Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Bez outra

👤 O.S.T.R. 🎼 O.C.B. ⏱️ 5:07
🎵 3439 characters
⏱️ 5:07 duration
🆔 ID: 11968259

📜 Lyrics

Czy znasz taka krainę bez slangu osiedli
Force one'ów, dunków, jordanów, new air'y
Bez mic'ów, DJ'i, vestax'ów i sceny siuwaksu
Co zmienić może nastrój w poezji?
Nie ma tu tekstów, ni zwrotek i wersów
Nie ma projektów, od plotek szyderców
Bez producentów, MPC sampli, innego sprzętu
Bez raperów z LA, brytyjskiego akcentu
Super stary dres, tego tu raczej nie ma
Nie znajdziesz tu łańcucha ze znakiem Volkswagena
Tego nikt tobie nie sprzeda, się nie da - zapomnij
Nie ma Rolex'ów o cenach zawrotnych

Nie ma emocji przy bitwach b-boy'i
Nie gra tu żaden chyba bit dla łakomych
Nie ma swingu, rymów, rytmu
Jak i szokujących ludzi w świeżym stylu pomysłów
Bez bagi jeansów, graffiti na PKP
Beat-box'ów, gdzie bębny łączą skills'y z tematem
Odczuwasz stratę? ty z tego piekła ratuj
Ten świat by był dziwny gdyby nie było rapu

Czy znasz taką krainę, gdzie nie ma zła i dobra
Nie nazwałbyś odjazdem to co byś tutaj spotkał
Nie ważne, rozpoznasz to po oczach bynajmniej
I nie wiem jakbyś chciał u nas złota nie znajdziesz
Nie ma prezydentów tu, nie czai się żaden w powietrzu wróg
Nie znany jest tu głód, choć też nie perfum smród
Inteligentów chłód, bez samolotów, aut, znaczy jebanych czterech kół
Nie ma tu bloków, kamienic, podwórek
Tanich dziwek za wino i agresji, uwierz
Nie ma klubów zajebanych neonami
A w nich nie ma już Ken'ów i niedoruchanych Barbie
Nie ma kłamstwa i prawdy, morderstw i narodzin
Nie ma chamstwa, pogardy, jak i odstępstw w przyrodzie
Nie znajdziesz tu sejmu czy senatu, tym się nie przejmuj brachu
Nie ma projektów bogatych biedaków
Kumatych prostaków, mądrali, idiotów
Nie ma kontrastu z Taj Mahali do squat'ów
Nie brak ci bloków, czy prawilnych wariatów
Kto o tym by wspominał gdyby nie było rapu

Odnajdź to, brat, wewnętrzną siłę
Tak by iść przez życie jak nasi rodzice
Patrz, te same ulice, na nich znajome mordy
Bałuckie okolice, mam braci, jestem spokojny
Gdzie biegniesz? tam gdzie hajs i przepych?
Już na pierwszym demo mówiłem - nie bądź ślepy
Weź zadbaj o swe dzieci, prezent ich nie wychowa
Za późno będzie jak poleci w melanż, wódę, towar
Ten świat jest nasz, o niego zadbaj
Posegreguj śmieci i biednych podokarmiaj
Jak tego nie ogarniasz to czas wziąć się w garść
Gdzie się podziejesz wariat jak rozjebiesz ten świat
Mamy tą wolność w nas i mamy siebie
Moja kobieta, ja, rodzina, przyjaciele
Kiedyś u nieba bram staniemy, mocno w to wierzę
Prosto przed siebie, bez lipy i uprzedzeń

(x2)
Mamy tą wolność w nas, cały świat
Jak i czas za ten rap
Jedna miłość, jeden cel, miasto, kraj
Tutaj bogactwem jest ten naturalny haj

Daj mi ten bit, a z nim odpłynę
Nasze życie, nasz film, chwila prawdy w tym kinie
Ja nie widzę w nas nic, cię ten zaszczyt ominie
Bycia wyżej niż dziś każdy brat być powinien
Odnajdź w tym sens, kochamy mieć (milion)
Kochamy seks (z biblią) wciąganych krech (ilość)
Wciąż mamy gdzieś (pijąc) co z nami jest (?)
Kochamy stres żyjąc chwilą bez imion
Czy tak ma tu być? proszę odpowiedz
Czy musi naszym dzieciom chodzić proszek po głowie
W tej epoce to człowiek znaczy mniej niż kołek
Co całe życie jeździ, pieprzy i pierdzi w stołek
Nie chcę tak żyć, weź to rozgłoś
A tych frajerów wypierdoliłbym na pewno w kosmos
Niejedną zwrotką płynie frustracja z bloków
Brat tu nie potrzeba nam w tych miastach proroków

⏱️ Synced Lyrics

[00:31.13] Czy znasz taka krainę bez slangu osiedli
[00:33.91] Force one'ów, dunków, jordanów, new air'y
[00:36.67] Bez mic'ów, DJ'i, vestax'ów i sceny siuwaksu
[00:40.25] Co zmienić może nastrój w poezji?
[00:42.12] Nie ma tu tekstów, ni zwrotek i wersów
[00:44.80] Nie ma projektów, od plotek szyderców
[00:47.55] Bez producentów, MPC sampli, innego sprzętu
[00:50.21] Bez raperów z LA, brytyjskiego akcentu
[00:52.97] Super stary dres, tego tu raczej nie ma
[00:55.61] Nie znajdziesz tu łańcucha ze znakiem Volkswagena
[00:57.46] Tego nikt tobie nie sprzeda, się nie da - zapomnij
[01:00.28] Nie ma Rolex'ów o cenach zawrotnych
[01:03.99] Nie ma emocji przy bitwach b-boy'i
[01:05.77] Nie gra tu żaden chyba bit dla łakomych
[01:09.30] Nie ma swingu, rymów, rytmu
[01:11.13] Jak i szokujących ludzi w świeżym stylu pomysłów
[01:14.71] Bez bagi jeansów, graffiti na PKP
[01:16.52] Beat-box'ów, gdzie bębny łączą skills'y z tematem
[01:20.29] Odczuwasz stratę? ty z tego piekła ratuj
[01:22.00] Ten świat by był dziwny gdyby nie było rapu
[01:44.65] Czy znasz taką krainę, gdzie nie ma zła i dobra
[01:47.45] Nie nazwałbyś odjazdem to co byś tutaj spotkał
[01:50.15] Nie ważne, rozpoznasz to po oczach bynajmniej
[01:52.85] I nie wiem jakbyś chciał u nas złota nie znajdziesz
[01:56.48] Nie ma prezydentów tu, nie czai się żaden w powietrzu wróg
[02:00.02] Nie znany jest tu głód, choć też nie perfum smród
[02:02.72] Inteligentów chłód, bez samolotów, aut, znaczy jebanych czterech kół
[02:07.23] Nie ma tu bloków, kamienic, podwórek
[02:09.08] Tanich dziwek za wino i agresji, uwierz
[02:11.73] Nie ma klubów zajebanych neonami
[02:13.50] A w nich nie ma już Ken'ów i niedoruchanych Barbie
[02:17.13] Nie ma kłamstwa i prawdy, morderstw i narodzin
[02:19.03] Nie ma chamstwa, pogardy, jak i odstępstw w przyrodzie
[02:21.78] Nie znajdziesz tu sejmu czy senatu, tym się nie przejmuj brachu
[02:25.47] Nie ma projektów bogatych biedaków
[02:27.25] Kumatych prostaków, mądrali, idiotów
[02:30.09] Nie ma kontrastu z Taj Mahali do squat'ów
[02:32.83] Nie brak ci bloków, czy prawilnych wariatów
[02:35.57] Kto o tym by wspominał gdyby nie było rapu
[03:07.66] Odnajdź to, brat, wewnętrzną siłę
[03:21.25] Tak by iść przez życie jak nasi rodzice
[03:23.03] Patrz, te same ulice, na nich znajome mordy
[03:25.85] Bałuckie okolice, mam braci, jestem spokojny
[03:28.54] Gdzie biegniesz? tam gdzie hajs i przepych?
[03:31.30] Już na pierwszym demo mówiłem - nie bądź ślepy
[03:34.06] Weź zadbaj o swe dzieci, prezent ich nie wychowa
[03:36.77] Za późno będzie jak poleci w melanż, wódę, towar
[03:39.41] Ten świat jest nasz, o niego zadbaj
[03:42.18] Posegreguj śmieci i biednych podokarmiaj
[03:43.95] Jak tego nie ogarniasz to czas wziąć się w garść
[03:46.71] Gdzie się podziejesz wariat jak rozjebiesz ten świat
[03:49.43] Mamy tą wolność w nas i mamy siebie
[03:52.11] Moja kobieta, ja, rodzina, przyjaciele
[03:54.97] Kiedyś u nieba bram staniemy, mocno w to wierzę
[03:57.69] Prosto przed siebie, bez lipy i uprzedzeń
[04:00.49] (x2)
[04:01.39] Mamy tą wolność w nas, cały świat
[04:03.12] Jak i czas za ten rap
[04:05.93] Jedna miłość, jeden cel, miasto, kraj
[04:07.78] Tutaj bogactwem jest ten naturalny haj
[04:21.45] Daj mi ten bit, a z nim odpłynę
[04:24.14] Nasze życie, nasz film, chwila prawdy w tym kinie
[04:25.90] Ja nie widzę w nas nic, cię ten zaszczyt ominie
[04:29.69] Bycia wyżej niż dziś każdy brat być powinien
[04:32.32] Odnajdź w tym sens, kochamy mieć (milion)
[04:35.09] Kochamy seks (z biblią) wciąganych krech (ilość)
[04:37.75] Wciąż mamy gdzieś (pijąc) co z nami jest (?)
[04:40.42] Kochamy stres żyjąc chwilą bez imion
[04:42.31] Czy tak ma tu być? proszę odpowiedz
[04:45.12] Czy musi naszym dzieciom chodzić proszek po głowie
[04:47.89] W tej epoce to człowiek znaczy mniej niż kołek
[04:50.57] Co całe życie jeździ, pieprzy i pierdzi w stołek
[04:53.25] Nie chcę tak żyć, weź to rozgłoś
[04:55.94] A tych frajerów wypierdoliłbym na pewno w kosmos
[04:58.61] Niejedną zwrotką płynie frustracja z bloków
[05:00.56] Brat tu nie potrzeba nam w tych miastach proroków
[05:03.30]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings