Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Karma

👤 O.S.T.R. 🎼 O.C.B. ⏱️ 3:13
🎵 3147 characters
⏱️ 3:13 duration
🆔 ID: 11968206

📜 Lyrics

Te-teraz ja powiem wam
Świat schodzi na psy
Kto sieje wiatr, burzę będzie zbierał
Ro-ro-rozumiesz te słowa
Taka prawda
To jest nasza jebana karma

Teraz ja powiem wam
Świat schodzi na psy
Kto sieje wiatr, burzę będzie zbierał
Ro-ro-rozumiesz te słowa
Taka prawda
To jest nasza jebana karma

Czy są tu moje ziomy?
A więc idź skurwysynu w rzece wpierdalać glony
Jesteś łakomy, pycha nabija Ci portfel
Takich typów na tej ośce to się zabija za drobne
Pokaż telefon lub mordę, wybór należy do Ciebie
Jesteś frajerem czy kołkiem? Chuj Ci w 997
Dzwoń po taryfę jak masz mnie siłę szukać
Tylko jak Cię spotkam znowu będziesz piszczeć jak suka
Nie masz nic, a ten lans i ojca auto, przecież widzę jak nim wozisz tego porta za banknot
Tak się składa, że znam ją, jej znak usta i banan
Zna ją tu całe osiedle, bo to kurwa jebana
Gdy śpiewasz jej jak Maanam Twoje słodkie pierdzenie
Kiedy całujesz jej język pewnie czuć przyrodzeniem
Toju, chuj Ci w jedzenie, Ty taki jesteś twardy
A w tańcu zjebanym to widział bym Cię z ISIS
Co w kieszeniach daj mi albo połamię Ci palce
Do grania na pianinie pozostawię pauzę
Od małego zacznę i tak powoli do końca
Więc lepiej otwórz oczy, bo to tylko Twój koszmar

Jeśli napierdalasz żonę, bo zupa była za słona
Bym Cię dorwał, zapierdolił i pod domem pochował
Prosto z Teofilowa chwila moralnego kaca
Jak gówno z siebie dajesz to do Ciebie wraca

Jeśli napierdalasz żonę, bo zupa była za słona
Bym Cię dorwał, zapierdolił i pod domem pochował
Prosto z Teofilowa chwila moralnego kaca
Jak gówno z siebie dajesz to do Ciebie wraca

Chuju płacisz za kurwę i przynosisz jej kwiaty
W sumie nie wiem czym się różni twarz idioty od szmaty
Stary, pryszczaty, dzieci po studiach dawno
Więc czemu nie jak żona wkurwia go w tango
Ten sam postój, taxa, taksówkarz i burdel
Poczekaj ta historia jeszcze jaja Ci urwie
Dla mnie spać możesz w trumnie ogrzany świecami
Albo w urnie na fali porwany jak Bali, bez granic
Nie ma żadnych, to nasze społeczeństwo
Czyli wóda, koko, dance plus co ma się pod ręką
Ty mi nie pierdol, że co drugi to Al Bundy
Co do Niemców to się zgodzę, co drugi był w Tajlandii
Ale takich jak Ty frajerów biorą w ramki
Z kurwami chodzić na randki, brzmi jak country szaszłyk
Co się lampisz na klamkę, otwieraj te drzwi
Za nimi sex, bogactwo, bo tu umiera wstyd
Lubisz żyć pełną gębą, niby nic, ale przyjemność
Chwila w windzie wieżowca, wjazd na szóste piętro
Kto powiedział, że piekło jest pod ziemią, żartował
Miał być burdel na kółkach, a w drzwiach stanęła żona...

Te-teraz ja powiem wam
Jeśli napierdalasz żonę, bo zupa była za słona
Bym Cię dorwał, zapierdolił i pod domem pochował
Prosto z Teofilowa chwila moralnego kaca
Jak gówno z siebie dajesz to do Ciebie wraca

Jeśli napierdalasz żonę, bo zupa była za słona
Bym Cię dorwał, zapierdolił i pod domem pochował
Prosto z Teofilowa chwila moralnego kaca
Jak gówno z siebie dajesz to do Ciebie wraca
(To do Ciebie wraca, to do Ciebie wraca, to do Ciebie wraca, to do Ciebie wraca, to do Ciebie wraca)

⏱️ Synced Lyrics

[00:09.59] Te-teraz ja powiem wam
[00:10.96] Świat schodzi na psy
[00:12.72] Kto sieje wiatr, burzę będzie zbierał
[00:15.63] Ro-ro-rozumiesz te słowa
[00:17.25] Taka prawda
[00:18.30] To jest nasza jebana karma
[00:19.81] Teraz ja powiem wam
[00:20.94] Świat schodzi na psy
[00:22.80] Kto sieje wiatr, burzę będzie zbierał
[00:25.54] Ro-ro-rozumiesz te słowa
[00:27.32] Taka prawda
[00:28.37] To jest nasza jebana karma
[00:30.11] Czy są tu moje ziomy?
[00:32.63] A więc idź skurwysynu w rzece wpierdalać glony
[00:35.52] Jesteś łakomy, pycha nabija Ci portfel
[00:37.54] Takich typów na tej ośce to się zabija za drobne
[00:40.01] Pokaż telefon lub mordę, wybór należy do Ciebie
[00:42.54] Jesteś frajerem czy kołkiem? Chuj Ci w 997
[00:45.68] Dzwoń po taryfę jak masz mnie siłę szukać
[00:47.70] Tylko jak Cię spotkam znowu będziesz piszczeć jak suka
[00:50.88] Nie masz nic, a ten lans i ojca auto, przecież widzę jak nim wozisz tego porta za banknot
[00:55.28] Tak się składa, że znam ją, jej znak usta i banan
[00:57.85] Zna ją tu całe osiedle, bo to kurwa jebana
[01:00.44] Gdy śpiewasz jej jak Maanam Twoje słodkie pierdzenie
[01:02.89] Kiedy całujesz jej język pewnie czuć przyrodzeniem
[01:05.44] Toju, chuj Ci w jedzenie, Ty taki jesteś twardy
[01:07.91] A w tańcu zjebanym to widział bym Cię z ISIS
[01:10.69] Co w kieszeniach daj mi albo połamię Ci palce
[01:13.15] Do grania na pianinie pozostawię pauzę
[01:15.62] Od małego zacznę i tak powoli do końca
[01:18.02] Więc lepiej otwórz oczy, bo to tylko Twój koszmar
[01:20.44] Jeśli napierdalasz żonę, bo zupa była za słona
[01:23.08] Bym Cię dorwał, zapierdolił i pod domem pochował
[01:25.54] Prosto z Teofilowa chwila moralnego kaca
[01:28.18] Jak gówno z siebie dajesz to do Ciebie wraca
[01:30.54] Jeśli napierdalasz żonę, bo zupa była za słona
[01:33.14] Bym Cię dorwał, zapierdolił i pod domem pochował
[01:35.79] Prosto z Teofilowa chwila moralnego kaca
[01:38.49] Jak gówno z siebie dajesz to do Ciebie wraca
[01:40.75] Chuju płacisz za kurwę i przynosisz jej kwiaty
[01:43.24] W sumie nie wiem czym się różni twarz idioty od szmaty
[01:46.21] Stary, pryszczaty, dzieci po studiach dawno
[01:48.53] Więc czemu nie jak żona wkurwia go w tango
[01:50.86] Ten sam postój, taxa, taksówkarz i burdel
[01:53.55] Poczekaj ta historia jeszcze jaja Ci urwie
[01:55.85] Dla mnie spać możesz w trumnie ogrzany świecami
[01:58.30] Albo w urnie na fali porwany jak Bali, bez granic
[02:00.96] Nie ma żadnych, to nasze społeczeństwo
[02:03.20] Czyli wóda, koko, dance plus co ma się pod ręką
[02:06.29] Ty mi nie pierdol, że co drugi to Al Bundy
[02:08.56] Co do Niemców to się zgodzę, co drugi był w Tajlandii
[02:11.08] Ale takich jak Ty frajerów biorą w ramki
[02:13.48] Z kurwami chodzić na randki, brzmi jak country szaszłyk
[02:16.12] Co się lampisz na klamkę, otwieraj te drzwi
[02:18.82] Za nimi sex, bogactwo, bo tu umiera wstyd
[02:21.17] Lubisz żyć pełną gębą, niby nic, ale przyjemność
[02:23.76] Chwila w windzie wieżowca, wjazd na szóste piętro
[02:26.45] Kto powiedział, że piekło jest pod ziemią, żartował
[02:28.76] Miał być burdel na kółkach, a w drzwiach stanęła żona...
[02:32.01]
[02:42.31] Te-teraz ja powiem wam
[02:43.96] Jeśli napierdalasz żonę, bo zupa była za słona
[02:46.48] Bym Cię dorwał, zapierdolił i pod domem pochował
[02:48.96] Prosto z Teofilowa chwila moralnego kaca
[02:51.55] Jak gówno z siebie dajesz to do Ciebie wraca
[02:53.93] Jeśli napierdalasz żonę, bo zupa była za słona
[02:56.34] Bym Cię dorwał, zapierdolił i pod domem pochował
[02:58.90] Prosto z Teofilowa chwila moralnego kaca
[03:01.78] Jak gówno z siebie dajesz to do Ciebie wraca
[03:04.54] (To do Ciebie wraca, to do Ciebie wraca, to do Ciebie wraca, to do Ciebie wraca, to do Ciebie wraca)
[03:11.29]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings