Czerwona musztarda
🎵 2247 characters
⏱️ 3:45 duration
🆔 ID: 11961619
📜 Lyrics
Widziałam ich wtedy jak oni szli
Ale nie chcieli zapiąć mi butków
A w ich głowach było coś niemądrego
I jeden pan się potknął i upadł
A drugi próbował mu pomóc wstać
A tamten powiedział, "Nie możesz mi pomagać
Bo jak wstanę to będę musiał zapiąć tej małej cholerze butki
Więc wolę leżeć i nie rzucać się w oczy"
Trzeci z nich zignorował wszystkich bo był fujarą
I potoczył się do końca alei, gdzie czekał na niego wielki banan
Gdzieś na warszawskiej pradze
Stoi dziewczynka w chłodzie
Czerwona musztarda na brodzie
Na stopach butki małe
Sznureczki rozwiązane
Czas toczy się we śnie i w wodzie
I zostali tylko ci dwaj, obaj wredni
Z twarzą w betonie próbowali uniknąć nieuniknionego
Bo i tak jak śmigną to długo ich nie będę szukała
I tak stałam sobie - a oni leżeli,
i spływało po nich tysiąc kropel potu
Kropelka do kropelki - łączyły się w tłuste kule,
i wylewały się na beton
Nagle jeden wstał, podszedł do mnie i zawiązał mi butki
"O cholera" powiedziałam, "zepsułeś całą intrygę", a on na to, "to nie jest głupi film, w rzeczywistości smarkulo wszystko się kończy szybko i mało atrakcyjnie."
Gdzieś na warszawskiej pradze
Stoi dziewczynka w chłodzie
Czerwona musztarda na brodzie
Na stopach butki małe
Sznureczki zawiązane
Czas toczy się we śnie i w wodzie
I zawiązał mi palant butki
I się akcja o co zaczepić nie miała
Więc kopnęłam starego idiotę w jaja
I czekałam na nową intrygę
On zawył z bólu, a potem wyraźnie upadł na beton i wyrżnął łbem w kapsel po butelce Ten drugi stwierdził, że to jest głupie i wyszedł za planszę, a ja wytarłam czerwoną musztardę na brodzie, bo kretynki z siebie robić dłużej nie będę,
ale ten co leży będzie, więc mu wklepałam musztardę na brodę
i ochoczo i w ogóle w podskokach śmignęłam za parawan.
Gdzieś na warszawskiej pradze
Leży chłopina w wodzie
Czerwona musztarda na brodzie
Na głowie kapsel wbity
A w kroczu ptaszek zbity
Czas toczy się we śnie i w wodzie
A ja kocham swoją mamę!
Gdzieś na warszawskiej pradze
Stoi dziewczynka w chłodzie
Czerwona musztarda na brodzie
Na stopach butki małe
Sznureczki zawiązane
Czas toczy się we śnie i w wodzie
Ale nie chcieli zapiąć mi butków
A w ich głowach było coś niemądrego
I jeden pan się potknął i upadł
A drugi próbował mu pomóc wstać
A tamten powiedział, "Nie możesz mi pomagać
Bo jak wstanę to będę musiał zapiąć tej małej cholerze butki
Więc wolę leżeć i nie rzucać się w oczy"
Trzeci z nich zignorował wszystkich bo był fujarą
I potoczył się do końca alei, gdzie czekał na niego wielki banan
Gdzieś na warszawskiej pradze
Stoi dziewczynka w chłodzie
Czerwona musztarda na brodzie
Na stopach butki małe
Sznureczki rozwiązane
Czas toczy się we śnie i w wodzie
I zostali tylko ci dwaj, obaj wredni
Z twarzą w betonie próbowali uniknąć nieuniknionego
Bo i tak jak śmigną to długo ich nie będę szukała
I tak stałam sobie - a oni leżeli,
i spływało po nich tysiąc kropel potu
Kropelka do kropelki - łączyły się w tłuste kule,
i wylewały się na beton
Nagle jeden wstał, podszedł do mnie i zawiązał mi butki
"O cholera" powiedziałam, "zepsułeś całą intrygę", a on na to, "to nie jest głupi film, w rzeczywistości smarkulo wszystko się kończy szybko i mało atrakcyjnie."
Gdzieś na warszawskiej pradze
Stoi dziewczynka w chłodzie
Czerwona musztarda na brodzie
Na stopach butki małe
Sznureczki zawiązane
Czas toczy się we śnie i w wodzie
I zawiązał mi palant butki
I się akcja o co zaczepić nie miała
Więc kopnęłam starego idiotę w jaja
I czekałam na nową intrygę
On zawył z bólu, a potem wyraźnie upadł na beton i wyrżnął łbem w kapsel po butelce Ten drugi stwierdził, że to jest głupie i wyszedł za planszę, a ja wytarłam czerwoną musztardę na brodzie, bo kretynki z siebie robić dłużej nie będę,
ale ten co leży będzie, więc mu wklepałam musztardę na brodę
i ochoczo i w ogóle w podskokach śmignęłam za parawan.
Gdzieś na warszawskiej pradze
Leży chłopina w wodzie
Czerwona musztarda na brodzie
Na głowie kapsel wbity
A w kroczu ptaszek zbity
Czas toczy się we śnie i w wodzie
A ja kocham swoją mamę!
Gdzieś na warszawskiej pradze
Stoi dziewczynka w chłodzie
Czerwona musztarda na brodzie
Na stopach butki małe
Sznureczki zawiązane
Czas toczy się we śnie i w wodzie
⏱️ Synced Lyrics
[00:01.08] Widziałam ich wtedy jak oni szli
[00:03.00] Ale nie chcieli zapiąć mi butków
[00:06.03] A w ich głowach było coś niemądrego
[00:09.07] I jeden pan się potknął i upadł
[00:12.16] A drugi próbował mu pomóc wstać
[00:15.16] A tamten powiedział, "Nie możesz mi pomagać
[00:18.11] Bo jak wstanę to będę musiał zapiąć tej małej cholerze butki
[00:22.24] Więc wolę leżeć i nie rzucać się w oczy"
[00:26.22] Trzeci z nich zignorował wszystkich bo był fujarą
[00:30.27] I potoczył się do końca alei, gdzie czekał na niego wielki banan
[00:41.31] Gdzieś na warszawskiej pradze
[00:43.35] Stoi dziewczynka w chłodzie
[00:46.48] Czerwona musztarda na brodzie
[00:51.43] Na stopach butki małe
[00:53.49] Sznureczki rozwiązane
[00:55.55] Czas toczy się we śnie i w wodzie
[01:02.56] I zostali tylko ci dwaj, obaj wredni
[01:06.61] Z twarzą w betonie próbowali uniknąć nieuniknionego
[01:10.68] Bo i tak jak śmigną to długo ich nie będę szukała
[01:14.77] I tak stałam sobie - a oni leżeli,
[01:17.79] i spływało po nich tysiąc kropel potu
[01:19.71] Kropelka do kropelki - łączyły się w tłuste kule,
[01:23.80] i wylewały się na beton
[01:25.82] Nagle jeden wstał, podszedł do mnie i zawiązał mi butki
[01:29.89] "O cholera" powiedziałam, "zepsułeś całą intrygę", a on na to, "to nie jest głupi film, w rzeczywistości smarkulo wszystko się kończy szybko i mało atrakcyjnie."
[01:43.86] Gdzieś na warszawskiej pradze
[01:45.92] Stoi dziewczynka w chłodzie
[01:47.93] Czerwona musztarda na brodzie
[01:53.05] Na stopach butki małe
[01:55.00] Sznureczki zawiązane
[01:58.01] Czas toczy się we śnie i w wodzie
[02:05.04] I zawiązał mi palant butki
[02:08.10] I się akcja o co zaczepić nie miała
[02:10.14] Więc kopnęłam starego idiotę w jaja
[02:13.12] I czekałam na nową intrygę
[02:15.18] On zawył z bólu, a potem wyraźnie upadł na beton i wyrżnął łbem w kapsel po butelce Ten drugi stwierdził, że to jest głupie i wyszedł za planszę, a ja wytarłam czerwoną musztardę na brodzie, bo kretynki z siebie robić dłużej nie będę,
[02:33.41] ale ten co leży będzie, więc mu wklepałam musztardę na brodę
[02:38.43] i ochoczo i w ogóle w podskokach śmignęłam za parawan.
[02:45.42] Gdzieś na warszawskiej pradze
[02:48.53] Leży chłopina w wodzie
[02:50.51] Czerwona musztarda na brodzie
[02:55.54] Na głowie kapsel wbity
[02:57.68] A w kroczu ptaszek zbity
[02:59.60] Czas toczy się we śnie i w wodzie
[03:09.78] A ja kocham swoją mamę!
[03:14.78] Gdzieś na warszawskiej pradze
[03:16.85] Stoi dziewczynka w chłodzie
[03:19.84] Czerwona musztarda na brodzie
[03:23.89] Na stopach butki małe
[03:26.84] Sznureczki zawiązane
[03:28.91] Czas toczy się we śnie i w wodzie
[03:33.99]
[00:03.00] Ale nie chcieli zapiąć mi butków
[00:06.03] A w ich głowach było coś niemądrego
[00:09.07] I jeden pan się potknął i upadł
[00:12.16] A drugi próbował mu pomóc wstać
[00:15.16] A tamten powiedział, "Nie możesz mi pomagać
[00:18.11] Bo jak wstanę to będę musiał zapiąć tej małej cholerze butki
[00:22.24] Więc wolę leżeć i nie rzucać się w oczy"
[00:26.22] Trzeci z nich zignorował wszystkich bo był fujarą
[00:30.27] I potoczył się do końca alei, gdzie czekał na niego wielki banan
[00:41.31] Gdzieś na warszawskiej pradze
[00:43.35] Stoi dziewczynka w chłodzie
[00:46.48] Czerwona musztarda na brodzie
[00:51.43] Na stopach butki małe
[00:53.49] Sznureczki rozwiązane
[00:55.55] Czas toczy się we śnie i w wodzie
[01:02.56] I zostali tylko ci dwaj, obaj wredni
[01:06.61] Z twarzą w betonie próbowali uniknąć nieuniknionego
[01:10.68] Bo i tak jak śmigną to długo ich nie będę szukała
[01:14.77] I tak stałam sobie - a oni leżeli,
[01:17.79] i spływało po nich tysiąc kropel potu
[01:19.71] Kropelka do kropelki - łączyły się w tłuste kule,
[01:23.80] i wylewały się na beton
[01:25.82] Nagle jeden wstał, podszedł do mnie i zawiązał mi butki
[01:29.89] "O cholera" powiedziałam, "zepsułeś całą intrygę", a on na to, "to nie jest głupi film, w rzeczywistości smarkulo wszystko się kończy szybko i mało atrakcyjnie."
[01:43.86] Gdzieś na warszawskiej pradze
[01:45.92] Stoi dziewczynka w chłodzie
[01:47.93] Czerwona musztarda na brodzie
[01:53.05] Na stopach butki małe
[01:55.00] Sznureczki zawiązane
[01:58.01] Czas toczy się we śnie i w wodzie
[02:05.04] I zawiązał mi palant butki
[02:08.10] I się akcja o co zaczepić nie miała
[02:10.14] Więc kopnęłam starego idiotę w jaja
[02:13.12] I czekałam na nową intrygę
[02:15.18] On zawył z bólu, a potem wyraźnie upadł na beton i wyrżnął łbem w kapsel po butelce Ten drugi stwierdził, że to jest głupie i wyszedł za planszę, a ja wytarłam czerwoną musztardę na brodzie, bo kretynki z siebie robić dłużej nie będę,
[02:33.41] ale ten co leży będzie, więc mu wklepałam musztardę na brodę
[02:38.43] i ochoczo i w ogóle w podskokach śmignęłam za parawan.
[02:45.42] Gdzieś na warszawskiej pradze
[02:48.53] Leży chłopina w wodzie
[02:50.51] Czerwona musztarda na brodzie
[02:55.54] Na głowie kapsel wbity
[02:57.68] A w kroczu ptaszek zbity
[02:59.60] Czas toczy się we śnie i w wodzie
[03:09.78] A ja kocham swoją mamę!
[03:14.78] Gdzieś na warszawskiej pradze
[03:16.85] Stoi dziewczynka w chłodzie
[03:19.84] Czerwona musztarda na brodzie
[03:23.89] Na stopach butki małe
[03:26.84] Sznureczki zawiązane
[03:28.91] Czas toczy się we śnie i w wodzie
[03:33.99]