90s (feat. Dj Soina & Czoper)
🎵 3095 characters
⏱️ 5:03 duration
🆔 ID: 11821143
📜 Lyrics
Do tych lat czuję mocną nostalgię
Gdy w głowie mojej było o wiele mniej zmartwień
Nie mieli telefonów, lecz wiedziałeś, gdzie ich znaleźć
Prawdziwi przyjaciele, nie dwulicowi dranie
Dzieci uśmiechnięte, choć kiczowato ubrane
Nie jak ośmioletnie modelki na Instagramie
Strojące się, wyglądające poważnie
Ja robiłem głupie miny, to nie było dla nas ważne
Walczyliśmy z pokrzywami, to nie była walka lekka
Instalowaliśmy gry przyniesione na dyskietkach
Nie chcesz mi wierzyć? Czemu robisz takie oczy?
Nie pamiętasz pewnie co to było Tamagotchi
Najwyżej usłyszałeś to u Taconafide
Ja odpalam walkmana i na podwórko idę
Pograć mokrą, wytartą piłką z chłopakami
Powymieniać się znaczkami i z budki kartami
Takich czasów nawet by Kubrick nie wymyślił
Powiedz, gdzie są twoje Złote Myśli?
Czas płynie szybko, klasyka zmienia się w tandetę
Chciałbym ołówkiem przewinąć te kasetę
A pamiętasz jak? Ja pamiętam
Jak dostałem pierwsze rolki i Pegasusa na święta
To były czasy, gdy miałem niewiele, jednak
To niewiele potrafiło dawać wiele szczęścia
Uśmiechy szczere, beztroskie cele
Turnieje bierek i pchełek, zbieranie kapsli od butelek
Brało się jakiś badyl, strzelało jak z pistoletu
Dziś się nie potrafią bawić, jak nie dostaną tabletu
Gówniarze w Balenciagach, Gucci i Burberry
Weź to ziomek obadaj - miałem Bugjo i Bombery
Dziś żerują na nostalgii, sprzedają Kuboty
Czy kogoś pojebało wołać za to dwieście złotych?
Ja nie miałem Kubot, miałem Zico
Nie były memiczne, więc nikt nie wziąłby ich nawet za friko dziś
Znak czasów, gdy otwierały się przed nami horyzonty
Witamy w dziewięćdziesiątych
Wakacyjne kierunki to był Gdańsk albo Malbork
Mundial 98 - płakałem razem z Ronaldo
Chupa caps, Tazo, jojo, Panini, karteczki
Automaty z Mortal Kombat i ruski tetris
Figurki Dunkin Shockys, kapsle z Wojen Gwiezdnych
Lego kupowane w pedecie przy zajezdni
Dinozaury, DD Reporter, Bravo Sport i Donald,
Wikipedię zbierałem w niebieskich segregatorach
Na przełomie wieków w rozrywce precedens
Na pleju u wujka Final Fantasy VII
Historia, do której wracam bezustannie, zawsze wierny
W tym roku przeżyłem ją po raz kolejny
Nieśmiertelne wspomnienia w postaci tego nagrania
A ty wbijaj razem z nami do DeLoreana
Wie, o czym gadam każdy wychowany wtedy dzieciak
Ostatnia dekada drugiego tysiąclecia
Mówisz, że twój Canon czy Nikon to padaka
Ja miałem jednorazowy aparat Kodaka
W wolnym czasie Pokémon na Gameboyu
Na półkotapczanie w swoim pokoju
Słuchając na kasecie ulubionej składanki
Zakładałem do grania w piłkę korkotrampki
Za 50 groszy kupowałem bilet w metrze
Jadąc przedłużyć swoje karty biblioteczne
Szedłem do skrzynki, jak chciałem sprawdzić pocztę
Wszystko było wtedy o wiele bardziej proste
Po drodze w kiosku kupić Kaczora Donalda
I szybko na flippera, gdzie młoda Jessica Alba
Czuliśmy się jak dzieci z Północnej Ameryki
Gdy kupowaliśmy zielone żołnierzyki
Rozłączam modem, lecę pisać kolejną nutę
Możesz bezpiecznie wyłączyć komputer
Gdy w głowie mojej było o wiele mniej zmartwień
Nie mieli telefonów, lecz wiedziałeś, gdzie ich znaleźć
Prawdziwi przyjaciele, nie dwulicowi dranie
Dzieci uśmiechnięte, choć kiczowato ubrane
Nie jak ośmioletnie modelki na Instagramie
Strojące się, wyglądające poważnie
Ja robiłem głupie miny, to nie było dla nas ważne
Walczyliśmy z pokrzywami, to nie była walka lekka
Instalowaliśmy gry przyniesione na dyskietkach
Nie chcesz mi wierzyć? Czemu robisz takie oczy?
Nie pamiętasz pewnie co to było Tamagotchi
Najwyżej usłyszałeś to u Taconafide
Ja odpalam walkmana i na podwórko idę
Pograć mokrą, wytartą piłką z chłopakami
Powymieniać się znaczkami i z budki kartami
Takich czasów nawet by Kubrick nie wymyślił
Powiedz, gdzie są twoje Złote Myśli?
Czas płynie szybko, klasyka zmienia się w tandetę
Chciałbym ołówkiem przewinąć te kasetę
A pamiętasz jak? Ja pamiętam
Jak dostałem pierwsze rolki i Pegasusa na święta
To były czasy, gdy miałem niewiele, jednak
To niewiele potrafiło dawać wiele szczęścia
Uśmiechy szczere, beztroskie cele
Turnieje bierek i pchełek, zbieranie kapsli od butelek
Brało się jakiś badyl, strzelało jak z pistoletu
Dziś się nie potrafią bawić, jak nie dostaną tabletu
Gówniarze w Balenciagach, Gucci i Burberry
Weź to ziomek obadaj - miałem Bugjo i Bombery
Dziś żerują na nostalgii, sprzedają Kuboty
Czy kogoś pojebało wołać za to dwieście złotych?
Ja nie miałem Kubot, miałem Zico
Nie były memiczne, więc nikt nie wziąłby ich nawet za friko dziś
Znak czasów, gdy otwierały się przed nami horyzonty
Witamy w dziewięćdziesiątych
Wakacyjne kierunki to był Gdańsk albo Malbork
Mundial 98 - płakałem razem z Ronaldo
Chupa caps, Tazo, jojo, Panini, karteczki
Automaty z Mortal Kombat i ruski tetris
Figurki Dunkin Shockys, kapsle z Wojen Gwiezdnych
Lego kupowane w pedecie przy zajezdni
Dinozaury, DD Reporter, Bravo Sport i Donald,
Wikipedię zbierałem w niebieskich segregatorach
Na przełomie wieków w rozrywce precedens
Na pleju u wujka Final Fantasy VII
Historia, do której wracam bezustannie, zawsze wierny
W tym roku przeżyłem ją po raz kolejny
Nieśmiertelne wspomnienia w postaci tego nagrania
A ty wbijaj razem z nami do DeLoreana
Wie, o czym gadam każdy wychowany wtedy dzieciak
Ostatnia dekada drugiego tysiąclecia
Mówisz, że twój Canon czy Nikon to padaka
Ja miałem jednorazowy aparat Kodaka
W wolnym czasie Pokémon na Gameboyu
Na półkotapczanie w swoim pokoju
Słuchając na kasecie ulubionej składanki
Zakładałem do grania w piłkę korkotrampki
Za 50 groszy kupowałem bilet w metrze
Jadąc przedłużyć swoje karty biblioteczne
Szedłem do skrzynki, jak chciałem sprawdzić pocztę
Wszystko było wtedy o wiele bardziej proste
Po drodze w kiosku kupić Kaczora Donalda
I szybko na flippera, gdzie młoda Jessica Alba
Czuliśmy się jak dzieci z Północnej Ameryki
Gdy kupowaliśmy zielone żołnierzyki
Rozłączam modem, lecę pisać kolejną nutę
Możesz bezpiecznie wyłączyć komputer
⏱️ Synced Lyrics
[00:20.83] Do tych lat czuję mocną nostalgię
[00:23.27] Gdy w głowie mojej było o wiele mniej zmartwień
[00:25.87] Nie mieli telefonów, lecz wiedziałeś, gdzie ich znaleźć
[00:28.25] Prawdziwi przyjaciele, nie dwulicowi dranie
[00:30.86] Dzieci uśmiechnięte, choć kiczowato ubrane
[00:33.26] Nie jak ośmioletnie modelki na Instagramie
[00:35.75] Strojące się, wyglądające poważnie
[00:38.06] Ja robiłem głupie miny, to nie było dla nas ważne
[00:40.62] Walczyliśmy z pokrzywami, to nie była walka lekka
[00:43.29] Instalowaliśmy gry przyniesione na dyskietkach
[00:45.93] Nie chcesz mi wierzyć? Czemu robisz takie oczy?
[00:48.25] Nie pamiętasz pewnie co to było Tamagotchi
[00:50.94] Najwyżej usłyszałeś to u Taconafide
[00:53.38] Ja odpalam walkmana i na podwórko idę
[00:55.73] Pograć mokrą, wytartą piłką z chłopakami
[00:58.32] Powymieniać się znaczkami i z budki kartami
[01:00.84] Takich czasów nawet by Kubrick nie wymyślił
[01:03.60] Powiedz, gdzie są twoje Złote Myśli?
[01:06.08] Czas płynie szybko, klasyka zmienia się w tandetę
[01:09.27] Chciałbym ołówkiem przewinąć te kasetę
[01:31.22] A pamiętasz jak? Ja pamiętam
[01:33.33] Jak dostałem pierwsze rolki i Pegasusa na święta
[01:36.42] To były czasy, gdy miałem niewiele, jednak
[01:38.91] To niewiele potrafiło dawać wiele szczęścia
[01:41.49] Uśmiechy szczere, beztroskie cele
[01:43.31] Turnieje bierek i pchełek, zbieranie kapsli od butelek
[01:46.33] Brało się jakiś badyl, strzelało jak z pistoletu
[01:48.97] Dziś się nie potrafią bawić, jak nie dostaną tabletu
[01:51.65] Gówniarze w Balenciagach, Gucci i Burberry
[01:54.02] Weź to ziomek obadaj - miałem Bugjo i Bombery
[01:56.52] Dziś żerują na nostalgii, sprzedają Kuboty
[01:59.18] Czy kogoś pojebało wołać za to dwieście złotych?
[02:01.89] Ja nie miałem Kubot, miałem Zico
[02:03.50] Nie były memiczne, więc nikt nie wziąłby ich nawet za friko dziś
[02:06.83] Znak czasów, gdy otwierały się przed nami horyzonty
[02:10.27] Witamy w dziewięćdziesiątych
[02:34.47] Wakacyjne kierunki to był Gdańsk albo Malbork
[02:37.19] Mundial 98 - płakałem razem z Ronaldo
[02:39.72] Chupa caps, Tazo, jojo, Panini, karteczki
[02:42.28] Automaty z Mortal Kombat i ruski tetris
[02:44.78] Figurki Dunkin Shockys, kapsle z Wojen Gwiezdnych
[02:47.26] Lego kupowane w pedecie przy zajezdni
[02:49.53] Dinozaury, DD Reporter, Bravo Sport i Donald,
[02:52.13] Wikipedię zbierałem w niebieskich segregatorach
[02:54.84] Na przełomie wieków w rozrywce precedens
[02:57.47] Na pleju u wujka Final Fantasy VII
[02:59.65] Historia, do której wracam bezustannie, zawsze wierny
[03:02.49] W tym roku przeżyłem ją po raz kolejny
[03:04.78] Nieśmiertelne wspomnienia w postaci tego nagrania
[03:07.33] A ty wbijaj razem z nami do DeLoreana
[03:10.06] Wie, o czym gadam każdy wychowany wtedy dzieciak
[03:12.60] Ostatnia dekada drugiego tysiąclecia
[03:35.07] Mówisz, że twój Canon czy Nikon to padaka
[03:37.78] Ja miałem jednorazowy aparat Kodaka
[03:40.01] W wolnym czasie Pokémon na Gameboyu
[03:42.97] Na półkotapczanie w swoim pokoju
[03:45.40] Słuchając na kasecie ulubionej składanki
[03:47.95] Zakładałem do grania w piłkę korkotrampki
[03:50.44] Za 50 groszy kupowałem bilet w metrze
[03:52.95] Jadąc przedłużyć swoje karty biblioteczne
[03:55.57] Szedłem do skrzynki, jak chciałem sprawdzić pocztę
[03:58.07] Wszystko było wtedy o wiele bardziej proste
[04:00.44] Po drodze w kiosku kupić Kaczora Donalda
[04:02.87] I szybko na flippera, gdzie młoda Jessica Alba
[04:05.57] Czuliśmy się jak dzieci z Północnej Ameryki
[04:08.08] Gdy kupowaliśmy zielone żołnierzyki
[04:10.63] Rozłączam modem, lecę pisać kolejną nutę
[04:13.23] Możesz bezpiecznie wyłączyć komputer
[04:15.88]
[00:23.27] Gdy w głowie mojej było o wiele mniej zmartwień
[00:25.87] Nie mieli telefonów, lecz wiedziałeś, gdzie ich znaleźć
[00:28.25] Prawdziwi przyjaciele, nie dwulicowi dranie
[00:30.86] Dzieci uśmiechnięte, choć kiczowato ubrane
[00:33.26] Nie jak ośmioletnie modelki na Instagramie
[00:35.75] Strojące się, wyglądające poważnie
[00:38.06] Ja robiłem głupie miny, to nie było dla nas ważne
[00:40.62] Walczyliśmy z pokrzywami, to nie była walka lekka
[00:43.29] Instalowaliśmy gry przyniesione na dyskietkach
[00:45.93] Nie chcesz mi wierzyć? Czemu robisz takie oczy?
[00:48.25] Nie pamiętasz pewnie co to było Tamagotchi
[00:50.94] Najwyżej usłyszałeś to u Taconafide
[00:53.38] Ja odpalam walkmana i na podwórko idę
[00:55.73] Pograć mokrą, wytartą piłką z chłopakami
[00:58.32] Powymieniać się znaczkami i z budki kartami
[01:00.84] Takich czasów nawet by Kubrick nie wymyślił
[01:03.60] Powiedz, gdzie są twoje Złote Myśli?
[01:06.08] Czas płynie szybko, klasyka zmienia się w tandetę
[01:09.27] Chciałbym ołówkiem przewinąć te kasetę
[01:31.22] A pamiętasz jak? Ja pamiętam
[01:33.33] Jak dostałem pierwsze rolki i Pegasusa na święta
[01:36.42] To były czasy, gdy miałem niewiele, jednak
[01:38.91] To niewiele potrafiło dawać wiele szczęścia
[01:41.49] Uśmiechy szczere, beztroskie cele
[01:43.31] Turnieje bierek i pchełek, zbieranie kapsli od butelek
[01:46.33] Brało się jakiś badyl, strzelało jak z pistoletu
[01:48.97] Dziś się nie potrafią bawić, jak nie dostaną tabletu
[01:51.65] Gówniarze w Balenciagach, Gucci i Burberry
[01:54.02] Weź to ziomek obadaj - miałem Bugjo i Bombery
[01:56.52] Dziś żerują na nostalgii, sprzedają Kuboty
[01:59.18] Czy kogoś pojebało wołać za to dwieście złotych?
[02:01.89] Ja nie miałem Kubot, miałem Zico
[02:03.50] Nie były memiczne, więc nikt nie wziąłby ich nawet za friko dziś
[02:06.83] Znak czasów, gdy otwierały się przed nami horyzonty
[02:10.27] Witamy w dziewięćdziesiątych
[02:34.47] Wakacyjne kierunki to był Gdańsk albo Malbork
[02:37.19] Mundial 98 - płakałem razem z Ronaldo
[02:39.72] Chupa caps, Tazo, jojo, Panini, karteczki
[02:42.28] Automaty z Mortal Kombat i ruski tetris
[02:44.78] Figurki Dunkin Shockys, kapsle z Wojen Gwiezdnych
[02:47.26] Lego kupowane w pedecie przy zajezdni
[02:49.53] Dinozaury, DD Reporter, Bravo Sport i Donald,
[02:52.13] Wikipedię zbierałem w niebieskich segregatorach
[02:54.84] Na przełomie wieków w rozrywce precedens
[02:57.47] Na pleju u wujka Final Fantasy VII
[02:59.65] Historia, do której wracam bezustannie, zawsze wierny
[03:02.49] W tym roku przeżyłem ją po raz kolejny
[03:04.78] Nieśmiertelne wspomnienia w postaci tego nagrania
[03:07.33] A ty wbijaj razem z nami do DeLoreana
[03:10.06] Wie, o czym gadam każdy wychowany wtedy dzieciak
[03:12.60] Ostatnia dekada drugiego tysiąclecia
[03:35.07] Mówisz, że twój Canon czy Nikon to padaka
[03:37.78] Ja miałem jednorazowy aparat Kodaka
[03:40.01] W wolnym czasie Pokémon na Gameboyu
[03:42.97] Na półkotapczanie w swoim pokoju
[03:45.40] Słuchając na kasecie ulubionej składanki
[03:47.95] Zakładałem do grania w piłkę korkotrampki
[03:50.44] Za 50 groszy kupowałem bilet w metrze
[03:52.95] Jadąc przedłużyć swoje karty biblioteczne
[03:55.57] Szedłem do skrzynki, jak chciałem sprawdzić pocztę
[03:58.07] Wszystko było wtedy o wiele bardziej proste
[04:00.44] Po drodze w kiosku kupić Kaczora Donalda
[04:02.87] I szybko na flippera, gdzie młoda Jessica Alba
[04:05.57] Czuliśmy się jak dzieci z Północnej Ameryki
[04:08.08] Gdy kupowaliśmy zielone żołnierzyki
[04:10.63] Rozłączam modem, lecę pisać kolejną nutę
[04:13.23] Możesz bezpiecznie wyłączyć komputer
[04:15.88]