VI katastrofa (Instrumental)
🎵 2556 characters
⏱️ 3:36 duration
🆔 ID: 11970156
📜 Lyrics
Nie mogę wziąć oddechu, bo powietrze parne, żrące
Gdy wychodzę na ulice, nad nią świeci czarne słońce
Puste oczy, a na twarzy maska, ja Lord Vader
Nie błagam o pomoc, pada kwaśny deszcz na martwą prawdę
Więc dziękuję im bardzo
Już nie będzie jak wcześniej
Ja taki sam, dziś takim samym kimś gardząc
Smutek będzie trwał wiecznie
Robię ludziom krzywdę, odbijają w moją stronę
Nie interesują mnie, walczę tylko o swą koronę
Nie boję się swych złych uczynków, nimi krwawię niebo
Życia obrzydliwie rosną, ale za to ładnie więdną
Ważne tylko to, gdzie wzrok sięga
Już nie będzie jak wcześniej
Jedyne, co się liczy, to pęga
Smutek będzie trwał wiecznie
Gdy byłem z nią, to było tak jak na tym filmie
Wczoraj piękna ona, las i woda, mogliśmy ją pić z jeziora
Dziś nie ma jej, lecz wszystko było w tamto lato lepsze
W wodzie nie chcę nawet umyć rąk, inny ma smak powietrze
Tylko ja dla siebie jestem ważny
Już nie będzie jak wcześniej
Stracić łatwo było, lecz tak stracił przecież każdy
Smutek będzie trwał wiecznie
Świat powinien piękny być jak na Instagram story
My jak osły, gdy na kiju powiesili nam smakołyk
Dostaliśmy wiele, przecież mi też zawsze mało
Robię błąd i mówię "nie jest przykro mi, no tak się stało"
To życie było jak bajka
Już nie będzie jak wcześniej
Nagle prysło jak bańka
Smutek będzie trwał wiecznie
Największym zbrodniarzem we wszechświecie jest niestety człowiek
Wiem, bo jestem nim, nie cofnę czasu, by wyleczyć zbrodnię
Jestem swoim bogiem, ale także swoim katem
Miliard ludzi nie ma wody, ośmiu ludzi rządzi światem
Wszystko to dostępne jest tutaj dla nas
Już nie będzie jak wcześniej
I będzie dobrze, chłodzę głosy złe, jak lód szampana
Smutek będzie trwał wiecznie
Czy jednak wszystkie myśli są tak brudne jak toksyczne morze?
Oby nie, bo utoniemy w syfie, który dziś przetworzę
Jutro już o nim zapomnę, topiąc w ścieku przyzwyczajeń
Jest chyba czas, by zmienić to, czy źle mi się wydaje?
Życie jest chyba zbyt proste
Może nie będzie jak wcześniej
Narzędzia, które mamy w rękach zbyt ostre
Smutek nie będzie trwał wiecznie
Może nie będzie jak wcześniej
Smutek nie będzie trwał wiecznie
Może nie będzie jak wcześniej
Smutek nie będzie trwał wiecznie
Racząc się spleefem, rozmyślam nad przyszłością
Wczoraj, czytałem w kolorowym piśmie horoskop
Napisali "będzie ślicznie, szczęście z miłością"
Problem w tym że nigdy nie ufałem brukowcom (brukowcom...)
Gdy wychodzę na ulice, nad nią świeci czarne słońce
Puste oczy, a na twarzy maska, ja Lord Vader
Nie błagam o pomoc, pada kwaśny deszcz na martwą prawdę
Więc dziękuję im bardzo
Już nie będzie jak wcześniej
Ja taki sam, dziś takim samym kimś gardząc
Smutek będzie trwał wiecznie
Robię ludziom krzywdę, odbijają w moją stronę
Nie interesują mnie, walczę tylko o swą koronę
Nie boję się swych złych uczynków, nimi krwawię niebo
Życia obrzydliwie rosną, ale za to ładnie więdną
Ważne tylko to, gdzie wzrok sięga
Już nie będzie jak wcześniej
Jedyne, co się liczy, to pęga
Smutek będzie trwał wiecznie
Gdy byłem z nią, to było tak jak na tym filmie
Wczoraj piękna ona, las i woda, mogliśmy ją pić z jeziora
Dziś nie ma jej, lecz wszystko było w tamto lato lepsze
W wodzie nie chcę nawet umyć rąk, inny ma smak powietrze
Tylko ja dla siebie jestem ważny
Już nie będzie jak wcześniej
Stracić łatwo było, lecz tak stracił przecież każdy
Smutek będzie trwał wiecznie
Świat powinien piękny być jak na Instagram story
My jak osły, gdy na kiju powiesili nam smakołyk
Dostaliśmy wiele, przecież mi też zawsze mało
Robię błąd i mówię "nie jest przykro mi, no tak się stało"
To życie było jak bajka
Już nie będzie jak wcześniej
Nagle prysło jak bańka
Smutek będzie trwał wiecznie
Największym zbrodniarzem we wszechświecie jest niestety człowiek
Wiem, bo jestem nim, nie cofnę czasu, by wyleczyć zbrodnię
Jestem swoim bogiem, ale także swoim katem
Miliard ludzi nie ma wody, ośmiu ludzi rządzi światem
Wszystko to dostępne jest tutaj dla nas
Już nie będzie jak wcześniej
I będzie dobrze, chłodzę głosy złe, jak lód szampana
Smutek będzie trwał wiecznie
Czy jednak wszystkie myśli są tak brudne jak toksyczne morze?
Oby nie, bo utoniemy w syfie, który dziś przetworzę
Jutro już o nim zapomnę, topiąc w ścieku przyzwyczajeń
Jest chyba czas, by zmienić to, czy źle mi się wydaje?
Życie jest chyba zbyt proste
Może nie będzie jak wcześniej
Narzędzia, które mamy w rękach zbyt ostre
Smutek nie będzie trwał wiecznie
Może nie będzie jak wcześniej
Smutek nie będzie trwał wiecznie
Może nie będzie jak wcześniej
Smutek nie będzie trwał wiecznie
Racząc się spleefem, rozmyślam nad przyszłością
Wczoraj, czytałem w kolorowym piśmie horoskop
Napisali "będzie ślicznie, szczęście z miłością"
Problem w tym że nigdy nie ufałem brukowcom (brukowcom...)
⏱️ Synced Lyrics
[00:13.92] Nie mogę wziąć oddechu, bo powietrze parne, żrące
[00:16.98] Gdy wychodzę na ulice, nad nią świeci czarne słońce
[00:20.43] Puste oczy, a na twarzy maska, ja Lord Vader
[00:23.73] Nie błagam o pomoc, pada kwaśny deszcz na martwą prawdę
[00:28.04] Więc dziękuję im bardzo
[00:30.43] Już nie będzie jak wcześniej
[00:33.80] Ja taki sam, dziś takim samym kimś gardząc
[00:37.69] Smutek będzie trwał wiecznie
[00:40.99] Robię ludziom krzywdę, odbijają w moją stronę
[00:43.47] Nie interesują mnie, walczę tylko o swą koronę
[00:46.96] Nie boję się swych złych uczynków, nimi krwawię niebo
[00:50.14] Życia obrzydliwie rosną, ale za to ładnie więdną
[00:53.95] Ważne tylko to, gdzie wzrok sięga
[00:58.24] Już nie będzie jak wcześniej
[01:01.13] Jedyne, co się liczy, to pęga
[01:04.77] Smutek będzie trwał wiecznie
[01:07.48] Gdy byłem z nią, to było tak jak na tym filmie
[01:09.80] Wczoraj piękna ona, las i woda, mogliśmy ją pić z jeziora
[01:13.74] Dziś nie ma jej, lecz wszystko było w tamto lato lepsze
[01:16.71] W wodzie nie chcę nawet umyć rąk, inny ma smak powietrze
[01:21.08] Tylko ja dla siebie jestem ważny
[01:24.47] Już nie będzie jak wcześniej
[01:27.17] Stracić łatwo było, lecz tak stracił przecież każdy
[01:30.67] Smutek będzie trwał wiecznie
[01:34.03] Świat powinien piękny być jak na Instagram story
[01:36.90] My jak osły, gdy na kiju powiesili nam smakołyk
[01:40.33] Dostaliśmy wiele, przecież mi też zawsze mało
[01:43.41] Robię błąd i mówię "nie jest przykro mi, no tak się stało"
[01:47.82] To życie było jak bajka
[01:50.44] Już nie będzie jak wcześniej
[01:54.54] Nagle prysło jak bańka
[01:57.85] Smutek będzie trwał wiecznie
[02:00.11] Największym zbrodniarzem we wszechświecie jest niestety człowiek
[02:03.17] Wiem, bo jestem nim, nie cofnę czasu, by wyleczyć zbrodnię
[02:07.08] Jestem swoim bogiem, ale także swoim katem
[02:10.16] Miliard ludzi nie ma wody, ośmiu ludzi rządzi światem
[02:14.60] Wszystko to dostępne jest tutaj dla nas
[02:18.08] Już nie będzie jak wcześniej
[02:20.55] I będzie dobrze, chłodzę głosy złe, jak lód szampana
[02:24.49] Smutek będzie trwał wiecznie
[02:26.65] Czy jednak wszystkie myśli są tak brudne jak toksyczne morze?
[02:30.03] Oby nie, bo utoniemy w syfie, który dziś przetworzę
[02:33.52] Jutro już o nim zapomnę, topiąc w ścieku przyzwyczajeń
[02:36.79] Jest chyba czas, by zmienić to, czy źle mi się wydaje?
[02:40.98] Życie jest chyba zbyt proste
[02:44.44] Może nie będzie jak wcześniej
[02:47.16] Narzędzia, które mamy w rękach zbyt ostre
[02:50.96] Smutek nie będzie trwał wiecznie
[02:54.65] Może nie będzie jak wcześniej
[02:57.80] Smutek nie będzie trwał wiecznie
[03:01.17] Może nie będzie jak wcześniej
[03:04.61] Smutek nie będzie trwał wiecznie
[03:06.68] Racząc się spleefem, rozmyślam nad przyszłością
[03:09.74] Wczoraj, czytałem w kolorowym piśmie horoskop
[03:12.89] Napisali "będzie ślicznie, szczęście z miłością"
[03:16.42] Problem w tym że nigdy nie ufałem brukowcom (brukowcom...)
[03:20.15]
[00:16.98] Gdy wychodzę na ulice, nad nią świeci czarne słońce
[00:20.43] Puste oczy, a na twarzy maska, ja Lord Vader
[00:23.73] Nie błagam o pomoc, pada kwaśny deszcz na martwą prawdę
[00:28.04] Więc dziękuję im bardzo
[00:30.43] Już nie będzie jak wcześniej
[00:33.80] Ja taki sam, dziś takim samym kimś gardząc
[00:37.69] Smutek będzie trwał wiecznie
[00:40.99] Robię ludziom krzywdę, odbijają w moją stronę
[00:43.47] Nie interesują mnie, walczę tylko o swą koronę
[00:46.96] Nie boję się swych złych uczynków, nimi krwawię niebo
[00:50.14] Życia obrzydliwie rosną, ale za to ładnie więdną
[00:53.95] Ważne tylko to, gdzie wzrok sięga
[00:58.24] Już nie będzie jak wcześniej
[01:01.13] Jedyne, co się liczy, to pęga
[01:04.77] Smutek będzie trwał wiecznie
[01:07.48] Gdy byłem z nią, to było tak jak na tym filmie
[01:09.80] Wczoraj piękna ona, las i woda, mogliśmy ją pić z jeziora
[01:13.74] Dziś nie ma jej, lecz wszystko było w tamto lato lepsze
[01:16.71] W wodzie nie chcę nawet umyć rąk, inny ma smak powietrze
[01:21.08] Tylko ja dla siebie jestem ważny
[01:24.47] Już nie będzie jak wcześniej
[01:27.17] Stracić łatwo było, lecz tak stracił przecież każdy
[01:30.67] Smutek będzie trwał wiecznie
[01:34.03] Świat powinien piękny być jak na Instagram story
[01:36.90] My jak osły, gdy na kiju powiesili nam smakołyk
[01:40.33] Dostaliśmy wiele, przecież mi też zawsze mało
[01:43.41] Robię błąd i mówię "nie jest przykro mi, no tak się stało"
[01:47.82] To życie było jak bajka
[01:50.44] Już nie będzie jak wcześniej
[01:54.54] Nagle prysło jak bańka
[01:57.85] Smutek będzie trwał wiecznie
[02:00.11] Największym zbrodniarzem we wszechświecie jest niestety człowiek
[02:03.17] Wiem, bo jestem nim, nie cofnę czasu, by wyleczyć zbrodnię
[02:07.08] Jestem swoim bogiem, ale także swoim katem
[02:10.16] Miliard ludzi nie ma wody, ośmiu ludzi rządzi światem
[02:14.60] Wszystko to dostępne jest tutaj dla nas
[02:18.08] Już nie będzie jak wcześniej
[02:20.55] I będzie dobrze, chłodzę głosy złe, jak lód szampana
[02:24.49] Smutek będzie trwał wiecznie
[02:26.65] Czy jednak wszystkie myśli są tak brudne jak toksyczne morze?
[02:30.03] Oby nie, bo utoniemy w syfie, który dziś przetworzę
[02:33.52] Jutro już o nim zapomnę, topiąc w ścieku przyzwyczajeń
[02:36.79] Jest chyba czas, by zmienić to, czy źle mi się wydaje?
[02:40.98] Życie jest chyba zbyt proste
[02:44.44] Może nie będzie jak wcześniej
[02:47.16] Narzędzia, które mamy w rękach zbyt ostre
[02:50.96] Smutek nie będzie trwał wiecznie
[02:54.65] Może nie będzie jak wcześniej
[02:57.80] Smutek nie będzie trwał wiecznie
[03:01.17] Może nie będzie jak wcześniej
[03:04.61] Smutek nie będzie trwał wiecznie
[03:06.68] Racząc się spleefem, rozmyślam nad przyszłością
[03:09.74] Wczoraj, czytałem w kolorowym piśmie horoskop
[03:12.89] Napisali "będzie ślicznie, szczęście z miłością"
[03:16.42] Problem w tym że nigdy nie ufałem brukowcom (brukowcom...)
[03:20.15]