Home 🎬 Bollywood 🎵 Pakistani 🎤 English Pop

Od Kołyski Aż Po Grób feat. Peja, Rafi (prod. Pantomas)

👤 RY23 🎼 Uliczny Flowklor ⏱️ 4:15
🎵 3402 characters
⏱️ 4:15 duration
🆔 ID: 12058253

📜 Lyrics

By się to niosło, to musi to być głośno
Bo do czego by doszło, jeśli daleko jak Oslo
Miałbyś głośnik, a nośnik nad Polską
Więc lepiej olśnij, swą publikę wąską

Pozwól popielu, mam wytyczoną trasę
Albo nic nie rób, albo wyjdź z tej gry basem
Weź swój styl przerób i bujaj rąk lasem
A jak jesteś nie rób, to spalisz się z czasem

Z basem, płynie tylko to, co coś warte
Potem pada, całe pokłosie martwe
Lodem, skuje poznasz po głosie Kartel
Z grodem moim przejdę, na wskroś Cię parter Ołł

HG-mon, herszt bandy świrów
To jest ten ton wieszcz antywirus
Oł, tam mój dom, gdzie rapu przymus
Do śmierci ziom lub suczy synu

Od kołyski aż po grób, będę czuł do rapu głód
Od kołyski aż po grób, bujaj rąk lasem
Od kołyski aż po grób, to ulica dom i klub
Od kołyski aż po grób, mam wytyczona trasę

Od kołyski aż po grób, będę czuł do rapu głód
Od kołyski aż po grób, bujaj rąk lasem
Od kołyski aż po grób, to ulica dom i klub
Od kołyski aż po grób, mam wytyczona trasę

Od kołyski aż po grób, to ulica dom i klub
Rymy, bity, Driny i buch zanim będę marny buu
Rychu P kolejny ruch, plus tych dwóch co dziś na bicie
Nie dają za wygraną, bo żyją, rap grają

Teraz RR raz grają, napierdala ten rap żyje
I żyć będzie wiecznie w tym twierdzeniu się nie mylę
To upragnione chwile, które zbieram je jak co dnia
A rap morda głodna, na cipkę morda głodna

Na szmal morda głodna, tak co dnia już do końca
Nie robić za gońca tylko w rapie dłoń pomocna
Legendarna postać do końca w syfie zostać
Pije sophie oto Rycha Peji postać

Nie dasz rady sprostać tej grze, bo my to czubki
Dźoje, blety lufki rap w głośnikach dudni
Dodać wódki studnia z zachodu i południa
Te brzmienie rap rozkurwia, od kołyski rap bez pudła

Od kołyski aż po grób, będę czuł do rapu głód
Od kołyski aż po grób, bujaj rąk lasem
Od kołyski aż po grób, to ulica dom i klub
Od kołyski aż po grób, mam wytyczona trasę

Od kołyski aż po grób, będę czuł do rapu głód
Od kołyski aż po grób, bujaj rąk lasem
Od kołyski aż po grób, to ulica dom i klub
Od kołyski aż po grób, mam wytyczona trasę

Od kołyski aż po grób, będę czuł do rapu głód
I reprezentował z całą wiarą poznański gród
Nadal lubię pełny klub, na parkiecie dywan głów
A z Mery Jean, którą zesłał Bóg, dawno wziąłem ślub

Urodziłem się tu by robić rap, a ty go (łap łap)
To jest brudne gówno, a nie szwedzka ABBA
Więc gadam z nadzieją, że stada osiwieją
Bo tu wpada na rejony, RR Brygada razem z Peją

Słowa kleją, wódę chleją, po dupach laski szczypią
Masz nadzieję? To miej ją! Bo głośniki ledwo zipią
Wokale już chrypią, głowy pomysłami kipią
To te rymy które wasze mózgi (raz, dwa) porypią

Degustator, świata obserwator i komentator
Co pali zielone listki i ma w dupie co ty na to
Od kołyski, wśród słabych MC, ja robię czystki
Do grobowej deski będę dawał ten sikll wszystkim!

Od kołyski aż po grób, będę czuł do rapu głód
Od kołyski aż po grób, bujaj rąk lasem
Od kołyski aż po grób, to ulica dom i klub
Od kołyski aż po grób, mam wytyczona trasę

Od kołyski aż po grób, będę czuł do rapu głód
Od kołyski aż po grób, bujaj rąk lasem
Od kołyski aż po grób, to ulica dom i klub
Od kołyski aż po grób, mam wytyczona trasę

⭐ Rate These Lyrics

Average: 0.0/5 • 0 ratings