Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Cynamon

👤 Sokół 🎼 Czysta Brudna Prawda ⏱️ 3:11
🎵 1525 characters
⏱️ 3:11 duration
🆔 ID: 11997070

📜 Lyrics

This, to be played at high volume

W tym klubie jest dzisiaj duszno
Ich sutki lepią się bardzo tu
Nie stały jednak na próżno
Czekając czy selekcja wpuści je znów
Ta błyszczy sukienką, ta bluzką
Jutro odda je w sklepie połowa tych dup
Jest tłok, więc idziemy kuchnią
Ociera o nie się cały tłum

Ktoś wyszedł już z czyjąś kurtką
Zostawił swoją, lepszą, więc luz
Te dwie odkurzyły lustro
Stykają się wilgotne wargi i biust
Pieszczotliwie mówi, "Ty kurwo"
I wciąga na szpilkach drugą na stół
Tu nigdy nie liczy się jutro
Gdzie bałwan? Śnieg prószy już

Oni chcą je mieć od tyłu
One chcą im zrobić dobrze
Oni chcą być w ich przełyku
One chcą mieć ich pieniądze
Znasz ten zapach?
Czuję w powietrzu cynamon
Czuję w powietrzu cynamon
Czuję w powietrzu cynamon

Kolejka ustawia się równo
Drzwi są na kod, nie zagląda tu Bóg
One oddają się trunkom
A innym oddają ciepło swych ust
Wilgoć swych ud
Tak krótko, szybko mocno, mocniej, już
I nikt nie dziwi się rachunkom
Dopóki trzeźwość nie zwali go z nóg

Umiesz rozpoznać, że warto?
Przyjrzyj się się kartom, markom, zegarkom
Ona też lubi hardcore
Jest z dobrej rodziny, więc masz to za darmo
Weź ją dziś na swój balkon
Z widokiem na miasto, na całe gardło
Podejdź, umiesz, będzie łatwo, ale
Ona przyjaźni się z pederastą

Czuję w powietrzu cynamon
Czuję w powietrzu cynamon
Czuję w powietrzu cynamon

Posuwaj ją!
O tak! Uh-ah!
Zajebiście...
Jeszcze!

Mocno, mocniej

Dochodzę!

Poczekaj...

⏱️ Synced Lyrics

[00:00.12] This, to be played at high volume
[00:02.34] W tym klubie jest dzisiaj duszno
[00:04.40] Ich sutki lepią się bardzo tu
[00:06.40] Nie stały jednak na próżno
[00:08.51] Czekając czy selekcja wpuści je znów
[00:10.72] Ta błyszczy sukienką, ta bluzką
[00:12.63] Jutro odda je w sklepie połowa tych dup
[00:14.69] Jest tłok, więc idziemy kuchnią
[00:17.28] Ociera o nie się cały tłum
[00:18.97] Ktoś wyszedł już z czyjąś kurtką
[00:21.15] Zostawił swoją, lepszą, więc luz
[00:23.10] Te dwie odkurzyły lustro
[00:25.23] Stykają się wilgotne wargi i biust
[00:27.44] Pieszczotliwie mówi, "Ty kurwo"
[00:29.46] I wciąga na szpilkach drugą na stół
[00:31.49] Tu nigdy nie liczy się jutro
[00:33.59] Gdzie bałwan? Śnieg prószy już
[00:35.80] Oni chcą je mieć od tyłu
[00:37.89] One chcą im zrobić dobrze
[00:39.86] Oni chcą być w ich przełyku
[00:41.94] One chcą mieć ich pieniądze
[00:44.19] Znasz ten zapach?
[00:46.29] Czuję w powietrzu cynamon
[00:48.13] Czuję w powietrzu cynamon
[00:50.40] Czuję w powietrzu cynamon
[00:52.76] Kolejka ustawia się równo
[00:54.69] Drzwi są na kod, nie zagląda tu Bóg
[00:56.67] One oddają się trunkom
[00:58.59] A innym oddają ciepło swych ust
[01:00.64] Wilgoć swych ud
[01:02.40] Tak krótko, szybko mocno, mocniej, już
[01:03.61] I nikt nie dziwi się rachunkom
[01:06.99] Dopóki trzeźwość nie zwali go z nóg
[01:09.11] Umiesz rozpoznać, że warto?
[01:11.23] Przyjrzyj się się kartom, markom, zegarkom
[01:13.21] Ona też lubi hardcore
[01:15.23] Jest z dobrej rodziny, więc masz to za darmo
[01:17.45] Weź ją dziś na swój balkon
[01:19.50] Z widokiem na miasto, na całe gardło
[01:21.52] Podejdź, umiesz, będzie łatwo, ale
[01:24.12] Ona przyjaźni się z pederastą
[01:25.85] Czuję w powietrzu cynamon
[01:27.92] Czuję w powietrzu cynamon
[01:30.06] Czuję w powietrzu cynamon
[01:34.04]
[01:38.00] Posuwaj ją!
[01:40.69] O tak! Uh-ah!
[01:46.25] Zajebiście...
[01:48.18] Jeszcze!
[01:51.17]
[02:09.99] Mocno, mocniej
[02:11.61]
[02:18.15] Dochodzę!
[02:20.55]
[02:39.44] Poczekaj...
[02:40.24]

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings