Wyspa Kormoranów (prod. White House) (Wyspa Kormoranów prod. White House feat. mały72)
🎵 1886 characters
⏱️ 3:17 duration
🆔 ID: 11972134
📜 Lyrics
Dobra, znów przybijam na przeklętej wyspy cypel
Zaliczyłem trzy wesela i jedną stypę
Na grząski grunt stawiam stopę
Dla ludzkości to jest jeden chuj, a dla mnie jeden stopień
Prąd kopie w chorym czerepie, członki telepie
Mały łyk tego co nie kupisz w sklepie i czujesz się lepiej
Albo gorzej, pan kormoran ponoć wszystko może
Korona drzewa gryzie glebę, a niebo rysze korzeń
To wyspa fantastycznych stworzeń, gdzie sporysz żre zboże
Gdzie borsuk śpi w norze, w borsuczym fetorze
Pogoda w humorze, humor w pogodzie tkwi
Po gorzkim muchomorze otwierają się drzwi
Mam chyba deja vu jak Lord Tariq i Peter
Jakbym po bieżni w kółko biegł. Jakbym był chomikiem
Mam deja vu. To nie dom drzwi otwartych
Tu zimą walą w tropik, latem na narty
Sezon otwarty. Szybkie deale i wolne żarty
Znaczone karty. Monopol zawsze otwarty
Po obu stronach Warty nic nie warty zgiełk
Szlak przetarty jest. Wiec nie martwmy się
Kołują nietoperze – kto je tam kurwa wie?
Przypłynąłem z daleka, bo porozmawiać chce
Chce gadać z Panem Kormoranem
A ja nie ścigam własnych marzeń i planów. To nie koncert życzeń
Sam nie wiem na co liczę na Wyspie Kormoranów
Nowy Wspaniały Świat. Pusta w środku siostra i skamieniały brat
Chce gadać z kormoranem; Kto to pojąć zdoła:
Czy to wyspa doktora Moreau, czy atol Mururoa?
Zapytaj chochoła – tańczylim całą noc
Złoty róg pogubilim, Stracilim całą moc I czy było warto?
Tą ponad marnościami ponadnormatywną marność
Zaplatać w melancholii warkocz?
I co z tego mam? Trochę nostalgii
Ten pierdolony przeciągły świst piór husarii. Mase awarii
Pachnie krew na Sali. Koziro wyszli
Exkonkwistadorzy. De Niro w misji
A ja nie ścigam własnych marzeń i planów. To nie koncert życzeń
Sam nie wiem na co liczę na Wyspie Kormoranów
Nowy Wspaniały Świat. Pusta w środku siostra i skamieniały brat
Zaliczyłem trzy wesela i jedną stypę
Na grząski grunt stawiam stopę
Dla ludzkości to jest jeden chuj, a dla mnie jeden stopień
Prąd kopie w chorym czerepie, członki telepie
Mały łyk tego co nie kupisz w sklepie i czujesz się lepiej
Albo gorzej, pan kormoran ponoć wszystko może
Korona drzewa gryzie glebę, a niebo rysze korzeń
To wyspa fantastycznych stworzeń, gdzie sporysz żre zboże
Gdzie borsuk śpi w norze, w borsuczym fetorze
Pogoda w humorze, humor w pogodzie tkwi
Po gorzkim muchomorze otwierają się drzwi
Mam chyba deja vu jak Lord Tariq i Peter
Jakbym po bieżni w kółko biegł. Jakbym był chomikiem
Mam deja vu. To nie dom drzwi otwartych
Tu zimą walą w tropik, latem na narty
Sezon otwarty. Szybkie deale i wolne żarty
Znaczone karty. Monopol zawsze otwarty
Po obu stronach Warty nic nie warty zgiełk
Szlak przetarty jest. Wiec nie martwmy się
Kołują nietoperze – kto je tam kurwa wie?
Przypłynąłem z daleka, bo porozmawiać chce
Chce gadać z Panem Kormoranem
A ja nie ścigam własnych marzeń i planów. To nie koncert życzeń
Sam nie wiem na co liczę na Wyspie Kormoranów
Nowy Wspaniały Świat. Pusta w środku siostra i skamieniały brat
Chce gadać z kormoranem; Kto to pojąć zdoła:
Czy to wyspa doktora Moreau, czy atol Mururoa?
Zapytaj chochoła – tańczylim całą noc
Złoty róg pogubilim, Stracilim całą moc I czy było warto?
Tą ponad marnościami ponadnormatywną marność
Zaplatać w melancholii warkocz?
I co z tego mam? Trochę nostalgii
Ten pierdolony przeciągły świst piór husarii. Mase awarii
Pachnie krew na Sali. Koziro wyszli
Exkonkwistadorzy. De Niro w misji
A ja nie ścigam własnych marzeń i planów. To nie koncert życzeń
Sam nie wiem na co liczę na Wyspie Kormoranów
Nowy Wspaniały Świat. Pusta w środku siostra i skamieniały brat
⏱️ Synced Lyrics
[00:06.70] Dobra, znów przybijam na przeklętej wyspy cypel
[00:08.93] Zaliczyłem trzy wesela i jedną stypę
[00:11.30] Na grząski grunt stawiam stopę
[00:15.32] Dla ludzkości to jest jeden chuj, a dla mnie jeden stopień
[00:18.43] Prąd kopie w chorym czerepie, członki telepie
[00:20.84] Mały łyk tego co nie kupisz w sklepie i czujesz się lepiej
[00:23.84] Albo gorzej, pan kormoran ponoć wszystko może
[00:26.71] Korona drzewa gryzie glebę, a niebo rysze korzeń
[00:29.36] To wyspa fantastycznych stworzeń, gdzie sporysz żre zboże
[00:31.48] Gdzie borsuk śpi w norze, w borsuczym fetorze
[00:35.06] Pogoda w humorze, humor w pogodzie tkwi
[00:38.29] Po gorzkim muchomorze otwierają się drzwi
[00:42.67] Mam chyba deja vu jak Lord Tariq i Peter
[00:44.35] Jakbym po bieżni w kółko biegł. Jakbym był chomikiem
[00:47.28] Mam deja vu. To nie dom drzwi otwartych
[00:55.24] Tu zimą walą w tropik, latem na narty
[00:58.22] Sezon otwarty. Szybkie deale i wolne żarty
[01:01.02] Znaczone karty. Monopol zawsze otwarty
[01:05.58] Po obu stronach Warty nic nie warty zgiełk
[01:07.58] Szlak przetarty jest. Wiec nie martwmy się
[01:09.85] Kołują nietoperze – kto je tam kurwa wie?
[01:14.06] Przypłynąłem z daleka, bo porozmawiać chce
[01:21.55] Chce gadać z Panem Kormoranem
[01:22.34] A ja nie ścigam własnych marzeń i planów. To nie koncert życzeń
[01:26.30] Sam nie wiem na co liczę na Wyspie Kormoranów
[01:28.76] Nowy Wspaniały Świat. Pusta w środku siostra i skamieniały brat
[01:45.31] Chce gadać z kormoranem; Kto to pojąć zdoła:
[01:48.37] Czy to wyspa doktora Moreau, czy atol Mururoa?
[01:51.33] Zapytaj chochoła – tańczylim całą noc
[01:54.08] Złoty róg pogubilim, Stracilim całą moc I czy było warto?
[01:56.81] Tą ponad marnościami ponadnormatywną marność
[02:01.64] Zaplatać w melancholii warkocz?
[02:04.02] I co z tego mam? Trochę nostalgii
[02:07.71] Ten pierdolony przeciągły świst piór husarii. Mase awarii
[02:10.16] Pachnie krew na Sali. Koziro wyszli
[02:12.06] Exkonkwistadorzy. De Niro w misji
[02:17.65] A ja nie ścigam własnych marzeń i planów. To nie koncert życzeń
[02:21.01] Sam nie wiem na co liczę na Wyspie Kormoranów
[02:24.07] Nowy Wspaniały Świat. Pusta w środku siostra i skamieniały brat
[02:53.62]
[00:08.93] Zaliczyłem trzy wesela i jedną stypę
[00:11.30] Na grząski grunt stawiam stopę
[00:15.32] Dla ludzkości to jest jeden chuj, a dla mnie jeden stopień
[00:18.43] Prąd kopie w chorym czerepie, członki telepie
[00:20.84] Mały łyk tego co nie kupisz w sklepie i czujesz się lepiej
[00:23.84] Albo gorzej, pan kormoran ponoć wszystko może
[00:26.71] Korona drzewa gryzie glebę, a niebo rysze korzeń
[00:29.36] To wyspa fantastycznych stworzeń, gdzie sporysz żre zboże
[00:31.48] Gdzie borsuk śpi w norze, w borsuczym fetorze
[00:35.06] Pogoda w humorze, humor w pogodzie tkwi
[00:38.29] Po gorzkim muchomorze otwierają się drzwi
[00:42.67] Mam chyba deja vu jak Lord Tariq i Peter
[00:44.35] Jakbym po bieżni w kółko biegł. Jakbym był chomikiem
[00:47.28] Mam deja vu. To nie dom drzwi otwartych
[00:55.24] Tu zimą walą w tropik, latem na narty
[00:58.22] Sezon otwarty. Szybkie deale i wolne żarty
[01:01.02] Znaczone karty. Monopol zawsze otwarty
[01:05.58] Po obu stronach Warty nic nie warty zgiełk
[01:07.58] Szlak przetarty jest. Wiec nie martwmy się
[01:09.85] Kołują nietoperze – kto je tam kurwa wie?
[01:14.06] Przypłynąłem z daleka, bo porozmawiać chce
[01:21.55] Chce gadać z Panem Kormoranem
[01:22.34] A ja nie ścigam własnych marzeń i planów. To nie koncert życzeń
[01:26.30] Sam nie wiem na co liczę na Wyspie Kormoranów
[01:28.76] Nowy Wspaniały Świat. Pusta w środku siostra i skamieniały brat
[01:45.31] Chce gadać z kormoranem; Kto to pojąć zdoła:
[01:48.37] Czy to wyspa doktora Moreau, czy atol Mururoa?
[01:51.33] Zapytaj chochoła – tańczylim całą noc
[01:54.08] Złoty róg pogubilim, Stracilim całą moc I czy było warto?
[01:56.81] Tą ponad marnościami ponadnormatywną marność
[02:01.64] Zaplatać w melancholii warkocz?
[02:04.02] I co z tego mam? Trochę nostalgii
[02:07.71] Ten pierdolony przeciągły świst piór husarii. Mase awarii
[02:10.16] Pachnie krew na Sali. Koziro wyszli
[02:12.06] Exkonkwistadorzy. De Niro w misji
[02:17.65] A ja nie ścigam własnych marzeń i planów. To nie koncert życzeń
[02:21.01] Sam nie wiem na co liczę na Wyspie Kormoranów
[02:24.07] Nowy Wspaniały Świat. Pusta w środku siostra i skamieniały brat
[02:53.62]