia Pana Flexa
Każdy wykonuje ruchy później kurwa ciężko przestać
Ciągły miejski off-road, my jak gwiazdy w Melexach
Rachunek wyrównany, tobie zostaje reszta

Za oknem wczoraj na nim tylko smugi
Ja leżę w jacuzzi na czterdziestym drugim
Myślę gdzie wydam pieniądze, klikam booking
Kiedyś miałem długi
Za oknem wczoraj, na nim tylko smugi
Ja leżę w jacuzzi na czterdziestym drugim
Paru koleżków co zawsze prawdę mówi
Kiedyś kłamały suki

Jak DJ Deszczu Strugi, Bonus profesjonalista
Dlatego rap RPK, płonie w sercach na playlistach
Od podwórka i boiska do bogactwa, i luksusu
Dziś po latach własna chata, więcej plusów niż minusów, atak
Coś kurwa myślał, że mi flota spada z nieba? (Co?)
Bo gram sobie i śpiewam, a to ciężki kawał chleba
Gdy zapierdalam od rana, nie mam czasu się podrapać po głowie
Nikt nie zrobi za mnie tego, co sam zrobię
Niektórzy myślą sobie, że zarabiam miliony
Nie liczą przy tym kosztów ludzi w firmie zatrudnionych
Ile pracy trzeba włożyć, by coś miało ręce, nogi - pomyśl
Co trzeba zrobić, by zarobić i odłożyć?
Przeszkody były, są, ale ja nie tracę głowy
Wciąż żyję dla rodziny, chcę zapewnić im dobrobyt
Nieważne jaki trud muszę włożyć, będzie dobrze
Wciąż patrzę pod tym kątem na czterdziestym drugim z jointem
Już nie pod blokiem krążę, szukając sensu istnienia
Wiem dobrze co to znaczy walczyć o swoje marzenia
Ciemna strefa z podziemia wybija się na szczyty
Pozdrówka dla ekipy, niechaj farci się bez lipy (bez)

Za oknem wczoraj na nim tylko smugi
Ja leżę w jacuzzi na czterdziestym drugim
Myślę gdzie wydam pieniądze, klikam booking
Kiedyś miałem długi
Za oknem wczoraj, na nim tylko smugi
Ja leżę w jacuzzi na czterdziestym drugim
Paru koleżków co zawsze prawdę mówi
Kiedyś kłamały suki

⏱️ Synced Lyrics

[00:10.85] Za oknem wczoraj na nim tylko smugi
[00:13.15] Ja leżę w jacuzzi na czterdziestym drugim
[00:14.85] Myślę gdzie wydam pieniądze, klikam booking
[00:19.35] Kiedyś miałem długi
[00:21.18] Za oknem wczoraj, na nim tylko smugi
[00:23.72] Ja leżę w jacuzzi na czterdziestym drugim
[00:26.32] Paru koleżków co zawsze prawdę mówi
[00:29.93] Kiedyś kłamały suki
[00:31.88] Życie jak jebany rollercoaster
[00:34.13] Jestem świetnym przykładem tego, jak wygląda postęp
[00:36.61] Kiedyś miałem tylko parę ciuchów, łóżko, stary toster
[00:39.13] Dziś z koleżką lecę pokatować sobie nowe Porsche (ouu)
[00:43.43] Tamto życie było gorsze
[00:44.68] Ale zanim postawisz podobny wniosek, to coś doceń
[00:47.37] Ja coś wnoszę, ty za to jak zwykle nic
[00:49.85] Moje płyty są, by pokazać, że mordo można żyć
[00:52.89] Bestia a nie beksa, Akademia Pana Flexa
[00:55.03] Każdy wykonuje ruchy później kurwa ciężko przestać
[00:58.07] Ciągły miejski off-road, my jak gwiazdy w Melexach
[01:00.36] Rachunek wyrównany, tobie zostaje reszta
[01:03.75] Za oknem wczoraj na nim tylko smugi
[01:06.53] Ja leżę w jacuzzi na czterdziestym drugim
[01:09.06] Myślę gdzie wydam pieniądze, klikam booking
[01:12.74] Kiedyś miałem długi
[01:14.20] Za oknem wczoraj, na nim tylko smugi
[01:17.06] Ja leżę w jacuzzi na czterdziestym drugim
[01:19.77] Paru koleżków co zawsze prawdę mówi
[01:23.31] Kiedyś kłamały suki
[01:24.88] Jak DJ Deszczu Strugi, Bonus profesjonalista
[01:27.35] Dlatego rap RPK, płonie w sercach na playlistach
[01:29.71] Od podwórka i boiska do bogactwa, i luksusu
[01:32.63] Dziś po latach własna chata, więcej plusów niż minusów, atak
[01:35.81] Coś kurwa myślał, że mi flota spada z nieba? (Co?)
[01:37.97] Bo gram sobie i śpiewam, a to ciężki kawał chleba
[01:40.59] Gdy zapierdalam od rana, nie mam czasu się podrapać po głowie
[01:43.19] Nikt nie zrobi za mnie tego, co sam zrobię
[01:45.89] Niektórzy myślą sobie, że zarabiam miliony
[01:48.42] Nie liczą przy tym kosztów ludzi w firmie zatrudnionych
[01:51.13] Ile pracy trzeba włożyć, by coś miało ręce, nogi - pomyśl
[01:54.48] Co trzeba zrobić, by zarobić i odłożyć?
[01:56.65] Przeszkody były, są, ale ja nie tracę głowy
[01:59.14] Wciąż żyję dla rodziny, chcę zapewnić im dobrobyt
[02:01.90] Nieważne jaki trud muszę włożyć, będzie dobrze
[02:04.59] Wciąż patrzę pod tym kątem na czterdziestym drugim z jointem
[02:07.32] Już nie pod blokiem krążę, szukając sensu istnienia
[02:09.88] Wiem dobrze co to znaczy walczyć o swoje marzenia
[02:12.55] Ciemna strefa z podziemia wybija się na szczyty
[02:15.22] Pozdrówka dla ekipy, niechaj farci się bez lipy (bez)
[02:18.61] Za oknem wczoraj na nim tylko smugi
[02:20.92] Ja leżę w jacuzzi na czterdziestym drugim
[02:23.69] Myślę gdzie wydam pieniądze, klikam booking
[02:27.57] Kiedyś miałem długi
[02:29.25] Za oknem wczoraj, na nim tylko smugi
[02:31.94] Ja leżę w jacuzzi na czterdziestym drugim
[02:34.51] Paru koleżków co zawsze prawdę mówi
[02:37.65] Kiedyś kłamały suki
[02:40.10]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings