Atlantyda
🎵 2475 characters
⏱️ 3:18 duration
🆔 ID: 11790522
📜 Lyrics
Do momentu jak twoi koledzy myśleli, że my mamy farta
Na ulicy zabitej dechami starałem się skumać gdzie prawda
I na widok wygląda zwyczajnie, lecz zawsze tkwi w czymś zagadka
Urywkami czytałem na ścianie, że cały wasz system to sarkazm
(To jest moja zagadka)
Wypuśćcie mnie dzisiaj na parkiet, tego tak pragnie ma dusza
Ja rozlewam Bacardi z widokiem na Barbie, a ona mnie kusi
Wypuśćcie mnie dzisiaj na parkiet, tego tak pragnie ma dusza
Ja rozlewam Bacardi z widokiem na Barbie, a ona mnie kusi
Mnie tak bawią kamienne dżungle
I poważnie, ja niepoważny
A opinię wyrzucę za burtę, niech utonie w głębinach prawdy
Ja uwierzę w siłę Atlanty, kiedy wszystko było pod wodą
Spotkam w lasach istotę tantry, i pozwolę się jej otworzyć
Porywają mnie stałe wiatry, pokazując mi moc Bałtyku
Jestem tak już zmęczony jazdą, morze prosi o nowy widok
Mnie przywitaj, gorąca Francja, ja usiądę na plaży w Cannach
Same myśle to inspiracje, daje powód na nowe plany
Wypuśćcie mnie dzisiaj na parkiet, tego tak pragnie ma dusza
Ja rozlewam Bacardi z widokiem na Barbie, a ona mnie kusi
Wypuśćcie mnie dzisiaj na parkiet, tego tak pragnie ma dusza
Ja rozlewam Bacardi z widokiem na Barbie, a ona mnie kusi
Wypuśćcie mnie dzisiaj na parkiet
Nie chcę już więcej się wzruszać
Całe życie na marne
Me imię "porażka" a twoje "pokusa"
Chcę się dzisiaj zapomnieć
A wtedy z tobą zestarzeć
A byłem z tych co nie tańczyli a raczej mieszkali na barze
Potem zielone w palarni
Wóda przywiodła potwory
A jak się najebał, to dymił i groził i pisał głupoty na story
Nie chcę więcej butelek potłuczonych jak moje wspomnienia
A ziomów z dzieciństwa to mijam w więzieniach
A nie przy recepcjach w hotelach
Albo czasem w cmentarzach
Znowu chcę umrzeć, no popatrz
Babcia mówiła "Jak ty się wyrażasz? W tym roku na pewno zakochasz się"
Nie ma już tego Kuby, dawno się zabił i zgubił
I nie piję już wódy od wczoraj, kiedy znowu chciała mnie rzucić
Wszystkie błędy na klatę
A Black Bacardi zasypia
Ty dalej za fałszywym światem ciągle szukasz innego życia
Noc samotna i czarna
Chyba nie była jej warta
Nie wygram, to prawda
Bez Ciebie to tylko litery na kartkach
Wypuśćcie mnie dzisiaj na parkiet, tego tak pragnie ma dusza
Ja rozlewam Bacardi z widokiem na Barbie, a ona mnie kusi
Wypuśćcie mnie dzisiaj na parkiet, tego tak pragnie ma dusza
Ja rozlewam Bacardi z widokiem na Barbie, a ona mnie kusi
Na ulicy zabitej dechami starałem się skumać gdzie prawda
I na widok wygląda zwyczajnie, lecz zawsze tkwi w czymś zagadka
Urywkami czytałem na ścianie, że cały wasz system to sarkazm
(To jest moja zagadka)
Wypuśćcie mnie dzisiaj na parkiet, tego tak pragnie ma dusza
Ja rozlewam Bacardi z widokiem na Barbie, a ona mnie kusi
Wypuśćcie mnie dzisiaj na parkiet, tego tak pragnie ma dusza
Ja rozlewam Bacardi z widokiem na Barbie, a ona mnie kusi
Mnie tak bawią kamienne dżungle
I poważnie, ja niepoważny
A opinię wyrzucę za burtę, niech utonie w głębinach prawdy
Ja uwierzę w siłę Atlanty, kiedy wszystko było pod wodą
Spotkam w lasach istotę tantry, i pozwolę się jej otworzyć
Porywają mnie stałe wiatry, pokazując mi moc Bałtyku
Jestem tak już zmęczony jazdą, morze prosi o nowy widok
Mnie przywitaj, gorąca Francja, ja usiądę na plaży w Cannach
Same myśle to inspiracje, daje powód na nowe plany
Wypuśćcie mnie dzisiaj na parkiet, tego tak pragnie ma dusza
Ja rozlewam Bacardi z widokiem na Barbie, a ona mnie kusi
Wypuśćcie mnie dzisiaj na parkiet, tego tak pragnie ma dusza
Ja rozlewam Bacardi z widokiem na Barbie, a ona mnie kusi
Wypuśćcie mnie dzisiaj na parkiet
Nie chcę już więcej się wzruszać
Całe życie na marne
Me imię "porażka" a twoje "pokusa"
Chcę się dzisiaj zapomnieć
A wtedy z tobą zestarzeć
A byłem z tych co nie tańczyli a raczej mieszkali na barze
Potem zielone w palarni
Wóda przywiodła potwory
A jak się najebał, to dymił i groził i pisał głupoty na story
Nie chcę więcej butelek potłuczonych jak moje wspomnienia
A ziomów z dzieciństwa to mijam w więzieniach
A nie przy recepcjach w hotelach
Albo czasem w cmentarzach
Znowu chcę umrzeć, no popatrz
Babcia mówiła "Jak ty się wyrażasz? W tym roku na pewno zakochasz się"
Nie ma już tego Kuby, dawno się zabił i zgubił
I nie piję już wódy od wczoraj, kiedy znowu chciała mnie rzucić
Wszystkie błędy na klatę
A Black Bacardi zasypia
Ty dalej za fałszywym światem ciągle szukasz innego życia
Noc samotna i czarna
Chyba nie była jej warta
Nie wygram, to prawda
Bez Ciebie to tylko litery na kartkach
Wypuśćcie mnie dzisiaj na parkiet, tego tak pragnie ma dusza
Ja rozlewam Bacardi z widokiem na Barbie, a ona mnie kusi
Wypuśćcie mnie dzisiaj na parkiet, tego tak pragnie ma dusza
Ja rozlewam Bacardi z widokiem na Barbie, a ona mnie kusi
⏱️ Synced Lyrics
[00:17.65] Do momentu jak twoi koledzy myśleli, że my mamy farta
[00:22.76] Na ulicy zabitej dechami starałem się skumać gdzie prawda
[00:26.92] I na widok wygląda zwyczajnie, lecz zawsze tkwi w czymś zagadka
[00:31.45] Urywkami czytałem na ścianie, że cały wasz system to sarkazm
[00:34.83] (To jest moja zagadka)
[00:35.92] Wypuśćcie mnie dzisiaj na parkiet, tego tak pragnie ma dusza
[00:39.95] Ja rozlewam Bacardi z widokiem na Barbie, a ona mnie kusi
[00:44.50] Wypuśćcie mnie dzisiaj na parkiet, tego tak pragnie ma dusza
[00:48.80] Ja rozlewam Bacardi z widokiem na Barbie, a ona mnie kusi
[00:52.91] Mnie tak bawią kamienne dżungle
[00:55.42] I poważnie, ja niepoważny
[00:57.43] A opinię wyrzucę za burtę, niech utonie w głębinach prawdy
[01:01.79] Ja uwierzę w siłę Atlanty, kiedy wszystko było pod wodą
[01:06.18] Spotkam w lasach istotę tantry, i pozwolę się jej otworzyć
[01:10.67] Porywają mnie stałe wiatry, pokazując mi moc Bałtyku
[01:14.95] Jestem tak już zmęczony jazdą, morze prosi o nowy widok
[01:19.21] Mnie przywitaj, gorąca Francja, ja usiądę na plaży w Cannach
[01:23.73] Same myśle to inspiracje, daje powód na nowe plany
[01:28.04] Wypuśćcie mnie dzisiaj na parkiet, tego tak pragnie ma dusza
[01:32.36] Ja rozlewam Bacardi z widokiem na Barbie, a ona mnie kusi
[01:36.79] Wypuśćcie mnie dzisiaj na parkiet, tego tak pragnie ma dusza
[01:41.38] Ja rozlewam Bacardi z widokiem na Barbie, a ona mnie kusi
[01:45.70] Wypuśćcie mnie dzisiaj na parkiet
[01:47.69] Nie chcę już więcej się wzruszać
[01:49.86] Całe życie na marne
[01:51.34] Me imię "porażka" a twoje "pokusa"
[01:54.29] Chcę się dzisiaj zapomnieć
[01:56.29] A wtedy z tobą zestarzeć
[01:58.63] A byłem z tych co nie tańczyli a raczej mieszkali na barze
[02:02.80] Potem zielone w palarni
[02:04.96] Wóda przywiodła potwory
[02:07.19] A jak się najebał, to dymił i groził i pisał głupoty na story
[02:11.77] Nie chcę więcej butelek potłuczonych jak moje wspomnienia
[02:15.79] A ziomów z dzieciństwa to mijam w więzieniach
[02:17.94] A nie przy recepcjach w hotelach
[02:20.50] Albo czasem w cmentarzach
[02:22.21] Znowu chcę umrzeć, no popatrz
[02:24.59] Babcia mówiła "Jak ty się wyrażasz? W tym roku na pewno zakochasz się"
[02:29.21] Nie ma już tego Kuby, dawno się zabił i zgubił
[02:33.22] I nie piję już wódy od wczoraj, kiedy znowu chciała mnie rzucić
[02:37.90] Wszystkie błędy na klatę
[02:39.83] A Black Bacardi zasypia
[02:42.26] Ty dalej za fałszywym światem ciągle szukasz innego życia
[02:46.50] Noc samotna i czarna
[02:48.42] Chyba nie była jej warta
[02:51.02] Nie wygram, to prawda
[02:52.35] Bez Ciebie to tylko litery na kartkach
[02:55.42] Wypuśćcie mnie dzisiaj na parkiet, tego tak pragnie ma dusza
[02:59.56] Ja rozlewam Bacardi z widokiem na Barbie, a ona mnie kusi
[03:04.00] Wypuśćcie mnie dzisiaj na parkiet, tego tak pragnie ma dusza
[03:08.29] Ja rozlewam Bacardi z widokiem na Barbie, a ona mnie kusi
[03:12.45]
[00:22.76] Na ulicy zabitej dechami starałem się skumać gdzie prawda
[00:26.92] I na widok wygląda zwyczajnie, lecz zawsze tkwi w czymś zagadka
[00:31.45] Urywkami czytałem na ścianie, że cały wasz system to sarkazm
[00:34.83] (To jest moja zagadka)
[00:35.92] Wypuśćcie mnie dzisiaj na parkiet, tego tak pragnie ma dusza
[00:39.95] Ja rozlewam Bacardi z widokiem na Barbie, a ona mnie kusi
[00:44.50] Wypuśćcie mnie dzisiaj na parkiet, tego tak pragnie ma dusza
[00:48.80] Ja rozlewam Bacardi z widokiem na Barbie, a ona mnie kusi
[00:52.91] Mnie tak bawią kamienne dżungle
[00:55.42] I poważnie, ja niepoważny
[00:57.43] A opinię wyrzucę za burtę, niech utonie w głębinach prawdy
[01:01.79] Ja uwierzę w siłę Atlanty, kiedy wszystko było pod wodą
[01:06.18] Spotkam w lasach istotę tantry, i pozwolę się jej otworzyć
[01:10.67] Porywają mnie stałe wiatry, pokazując mi moc Bałtyku
[01:14.95] Jestem tak już zmęczony jazdą, morze prosi o nowy widok
[01:19.21] Mnie przywitaj, gorąca Francja, ja usiądę na plaży w Cannach
[01:23.73] Same myśle to inspiracje, daje powód na nowe plany
[01:28.04] Wypuśćcie mnie dzisiaj na parkiet, tego tak pragnie ma dusza
[01:32.36] Ja rozlewam Bacardi z widokiem na Barbie, a ona mnie kusi
[01:36.79] Wypuśćcie mnie dzisiaj na parkiet, tego tak pragnie ma dusza
[01:41.38] Ja rozlewam Bacardi z widokiem na Barbie, a ona mnie kusi
[01:45.70] Wypuśćcie mnie dzisiaj na parkiet
[01:47.69] Nie chcę już więcej się wzruszać
[01:49.86] Całe życie na marne
[01:51.34] Me imię "porażka" a twoje "pokusa"
[01:54.29] Chcę się dzisiaj zapomnieć
[01:56.29] A wtedy z tobą zestarzeć
[01:58.63] A byłem z tych co nie tańczyli a raczej mieszkali na barze
[02:02.80] Potem zielone w palarni
[02:04.96] Wóda przywiodła potwory
[02:07.19] A jak się najebał, to dymił i groził i pisał głupoty na story
[02:11.77] Nie chcę więcej butelek potłuczonych jak moje wspomnienia
[02:15.79] A ziomów z dzieciństwa to mijam w więzieniach
[02:17.94] A nie przy recepcjach w hotelach
[02:20.50] Albo czasem w cmentarzach
[02:22.21] Znowu chcę umrzeć, no popatrz
[02:24.59] Babcia mówiła "Jak ty się wyrażasz? W tym roku na pewno zakochasz się"
[02:29.21] Nie ma już tego Kuby, dawno się zabił i zgubił
[02:33.22] I nie piję już wódy od wczoraj, kiedy znowu chciała mnie rzucić
[02:37.90] Wszystkie błędy na klatę
[02:39.83] A Black Bacardi zasypia
[02:42.26] Ty dalej za fałszywym światem ciągle szukasz innego życia
[02:46.50] Noc samotna i czarna
[02:48.42] Chyba nie była jej warta
[02:51.02] Nie wygram, to prawda
[02:52.35] Bez Ciebie to tylko litery na kartkach
[02:55.42] Wypuśćcie mnie dzisiaj na parkiet, tego tak pragnie ma dusza
[02:59.56] Ja rozlewam Bacardi z widokiem na Barbie, a ona mnie kusi
[03:04.00] Wypuśćcie mnie dzisiaj na parkiet, tego tak pragnie ma dusza
[03:08.29] Ja rozlewam Bacardi z widokiem na Barbie, a ona mnie kusi
[03:12.45]