Dupa Lipa (fragment audiobooka "Jestem Marysia i chyba się zabiję dzisiaj")
🎵 3478 characters
⏱️ 4:44 duration
🆔 ID: 11591944
📜 Lyrics
Yeah, aha, auu
Słucham Dua Lipy i chcę mieć tyłek jak ona
Głos jak ona i może jeszcze nos (nos)
Chłopaka takiego jak ona z tatuażem na policzku, co mi ugotuje z pomidorów sos (sos)
Chcę upinać sobie grzywkę
Do wielkich oczu, co brązowo ci mrugają
Chcę byś spojrzał na mnie tak jak on na nią
Oczami zamglonymi, co się upijają
Chcę byś wlewał w usta wino z wysokości kilku metrów
Bo ja będę na dywanie, a palce pełne diamentów
Plastikowo, chcę mieć dzień jak w Hollywood z tobą (Hollywood z tobą)
Marzy mi się chropowaty głos
W barze w Miami z papierosami jesteśmy sami
Ja uwodzę cię słowami jak ona
Zaciągam jak Beatlesi, wypełniam dymem piersi
Usłane złotym sznurem i różową mam koszulę
Ty mnie bierzesz na kolację, steki, lody i wisienki
Z billboardów sukienki, rozmowy, dżinsy, Hollywood
Apetyczne jak ziemniaki z AïOLI albo miód
Biała serwetka wchłania mi soczystą szminkę
Miliony komplementów tak jak w Hollywood (au)
Masz jakąś bluzę i fikuśne długie spodnie
Księżyc, pocałunek i bez dachu wóz
(Wow)
Skupiam oko na alejkach
Moje uda w twoich rękach
Kluby, niebieskie światełka
I nie muszę wciskać sprzęgła (nie)
Bo masz nagle prawo jazdy i ochotę na przejazdy, więc się przejedź faster, faster
Jak Ariana, sześć i dziewięć
Gwen Stefani w sumie nie wie, crash
A Beyoncé się szykowała i się cała rozmazała
Forty-five minutes to get all dressed up
Kurwa, jaki ten angielski jest trudny!
Mam zakusy ciut ekshibicjonistyczne
Nie przeszkadza mi, że jestem w Hollywood
Plujesz, liżesz i wysysasz
Szyja, czoło, skronie, żyła
W samochodzie my na przodzie
Ślina, udo, kapie, spływa
Tego dnia moje usta są pełne jak u Duy
Jak emotki brzoskwini, jak zestaw bikini
Ty mówisz mi słowa jak "kocham"
Oświadczasz się, jesteś szurnięty
Diamenty bez puenty, hotel wynajęty
Ślepy romantyzm, na mail rachunki
Na życie urzędy, rozstępy i błędy
Hollywood ma na to wszystko patenty
Twoje ręce rozpinają mnie łapczywie i niechlujnie
Mam na sobie nowy, kaszmirowy sweter
Lśni jak oświetlająca nas parkingowa lampa
Szepczesz mi do ucha, że chcesz mnie całą tu i teraz
A ja? Naciskam na hamulec
Poczekasz sobie
Jesteśmy w klubie, który czekał tu i czekał
Dwumetrowe szpile, potem wchodzi biust
Ja podziwiam wszystkie laski w toaletach
Co sikają z telefonem w ręku tu
Ech, a ja nadal nie rozumiem fenomenu przebywania w piątek w klubie
Nic nie słychać, nie widać i nie czuć
Więc mnie bierzesz stąd, jedźmy stąd, Jezu
Jesteśmy na plaży, ktoś nuggetsy smaży
Liżemy kubełki, wyliż mi, dzięki
Nie mamy zmartwień, podwójny sos
Liczysz się ty i liczy się noc
Co jest?
Włosy krótkie, usta malutkie
Karoca nie płynie, zamienia się w dynię, co rośnie w Powsinie, Hollywood to kabaty
Ty nie jesteś bogaty ani ja
Cabrio to 710
A ty w dresie, a ja drę się
Nie ma koktajli, a mi brak talii
Parmezan z Tesco, a nie z Italii
A my na kanapie, a nie na dywanie
Mamy nadawanie prosto z Hollywoodu
Na ekranie oglądanie, ryje mi banie
Oni tam muszą wyglądać i pachnieć
Rollować skórę, nosić się zgrabnie
Szeroki uśmiech w Europie, w Japonii
Żadnych opóźnień, wymówek, zapomnij
Ja nic nie muszę
Ty nic nie musisz
A Dua Lipa musi się dusić
Wolę mieć dupę, wolę mieć lipę
Hollywood przestał mnie kusić
Hollywood przestał mnie kusić
Hollywood przestał mnie kusić
Hollywood przestał mnie kusić
Hollywood przestał mnie kusić
Słucham Dua Lipy i chcę mieć tyłek jak ona
Głos jak ona i może jeszcze nos (nos)
Chłopaka takiego jak ona z tatuażem na policzku, co mi ugotuje z pomidorów sos (sos)
Chcę upinać sobie grzywkę
Do wielkich oczu, co brązowo ci mrugają
Chcę byś spojrzał na mnie tak jak on na nią
Oczami zamglonymi, co się upijają
Chcę byś wlewał w usta wino z wysokości kilku metrów
Bo ja będę na dywanie, a palce pełne diamentów
Plastikowo, chcę mieć dzień jak w Hollywood z tobą (Hollywood z tobą)
Marzy mi się chropowaty głos
W barze w Miami z papierosami jesteśmy sami
Ja uwodzę cię słowami jak ona
Zaciągam jak Beatlesi, wypełniam dymem piersi
Usłane złotym sznurem i różową mam koszulę
Ty mnie bierzesz na kolację, steki, lody i wisienki
Z billboardów sukienki, rozmowy, dżinsy, Hollywood
Apetyczne jak ziemniaki z AïOLI albo miód
Biała serwetka wchłania mi soczystą szminkę
Miliony komplementów tak jak w Hollywood (au)
Masz jakąś bluzę i fikuśne długie spodnie
Księżyc, pocałunek i bez dachu wóz
(Wow)
Skupiam oko na alejkach
Moje uda w twoich rękach
Kluby, niebieskie światełka
I nie muszę wciskać sprzęgła (nie)
Bo masz nagle prawo jazdy i ochotę na przejazdy, więc się przejedź faster, faster
Jak Ariana, sześć i dziewięć
Gwen Stefani w sumie nie wie, crash
A Beyoncé się szykowała i się cała rozmazała
Forty-five minutes to get all dressed up
Kurwa, jaki ten angielski jest trudny!
Mam zakusy ciut ekshibicjonistyczne
Nie przeszkadza mi, że jestem w Hollywood
Plujesz, liżesz i wysysasz
Szyja, czoło, skronie, żyła
W samochodzie my na przodzie
Ślina, udo, kapie, spływa
Tego dnia moje usta są pełne jak u Duy
Jak emotki brzoskwini, jak zestaw bikini
Ty mówisz mi słowa jak "kocham"
Oświadczasz się, jesteś szurnięty
Diamenty bez puenty, hotel wynajęty
Ślepy romantyzm, na mail rachunki
Na życie urzędy, rozstępy i błędy
Hollywood ma na to wszystko patenty
Twoje ręce rozpinają mnie łapczywie i niechlujnie
Mam na sobie nowy, kaszmirowy sweter
Lśni jak oświetlająca nas parkingowa lampa
Szepczesz mi do ucha, że chcesz mnie całą tu i teraz
A ja? Naciskam na hamulec
Poczekasz sobie
Jesteśmy w klubie, który czekał tu i czekał
Dwumetrowe szpile, potem wchodzi biust
Ja podziwiam wszystkie laski w toaletach
Co sikają z telefonem w ręku tu
Ech, a ja nadal nie rozumiem fenomenu przebywania w piątek w klubie
Nic nie słychać, nie widać i nie czuć
Więc mnie bierzesz stąd, jedźmy stąd, Jezu
Jesteśmy na plaży, ktoś nuggetsy smaży
Liżemy kubełki, wyliż mi, dzięki
Nie mamy zmartwień, podwójny sos
Liczysz się ty i liczy się noc
Co jest?
Włosy krótkie, usta malutkie
Karoca nie płynie, zamienia się w dynię, co rośnie w Powsinie, Hollywood to kabaty
Ty nie jesteś bogaty ani ja
Cabrio to 710
A ty w dresie, a ja drę się
Nie ma koktajli, a mi brak talii
Parmezan z Tesco, a nie z Italii
A my na kanapie, a nie na dywanie
Mamy nadawanie prosto z Hollywoodu
Na ekranie oglądanie, ryje mi banie
Oni tam muszą wyglądać i pachnieć
Rollować skórę, nosić się zgrabnie
Szeroki uśmiech w Europie, w Japonii
Żadnych opóźnień, wymówek, zapomnij
Ja nic nie muszę
Ty nic nie musisz
A Dua Lipa musi się dusić
Wolę mieć dupę, wolę mieć lipę
Hollywood przestał mnie kusić
Hollywood przestał mnie kusić
Hollywood przestał mnie kusić
Hollywood przestał mnie kusić
Hollywood przestał mnie kusić
⏱️ Synced Lyrics
[00:01.36] Yeah, aha, auu
[00:07.81] Słucham Dua Lipy i chcę mieć tyłek jak ona
[00:10.75] Głos jak ona i może jeszcze nos (nos)
[00:14.75] Chłopaka takiego jak ona z tatuażem na policzku, co mi ugotuje z pomidorów sos (sos)
[00:22.33] Chcę upinać sobie grzywkę
[00:24.48] Do wielkich oczu, co brązowo ci mrugają
[00:26.44] Chcę byś spojrzał na mnie tak jak on na nią
[00:27.99] Oczami zamglonymi, co się upijają
[00:29.52] Chcę byś wlewał w usta wino z wysokości kilku metrów
[00:31.94] Bo ja będę na dywanie, a palce pełne diamentów
[00:33.88] Plastikowo, chcę mieć dzień jak w Hollywood z tobą (Hollywood z tobą)
[00:37.05] Marzy mi się chropowaty głos
[00:38.64] W barze w Miami z papierosami jesteśmy sami
[00:41.63] Ja uwodzę cię słowami jak ona
[00:42.78] Zaciągam jak Beatlesi, wypełniam dymem piersi
[00:45.15] Usłane złotym sznurem i różową mam koszulę
[00:48.55] Ty mnie bierzesz na kolację, steki, lody i wisienki
[00:52.87] Z billboardów sukienki, rozmowy, dżinsy, Hollywood
[00:58.12] Apetyczne jak ziemniaki z AïOLI albo miód
[00:59.71] Biała serwetka wchłania mi soczystą szminkę
[01:04.01] Miliony komplementów tak jak w Hollywood (au)
[01:08.04] Masz jakąś bluzę i fikuśne długie spodnie
[01:11.46] Księżyc, pocałunek i bez dachu wóz
[01:18.32] (Wow)
[01:19.32] Skupiam oko na alejkach
[01:21.23] Moje uda w twoich rękach
[01:22.81] Kluby, niebieskie światełka
[01:24.67] I nie muszę wciskać sprzęgła (nie)
[01:26.72] Bo masz nagle prawo jazdy i ochotę na przejazdy, więc się przejedź faster, faster
[01:30.23] Jak Ariana, sześć i dziewięć
[01:31.23] Gwen Stefani w sumie nie wie, crash
[01:32.08] A Beyoncé się szykowała i się cała rozmazała
[01:33.95] Forty-five minutes to get all dressed up
[01:36.39] Kurwa, jaki ten angielski jest trudny!
[01:39.24] Mam zakusy ciut ekshibicjonistyczne
[01:42.69] Nie przeszkadza mi, że jestem w Hollywood
[01:46.67] Plujesz, liżesz i wysysasz
[01:48.48] Szyja, czoło, skronie, żyła
[01:50.08] W samochodzie my na przodzie
[01:51.90] Ślina, udo, kapie, spływa
[01:54.03] Tego dnia moje usta są pełne jak u Duy
[01:56.47] Jak emotki brzoskwini, jak zestaw bikini
[01:58.26] Ty mówisz mi słowa jak "kocham"
[01:59.86] Oświadczasz się, jesteś szurnięty
[02:01.11] Diamenty bez puenty, hotel wynajęty
[02:03.34] Ślepy romantyzm, na mail rachunki
[02:05.12] Na życie urzędy, rozstępy i błędy
[02:07.07] Hollywood ma na to wszystko patenty
[02:09.11] Twoje ręce rozpinają mnie łapczywie i niechlujnie
[02:12.55] Mam na sobie nowy, kaszmirowy sweter
[02:17.19] Lśni jak oświetlająca nas parkingowa lampa
[02:20.53] Szepczesz mi do ucha, że chcesz mnie całą tu i teraz
[02:24.79] A ja? Naciskam na hamulec
[02:26.66] Poczekasz sobie
[02:27.76] Jesteśmy w klubie, który czekał tu i czekał
[02:30.81] Dwumetrowe szpile, potem wchodzi biust
[02:34.58] Ja podziwiam wszystkie laski w toaletach
[02:38.67] Co sikają z telefonem w ręku tu
[02:41.89] Ech, a ja nadal nie rozumiem fenomenu przebywania w piątek w klubie
[02:45.71] Nic nie słychać, nie widać i nie czuć
[02:47.90] Więc mnie bierzesz stąd, jedźmy stąd, Jezu
[02:49.72] Jesteśmy na plaży, ktoś nuggetsy smaży
[02:51.39] Liżemy kubełki, wyliż mi, dzięki
[02:53.56] Nie mamy zmartwień, podwójny sos
[02:55.32] Liczysz się ty i liczy się noc
[03:01.53] Co jest?
[03:06.45] Włosy krótkie, usta malutkie
[03:14.10] Karoca nie płynie, zamienia się w dynię, co rośnie w Powsinie, Hollywood to kabaty
[03:23.11] Ty nie jesteś bogaty ani ja
[03:28.64] Cabrio to 710
[03:30.10] A ty w dresie, a ja drę się
[03:33.84] Nie ma koktajli, a mi brak talii
[03:40.82] Parmezan z Tesco, a nie z Italii
[03:46.47] A my na kanapie, a nie na dywanie
[03:47.71] Mamy nadawanie prosto z Hollywoodu
[03:49.03] Na ekranie oglądanie, ryje mi banie
[03:53.62] Oni tam muszą wyglądać i pachnieć
[03:55.53] Rollować skórę, nosić się zgrabnie
[03:57.61] Szeroki uśmiech w Europie, w Japonii
[03:59.24] Żadnych opóźnień, wymówek, zapomnij
[04:01.68] Ja nic nie muszę
[04:02.40] Ty nic nie musisz
[04:03.58] A Dua Lipa musi się dusić
[04:05.18] Wolę mieć dupę, wolę mieć lipę
[04:06.95] Hollywood przestał mnie kusić
[04:08.99]
[04:15.34] Hollywood przestał mnie kusić
[04:16.40]
[04:22.10] Hollywood przestał mnie kusić
[04:23.88]
[04:29.84] Hollywood przestał mnie kusić
[04:31.46]
[04:37.31] Hollywood przestał mnie kusić
[04:39.19]
[00:07.81] Słucham Dua Lipy i chcę mieć tyłek jak ona
[00:10.75] Głos jak ona i może jeszcze nos (nos)
[00:14.75] Chłopaka takiego jak ona z tatuażem na policzku, co mi ugotuje z pomidorów sos (sos)
[00:22.33] Chcę upinać sobie grzywkę
[00:24.48] Do wielkich oczu, co brązowo ci mrugają
[00:26.44] Chcę byś spojrzał na mnie tak jak on na nią
[00:27.99] Oczami zamglonymi, co się upijają
[00:29.52] Chcę byś wlewał w usta wino z wysokości kilku metrów
[00:31.94] Bo ja będę na dywanie, a palce pełne diamentów
[00:33.88] Plastikowo, chcę mieć dzień jak w Hollywood z tobą (Hollywood z tobą)
[00:37.05] Marzy mi się chropowaty głos
[00:38.64] W barze w Miami z papierosami jesteśmy sami
[00:41.63] Ja uwodzę cię słowami jak ona
[00:42.78] Zaciągam jak Beatlesi, wypełniam dymem piersi
[00:45.15] Usłane złotym sznurem i różową mam koszulę
[00:48.55] Ty mnie bierzesz na kolację, steki, lody i wisienki
[00:52.87] Z billboardów sukienki, rozmowy, dżinsy, Hollywood
[00:58.12] Apetyczne jak ziemniaki z AïOLI albo miód
[00:59.71] Biała serwetka wchłania mi soczystą szminkę
[01:04.01] Miliony komplementów tak jak w Hollywood (au)
[01:08.04] Masz jakąś bluzę i fikuśne długie spodnie
[01:11.46] Księżyc, pocałunek i bez dachu wóz
[01:18.32] (Wow)
[01:19.32] Skupiam oko na alejkach
[01:21.23] Moje uda w twoich rękach
[01:22.81] Kluby, niebieskie światełka
[01:24.67] I nie muszę wciskać sprzęgła (nie)
[01:26.72] Bo masz nagle prawo jazdy i ochotę na przejazdy, więc się przejedź faster, faster
[01:30.23] Jak Ariana, sześć i dziewięć
[01:31.23] Gwen Stefani w sumie nie wie, crash
[01:32.08] A Beyoncé się szykowała i się cała rozmazała
[01:33.95] Forty-five minutes to get all dressed up
[01:36.39] Kurwa, jaki ten angielski jest trudny!
[01:39.24] Mam zakusy ciut ekshibicjonistyczne
[01:42.69] Nie przeszkadza mi, że jestem w Hollywood
[01:46.67] Plujesz, liżesz i wysysasz
[01:48.48] Szyja, czoło, skronie, żyła
[01:50.08] W samochodzie my na przodzie
[01:51.90] Ślina, udo, kapie, spływa
[01:54.03] Tego dnia moje usta są pełne jak u Duy
[01:56.47] Jak emotki brzoskwini, jak zestaw bikini
[01:58.26] Ty mówisz mi słowa jak "kocham"
[01:59.86] Oświadczasz się, jesteś szurnięty
[02:01.11] Diamenty bez puenty, hotel wynajęty
[02:03.34] Ślepy romantyzm, na mail rachunki
[02:05.12] Na życie urzędy, rozstępy i błędy
[02:07.07] Hollywood ma na to wszystko patenty
[02:09.11] Twoje ręce rozpinają mnie łapczywie i niechlujnie
[02:12.55] Mam na sobie nowy, kaszmirowy sweter
[02:17.19] Lśni jak oświetlająca nas parkingowa lampa
[02:20.53] Szepczesz mi do ucha, że chcesz mnie całą tu i teraz
[02:24.79] A ja? Naciskam na hamulec
[02:26.66] Poczekasz sobie
[02:27.76] Jesteśmy w klubie, który czekał tu i czekał
[02:30.81] Dwumetrowe szpile, potem wchodzi biust
[02:34.58] Ja podziwiam wszystkie laski w toaletach
[02:38.67] Co sikają z telefonem w ręku tu
[02:41.89] Ech, a ja nadal nie rozumiem fenomenu przebywania w piątek w klubie
[02:45.71] Nic nie słychać, nie widać i nie czuć
[02:47.90] Więc mnie bierzesz stąd, jedźmy stąd, Jezu
[02:49.72] Jesteśmy na plaży, ktoś nuggetsy smaży
[02:51.39] Liżemy kubełki, wyliż mi, dzięki
[02:53.56] Nie mamy zmartwień, podwójny sos
[02:55.32] Liczysz się ty i liczy się noc
[03:01.53] Co jest?
[03:06.45] Włosy krótkie, usta malutkie
[03:14.10] Karoca nie płynie, zamienia się w dynię, co rośnie w Powsinie, Hollywood to kabaty
[03:23.11] Ty nie jesteś bogaty ani ja
[03:28.64] Cabrio to 710
[03:30.10] A ty w dresie, a ja drę się
[03:33.84] Nie ma koktajli, a mi brak talii
[03:40.82] Parmezan z Tesco, a nie z Italii
[03:46.47] A my na kanapie, a nie na dywanie
[03:47.71] Mamy nadawanie prosto z Hollywoodu
[03:49.03] Na ekranie oglądanie, ryje mi banie
[03:53.62] Oni tam muszą wyglądać i pachnieć
[03:55.53] Rollować skórę, nosić się zgrabnie
[03:57.61] Szeroki uśmiech w Europie, w Japonii
[03:59.24] Żadnych opóźnień, wymówek, zapomnij
[04:01.68] Ja nic nie muszę
[04:02.40] Ty nic nie musisz
[04:03.58] A Dua Lipa musi się dusić
[04:05.18] Wolę mieć dupę, wolę mieć lipę
[04:06.95] Hollywood przestał mnie kusić
[04:08.99]
[04:15.34] Hollywood przestał mnie kusić
[04:16.40]
[04:22.10] Hollywood przestał mnie kusić
[04:23.88]
[04:29.84] Hollywood przestał mnie kusić
[04:31.46]
[04:37.31] Hollywood przestał mnie kusić
[04:39.19]