Kraina Snów
🎵 1711 characters
⏱️ 2:16 duration
🆔 ID: 11878110
📜 Lyrics
Panorama panamera beat znowu tempa nabiera
Hajs chomikuje jak sknera
Portfel znowu mnie uwiera
Nie rozumiemy frajera co się pruje jak cholera
Znów dzwonimy do dilera, bo brak THC doskwiera
Kurwa brak mi słów
Ja w krainie snów
Znów stoję jak słup
Wyglądam jak trup
Czuję się jak król
Zadzwonię do dup
Druga w nocy już
Nie odbiera znów
Ta jebana paranoja, znowu najebany to ja
Na popite leci wojak, stoję sztywno niczym stojak
Drugi tydzień walę łychę ty na chacie, walisz konia
Moje problemy psychiczne kurwa o wielkości słonia
Sam na chacie skuty w chuj, potrzebne elektrolity
Jutro będzie ciężki gnój, będę leżał, jak zabity
Obliczam kolejny ruch zero stresu ja wypity
Błędem był kolejny buch, wstać z fotela nie mam psychy
Kurwa brak mi słów
Ja w krainie snów
Znów stoję jak słup
Wyglądam jak trup
Czuję się jak król
Zadzwonię do dup
Druga w nocy już
Nie odbiera znów
Panorama panamera to jak worek dla dilera
Gdzie zaczynamy już melanż
A ty znowu się zabierasz
Nie ma, że na temat, nie mam więcej tekstów mordo
Polewamy się szampanem Jackiem z wielką chordą
Nie nawijam jak Enigma no i dobrze won stąd
Jakiś randomowy kolo się tu dograł pod prąd
To jest combo ziomboy się podkreślił nie na beaty
Ale zawsze chętnie wjadę na flachę no i na beaty
Kurwa brak mi słów
Znów stoję jak słup
Wyglądam jak trup
Nie odbiera znów
Kurwa brak mi słów
Ja w krainie snów
Znów stoję jak słup
Wyglądam jak trup
Czuję się jak król
Zadzwonię do dup
Druga w nocy już
Nie odbiera znów
Kurwa brak mi słów
Ja w krainie snów
Znów stoję jak słup
Wyglądam jak trup
Czuję się jak król
Zadzwonię do dup
Druga w nocy już
Nie odbiera znów
Hajs chomikuje jak sknera
Portfel znowu mnie uwiera
Nie rozumiemy frajera co się pruje jak cholera
Znów dzwonimy do dilera, bo brak THC doskwiera
Kurwa brak mi słów
Ja w krainie snów
Znów stoję jak słup
Wyglądam jak trup
Czuję się jak król
Zadzwonię do dup
Druga w nocy już
Nie odbiera znów
Ta jebana paranoja, znowu najebany to ja
Na popite leci wojak, stoję sztywno niczym stojak
Drugi tydzień walę łychę ty na chacie, walisz konia
Moje problemy psychiczne kurwa o wielkości słonia
Sam na chacie skuty w chuj, potrzebne elektrolity
Jutro będzie ciężki gnój, będę leżał, jak zabity
Obliczam kolejny ruch zero stresu ja wypity
Błędem był kolejny buch, wstać z fotela nie mam psychy
Kurwa brak mi słów
Ja w krainie snów
Znów stoję jak słup
Wyglądam jak trup
Czuję się jak król
Zadzwonię do dup
Druga w nocy już
Nie odbiera znów
Panorama panamera to jak worek dla dilera
Gdzie zaczynamy już melanż
A ty znowu się zabierasz
Nie ma, że na temat, nie mam więcej tekstów mordo
Polewamy się szampanem Jackiem z wielką chordą
Nie nawijam jak Enigma no i dobrze won stąd
Jakiś randomowy kolo się tu dograł pod prąd
To jest combo ziomboy się podkreślił nie na beaty
Ale zawsze chętnie wjadę na flachę no i na beaty
Kurwa brak mi słów
Znów stoję jak słup
Wyglądam jak trup
Nie odbiera znów
Kurwa brak mi słów
Ja w krainie snów
Znów stoję jak słup
Wyglądam jak trup
Czuję się jak król
Zadzwonię do dup
Druga w nocy już
Nie odbiera znów
Kurwa brak mi słów
Ja w krainie snów
Znów stoję jak słup
Wyglądam jak trup
Czuję się jak król
Zadzwonię do dup
Druga w nocy już
Nie odbiera znów