Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Wyblakłe myśli

👤 Sokół i Marysia Starosta 🎼 Czarna Biała Magia ⏱️ 4:34
🎵 2738 characters
⏱️ 4:34 duration
🆔 ID: 11517690

📜 Lyrics

Mam myśli białe jak ja
Myśli wyblakłe jak mgła
Wyblakłe jak biała flaga, którą niosę
Jak kropla wody w mleku albo przezroczysty proszek

Tak, to było nocą on miał torszyny z bazaru
A ona plastikowe perły od Bułgarów
Fakt, miał dobre oko
Kamieniem co z trotuaru wypadł
Rzucił go z Wiślanych Bulwarów
To wtedy otóż Witek Mokotów
Rozpoczął od przyjęcia tym kamieniem w łeb, pasmo kłopotów

Witek koszule miał jak Pan, jak dziś pamiętam
Połysk z epoki Gierka właściwie niewymięta
Padł, a mały Gnom brzydki Kazek szybko mu zdjął
Koszule tą i przetańczył z Lidką
Parkiety wszystkich melin mu nie obce były
Poróżnił się wyjechał z dyni i usunął tryby
Jak w mordę strzelił było to w 90'
Miałem trzynaście lat pod trzynastką mieszkał Chrobry
Okna miał od południa no i ten plakat wyblakły do połowy
Resztę zasłaniała szafa

To myśli białe
Myśli wyblakłe

Mam myśli białe jak ja
Myśli wyblakłe jak mgła
Wyblakłe jak biała flaga, którą niosę
Jak kropla wody w mleku albo przezroczysty proszek

Tak tam było jasno
Dwa lata starsza ode mnie była sąsiadką
Widywałem ją codziennie
Miała ten wzrok warty milion dolarów
I to coś smutny spokój nie mięliśmy na nią czarów
Czarny to był ten cios, co wyłapał Witek
Starszy 20 lat kamień przyjął wprost na chlipę

Widziałem go podbiegł on Kat, Brzydki Kazek
Minęło tyle lat ja pamiętam wciąż obrazek
Kop na lico prolongował w Witku przerwę
A Litkowy liść ugruntował w niej dyskrecję
Noc była sroga, zabrał ją jak jaskiniowiec
Z Koszulą z Rembertowa i całym Witkowym zdrowiem
Pamiętam z Chrobrym jaraliśmy siuwax w oknie
I przycięliśmy ją jak tak w strugach deszczu moknie
Deszczu Strugi wtedy jeszcze nie poznałem
Ten plakat u Chrobrego do połowy był z Van Dammem

To myśli białe
Myśli wyblakłe

Mam myśli białe jak ja
Myśli wyblakłe jak mgła
Wyblakłe jak biała flaga, którą niosę
Jak kropla wody w mleku albo przezroczysty proszek

Tak, tam było zimno, Witek nie płacił już za nic
Kolejny miesiąc wódę w ryj lał z koleżkami
Opary stearyny, skaczące cienie
A Kazek od sprężyny poharatał przyrodzenie
Do dziś nikt nie wie, czemu akurat z nimi
Mogła każdego mieć a pili, bili i gwałcili
Przy roztopach nadeszła zmiana pokoleń
Wjazd z kopa, bo chłopak nasz stracił rower

Na tym rowerze woził pornosy na Skre
Z bratem nimi handlował, do forsy wciąż ma łeb
Jak wjechaliśmy leżała na wersalce bez majtek
Za stanikiem Gin z Tonikiem miała w szklance
Gin z butelki nie spełnił Litkowych marzeń
Zabrała z nimi ją zbiorowa śmierć w autokarze
U Chrobrego byłem jest wciąż w uderzeniu
Wyblakły Jean-Claude przypomniał mi o tym zdarzeniu

⏱️ Synced Lyrics

[00:12.31] Mam myśli białe jak ja
[00:15.29] Myśli wyblakłe jak mgła
[00:18.12] Wyblakłe jak biała flaga, którą niosę
[00:20.82] Jak kropla wody w mleku albo przezroczysty proszek
[00:23.90] Tak, to było nocą on miał torszyny z bazaru
[00:27.33] A ona plastikowe perły od Bułgarów
[00:30.15] Fakt, miał dobre oko
[00:31.60] Kamieniem co z trotuaru wypadł
[00:33.62] Rzucił go z Wiślanych Bulwarów
[00:35.93] To wtedy otóż Witek Mokotów
[00:38.06] Rozpoczął od przyjęcia tym kamieniem w łeb, pasmo kłopotów
[00:42.12] Witek koszule miał jak Pan, jak dziś pamiętam
[00:45.16] Połysk z epoki Gierka właściwie niewymięta
[00:48.00] Padł, a mały Gnom brzydki Kazek szybko mu zdjął
[00:51.59] Koszule tą i przetańczył z Lidką
[00:54.05] Parkiety wszystkich melin mu nie obce były
[00:56.98] Poróżnił się wyjechał z dyni i usunął tryby
[01:00.29] Jak w mordę strzelił było to w 90'
[01:02.75] Miałem trzynaście lat pod trzynastką mieszkał Chrobry
[01:06.24] Okna miał od południa no i ten plakat wyblakły do połowy
[01:10.35] Resztę zasłaniała szafa
[01:13.84] To myśli białe
[01:18.74] Myśli wyblakłe
[01:24.28] Mam myśli białe jak ja
[01:27.04] Myśli wyblakłe jak mgła
[01:30.11] Wyblakłe jak biała flaga, którą niosę
[01:32.97] Jak kropla wody w mleku albo przezroczysty proszek
[01:36.12] Tak tam było jasno
[01:37.52] Dwa lata starsza ode mnie była sąsiadką
[01:40.24] Widywałem ją codziennie
[01:42.26] Miała ten wzrok warty milion dolarów
[01:44.77] I to coś smutny spokój nie mięliśmy na nią czarów
[01:48.29] Czarny to był ten cios, co wyłapał Witek
[01:51.08] Starszy 20 lat kamień przyjął wprost na chlipę
[01:53.92] Widziałem go podbiegł on Kat, Brzydki Kazek
[01:57.02] Minęło tyle lat ja pamiętam wciąż obrazek
[02:00.18] Kop na lico prolongował w Witku przerwę
[02:02.88] A Litkowy liść ugruntował w niej dyskrecję
[02:06.10] Noc była sroga, zabrał ją jak jaskiniowiec
[02:08.90] Z Koszulą z Rembertowa i całym Witkowym zdrowiem
[02:12.17] Pamiętam z Chrobrym jaraliśmy siuwax w oknie
[02:15.03] I przycięliśmy ją jak tak w strugach deszczu moknie
[02:18.36] Deszczu Strugi wtedy jeszcze nie poznałem
[02:20.82] Ten plakat u Chrobrego do połowy był z Van Dammem
[02:25.55] To myśli białe
[02:30.66] Myśli wyblakłe
[02:36.49] Mam myśli białe jak ja
[02:39.27] Myśli wyblakłe jak mgła
[02:42.36] Wyblakłe jak biała flaga, którą niosę
[02:44.77] Jak kropla wody w mleku albo przezroczysty proszek
[02:48.06] Tak, tam było zimno, Witek nie płacił już za nic
[02:51.42] Kolejny miesiąc wódę w ryj lał z koleżkami
[02:54.21] Opary stearyny, skaczące cienie
[02:56.95] A Kazek od sprężyny poharatał przyrodzenie
[03:00.14] Do dziś nikt nie wie, czemu akurat z nimi
[03:02.88] Mogła każdego mieć a pili, bili i gwałcili
[03:06.15] Przy roztopach nadeszła zmiana pokoleń
[03:08.69] Wjazd z kopa, bo chłopak nasz stracił rower
[03:12.22] Na tym rowerze woził pornosy na Skre
[03:15.18] Z bratem nimi handlował, do forsy wciąż ma łeb
[03:18.23] Jak wjechaliśmy leżała na wersalce bez majtek
[03:21.58] Za stanikiem Gin z Tonikiem miała w szklance
[03:24.25] Gin z butelki nie spełnił Litkowych marzeń
[03:26.93] Zabrała z nimi ją zbiorowa śmierć w autokarze
[03:30.37] U Chrobrego byłem jest wciąż w uderzeniu
[03:32.87] Wyblakły Jean-Claude przypomniał mi o tym zdarzeniu
[03:35.35]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings