Daleko od domu
🎵 2925 characters
⏱️ 3:31 duration
🆔 ID: 12035164
📜 Lyrics
Ja trzęsę nową szkołą choć mam w sobie starą duszę tak jak Neile
Szukamy siły by żyć
Odnajdujemy siebie na dnie samych siebie
Choć zimno nie daję spać, twarz pali wstyd
Wypatrujemy szans na plażach
A czasem w górach, skaczemy od ziemi po głowę w chmurach
Tak jak każdy tam szukam wytchnienia
Kiedy nie wierzę, że coś się zmienia
Wychodzę z cienia samego siebie
I szukam siebie w spojrzeniu, chyba każdego z was
Każdy coś mówi, a nikt nic nie wie
Nie mierzę względem zgubionych lat własnego ja
Bo musiałbym stąd szybko zniknąć i odejść
Kiedy jest mi nie po drodze jak zawsze ze samym sobą
A oczy matki, czas który zabija
Tatuuje mi winę w duszy, puste dni bolą
Głupie to obok czego jesteśmy przypadkiem
A staje się każdym dniem ostatni cień
Który zasłonił moją wiarę i pewność
Do teraz budzi mnie w nocy, a Ciebie nie?
Kłamią, bo po co jest być tym kim się jest naprawdę
Kiedy to nie powód do dumy
Mamią bo wolą żeby wyszło jak zawsze
A dzieci i tak kupią od nich albumy (ja nie)
Płonę od bólu, nadziei, wiary, zguby i smutku
Zdrady i kultu, rap na podwórku
Dawno zatracił tych wkurwionych dzieciaków
Co poszli z piachu do prochów w swój okres buntu
Ja znikam gdzieś po sztuczny śmiech
Powoli nudzi gości, chcą iść do domu
Zamykam drzwi i nie mówię im nic
A jak mnie zniszczą - powstanę jak feniks z popiołów
Chcę stąd odejść i zniknąć gdzieś
Zarobić brudny cash, nie mówić o tym nikomu
Płonę w deszcz, kiedy mijasz mnie
I gdziekolwiek nie będę, będę daleko od domu
Chcę stąd odejść i zniknąć gdzieś
Zarobić brudny cash, nie mówić o tym nikomu
Płonę w deszcz, kiedy mijasz mnie
I gdziekolwiek nie będę, będę daleko od domu
To ostatnia smutna historia, morału nie ma, hajs się skończył
Zło? Ciągle mnie onieśmielało
No a teraz jakby przyszli to pewnie bym dołączył (a jak)
Bez końca świata, który ciągle nas mami i mówi
"Wracaj, wracaj" kiedy nie ma już dokąd
Miasta bez słońca z trudną nazwą na mapie
Wybieram właśnie je, a Ty nie pytaj mnie po co
I kiedy wracam do czterech ścian jestem tak sam
Że ciągle tęsknie za domem
I daję więcej niż mogę samemu sobie
Zamykam oczy i cały płonę
Chcę stąd odejść i zniknąć gdzieś
Zarobić brudny cash, nie mówić o tym nikomu
Płonę w deszcz kiedy mijasz mnie
I gdziekolwiek nie będę, będę daleko od domu
Chcę stąd odejść i zniknąć gdzieś
Zarobić brudny cash, nie mówić o tym nikomu
Płonę w deszcz kiedy mijasz mnie
I gdziekolwiek nie będę, będę daleko od domu
Chcę stąd odejść i zniknąć gdzieś
Zarobić brudny cash, nie mówić o tym nikomu
Płonę w deszcz kiedy mijasz mnie
I gdziekolwiek nie będę, będę daleko od domu
Chcę stąd odejść i zniknąć gdzieś
Zarobić brudny cash, nie mówić o tym nikomu
Płonę w deszcz kiedy mijasz mnie
I gdziekolwiek nie będę, będę daleko od domu
Szukamy siły by żyć
Odnajdujemy siebie na dnie samych siebie
Choć zimno nie daję spać, twarz pali wstyd
Wypatrujemy szans na plażach
A czasem w górach, skaczemy od ziemi po głowę w chmurach
Tak jak każdy tam szukam wytchnienia
Kiedy nie wierzę, że coś się zmienia
Wychodzę z cienia samego siebie
I szukam siebie w spojrzeniu, chyba każdego z was
Każdy coś mówi, a nikt nic nie wie
Nie mierzę względem zgubionych lat własnego ja
Bo musiałbym stąd szybko zniknąć i odejść
Kiedy jest mi nie po drodze jak zawsze ze samym sobą
A oczy matki, czas który zabija
Tatuuje mi winę w duszy, puste dni bolą
Głupie to obok czego jesteśmy przypadkiem
A staje się każdym dniem ostatni cień
Który zasłonił moją wiarę i pewność
Do teraz budzi mnie w nocy, a Ciebie nie?
Kłamią, bo po co jest być tym kim się jest naprawdę
Kiedy to nie powód do dumy
Mamią bo wolą żeby wyszło jak zawsze
A dzieci i tak kupią od nich albumy (ja nie)
Płonę od bólu, nadziei, wiary, zguby i smutku
Zdrady i kultu, rap na podwórku
Dawno zatracił tych wkurwionych dzieciaków
Co poszli z piachu do prochów w swój okres buntu
Ja znikam gdzieś po sztuczny śmiech
Powoli nudzi gości, chcą iść do domu
Zamykam drzwi i nie mówię im nic
A jak mnie zniszczą - powstanę jak feniks z popiołów
Chcę stąd odejść i zniknąć gdzieś
Zarobić brudny cash, nie mówić o tym nikomu
Płonę w deszcz, kiedy mijasz mnie
I gdziekolwiek nie będę, będę daleko od domu
Chcę stąd odejść i zniknąć gdzieś
Zarobić brudny cash, nie mówić o tym nikomu
Płonę w deszcz, kiedy mijasz mnie
I gdziekolwiek nie będę, będę daleko od domu
To ostatnia smutna historia, morału nie ma, hajs się skończył
Zło? Ciągle mnie onieśmielało
No a teraz jakby przyszli to pewnie bym dołączył (a jak)
Bez końca świata, który ciągle nas mami i mówi
"Wracaj, wracaj" kiedy nie ma już dokąd
Miasta bez słońca z trudną nazwą na mapie
Wybieram właśnie je, a Ty nie pytaj mnie po co
I kiedy wracam do czterech ścian jestem tak sam
Że ciągle tęsknie za domem
I daję więcej niż mogę samemu sobie
Zamykam oczy i cały płonę
Chcę stąd odejść i zniknąć gdzieś
Zarobić brudny cash, nie mówić o tym nikomu
Płonę w deszcz kiedy mijasz mnie
I gdziekolwiek nie będę, będę daleko od domu
Chcę stąd odejść i zniknąć gdzieś
Zarobić brudny cash, nie mówić o tym nikomu
Płonę w deszcz kiedy mijasz mnie
I gdziekolwiek nie będę, będę daleko od domu
Chcę stąd odejść i zniknąć gdzieś
Zarobić brudny cash, nie mówić o tym nikomu
Płonę w deszcz kiedy mijasz mnie
I gdziekolwiek nie będę, będę daleko od domu
Chcę stąd odejść i zniknąć gdzieś
Zarobić brudny cash, nie mówić o tym nikomu
Płonę w deszcz kiedy mijasz mnie
I gdziekolwiek nie będę, będę daleko od domu
⏱️ Synced Lyrics
[00:18.50] Ja trzęsę nową szkołą choć mam w sobie starą duszę tak jak Neile
[00:21.96] Szukamy siły by żyć
[00:23.87] Odnajdujemy siebie na dnie samych siebie
[00:25.91] Choć zimno nie daję spać, twarz pali wstyd
[00:28.39] Wypatrujemy szans na plażach
[00:30.36] A czasem w górach, skaczemy od ziemi po głowę w chmurach
[00:33.51] Tak jak każdy tam szukam wytchnienia
[00:36.43] Kiedy nie wierzę, że coś się zmienia
[00:38.31] Wychodzę z cienia samego siebie
[00:40.18] I szukam siebie w spojrzeniu, chyba każdego z was
[00:43.19] Każdy coś mówi, a nikt nic nie wie
[00:45.09] Nie mierzę względem zgubionych lat własnego ja
[00:47.89] Bo musiałbym stąd szybko zniknąć i odejść
[00:49.83] Kiedy jest mi nie po drodze jak zawsze ze samym sobą
[00:52.63] A oczy matki, czas który zabija
[00:54.78] Tatuuje mi winę w duszy, puste dni bolą
[00:57.55] Głupie to obok czego jesteśmy przypadkiem
[00:59.75] A staje się każdym dniem ostatni cień
[01:02.20] Który zasłonił moją wiarę i pewność
[01:04.49] Do teraz budzi mnie w nocy, a Ciebie nie?
[01:07.12] Kłamią, bo po co jest być tym kim się jest naprawdę
[01:10.08] Kiedy to nie powód do dumy
[01:11.95] Mamią bo wolą żeby wyszło jak zawsze
[01:13.92] A dzieci i tak kupią od nich albumy (ja nie)
[01:16.81] Płonę od bólu, nadziei, wiary, zguby i smutku
[01:19.72] Zdrady i kultu, rap na podwórku
[01:21.59] Dawno zatracił tych wkurwionych dzieciaków
[01:23.67] Co poszli z piachu do prochów w swój okres buntu
[01:26.35] Ja znikam gdzieś po sztuczny śmiech
[01:28.14] Powoli nudzi gości, chcą iść do domu
[01:31.11] Zamykam drzwi i nie mówię im nic
[01:32.95] A jak mnie zniszczą - powstanę jak feniks z popiołów
[01:35.90] Chcę stąd odejść i zniknąć gdzieś
[01:37.98] Zarobić brudny cash, nie mówić o tym nikomu
[01:40.76] Płonę w deszcz, kiedy mijasz mnie
[01:43.09] I gdziekolwiek nie będę, będę daleko od domu
[01:45.84] Chcę stąd odejść i zniknąć gdzieś
[01:47.59] Zarobić brudny cash, nie mówić o tym nikomu
[01:50.63] Płonę w deszcz, kiedy mijasz mnie
[01:52.15] I gdziekolwiek nie będę, będę daleko od domu
[01:55.17] To ostatnia smutna historia, morału nie ma, hajs się skończył
[01:59.81] Zło? Ciągle mnie onieśmielało
[02:01.85] No a teraz jakby przyszli to pewnie bym dołączył (a jak)
[02:04.56] Bez końca świata, który ciągle nas mami i mówi
[02:07.13] "Wracaj, wracaj" kiedy nie ma już dokąd
[02:09.58] Miasta bez słońca z trudną nazwą na mapie
[02:11.44] Wybieram właśnie je, a Ty nie pytaj mnie po co
[02:14.49] I kiedy wracam do czterech ścian jestem tak sam
[02:17.43] Że ciągle tęsknie za domem
[02:19.04] I daję więcej niż mogę samemu sobie
[02:21.18] Zamykam oczy i cały płonę
[02:24.15] Chcę stąd odejść i zniknąć gdzieś
[02:25.93] Zarobić brudny cash, nie mówić o tym nikomu
[02:28.93] Płonę w deszcz kiedy mijasz mnie
[02:30.58] I gdziekolwiek nie będę, będę daleko od domu
[02:33.66] Chcę stąd odejść i zniknąć gdzieś
[02:35.45] Zarobić brudny cash, nie mówić o tym nikomu
[02:38.58] Płonę w deszcz kiedy mijasz mnie
[02:40.22] I gdziekolwiek nie będę, będę daleko od domu
[02:43.11] Chcę stąd odejść i zniknąć gdzieś
[02:45.01] Zarobić brudny cash, nie mówić o tym nikomu
[02:48.04] Płonę w deszcz kiedy mijasz mnie
[02:49.87] I gdziekolwiek nie będę, będę daleko od domu
[02:53.03] Chcę stąd odejść i zniknąć gdzieś
[02:54.52] Zarobić brudny cash, nie mówić o tym nikomu
[02:57.63] Płonę w deszcz kiedy mijasz mnie
[02:59.42] I gdziekolwiek nie będę, będę daleko od domu
[03:02.38]
[00:21.96] Szukamy siły by żyć
[00:23.87] Odnajdujemy siebie na dnie samych siebie
[00:25.91] Choć zimno nie daję spać, twarz pali wstyd
[00:28.39] Wypatrujemy szans na plażach
[00:30.36] A czasem w górach, skaczemy od ziemi po głowę w chmurach
[00:33.51] Tak jak każdy tam szukam wytchnienia
[00:36.43] Kiedy nie wierzę, że coś się zmienia
[00:38.31] Wychodzę z cienia samego siebie
[00:40.18] I szukam siebie w spojrzeniu, chyba każdego z was
[00:43.19] Każdy coś mówi, a nikt nic nie wie
[00:45.09] Nie mierzę względem zgubionych lat własnego ja
[00:47.89] Bo musiałbym stąd szybko zniknąć i odejść
[00:49.83] Kiedy jest mi nie po drodze jak zawsze ze samym sobą
[00:52.63] A oczy matki, czas który zabija
[00:54.78] Tatuuje mi winę w duszy, puste dni bolą
[00:57.55] Głupie to obok czego jesteśmy przypadkiem
[00:59.75] A staje się każdym dniem ostatni cień
[01:02.20] Który zasłonił moją wiarę i pewność
[01:04.49] Do teraz budzi mnie w nocy, a Ciebie nie?
[01:07.12] Kłamią, bo po co jest być tym kim się jest naprawdę
[01:10.08] Kiedy to nie powód do dumy
[01:11.95] Mamią bo wolą żeby wyszło jak zawsze
[01:13.92] A dzieci i tak kupią od nich albumy (ja nie)
[01:16.81] Płonę od bólu, nadziei, wiary, zguby i smutku
[01:19.72] Zdrady i kultu, rap na podwórku
[01:21.59] Dawno zatracił tych wkurwionych dzieciaków
[01:23.67] Co poszli z piachu do prochów w swój okres buntu
[01:26.35] Ja znikam gdzieś po sztuczny śmiech
[01:28.14] Powoli nudzi gości, chcą iść do domu
[01:31.11] Zamykam drzwi i nie mówię im nic
[01:32.95] A jak mnie zniszczą - powstanę jak feniks z popiołów
[01:35.90] Chcę stąd odejść i zniknąć gdzieś
[01:37.98] Zarobić brudny cash, nie mówić o tym nikomu
[01:40.76] Płonę w deszcz, kiedy mijasz mnie
[01:43.09] I gdziekolwiek nie będę, będę daleko od domu
[01:45.84] Chcę stąd odejść i zniknąć gdzieś
[01:47.59] Zarobić brudny cash, nie mówić o tym nikomu
[01:50.63] Płonę w deszcz, kiedy mijasz mnie
[01:52.15] I gdziekolwiek nie będę, będę daleko od domu
[01:55.17] To ostatnia smutna historia, morału nie ma, hajs się skończył
[01:59.81] Zło? Ciągle mnie onieśmielało
[02:01.85] No a teraz jakby przyszli to pewnie bym dołączył (a jak)
[02:04.56] Bez końca świata, który ciągle nas mami i mówi
[02:07.13] "Wracaj, wracaj" kiedy nie ma już dokąd
[02:09.58] Miasta bez słońca z trudną nazwą na mapie
[02:11.44] Wybieram właśnie je, a Ty nie pytaj mnie po co
[02:14.49] I kiedy wracam do czterech ścian jestem tak sam
[02:17.43] Że ciągle tęsknie za domem
[02:19.04] I daję więcej niż mogę samemu sobie
[02:21.18] Zamykam oczy i cały płonę
[02:24.15] Chcę stąd odejść i zniknąć gdzieś
[02:25.93] Zarobić brudny cash, nie mówić o tym nikomu
[02:28.93] Płonę w deszcz kiedy mijasz mnie
[02:30.58] I gdziekolwiek nie będę, będę daleko od domu
[02:33.66] Chcę stąd odejść i zniknąć gdzieś
[02:35.45] Zarobić brudny cash, nie mówić o tym nikomu
[02:38.58] Płonę w deszcz kiedy mijasz mnie
[02:40.22] I gdziekolwiek nie będę, będę daleko od domu
[02:43.11] Chcę stąd odejść i zniknąć gdzieś
[02:45.01] Zarobić brudny cash, nie mówić o tym nikomu
[02:48.04] Płonę w deszcz kiedy mijasz mnie
[02:49.87] I gdziekolwiek nie będę, będę daleko od domu
[02:53.03] Chcę stąd odejść i zniknąć gdzieś
[02:54.52] Zarobić brudny cash, nie mówić o tym nikomu
[02:57.63] Płonę w deszcz kiedy mijasz mnie
[02:59.42] I gdziekolwiek nie będę, będę daleko od domu
[03:02.38]