Dylan
🎵 1529 characters
⏱️ 3:19 duration
🆔 ID: 11757127
📜 Lyrics
Ocean w nas śpi
I horyzont z nas drwi
Płytka fala fałszywie się mieni
A prawdziwy jest rejs
Do nieznanych ci miejsc
Kiedy płyniesz na przekór przestrzeni
I na tej z wielu dróg
Po co ci para nóg
I tak dotrzesz na pewno do końca
Niepotrzebny ci wzrok
Żeby wyczuć swój krok
I nie musisz wciąż radzić się słońca
Wielbicieli i sług
Tłum ci zawisł u nóg
To wolności twej chciwi strażnicy
Zaprowadzisz ich tam
Gdzie powinieneś być sam
Z nimi żadnej nie przejdziesz granicy
Wielbicieli i sług
Tłum ci zawisł u nóg
To wolności twej chciwi strażnicy
Zaprowadzisz ich tam
Gdzie powinieneś być sam
Z nimi żadnej nie przejdziesz granicy
Zlekceważą twój głos
Którym wróżysz im los
Od jakiego ich nic nie wyzwoli
Bo zabije ich las
Rąk co klaszczą na czas
W marsza rytm co śmierć niosąc nie boli
Patrz jak piją i żrą
Twoją żywią się krwią
I żonglują słowami twych pieśni
Lecz nic nie śni im się
A najlepiej wiesz że
Nie istnieje wszak to co się nie śni.
By przy śmierci twej być
Płakać śmiać się i drwić
To jedyny cel twojej eskorty
Oddaj komuś rząd dusz
I na własny szlak rusz
Tam gdzie żadne nie zdarzą się porty
Mówić będą żeś zbiegł
Ale wyjdą na brzeg
I zdradzieckie ci lampy zapalą
Ale ty patrząc w dal
Płynąć będziesz wśród fal
Aż sam wreszcie staniesz się falą
Mówić będą żeś zbiegł
Ale wyjdą na brzeg
I zdradzieckie ci lampy zapalą
Ale ty patrząc w dal
Płynąć będziesz wśród fal
Aż sam wreszcie staniesz się falą
I horyzont z nas drwi
Płytka fala fałszywie się mieni
A prawdziwy jest rejs
Do nieznanych ci miejsc
Kiedy płyniesz na przekór przestrzeni
I na tej z wielu dróg
Po co ci para nóg
I tak dotrzesz na pewno do końca
Niepotrzebny ci wzrok
Żeby wyczuć swój krok
I nie musisz wciąż radzić się słońca
Wielbicieli i sług
Tłum ci zawisł u nóg
To wolności twej chciwi strażnicy
Zaprowadzisz ich tam
Gdzie powinieneś być sam
Z nimi żadnej nie przejdziesz granicy
Wielbicieli i sług
Tłum ci zawisł u nóg
To wolności twej chciwi strażnicy
Zaprowadzisz ich tam
Gdzie powinieneś być sam
Z nimi żadnej nie przejdziesz granicy
Zlekceważą twój głos
Którym wróżysz im los
Od jakiego ich nic nie wyzwoli
Bo zabije ich las
Rąk co klaszczą na czas
W marsza rytm co śmierć niosąc nie boli
Patrz jak piją i żrą
Twoją żywią się krwią
I żonglują słowami twych pieśni
Lecz nic nie śni im się
A najlepiej wiesz że
Nie istnieje wszak to co się nie śni.
By przy śmierci twej być
Płakać śmiać się i drwić
To jedyny cel twojej eskorty
Oddaj komuś rząd dusz
I na własny szlak rusz
Tam gdzie żadne nie zdarzą się porty
Mówić będą żeś zbiegł
Ale wyjdą na brzeg
I zdradzieckie ci lampy zapalą
Ale ty patrząc w dal
Płynąć będziesz wśród fal
Aż sam wreszcie staniesz się falą
Mówić będą żeś zbiegł
Ale wyjdą na brzeg
I zdradzieckie ci lampy zapalą
Ale ty patrząc w dal
Płynąć będziesz wśród fal
Aż sam wreszcie staniesz się falą
⏱️ Synced Lyrics
[00:16.34] Ocean w nas śpi
[00:17.41] I horyzont z nas drwi
[00:19.47] Płytka fala fałszywie się mieni
[00:23.41] A prawdziwy jest rejs
[00:25.42] Do nieznanych ci miejsc
[00:28.44] Kiedy płyniesz na przekór przestrzeni
[00:33.34] I na tej z wielu dróg
[00:36.31] Po co ci para nóg
[00:38.35] I tak dotrzesz na pewno do końca
[00:41.48] Niepotrzebny ci wzrok
[00:43.43] Żeby wyczuć swój krok
[00:46.46] I nie musisz wciąż radzić się słońca
[00:51.45] Wielbicieli i sług
[00:54.49] Tłum ci zawisł u nóg
[00:55.52] To wolności twej chciwi strażnicy
[00:59.56] Zaprowadzisz ich tam
[01:01.57] Gdzie powinieneś być sam
[01:03.55] Z nimi żadnej nie przejdziesz granicy
[01:09.66] Wielbicieli i sług
[01:11.60] Tłum ci zawisł u nóg
[01:13.67] To wolności twej chciwi strażnicy
[01:17.63] Zaprowadzisz ich tam
[01:19.60] Gdzie powinieneś być sam
[01:21.67] Z nimi żadnej nie przejdziesz granicy
[01:45.85] Zlekceważą twój głos
[01:47.82] Którym wróżysz im los
[01:49.80] Od jakiego ich nic nie wyzwoli
[01:53.85] Bo zabije ich las
[01:55.81] Rąk co klaszczą na czas
[01:57.97] W marsza rytm co śmierć niosąc nie boli
[02:03.91] Patrz jak piją i żrą
[02:05.96] Twoją żywią się krwią
[02:07.98] I żonglują słowami twych pieśni
[02:11.09] Lecz nic nie śni im się
[02:14.07] A najlepiej wiesz że
[02:16.00] Nie istnieje wszak to co się nie śni.
[02:22.03] By przy śmierci twej być
[02:24.01] Płakać śmiać się i drwić
[02:26.11] To jedyny cel twojej eskorty
[02:29.18] Oddaj komuś rząd dusz
[02:32.10] I na własny szlak rusz
[02:34.15] Tam gdzie żadne nie zdarzą się porty
[02:40.16] Mówić będą żeś zbiegł
[02:42.25] Ale wyjdą na brzeg
[02:44.25] I zdradzieckie ci lampy zapalą
[02:47.28] Ale ty patrząc w dal
[02:50.22] Płynąć będziesz wśród fal
[02:52.22] Aż sam wreszcie staniesz się falą
[02:57.33] Mówić będą żeś zbiegł
[03:00.38] Ale wyjdą na brzeg
[03:02.33] I zdradzieckie ci lampy zapalą
[03:05.40] Ale ty patrząc w dal
[03:07.42] Płynąć będziesz wśród fal
[03:10.43] Aż sam wreszcie staniesz się falą
[03:16.48]
[00:17.41] I horyzont z nas drwi
[00:19.47] Płytka fala fałszywie się mieni
[00:23.41] A prawdziwy jest rejs
[00:25.42] Do nieznanych ci miejsc
[00:28.44] Kiedy płyniesz na przekór przestrzeni
[00:33.34] I na tej z wielu dróg
[00:36.31] Po co ci para nóg
[00:38.35] I tak dotrzesz na pewno do końca
[00:41.48] Niepotrzebny ci wzrok
[00:43.43] Żeby wyczuć swój krok
[00:46.46] I nie musisz wciąż radzić się słońca
[00:51.45] Wielbicieli i sług
[00:54.49] Tłum ci zawisł u nóg
[00:55.52] To wolności twej chciwi strażnicy
[00:59.56] Zaprowadzisz ich tam
[01:01.57] Gdzie powinieneś być sam
[01:03.55] Z nimi żadnej nie przejdziesz granicy
[01:09.66] Wielbicieli i sług
[01:11.60] Tłum ci zawisł u nóg
[01:13.67] To wolności twej chciwi strażnicy
[01:17.63] Zaprowadzisz ich tam
[01:19.60] Gdzie powinieneś być sam
[01:21.67] Z nimi żadnej nie przejdziesz granicy
[01:45.85] Zlekceważą twój głos
[01:47.82] Którym wróżysz im los
[01:49.80] Od jakiego ich nic nie wyzwoli
[01:53.85] Bo zabije ich las
[01:55.81] Rąk co klaszczą na czas
[01:57.97] W marsza rytm co śmierć niosąc nie boli
[02:03.91] Patrz jak piją i żrą
[02:05.96] Twoją żywią się krwią
[02:07.98] I żonglują słowami twych pieśni
[02:11.09] Lecz nic nie śni im się
[02:14.07] A najlepiej wiesz że
[02:16.00] Nie istnieje wszak to co się nie śni.
[02:22.03] By przy śmierci twej być
[02:24.01] Płakać śmiać się i drwić
[02:26.11] To jedyny cel twojej eskorty
[02:29.18] Oddaj komuś rząd dusz
[02:32.10] I na własny szlak rusz
[02:34.15] Tam gdzie żadne nie zdarzą się porty
[02:40.16] Mówić będą żeś zbiegł
[02:42.25] Ale wyjdą na brzeg
[02:44.25] I zdradzieckie ci lampy zapalą
[02:47.28] Ale ty patrząc w dal
[02:50.22] Płynąć będziesz wśród fal
[02:52.22] Aż sam wreszcie staniesz się falą
[02:57.33] Mówić będą żeś zbiegł
[03:00.38] Ale wyjdą na brzeg
[03:02.33] I zdradzieckie ci lampy zapalą
[03:05.40] Ale ty patrząc w dal
[03:07.42] Płynąć będziesz wśród fal
[03:10.43] Aż sam wreszcie staniesz się falą
[03:16.48]