Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

51 stan

👤 Jeden Osiem L 🎼 Wideoteka ⏱️ 5:05
🎵 3536 characters
⏱️ 5:05 duration
🆔 ID: 11510399

📜 Lyrics

51 stan Polska, realizm nie fikcja oparta na paradoksach
Sterowany handel naszymi uczuciami
Dozwolony owoc, przechodzimy przez to sami
Koncertowy dumping praca na własny rachunek
Kicz prowokacyjny który psuje wizerunek
Rakotwórcze środowisko, ostry balet w kuluarach

Musisz radzić sobie sam, wiara w nich przestała działać
Uwłaszczenie, wywłaszczenie, dociążenie co jest grane?
Starasz się jak możesz, a tu znowu przejebane
Triumf zbiera ignorancja, populizm, pieniądz guru
51 stan emancypacja rozumu
Spisane dzieje głupot, chociaż przesiane miłością
Nasze własne inferno, bardziej przesiane nicością
Mocniejsze raporty, iskra za iskra na stykach
Płacąc za błędy elity pytasz z czego to wynika
Teatralizacja osób na najwyższych stanowiskach
Szukasz na to metafory, niema takiego zjawiska
Krótki sen o miłości, w jednej chwili nas zamyka
51 stan taka polska Ameryka

Żyjesz tu, widzisz to, nic nie jest ci obce
Nie po to aby ogrzać tyłki co dzień wschodzi słońce
Mieszkam tu, widzę to, nic nie jest mi obce
Chyba za te wszystkie dni tak kochamy nasza Polskę

To nie sen, wszystko na twoich oczach
Rozgrywa się tu dramat, musisz dobrze się przyglądać
Możesz być zaślepiony i nie widzieć tych ran
Taka polska Ameryka 51 stan
Ej w całej Polsce mnóstwo obojętnych osób
Jeszcze więcej idiotów, których dopuszcza do glosu
Świąt zepsucia chaosu, ty próbujesz znaleźć sposób
W kraju pełnym patosu wszyscy idą w stronę sztosu
Kraina smutnych ballad, beznadziei, krętactwa
Bawiąca do łez dramaturgia prostactwa
Kryzys ponad wszystko, krwawe prawo bez honoru
Które zatrzymuje wiarę tworząc siec rożnych zatorów
Zdrowa terapia bez ofiar, ile masz ze zwierzęcia
Najpierw do własnej kieszeni retuszując jako ciecia
Rak zajęcia, frustracja, lustracja, defraudacja
Kumoterstwo, nominacja, schorowana biurokracja
Po której stronie racja, ile tych trafionych planów
Ile nieudanych prób, robiąc z nas ludzi baranów
Fikcja a gdzie fakty? Wasze polityczne chęci?
Wszystko dawno martwe, jak dawno martwi prezydenci
Niema co się obrażać, żalem nie zmyjesz tej plamy
Po raz kolejny witamy, polskie zjednoczone stany (Polskie zjednoczone stany)

Żyjesz tu, widzisz to, nic nie jest ci obce
Nie po to aby ogrzać tyłki codzień wschodzi słońce
Mieszkam tu, widzę to, nic nie jest mi obce
Chyba za te wszystkie dni tak kochamy naszą Polskę
Żyjesz tu, widzisz to, nic nie jest ci obce
Nie po to aby ogrzać tyłki codzień wschodzi słońce
Mieszkam tu, widzę to, nic nie jest mi obce
Chyba za te wszystkie dni tak kochamy naszą Polskę

Znowu ściemniony bilans, który ma zataić wszystko
Te wszystkie procedery które są bliżej niż blisko
Zaostrzenie fikcji, przeciw korupcji reklamy
Mówią i obiecują a to puste slogany
Atmosfera skandalu, wszystko z przymrużeniem oka
Polski bazar z dyplomami, nieświadomość w miejskich blokach
Główni aktorzy dramatu, chcą koordynować ruchy
Nasza władza bez wiedzy, każdy coraz bardziej głuchy
Każdy kreci jak może, jak nie widzisz przetrzyj oczy
Już nie raz to widziałeś, i nie raz cię to zaskoczy, z nadzieja bez żalu
Słuchasz kłamliwych relacji, cyka kolejna bomba siejąc ziarno prowokacji
Nie ta rzeczywistość piękna ukształtowana w sondażach
51 stan który miłością zaraza, polski eksport optymizmu
Zubożała strefa cienia, obietnica- będzie lepiej
Nie jest w stanie nic pozmieniać, napychając swe kieszenie
Myślą mamy jeszcze czas, witam w ukochanym kraju
Rzeczypospolitej lewych kas

⏱️ Synced Lyrics

[00:10.82] 51 stan Polska, realizm nie fikcja oparta na paradoksach
[00:16.35] Sterowany handel naszymi uczuciami
[00:19.06] Dozwolony owoc, przechodzimy przez to sami
[00:21.71] Koncertowy dumping praca na własny rachunek
[00:24.45] Kicz prowokacyjny który psuje wizerunek
[00:27.15] Rakotwórcze środowisko, ostry balet w kuluarach
[00:29.93] Musisz radzić sobie sam, wiara w nich przestała działać
[00:32.68] Uwłaszczenie, wywłaszczenie, dociążenie co jest grane?
[00:35.34] Starasz się jak możesz, a tu znowu przejebane
[00:38.99] Triumf zbiera ignorancja, populizm, pieniądz guru
[00:41.62] 51 stan emancypacja rozumu
[00:44.44] Spisane dzieje głupot, chociaż przesiane miłością
[00:47.18] Nasze własne inferno, bardziej przesiane nicością
[00:49.85] Mocniejsze raporty, iskra za iskra na stykach
[00:52.53] Płacąc za błędy elity pytasz z czego to wynika
[00:55.23] Teatralizacja osób na najwyższych stanowiskach
[00:58.08] Szukasz na to metafory, niema takiego zjawiska
[01:00.75] Krótki sen o miłości, w jednej chwili nas zamyka
[01:04.35] 51 stan taka polska Ameryka
[01:18.87] Żyjesz tu, widzisz to, nic nie jest ci obce
[01:20.62] Nie po to aby ogrzać tyłki co dzień wschodzi słońce
[01:24.21] Mieszkam tu, widzę to, nic nie jest mi obce
[01:26.01] Chyba za te wszystkie dni tak kochamy nasza Polskę
[01:41.14] To nie sen, wszystko na twoich oczach
[01:43.86] Rozgrywa się tu dramat, musisz dobrze się przyglądać
[01:46.52] Możesz być zaślepiony i nie widzieć tych ran
[01:48.32] Taka polska Ameryka 51 stan
[01:52.03] Ej w całej Polsce mnóstwo obojętnych osób
[01:54.71] Jeszcze więcej idiotów, których dopuszcza do glosu
[01:57.47] Świąt zepsucia chaosu, ty próbujesz znaleźć sposób
[02:00.12] W kraju pełnym patosu wszyscy idą w stronę sztosu
[02:02.93] Kraina smutnych ballad, beznadziei, krętactwa
[02:06.53] Bawiąca do łez dramaturgia prostactwa
[02:08.39] Kryzys ponad wszystko, krwawe prawo bez honoru
[02:11.05] Które zatrzymuje wiarę tworząc siec rożnych zatorów
[02:14.69] Zdrowa terapia bez ofiar, ile masz ze zwierzęcia
[02:17.34] Najpierw do własnej kieszeni retuszując jako ciecia
[02:20.09] Rak zajęcia, frustracja, lustracja, defraudacja
[02:22.78] Kumoterstwo, nominacja, schorowana biurokracja
[02:25.48] Po której stronie racja, ile tych trafionych planów
[02:29.08] Ile nieudanych prób, robiąc z nas ludzi baranów
[02:30.80] Fikcja a gdzie fakty? Wasze polityczne chęci?
[02:34.53] Wszystko dawno martwe, jak dawno martwi prezydenci
[02:37.27] Niema co się obrażać, żalem nie zmyjesz tej plamy
[02:40.16] Po raz kolejny witamy, polskie zjednoczone stany (Polskie zjednoczone stany)
[02:49.36] Żyjesz tu, widzisz to, nic nie jest ci obce
[02:51.61] Nie po to aby ogrzać tyłki codzień wschodzi słońce
[02:54.34] Mieszkam tu, widzę to, nic nie jest mi obce
[02:57.02] Chyba za te wszystkie dni tak kochamy naszą Polskę
[02:59.77] Żyjesz tu, widzisz to, nic nie jest ci obce
[03:03.51] Nie po to aby ogrzać tyłki codzień wschodzi słońce
[03:06.15] Mieszkam tu, widzę to, nic nie jest mi obce
[03:09.18] Chyba za te wszystkie dni tak kochamy naszą Polskę
[03:12.13] Znowu ściemniony bilans, który ma zataić wszystko
[03:15.19] Te wszystkie procedery które są bliżej niż blisko
[03:17.05] Zaostrzenie fikcji, przeciw korupcji reklamy
[03:19.76] Mówią i obiecują a to puste slogany
[03:22.41] Atmosfera skandalu, wszystko z przymrużeniem oka
[03:25.18] Polski bazar z dyplomami, nieświadomość w miejskich blokach
[03:27.87] Główni aktorzy dramatu, chcą koordynować ruchy
[03:30.69] Nasza władza bez wiedzy, każdy coraz bardziej głuchy
[03:33.31] Każdy kreci jak może, jak nie widzisz przetrzyj oczy
[03:36.00] Już nie raz to widziałeś, i nie raz cię to zaskoczy, z nadzieja bez żalu
[03:40.62] Słuchasz kłamliwych relacji, cyka kolejna bomba siejąc ziarno prowokacji
[03:45.19] Nie ta rzeczywistość piękna ukształtowana w sondażach
[03:47.86] 51 stan który miłością zaraza, polski eksport optymizmu
[03:52.32] Zubożała strefa cienia, obietnica- będzie lepiej
[03:55.03] Nie jest w stanie nic pozmieniać, napychając swe kieszenie
[03:56.85] Myślą mamy jeszcze czas, witam w ukochanym kraju
[04:00.40] Rzeczypospolitej lewych kas
[04:07.71]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings