Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Sumienie - Asfalt 20 Remix

👤 Otsochodzi 🎼 Sumienie ⏱️ 4:46
🎵 5010 characters
⏱️ 4:46 duration
🆔 ID: 11507849

📜 Lyrics

Chyba to widziałem, ale znów powiem, "Lej mi", oh
Albo, "Nie, styka, dzięki"
WWA, otoczenie ich takie fancy
Nie dla mnie i nawet ziomek nie wyciągam ręki, nieładnie, oh

Kubek w ręce i tańczę
Oni się patrzą jakby coś mieli za złe mi i całej bandzie
Nie trafiłeś klaunie, wszystko idealnie idzie, fajnie że wpadłeś

Hej, dobrze wiesz jak jest, oh
Kiedy gram show, zawsze pięć na pięć, oh
Kiedy idę w bal, zawsze pięć na pięć
Napięcie rośnie, dopiero rozkręcam się, woah, hey

Potem nie rozkminiam słów, słów
Do mnie, do hypemana mówią trochę po francusku
"Bon voyage, c'est la vie", spoko kolo
Muszę śmigać no bo ciągle telefony dzwonią

Znowu noc, znowu noc, znowu noc mi się łączy z dniem
Znowu więcej chcę, kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
Znowu noc, znowu noc, znowu noc mi się łączy z dniem
Znowu więcej chcę, kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)

Scenariusz skomplikowany, a tutaj leży jak ulał, oh
Czuję się jakbym dolary, wyciągał w życiu zza ucha, yh
Nawet jak grają mnie w klubach, gdzie nosy świecą się w UV, yh
Światem nie rządzą przypadki, a konsekwencje po ruchach, woah

Więc wsiadam w Ubera i jazda, okazja najlepsza każda
Tu zrobią bohatera z błazna, więc dla mnie też jest jeszcze szansa
Gdzie modelki tańczą asynchro, banany im płacą za wszystko
Jestem na chwile, a wersy na zawsze, jak moje podeszwy w Asfalcie, oh

Znowu noc, znowu noc, znowu noc mi się łączy z dniem
Znowu więcej chcę, kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
Znowu noc, znowu noc, znowu noc mi się łączy z dniem
Znowu więcej chcę, kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)

Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)

Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)

Chyba to widziałem ale znów mówię, "Kręć ją", ej
Lepiej nie, nie mam płuc w sumie przez to, oh
Znaczy mam, ale jedno polej Macallan'a
Mogę nie mieć płuc, póki mam zdrowe, zaraz

To mój na wątrobę zamach, lej alko
Kto ci bzdur naopowiadał, że grubasy nie tańczą? (Co?)
Żaden two step, bity tłuste, tego tu chcę
W klubie patrzą na mnie jakby nie widzieli luster
Duży może więcej, na parkiecie uwydatnia wsteczną anoreksję
Rap, moja karma, miliony kalorii

Może dlatego wciąż słyszę, "Ale się O.S.T.R.'y roztył"
Ohoho, ty, poruszenie, chociaż z ostatniego rzędu widzą mnie na scenie
4k high level, a nie jeden piksel
MC wyglądają przy mnie jak złudzenie optyczne, oh

Moje miejsce, to co mi daje tlen
Dwa cztery na dobę, wciąż żyję pięć na pięc
Bez opamiętania, w górę uniesiona pięść
Energetyczny drink, co łączy noc i dzień

Znowu noc, znowu noc, znowu noc mi się łączy z dniem
Znowu więcej chcę, kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
Znowu noc, znowu noc, znowu noc mi się łączy z dniem
Znowu więcej chcę, kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)

Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)

Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)

Chyba to słyszałem, ale puść jeszcze raz to (ej)
WWA, ciężkie miasto
Na salony wbijam Hood Rich, jestem Żabson
Twój kolega białe smugi, jakby lepił ciasto
Twoje koleżanki noszą dres, piją Bordeaux

Tym dziewczynom się wydaje, że to chyba London
Ta w zielonej kurtce jest zajęta, byku hold on
Przez pomyłkę ty dostaniesz w tubę, niby Zordon
Mówię głośno jak Khaled (we the best!)
Dużo wychodzę, lecz sporo mam zalet

Wystarczy tej pracy, więc cho no na balet
Miasto na nowo pokolorowałem (woo)
Daliśmy im witaminy
Oni dąsają się, że młody Jan ma w klipie spinner
I znowu nie ma, zadowolę się tu print screen'em

Jesteś powodem dla którego rośnie BPM
I dla którego muszę wodę sobie pić z winem
Lecz mam kolegów obok, także będzie git synek
Jeden track - trzy pokolenia Asfaltu
Rest in peace polski rap, mordo, nie, no nie żartuj, oh

Znowu noc, znowu noc, znowu noc mi się łączy z dniem
Znowu więcej chcę, kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
Znowu noc, znowu noc, znowu noc mi się łączy z dniem
Znowu więcej chcę, kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)

⏱️ Synced Lyrics

[00:16.96] Chyba to widziałem, ale znów powiem, "Lej mi", oh
[00:19.29] Albo, "Nie, styka, dzięki"
[00:21.42] WWA, otoczenie ich takie fancy
[00:23.58] Nie dla mnie i nawet ziomek nie wyciągam ręki, nieładnie, oh
[00:26.18] Kubek w ręce i tańczę
[00:28.46] Oni się patrzą jakby coś mieli za złe mi i całej bandzie
[00:31.63] Nie trafiłeś klaunie, wszystko idealnie idzie, fajnie że wpadłeś
[00:34.93] Hej, dobrze wiesz jak jest, oh
[00:37.34] Kiedy gram show, zawsze pięć na pięć, oh
[00:39.17] Kiedy idę w bal, zawsze pięć na pięć
[00:41.35] Napięcie rośnie, dopiero rozkręcam się, woah, hey
[00:44.79] Potem nie rozkminiam słów, słów
[00:45.98] Do mnie, do hypemana mówią trochę po francusku
[00:47.93] "Bon voyage, c'est la vie", spoko kolo
[00:50.26] Muszę śmigać no bo ciągle telefony dzwonią
[00:52.50] Znowu noc, znowu noc, znowu noc mi się łączy z dniem
[00:55.77] Znowu więcej chcę, kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
[00:58.38] Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
[01:01.31] Znowu noc, znowu noc, znowu noc mi się łączy z dniem
[01:03.97] Znowu więcej chcę, kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
[01:07.91] Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
[01:10.25] Scenariusz skomplikowany, a tutaj leży jak ulał, oh
[01:14.24] Czuję się jakbym dolary, wyciągał w życiu zza ucha, yh
[01:19.25] Nawet jak grają mnie w klubach, gdzie nosy świecą się w UV, yh
[01:23.37] Światem nie rządzą przypadki, a konsekwencje po ruchach, woah
[01:27.87] Więc wsiadam w Ubera i jazda, okazja najlepsza każda
[01:31.94] Tu zrobią bohatera z błazna, więc dla mnie też jest jeszcze szansa
[01:36.67] Gdzie modelki tańczą asynchro, banany im płacą za wszystko
[01:41.37] Jestem na chwile, a wersy na zawsze, jak moje podeszwy w Asfalcie, oh
[01:45.48] Znowu noc, znowu noc, znowu noc mi się łączy z dniem
[01:48.43] Znowu więcej chcę, kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
[01:51.83] Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
[01:54.48] Znowu noc, znowu noc, znowu noc mi się łączy z dniem
[01:57.06] Znowu więcej chcę, kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
[02:00.62] Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
[02:02.97] Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
[02:04.92] Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
[02:07.16] Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
[02:09.20] Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
[02:11.77] Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
[02:13.83] Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
[02:15.97] Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
[02:18.06] Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
[02:20.62] Chyba to widziałem ale znów mówię, "Kręć ją", ej
[02:22.89] Lepiej nie, nie mam płuc w sumie przez to, oh
[02:24.93] Znaczy mam, ale jedno polej Macallan'a
[02:27.02] Mogę nie mieć płuc, póki mam zdrowe, zaraz
[02:29.77] To mój na wątrobę zamach, lej alko
[02:31.42] Kto ci bzdur naopowiadał, że grubasy nie tańczą? (Co?)
[02:33.73] Żaden two step, bity tłuste, tego tu chcę
[02:36.15] W klubie patrzą na mnie jakby nie widzieli luster
[02:39.03] Duży może więcej, na parkiecie uwydatnia wsteczną anoreksję
[02:42.69] Rap, moja karma, miliony kalorii
[02:44.89] Może dlatego wciąż słyszę, "Ale się O.S.T.R.'y roztył"
[02:47.39] Ohoho, ty, poruszenie, chociaż z ostatniego rzędu widzą mnie na scenie
[02:51.46] 4k high level, a nie jeden piksel
[02:53.66] MC wyglądają przy mnie jak złudzenie optyczne, oh
[02:56.13] Moje miejsce, to co mi daje tlen
[02:58.04] Dwa cztery na dobę, wciąż żyję pięć na pięc
[03:00.54] Bez opamiętania, w górę uniesiona pięść
[03:02.42] Energetyczny drink, co łączy noc i dzień
[03:04.77] Znowu noc, znowu noc, znowu noc mi się łączy z dniem
[03:07.78] Znowu więcej chcę, kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
[03:11.10] Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
[03:13.74] Znowu noc, znowu noc, znowu noc mi się łączy z dniem
[03:16.50] Znowu więcej chcę, kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
[03:20.07] Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
[03:22.36] Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
[03:24.27] Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
[03:26.47] Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
[03:28.73] Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
[03:31.00] Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
[03:32.73] Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
[03:35.20] Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
[03:37.32] Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
[03:39.83] Chyba to słyszałem, ale puść jeszcze raz to (ej)
[03:42.44] WWA, ciężkie miasto
[03:44.14] Na salony wbijam Hood Rich, jestem Żabson
[03:46.11] Twój kolega białe smugi, jakby lepił ciasto
[03:48.26] Twoje koleżanki noszą dres, piją Bordeaux
[03:50.98] Tym dziewczynom się wydaje, że to chyba London
[03:53.16] Ta w zielonej kurtce jest zajęta, byku hold on
[03:55.49] Przez pomyłkę ty dostaniesz w tubę, niby Zordon
[03:57.67] Mówię głośno jak Khaled (we the best!)
[04:00.05] Dużo wychodzę, lecz sporo mam zalet
[04:01.98] Wystarczy tej pracy, więc cho no na balet
[04:04.04] Miasto na nowo pokolorowałem (woo)
[04:06.62] Daliśmy im witaminy
[04:08.12] Oni dąsają się, że młody Jan ma w klipie spinner
[04:10.58] I znowu nie ma, zadowolę się tu print screen'em
[04:12.37] Jesteś powodem dla którego rośnie BPM
[04:15.14] I dla którego muszę wodę sobie pić z winem
[04:16.86] Lecz mam kolegów obok, także będzie git synek
[04:19.05] Jeden track - trzy pokolenia Asfaltu
[04:21.54] Rest in peace polski rap, mordo, nie, no nie żartuj, oh
[04:24.10] Znowu noc, znowu noc, znowu noc mi się łączy z dniem
[04:26.87] Znowu więcej chcę, kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
[04:30.61] Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
[04:32.57] Znowu noc, znowu noc, znowu noc mi się łączy z dniem
[04:35.73] Znowu więcej chcę, kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
[04:39.38] Kiedy pytają czy mnie sumienie męczy (nie)
[04:41.61]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings